-
Posts
1790 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Erica
-
No tak... :oops: Mogłyby zachorować w przypadku jeśli spotkalyby się z innym szczepem wirusa niż tym, który był w szczepionce. Teraz podobno jest nowy, silniejszy szczep. Nasze też się nie zaraziły, ale pies rodziców przeszedł na to konto kurację zylexisem; z tym, że on wtedy miał tylko jedno szczepienie na wirusówki. Ja na razie się nie denerwuję ( zresztą na celowniku mam ślusarza :cool3:), Klaudia je obejrzy, wet w Obornikach też, więc jeśli będzie jakiś powód do niepokoju to się na pewno dowiemy.
-
Pewnie wykażę się ignorancją, ale co to jest KK? Wiecie, moja wetka bardzo dobrze pamięta sytuację sprzed roku, kiedy w ciągu miesiąca zmarły dwa moje psiaki ( w tym jedna na nosówkę) i całe chuchanie i dmuchanie na pozostałe dwa. Może po prostu zaraziłam ją paranoją :niewiem: Co do samych szceniąt jakieś ryzyko zawsze istnieje, ale ja na razie nie daję się zwariować. Ewentualnie przeniosę klatkę do drugiego pokoju i przez dobę- dwie będę izolować psy.
-
To byłoby rozwiązanie idealne, ale wątpie czy możliwe. Niebieska713 - Wszyscy już 'pokazali' swoje referencje, tylko ty jeszcze nie :razz: Pozwolicie, że się podzielę moim niefajnym dniem ( trochę związane z tematem ;)). Właśnie wróciłam od wetki -to jeszcze niefajne nie było ( poza tym, że nastraszyła mnie, że jeśli szczeniaki będą chore, to będę leczyć też moje, bo mimo szczepień mogą się zaraźić...). Nieciekawie zrobiło sie przy drzwich do mieszkania... Przekrącam klucz i ... nic; zamek się zaciął :p W końcu udało mi się 'włamać', ale teraz za to drzwi się nie zamykają :angryy: No i jestem udu*** ( za przeproszeniem) jechać na wykłady nie mogę, ślusarza niet ( gatunek wymarły chyba :shake:) a i po transporterkę nie mam jak pojechać. Czerda - czy istniałaby możliwość pożyczenia transporterki z hoteliku?
-
A sprawdziłaś kwalifikacje tej osoby? [B] Pies Pustyni[/B] - Odpowiem Ci kiedy będę miała czas odszukać cytaty. :)
-
[QUOTE]Samonagradzajace? Mozesz to wytlumaczyc? Jesli chodzi o reszte,to wszystko ladnie wyglada w opisie,ale w praktyce juz takie proste nie jest. [/QUOTE] Wiesz jak czasami umacniamy w psie nieporządane zachowania np. żebranie przy stole i skakanie na nas przy drzwiach? W pierwszym wypadku pies uczy się, że usilne dopominanie się spowoduje, że dostanie cos z naszego talerza, a w drugim głaskanie go umacnia w nim przekonanie, że robi dobrze ( mówiąć kolokwialnie). Z kolei ciągnięcie na smyczy nie wymaga nagradzania, ponieważ samo w sobie niejako 'nagradza' - np. ciągnąc szybciej dojdzie do miejsca gdzie jest spuszczany ze smyczy.
-
Nasuwa mi się kilka hipotez. Opisz dokładnie zachowanie psa w domu - co znaczy, że jest "grzeczny". [QUOTE]Czytałam na różnych forach o różnych metodach szkolenia, ale chyba wszystkie opierają się na nagradzaniu...I tu pojawia się kolejny problem...On ma alergię pokarmową i o żadnych smakołykach nie ma mowy. [/QUOTE] Czy mamy przez to rozumieć, że on jest w ogóle nie szkolony? :roll: Co do ciągnięcia, to jest to zachowanie samonagradzające. Tu odzwyczajanie ( jedna z metod) wygląda tak: pies zaczyna ciągnąć, ty się zatrzymujesz ( od razu) i stoicie w miejscu tak długo, że pies będzie stał na luźnej smyczy. W ten sposób uczy się, że ciągnięcie nic nie daje. Za to kiedy idzie grzecznie - nagradzasz. Tp nie musi być smakołyk - chwalenie ( "Dobry pies") i głaskanie też się sprawdzają.
-
Nie wiem czy to mnie kwalifikuje jako sprawdzoną, ale w maju zeszłego roku ElzaMilicz przeprowadziła u mnie wizytę przedadopcyjną. Pisała o tym tu: http://www.dogomania.pl/threads/137515-Kenzie-%28Mela%29-ju%C5%BC-we-w%C5%82asnym-domu!!!-Male%C5%84ka-niestety-odesz%C5%82a-%28?p=12297609&viewfull=1#post12297609 ( to sunia z tej adopcji miała nosówkę :-() Później zaadoptowałam Ninkę z Ostatniej Szansy, która była na DT u slapcio ( wątek tu: http://www.dogomania.pl/threads/139020-Ninka-znalaz%C5%82a-swoje-miejsce-na-ziemi-%29 ). To tyle z mojej strony, ale jeśli chcesz jeszcze kogoś przysłać na sprawdzenie, to nie ma problemu. Ja się za racjonalne obiekcje nie obrażam ;)
-
[QUOTE]policja twierdzi że pies nawet na ogrodzonej posesji ma być w kojcu albo na łańcuchu.. [/QUOTE] :crazyeye: Gdzie policja taka zdolna?? Pierwsze słyszę o czymś takim
-
Uff, to dobrze, że nie przekręciłam. Dziś mam takie urwanie głowy, że o malo nie pomieszałam obiadu psów z ludzkim :razz: Transport z Wro do Obornik jest uzgodniony ( będą min jechać też sunie do mnie - odbiorę je z hoteliku w Obornikach w sobotę rano). mikoada - Podaj miejsce we Wro, z którego psiaki mają zostać odebrane.
-
Rozmawiałam z Klaudią - piesek podobno został adoptowany. O szczegółach niech ona sama napisze. Czyli aktualnie sprawy mają się tak: 2 sunie ( biało-czarna i tricolor z brązowymi brwiami) jadą do mnie. Transport: Pszczyna -> Katowice - Klaudus_ Katowice -> Wrocław - brat Ingrid - gdzie we Wro szczeniaki mają zostać odebrane? Wrocław -> Trzebnica/Oborniki - będę dzwonić do Czerdy. Niebieska - zostajesz przy jednym szczeniaku czy weźniesz jeszcze jakiegoś innego?