Jump to content
Dogomania

BajkaB

Members
  • Posts

    1728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BajkaB

  1. Brunek Elu,na imię ma Brunek:loveu: Gigantyczny psiak:evil_lol: Ludziska,no dajcie po złotóweczce!Trzeba Bruna zabrac jak najszybciej ,zanim ktoś zrobi mu faktycznie krzywde
  2. Potwierdzam..Benek jest przepiękny i naprawde pilnie trzeba go zabrac.Ma zagwarantowany dom,tylko trzeba go zawieżdź. W zyciu nie widziałm takiego bernardyna.:crazyeye::crazyeye:Sięgał mi pod brode,łapska miał jak niedźwiedż,a łeb taki,ze chyba sam łeb by mi bagaznik zajął.:crazyeye:.Nie było szans zebym go zabrała do swojego autka,a o jeżdzie pociagiem to juz wogóle mowy nie ma.Wierzcie mi stałam ja słup soli i wpatrywałam sie w niego z głupia mina. ElzaMilicz przyjedzie po niego bo ma wieksze autko,ale z Milicza do Sosnowca i z powrotem to sporo kilometrów.Dziewczyna pomaga zwierzakom na wszystkich frontach i nie jest w stanie wszystkich kosztów pokryc.,zwłąszcza,zę ma swoje psiaki,tymczasy i dwójke dzieci,a konkretnie bliźniaki.:diabloti:Stąd ten apel..Właściciel musi pilnie oddać teren,a ludzie jak moga robia krzywde zwierzakom.
  3. Dzisiaj dwie wiadomości :dobra i zła... Dobra to taka,ze Kosia znalazła super dobry domek u starszej Pani,emerytki w domku z ogródeczkiem.Pani pozegnała swojego 16 letniego przyjaciela i zakochała sie w Kosi od razu.:multi::multi: Niestety,Zuzia wróciłą do nas i szukamy jej domku.To przesłodka,kochana ,przymilna suńka.Niestety super domek okazał sie totalnym niewypałem,na drugi dzień odebrałyśmy z Ula suńke..Nie chce nawet pisac na ten temat,bo musiłaby to byc same niecenzuralne słowa.:shake::angryy::angryy:
  4. Dzisiaj jest dla mnie szczegołny dzień..Rok temu odszedł za Tęczowy Most mój kochany Bill..Miał 13 lat i nowotwora śledziony..Walczyliśmy,ale niestety przegraliśmy..Odszedł mam nadzieję spokojny i szczęśliwy..Teraz znowu spaceruje ze swoim ukochanym Panem... Krótkie wspomnienie o wiernym przyjacielu... Miałem 8 tygodni,dopiero co wprowadziłem sie do nowego domku.. W wieku 6 miesięcy pilnie obserwowałem co by tu jeszcze....:evil_lol: Miałem 1 rok wyglądałem i zachowywałem sie jak typowy podlotek.. Lata mijały,a ja zmezniałem,spoważniałem,nabrałem ogłady.. A z w końcu przyszła starośc,choroba i trzeba było wybrac sie w najdłuższa podróż.. Tobie przyjacielu Odszedł twój świat, ten co pielęgnowałeś jakiś ponad - a tylko nasz Pamiętam twoje oczy, które z blasku przeszły w zmętnienie Delikatne muśnięcie dłoni naszej miłości zastygło wraz z ciepłem umykającym jak dopalający się płomień Przeminąłeś złotą barwą i puszystością pozostał zimny wiatr, który snuje się w słońcu nad zmarzliną A tak chciałeś być, milcząc błagałeś i lękałeś się pozostawiwszy jedynie myśl odbijającą się we mnie Nie potrafię wyjść z kręgu poza twój aksamit gdy tęsknienie jak zaciskiem szczęk rozgniata wspólność, której już nie będzie Jeszcze chwytałem mgiełkę unosząca się w chwili konania przeniknęła i rozpłynęła się jak czas teraz i już nigdy Pochylam się w podzięce twojej wierności i nie wiem, nie potrafię - Wiesz - w przedpokoju na wieszaku pozostała twoja smycz czy musiałeś aż tak odejść bym powrócił. Andrzej Brzezina Winiarski Kocham CIE BILL i zawsze będziesz w moim sercu...
