-
Posts
1790 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Erica
-
[QUOTE] a razem z nim urośnie obszczekiwanie obcych, to są gotowe problemy z sąsiadami. [/QUOTE] I jeszcze agresja lękowa może się z tego zrobić.
-
[quote name='filodendron']To się nazywa mieć pecha - dać się okraść z laptopa, z loginu, z hasła i w dodatku przez złodzieja o takim fascynującym profilu psychologicznym :D[/QUOTE] No ja nie wiem. Może ktoś faktycznie tak zazdrościł jej tego pudla, że ukradł laptopa specjalnie w celu ośmieszenia biednego psiaka na Dogo :diabloti: ETA: Dopiero fajnie się zrobi jak mod sprawdzi IPy tych wszystkich kont. :cool3:
-
[B]Apollo [/B]- Biorąc pod uwagę, że nie jest to Twój jedyny problem z psem, sugerowałabym zakup kilku książek o psach i bardzo uważną lekturę. Być może pies do tego stopnia boi się obcych głaskaczy, że odmawia chodzenia w miejsca gdzie ich spotykacie. A to, że nie lubi być dotykana przez obce jej osoby niekoniecznie oznacza problemy wychowacze, może być po prostu cechą osobniczą. Pamiętaj też, że obcy nigdy nie powinni głaskać psa po głowie. Co robisz kiedy ona zaczyna się zapierać/zatrzymywać? Jeśli zaczynasz się wtedy denerwować - ona to wyczuwa i zapewne przyczynia się to do jej strachu. Jeśli stajesz przodem do niej ( ważny jest tu przede wszystkim układ stóp i głowy), to wysyłasz jej sprzeczne sygnały. Mówisz "chodź", ale Twoja mowa ciała mówi "stój". Radziłabym też zmianę trasy spacerów, najlepiej zaraz po wyjściu z domu idźcie w pzeciwnym kierunku. Możecie też zabać małą gdzieś samochodem i wracać na piechotę. Nie pamiętam - czy Twoja sunia łatwo nakręca się na zabawki? Możesz brać np. piłkę na sznurku i baiwć się z nią w teakcie spaceru. Piszesz, że przynajmniej dwie osoby muszą iść, aby szła na ten spacer. Niech jedna osoba wyjdzie kilka minut wcześniej- potem ty i pies idziecie po śladach tej osoby i voila! spotykacie się w umówionym miejscu i ta druga osoba nagradza psiaka za znalezienie jej.
-
Na Dogomanii nie ma możliwości usunięcia konta. Jak myślisz, dlaczego złodziej podszywa się pod Twoją siostrę tu? Co ma nadzieję przez to osiągnąć?
-
4 suczki. Dwie są u mnie na DT, a dwie ( kilka stron wcześniej na zdjęciach z mamą) w hoteliku w Obornikach Śl. Te, które są u mnie mają swój wątek na Dogo - link w moim podpisie. Odpowiedź znajdziesz w pierwszym poście na wątku. ;) Emma do swojego repertuary dorzuciła burczenie i powarkiwanie podczas taplania się. :diabloti:
-
OK, jestem już i mam sporo wiadomości - niestety nie wszystkie dobre ( nie stresujcie się, wszystko jest już pod kontrolą). Wczoraj wieczorem Emma wsadziła Erin pazur do oka i, jak się dziś okazało, uszkodziła jej rogówkę. :-( Ubytek ma średnicę ok. 2mm i wg weta w ciągu tygodnia oczko powinno się zagoić, leczymy Corneregelem i Tobrexem. Wczoraj oko wyglądało normalnie, poza spuchniętą dolną powieką. Dziś rano było mętne i zaczerwienione. A tak, żeby było weselej :p to jak zabrałam Erin do mojej wetki, to okazało się, że gabinet był zamknięty. Zadzwoniłam wtedy do dr Guta ( wet Czerdy) i za jego radą podałam małej Tobrex i czekałam na otwarcie gabinetu u mnie. Czerda - jak będziesz miała okazję, podziękuj mu ode mnie i przekaż jak sytuacja się rozwinęła. Do mojego weta ( wolimy wetkę, ale nie będziemy narzekać :shake:) udało nam się dostać ok16. Oto co wyszło z tej wizyty: 1) Oczko powinno się zagoić w ciągu tygodnia. Uszkodzenia wzroku się nie spodziewamy. Jeśli w ciągu 3 dni zmętnienie nie ustąpi mamy się pokazać. 2) Erin waży 2.9kg ( z 2.3kg) a Emma 3.9kg :crazyeye: ( z 2.4). W związku z tym i moimi uwagami dotyczącymi małej aktywności tej pierwszej i nadal dość dużym brzuszkiem, Erina została zbadana pod kątem sprawności serducha i ogólnego rozwoju. Wet stwierdził arytmię, raczej nieznaczną i mogącą być wynikiem stresu ( wcześniej, w poczekalni mały lab i beagel rzuciły się sobie do gardeł :roll:). Także o serducho na razie się nie martwimy, ale będziemy kontrolować przy następnej wizycie. Co do brzuszka to mamy ponownie odrobaczyć - od razu. Zwiększamy też dawkę suplementów i pilnujemy, żeby Erin zjadała całe porcje ( karmić łyżeczką? :knuje:) ;) I w ten sposób szczepienie znowu odsuwa nam się o tydzień - młode chyba biorą przykład z mojej Hathor ( ta od marca symuluje różne rzeczy byle się tylko nie szczepić na boreliozę) ;) Zdjęcia kart wizyt, dzisiejszej i tej sprzed tygodnia wrzucę trochę później. Na razie ide szukać śniadania.
