Jump to content
Dogomania

Erica

Members
  • Posts

    1790
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Erica

  1. Dobrze jest też wprowadzić komendę "zostaw" - najpierw ćwicz w domu, oczywiście też z atrakcyjnymi nagrodami. Pamitaj, że w roli nagrody może wystąpić też zabawa.
  2. Ano są. :roll: Ostatnio byłam jak kobieta ok40 wysadziła psa wielkości benka na chodnik ( akurat było bardzo mokro, a ona wyraźnie kombinowała, żeby nie wchodzić na trawę). Kiedy już pies wydalił zaczęła go szybko odciągać. Na to ja podeszłam i, podając babie woreczek, mówię "Proszę Pani, zapomniała Pani czegoś". Babsztyl popatrzył na mnie, popukał się w czoło i odlazł w tempie przyspieszonym :shake:
  3. Zapisuję sobie wątek :)
  4. OK, założę jak tylko przepustowość łącza pozwoli :lol: Ja poproszę o wzór umowy adopcyjnej, ale to tak bardziej przyszłościowo. Myślę, że małe i tak nie wyjdą ode mie wcześniej niż za 2 tygodnie.
  5. Ja wiem, że to średnio wychowawcze, ale na noc zabrałam Erin do łóżka. Raz, że cieplej a dwa ( i głownie o to mi chodziło) - miałam jej oddychanie 'na oku'. Spała spokojniej, oddech wyrównany, tylko jeszcze pochrapuje przez ten zatkany nosek. O 5 rano zaczęła szczekać mi prostu do ucha - domagała się żarełka :evil_lol: Także, jesteśmy na dobrej drodze :lol: Jak skończą się problemy z netem, to wrzucę świeże zdjęcia
  6. Też mam taką nadzieję. Czerda - wiesz może co stało się z tym szczeniakiem, dla którego keradko szukał mamki? mikoada - Współczuję właścicielom, ale zostawianie psa pod sklepem to czysta głupota :mad:
  7. Na razie nie wygląda na żadną poważniejszą infekcję. Chociaż ja pełnię spokoju i tak odzyskam dopiero za jakieś 2 doby. Erin jest dziś dość rozbiegana, je też więcej niż do tej pory. Do picia daję jej ciepłą, przegotowaną wodę - pije zdecydowanie chętniej niż wodę w temp. pokojowej - mądra dziewczyna ;) Jedyne niepożadane dźwięki jakie wydaje to taki trochę 'indyczy' gulgot kiedy coś niucha - nosek jest zapchany. Zastrzyki u wetki zniosła bohatersko, ale pokazała iście nieziemskie fochy przy podawaniu Immunodolu - pies moich rodziców by się nie powstydził takich numerów :diabloti: Właśnie, jak tam mama i pozostałe szczeniaki? Któraś jedzie do Niebieskiej czy obie zostają w Obornikach?
  8. Wspaniała wiadomość :multi:
  9. Ale tu się pustki zrobiły :-o Wybaczcie łamaną polszczyznę, ale znowu udało mi się złapać tylko 3h snu. Nad ranem Erin zaczęła trochę świszczeć przez sen, a rano doszedł lekki kaszel. Od razu wzięłam ją do mojej wetki: temp. 39.5, osłuchowo zupełnie czysto, ale za to mała ma powiększone węzły chłonne. Brzuchol niebolesny, uszy i oczy ok. Mała dostała Betamox 0.3ml i coś co chyba nazywa się Toltean ( czytam z książeczki, zapomniałam zabrać wydruk :oops:). Wetka nie uważa, żeby to było coś poważnego, raczej stawia na to, że Erin podziębiła się po kąpieli. Doradziła też, żeby obu psiakom podawać Immunodol. Mam go, więc tu problemu nie ma. Z innych newsów - Emma dostała obróżkę. Myślałam, że dziewczyna bądzie się irytować, a ona chyba nawet nie zauważyła. :evil_lol: Kupiłam też obrożę dla Erin, ale na razie nie będziemy zakładać, dzis i tak miała sporo stresu. Klaudia- jeśli nie masz obiekcji, to ja założę "moim" maluchom osobny wątek i powoli zacznę je ogłaszać.
  10. Ku... Napisałam dość długiego posta, ale net mi się w międzyczasie wyłączył i posta wcięło :angryy: Teraz nie mam czasu odtwarzać całości, więc będzie skrótowo, a zacznę od pytania. Jak często ja je powinnam karmić? Wczoraj dostały jeść 4 razy( puszka + ryż, w małych porcjach), dziś są jak na razie po 3, przy czym już 1h po wchłonięciu miski domagają się następnej. Ja wiem, że szczeniory mają szybki metabolizm, ale też nie chcę ich przekarmiać :hmmmm: Ktoś tu chyba pisał, że one będą dokazywać za kilka dni? Obie pannice są juz na pełnych obrotach :lol: Emma już nauczyła się wskakiwać na kanapę, a i kradziejstwo zabawek idzie jej świetnie. Dziś rano próbowała zakosić mój koc. :evil_lol: Muszę lecieć, więcej później.