  5. Czemu to tak daleko..Jak Brajl moze pomóc swojemu koledze z Orzechowców..?U nas jest klinika ze szpitalikiem,bardzo dobra i hotelik równiez u wspaniałej osoby..Tylko to tak daleko:-(:-(:-(
  6. Hmm,o mniszku nie słyszałam,ale spróbuje,dzięki. A suńka....no cóz..Brajl ma szczęśliwa łape do adopcji,wieć Zuzia jest juz..Sarą!:multi::multi::multi:Zamieszkała w domku z ooogggroooomnym ogrodem i z psia towarzyszka On-ką,adoptowana ze schroniska.Baaardzo jesteśmy wszyscy szczęśliwi:multi:
  7. Moje zdrowie chyba stoi w miejscu:ani lepiej ani gorzej..Teraz to juz tylko liczę na tę rehabilitacje,bo farmakologia zawodzi.Wczoraj byłam u lekarki rodzinnej i załamywała rece,ze boi sie o moją watrobe,gdyz w ciagu ostatniego miesiaca dostałam piorunujaca dawke leków.No i to włąściwie było wszystko co z tej wizyty wyniosłam nie licząc recept na te same leki:shake: Wątrobę na szczęście mam silna,bo nie spożywam żadnych alkoholowych napojów,ani tez cięzkich i tłustych potraw,wiec mam nadzieje,zę jeszcze to wszystko zniesie. Nie wiem czy jestem bardziej juz obolała czy zdołowana tym wszystkim.. Stadko ma sie dobrze. Brajl to chuligan pierwszej klasy..Po dzisiejszym totalnym zdewastowaniu koca w bagażniku i zeżarcia kawałka opacia od fotela zagroziłam ,ze wraca do Orzechowców...:mad::diabloti:Jakby co Kasia to szykuj co lepsza bude..:evil_lol: Chłopak ma silna osobowość i na spacerach awanturuje sie przy każdym płocie za którym biega cokolwiek na czterech łapach:evil_lol: Zdrowotnie odpukac..Bierze leki,a od czasu wprowadzenia leku na jelita Sulfasalazyny kupska rewelacyjne.. Bartek bierze leki na serce,ale stan jest dużó lepszy..Zważywszy jak drze morde gdzie popadnie to nawet całkiem dobry:angryy: Bonka miała troche alergicznego zapalenia skóry,ale dostała zastrzyk i juz jest w porządku.Poza tym dziewuszka zdrowa i tłucze Brajla notorycznie Borys nadal nieco kuleje,ale nie przeszkadza mu to zwiedzac okolicy na własna łapę..:angryy:Notorycznie przyprowadzaja go dzieci sąsiadki,chyba,zę akurat ma chęc sam wrócic,bo kumple też powracali do domów.. Bajka to potwór,a do tego troche przytyła i robi sie klusia..Musze jej ograniczyć nieco miche,ale to trudne bo ona nie ma żadnych oporów,zeby wyzerac z misek pozostałym ogonom,a one wszystkie to toleruja o dziwo..:shake: Kosia została odkarmiona,postawiona mocno na łapki i razem z Mojrą któa też byłą u Uli na tymczasie pojechały do Cichego Kąta,gdzie mieszkaja w biurze. Betowen wywiesił regulamin dla swoich ludzików a ludziki pieją z zachwytu. Berta ma sie super,do regulaminu dla ludzikó dodała kilka punktów i czeka na swoja prywatna wille,która właśnie jest w budowie:evil_lol: A my,tzn.ja Ula i Peter mamy aktualnie pod opieka zgarnięta z ulicy,wyrzucona z samochodu przekochaną Zuzie,której pilnie szukamy domku.
  8. A ja powtórzę ulubione życzenie mojej koleżanki,,Oby ich dopadła banda zboczonych Chińczyków,,:angryy::angryy::angryy:
  9. Wiecie,z tym moim zdrowiem to jest naprawde okropnie.:shake:Znowu wrócił ból nogi,do tego mam okropny katar i kaszel,ogólnie jestem rozbita,zdolowana i wściekłą na siebie.Niby sie lecze,ale mówiac szczerze do du... z takim leczeniem co niczego nie daje.Wala we mnie sterydy,a oprócz skutków ubocznych nie ma żadnego postępu. 17 ide juz na te rehabilitacje,choć jak tak dalej pójdzie to nie bede w stanie sie rehabilitowac.Ehh,nadaje sie do utylizacji..:shake:
  10. Moze i ja sie do czegoś przydam?Przecież ja mam Brajla-psa bez oczu.Na pewno mogę sporo podpowiedziec,ale jeśli jeszcze moge jakoś pomóc to dajcie znac.