-
[Trzebnica] Emma i Erin, 2mies maluchy przygarną ludzia!
Erica replied to Erica's topic in Już w nowym domu
A nie mówiłam, że Emma to pies wodny? :evil_lol: [url]http://www.youtube.com/watch?v=eT0KRa6lmyc[/url] -
Dostałam zdjęcia :loveu: Niestety nie mogę z nimi nic zrobić, bo internet kapie jak przysłowiowa krew z nosa ( mam tylko nadzieję, że nie tylko ja mam ten problem :diabloti:). Po 2h udało mi się w końcu skompletować ogłoszenie Emmy na adopcjach.org - mam nadzieję, że poszło. A tu, popatrzcie ciotki http://www.youtube.com/watch?v=eT0KRa6lmyc Nie mówiłam, że to pies wodny? :cool3:
-
[Trzebnica] Emma i Erin, 2mies maluchy przygarną ludzia!
Erica replied to Erica's topic in Już w nowym domu
Eh, sorry, że tak późno - mam migrenę i różne rzeczy mi umykają. :shake: Tekst jest na razie taki, ale dochodzę do wniosku, że nie jest zbyt dobry: [QUOTE]Emma i Erin to ok. 2miesięczne szczenięta, które po bardzo ciężkim początku, oczekują na lepsze życie. Szczegółowych informacji na temat charakterków tych uroczych panien udzielam pod tel. 7 9 6 8 7 0 3 1 ( nie odpowiadam na smsy). Sunie zą odrobaczone, czekają na pierwsze szczepienie; posiadają książeczki zdrowia, są też zachipowane. Obecnie ważą ok 2.4kg - nie będą dużymi psami. Warunkiem adopcji malucha jest wizyta adopcyjna w miejscu gdzie zamieszka piesek oraz podpisanie umowy adopcyjnej. [/QUOTE] Dzisiaj zrobię im też nowe zdjęcia, urosły dziewczyny :cool3: -
A tam zaraz kij. Mi dziś rano wystarczyła ... psia kupa :diabloti: Byłam z Nincorem na 'psiej łąćzce', był tam też facet z małym dzieckim i takim małym kudłatym nie-wiadomo-czym. Szli prosto na nas i oczywiście za nic mają "Proszę nie podchodzić!". facet radośnie oznajmił, że jego Misia lubi duże psy i niech się przież pobawią :angryy: Zmienił zdanie jak zobaczył, że wyciagam woreczek i sprzątam qu, którą Ninka właśnie wyprodukowała. A jak sobie poszli, to dalej oglądał się przez ramię z miną -> :crazyeye: :evil_lol: A jak byłam z Hathor sprawdziłam metodę " Moja jest chora". Jeszcze nigdy nie widziałam tak szybka zabranego jolecka :cool3: [QUOTE]Mam jeszcze inny patent w zanadrzu :diabloti: Jak zobaczymy panią Fionki to pobiegniemy ją przytulać i wrzeszczeć "pani! pani! jaka pani!", po czym spokojnie wytłumaczymy, że jej pies się identycznie zachowuje w stosunku do naszego i to nie jest dla niego komfortowe uczucie... [/QUOTE] Mnie się podoba :diabloti:
-
Nowy schron ma być na ul. Ślazowej (zapamiętałam, bo będzie po 'mojej' stronie miasta) . Czynny będzie chyba od końca lipca?