  11. U mnie w mieście też jest fajnie. Niby obowiązuje nakaz sprzątania po psach, ale pojemników na psie kupy nie ma. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że obowiązuje też ZAKAZ wyrzucania ich do normalnych koszy. :roll: A kiedy kilka lat temu złożyliśmy do burmistrza petycję o zainstalowanie psich koszy ( oczywiście w piśmie byla zmianka o zakazie) to dostaliśmy bardzo uprzejmą odpowiedź odmowną. I nawet PS było :razz: "Przypomina sie o obowiązującym nakazie sprzątania nieczystości... blablabla... odstąpienie od tego, jest karane blablabla. I bądź tu człowieku mądry :diabloti:
  12. Ciesz się, że tylko zdjęcia. Ja właśnie miałam przyjemność poznać kolejną turę tych robali osobiście :eviltong: A zdjęcia też widziałam. Dziewuchy są świetne :loveu: Obie kąpiel zniosły bardzo dzielnie. Nadal mienią się odcieniami żółci, ale przynajmniej smrodek został zamieniony na zapach truskawek. :lol: Apetyt im dopisuje - zwłaszcza Emmie. Erin zjadła wyraźnie mniej, ale ona ma baardzo wzdęty brzuszek :shake: Teraz maluchy dostały dostęp do moich psów, Nina właśnie pokazuje im jak należy bawić się piłeczką, a Hathor obserwuje z bezpiecznej odległości.
  13. Też używam jednorazowych woreczków, ale mam małe wyrzuty sumienia; bo gdyby się postarać to dałoby się ekologiczniej :p [QUOTE]za woreczki się płaci, a niewielu znam ludzi, którzy uważają za słuszne inwestowanie w psie kupy [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] A ja znam niewielu, którzy uważają za słuszne wdeptywanie w psie przetrawione śniadanka. :diabloti:
  14. Drogie ciotki, razem z ksiązeczkami maluchy otrzymały imiona. Tak więc przedstawiam wam ;): Emma - ta panienka na moje psy trochę się pogapiła, po czym uznała, że można je zignorować. Za to ja zostałam obszczekana i obwarczana zaraz po włożeniu jej do klatki. Potem dostała jedzonko i nawet dała się pogłaskać. Chyba mnie lubi ;) Erin - ona jest dużo bardziej zestresowana niż Emma. Przy przenoszeniu do klatki zsikała się na siebie. Na szczęście jest lepiej kiedy są razem - Erin robi to co Emma: Emma obwąchuje jedzonko, Erin też. Emma je, Erin się przyłącza. Emma pije, no to i Erin się napije. Emma dotyka piłeczki... Erin gapi się na Emmę. :lol: Na razie tyle ;)
  15. Maluchy już są u nas :loveu: Są przestraszone i nadal aromatyzują ( tym bardziej, że w podróży wymiotowały a klatce jest już nasikane). Więcej trochę później.
  16. I Ninie też ;) OK, ja się odmeldowuję. Jutro zapowiada się dłuuuugi dzień. Sunie powinny do mnie dotrzeć ok 11, więc pierwsza relacja będzie trochę później. :lol:
  17. Dziękujemy :multi: Orzech został - można powiedzieć - zgryziony. Do mnie jadą panna z brązowymi brwiami i łaciata panienka z prawej strony zdjęcia. O wyborze zadecydowała fobia Hathor - małe, białe są 'strassssszne'. :roll: A ta biała z czarnym łebkiem jest tak urocza, że na pewno szybko znajdzie dobry domek :loveu:
  18. Zadzwonił, jesteśmy umówieni. :) Dziękuję :loveu: Też jestem ciekawa jak się ma mama. Jeśli będzie potrzeba, to mogę jej zrobić allegro. Ta sunia po prawej jest strasznie podobna do mojej Niny :lol: Ale ta biała też jest cudna. ehh...
  19. [quote name='mikoada'] Czyli do mnie jedzie to biedactwo, które się chowa pod siostrami i jedna z biało-czarnych sióstr. Tylko my nie potrafimy zdecydować :placz:
  20. Czekam na zdjęcia :loveu: ( i telefon ;)). Oczywiście dołączam się do zrzutki.
  21. Ah, ewidencja rzecz święta :roll: Klaudia, napisz jak rozliczamy tą sprawę.
  22. Dzwoniłam wcześniej na ten numer, który mi podałaś, już próbuję jeszcze raz.
  23. Np. ropomacicze....
  24. Szczeniaki i mama, znaczy? ;) Właśnie miałam do niej dzwonić
×
×
  • Create New...