  11. Jak zdrówko i samopoczucie kochanej dziewusi?Jak z sierścia?
  12. Dziękuje Ula za fotki,sa cudowne.Mozecie podziwiać dwa wyrwane śmierci maleństwa:Mojrę i Kosię jak śpia przytulone do siebie..Nie wyobrażacie sobie ile pracy i srodków to pochłonęło.Codzienne jazdy do kliniki,nieprzespane noce Uli,tulenie,karmienie,czuwanie.. Mówiac szczerze też jestem wykonczona ,ten tydzień dał popalic..Tyle,zę warto było. Berta po sterylce czuje sie dobrze,juz ładnie w ciągu dnia jadłą i spacerowała po ogrodzie.Kawał baby sie z niej zrobił,wazy 47 kg już Kilka fotek Berci jeszcze przed zabiegiem Tutaj Berta juz w swoim domku,w fartuszku zrobionym prze Ulę ,,na poczekaniu,,.Fotka marna,bo było już ciemno,a ja niestety mam tylko w komórce aparat.
  13. Do tej pory trudno mi uwierzyć,ze akcja umieszczenia Bethowena w nowym domku przebiegła tak szybko i sprawnie.Wspólnie z UeMka zabrałyśmy chłopaka do lecznicy gdzie został poddany ocenie weterynaryjnej.Jego stan ogólny był nad podziw dobry zważywszy w jakich warunkach sie wychowywał.Potem zawiozłyśmy psiaka do fryzjera,bo koniecznie trzeba było powycinac i powyczesywać kołtuny.W miedzuczasie juz toczyły sie rozmowy na temat adopcji.I udało sie.Wczoraj Bethowen w iście królewskich warunkach pojechał do nowego domku,domku z ogromnym ogrodem ,a przede wszystkim ze wspaniałymi,przemiłymi i dobrymi ludzikami. Jeszcze w lecznicy Piękna mordka Cudny nochalek No i jesteśmy gotowi do drogi.. Cześć Ciotki,dziękuje Wam.. O Bercie i Kosi w następnym odcinku..
  14. Do tej pory trudno mi uwierzyć,ze akcja umieszczenia Bethowena w nowym domku przebiegła tak szybko i sprawnie.Wspólnie z UeMka zabrałyśmy chłopaka do lecznicy gdzie został poddany ocenie weterynaryjnej.Jego stan ogólny był nad podziw dobry zważywszy w jakich warunkach sie wychowywał.Potem zawiozłyśmy psiaka do fryzjera,bo koniecznie trzeba było powycinac i powyczesywać kołtuny.W miedzuczasie juz toczyły sie rozmowy na temat adopcji.I udało sie.Wczoraj Bethowen w iście królewskich warunkach pojechał do nowego domku,domku z ogromnym ogrodem ,a przede wszystkim ze wspaniałymi,przemiłymi i dobrymi ludzikami. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/272/5c7f3ff806d21ed0.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze w lecznicy [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/8/76f1ff66b2bce378.jpg[/IMG][/URL] Piękna mordka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/8/702e11edaf388267.jpg[/IMG][/URL] Cudny nochalek [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/272/80ac6a7d3403a442.jpg[/IMG][/URL] No i jesteśmy gotowi do drogi.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/8/708fd82bfbbfcb5b.jpg[/IMG][/URL] Cześć Ciotki,dziękuje Wam.. No to poprosimy o zmianę tytułu i przeniesienie do psów w nowym domku:multi:
  15. Dzisiejszy dzien był wyjątkowo udany:multi:Bo przecież udana adopcja to powód do radosci,prawda? Do tego sterylka Berty przebiegła bardzo dobrze..No i malutka Kosia juz coraz lepiej sobie radzi.O niej opowie wiecej UeMka. Wszystko bedzie:fotki,relacje,ale nie dzisiaj..Po prostu padam,cały dzień jazdy i gonitwy. Moje psy obrażone,juz sie bałam,zę mi walizki wystawia za drzwi:evil_lol::evil_lol:albo zgłosza do Emir,ze je zaniedbuje..:evil_lol::evil_lol:Ale jakby co to Anetta mnie wybroni,bo dzisiejszy dzien to po częsci jej wina(i zasługa):evil_lol:
  16. Konkretnie to pies ma już dom stały,a o szczegółach potem
  17. Sytuacja wyglada nastepujaco: Pies,którego dotyczy interwencja mieszkał niedaleko mnie.Widziałam już raz tego psa,ale było to dosc dawno i wtedy nic sie nie działo,szedł z tymi ludźmiZnam Pania ,która go wypatrzyła i jej sklep.Pies jedzie na razie do córki tej Pani,któa mieszka w centrum miasta.Tyle,zę nie moze ona tego psa trzymac długo,bo ma dwa pokoje,i swoje dwa psy i kota. Piesek chodzi samodzielnie,jest brudny i głodny.Na pewno trzeba go pokazać weterynarzowi,ale nie jest to tak,zę pies nie wstaje.Wszystko rozbija sie o to,ze jest po prostu zabiedzony i zagłodzonyJestem w stałym kontakcie z Pania i jej córka Na pewno jest potrzebny dom tymczasowy i to od razu.Ja mam mieszkanko niewielkie i 6 zwierzaków,wiec tymczas nie wchodzi w rachube.Jeśłi jest ktos kto moze w tym pomoc to oczywiście prosze o pomoc i kontakt.Do Krakowa również mozęmy psa zawiedźc.Ayla,jeśłi możesz pomóc to sie skontaktuj ze mnaPodałam kilka postów temu swój telefon,ale powtórze; 666014919
  18. W takim razie niech ktoś ze mna nawiąże kontakt
  19. Spokojnie,pomozemy.W Sosnowcu z koła Emira jestem ja,UeMka i peter.Dajcie namiary na te kobiete,bedziemy działac. Jeszcze lepiej dajcie tej kobiecie mój telefon,na jutro mamy zaplanowane interwencje to od razu zadziałamy 666014919
  20. Spokojnie,pomozemy.W Sosnowcu z koła Emira jestem ja,UeMka i Peter.Dajcie namiary na te kobiete,bedziemy działac.
  21. Malutka jest bardzo zarobaczona i to była główna przyczyna niedomagań.Inwazja pasożytów w takim maleńkim ciałku mogła zabic To sunia w wieku około 7 tygodni,bedzie bardzo malutkim pieskiem,takim prawie ,,do kieszeni,,.Łatwo ja zabrac wszędzie,moze byc w kazdych warunkach,nawet w malutkim mieszkaniu,wiec zachęcamy do adopcji.
  22. Dzisiaj jechała cała ekipa piszcząco-skomląca.Oprócz Kosi,Ula zabrała jeszcze Mojre na odrobaczenie,no i Bajka w charakterze wyposazenia auta,jako stały element. Malutka waży całe ...700g!Już nie wymiotowała i nie miała biegunki w ocy.Dostała zatem na odrobaczenie paste i antybiotyk.Jutro kolejna wizyta. Jest cudowna,aczkolwiek baaardzo słabiutka jeszcze.Garnie sie do życia,ale przeważnie śpi,bo jest naprawde marniutka i nie ma siły.Mam nadzieje,zę szybciutko ja Ula postawi na łaki i zrobi sie z niej klusia taka jak Mojra. Mam troche fotek,postaram sie wstawic,ale nie obiecuje,bo dzisiaj był kolejny silny atak rwy kulszowej i z trudem ten dzien przetrwałam.Jestm bardzo umęczona i chciałabym wyreanimować sie do jutra w miare. Za to mogę Kochani powiedziec z radościa,zę dług BERTY za hotelik jest zapłacony!:multi::multi: Kilka osób wspomogło, Anetta zrobiła aukcje ksiazkowa,a UeMka dołozyła 100zł. Kamień spadł mi z serca Dziękuje gorąco!:multi:
  23. Trudno nam powiedzieć jeszcze coś konkretnego,ale malutka była dzisiaj bardzo marna.Wymioty,biegunka,osłabienie,a przecież to taki drobiazg.:-( Na pewno jest bardzo zarobaczona,ale Pani wet zadecydowała,ze najpierw musi troche mała wzmocnic,a dopiero potem odrobaczyć,bo mogłaby nie przetrzymać kuracji.Dostała zatem Kosia zastrzyki oraz kroplówke.Płakało biedactwo głosno i ząłośnie az serce pękało.:placz:Jak na razie testy wykluczyły wirusówke.Jutro rano znowu jedziemy do lecznicy. Kilka fotek malizny: Bona jest zafascynowana małą CDN
×
×
  • Create New...