-
Słuchajcie, mam kilka pytań - na razie hipotetycznie ;) Moi rodzice dojrzewają do decyzji o założeniu płatnego DT, z ewentualną możliwością przekształcenia w hotelik (w późniejszym czasie). Mają jednak kilka wątpliwości w kwestiach prawnych i techniczno-finansowych. Pytam tutaj, ponieważ rodzice mieszkają na wsi 20km od Zamościa i tam też byłby DT. Z góry przepraszam za to, że pytania brzmią 'biznesowo' i może nawet oschle - moi rodzice kochają psy i aktywnie im pomagają ( sami mają 2 psy z interwencji), ale chcą też dokładnie wiedzieć w co się pakują :razz: 1) Czytałam gdzieś, że opiekun z DT nie może być opiekunem prawnym zwierzęcia. Kto więc jest odpowiedzialny za psa z prawnego punktu widzenia? Np. przy pogryzieniu? Czy zamojskie schronisko podpisuje umowy z DT, czy wszystko jest w gestii wolontariuszy? 2) Czy po przekazaniu psiaka do DT wolontariusze nadal zajmują się szukaniem mu domu, czy wszystko 'spada' na DT? 3) Jak organizujecie sprawy finansowe? Mam tu na myśli pokrycie kosztów opieki weterynaryjnej i opłaty za pobyt. 4) Jak rozwiązywane są sytuacje kiedy psu skończył się opłacony pobyt, a osoba, która go umieściła w DT 'umywa od psa ręce'? Czy podpisywane są jakieś umowy pobytu? To chyba na razie tyle - proszę o odpowiedzi.
-
Zapisuję sobię.
-
Super wieści! :)
-
Młode reagowały podobnie. One tam chyba w ogóle nie miały kontaktu z człowiekiem :shake: O pozytywnym kontakcie już nie wspominam. Beagla? Mi badziej po głowie chodził jakiś owczarek :hmmmm: Erin już dawno wyschła, ale nadal odmawia oddania przykrycia i opuszczenia moich kolan - rozpieszczony potwór się z niej robi :diabloti:
-
Szczeniak znaleziony w leśnym bagnie - cudem przeżył - ma dom !!!!
Erica replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Miał dzieciak sporo szczęścia, oby z domkiem też mu się tak poszczęściło :) -
napisałam już na jego wątku :)
-
Kikou - Chętnie zrobię bazarek dla Rudzika. :)
-
To czekam na zdjęcia i będę ogłaszać. Tylko ja nie mam pojęcia co pisać w ogłoszeniach mamy - wy ją znacie. Z E-newsów: Emmol i Erinol degustowały zawartość misek moich suk i teraz mamy biegunkę na świeżo zapastowanym parkiecie :diabloti: Erin musiała na to konto zostać wypłukana - teraz siedzi mi na kolanach zawinięta w suchy ręczniczek i się cieszy, że ma taki fajny ludzki termofor :cool3: Mam wrażenie, że to jest jej ulubiony sposób spędzania czasu - opatulona i na ludziu. Może powinnam ją ogłaszać jako berneńczyka w wersji handbag? ;)
-
Na razie dodałam go: [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/5466683_do_adopcji_toffis_psiak_bez_ucha_szuka.html[/url] [url]http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Do-adopcji-radosny-Toffis-szuka-domu-pies-W0QQAdIdZ209383496[/url] adopcje.org - czeka na akceptację. Tu zaznaczyłam opcje 'odrobaczony' i 'zaszczepiony' - daj znać czy mam odznaczyć. [url]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?rid=1&aid=4271178&cid=161[/url] Później zrobię mu jeszcze allegro.
-
[quote name='evl'] Mój pies [B]na smyczy[/B] stanowi integralną część mojej przestrzeni osobistej i nie życzę sobie, żeby cokolwiek bez pytania ją zakłócało.[/QUOTE] Gdzie mogę zamówić koszulkę z takim napisem? ;)
-
[Trzebnica] Emma i Erin, 2mies maluchy przygarną ludzia!
Erica replied to Erica's topic in Już w nowym domu
Hop na górę!