Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Postanowiłam ususzyć indyka :) Znaczy, nie całego, tylko jakieś 25 dag piersi z indyka... Pokroiłam w małe kawałki, wsadziłam w podwójną miskę z dziurami, żeby się ptaszyska nie dobrały i siedzi toto na balkonie u TŻta... Ciekawa jestem, czy tak to ma wyglądać czy lepiej to ususzyć w piekarniku a potem wywalić na balkon? Przy obecnej pogodzie balkon to jedyne miejsce, gdzie jest jako taki przepływ powietrza... TŻ twierdzi, że mięso już z wierzchu obeschło, nie śmierdzi "popsutym" tylko mięsem, przekręca to od czasu do czasu... Może obejdzie się bez piekarnika?
  2. [quote name='Unbelievable']gud lak :diabloti:[/QUOTE] Sęk ju ;) Żyjemy! :multi: I pies nawet nie narobił za bardzo siary :evil_lol: Za to ma nową koleżankę, borderkę Grację ;) To, że chciała się za łby łapać z ONkiem było do przewidzenia, chociaż dało się powoli odkręcić, ale w pewnym momencie Zu podlazła do ONka zbyt blisko (szła w stronę borderki i nie zauważyła, że COŚ leży na drodze :evil_lol:) toteż on chciał jej urwać, więc ona jemu też no i do końca już tak świrowały, aczkolwiek Zuzanka w stosunku do ONka uspokaja się w pół sekundy a ten dziamie, dziamie, dziamie... :stupid: Ogólnie zaskoczyło mnie to, że pies może być tak wyprany z instynktów, ONek nie aportował, w ogóle nic, żadnego zainteresowania... Za to Zuzanek patrzył z dziwną miną, jak Lila próbowała zainteresować ją frisbee, wydając dziwne odgłosy :evil_lol: Pies patrzy, patrzy... Myśli... Hm, rzuca talerzem, talerz sobie leeeeeci, ale osochozi? :hmmmm: A jak chciała zabrać psa ze sobą kawałek dalej to pies spanikował i się schował za mnie :roflt: Mamy misję: odwrażliwiać sukę na ONki (na sukę malinois po kilku minutach i kilkunastu kawałkach parzonego indyka przestała w ogóle zwracać uwagę :cool3:)... Może za jakieś 15 lat się uda :evil_lol: Zdjęcia będą, jak mi TŻ je wyśle :eviltong: [B]Edit[/B]: już to widzę, że następnym naszym psem będzie wychuchany szczeniaczek z hodowli, ehe :roll: Jak do adopcji będą się zdarzać takie cuda... [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98228930.jpg[/IMG] [quote name='rita60']wiek: ok. 3 lat wielkość: duza rasa: doberman To piękny, przyjacielsko nastawiony doberman. Jest spokojny i zrównoważony, lubi kontakt z człowiekiem, łagodny w stosunku do innych psów. [/QUOTE] :placz::placz::placz:
  3. Zaraz jedziemy, bo zajęcia przeniesione na dzisiaj :eviltong:
  4. [quote name='ladySwallow']Na wszelki wypadek zawijaj jej jeszcze pyszczek bandażem - może zniesie to z taką godnością, jak Marian :evil_lol:[/QUOTE] Nie sądzę :evil_lol: znając Zu to pewnie by kwiczała jak prosiak, jak to zwykle bywa, chociaż wczoraj u weta jak się położyła na stole to mi szczęka opadła, nie powiem ;) ale to pewnie przez burzę z piorunami :evil_lol: [quote name='Unbelievable']i jeszcze obroża elektryczna jakby się wyswobodziła : P[/QUOTE] :splat: no wiedziałam, że o czymś zapomniałam... Chyba jeszcze nogi muszę jej związać :hmmmm:
  5. Y no ten tego... :roll: Jutro [B]być może[/B] będą jakieś foty (a może pojutrze), bo wybieramy się na szkolenie z dziewczynami, które pracują ze swoimi psami i same je szkolą do różnych egzaminów ;) Mam nadzieję, że kontakt z normalnymi, dużymi psami trochę ostudzi zapał Zuzanki do mordowania innych psów BO TAK :stupid: Gdyby ktoś był cekawy, tutaj stronka jednej z dziewczyn: [URL]http://www.afilar.yoyo.pl/kontakt.html[/URL] Ze spraw śmiesznych i mniej ważnych - na innym forum jakaś pani sugeruje mi, że powinnam swojego morderczego, krwiożerczego pitbulla wyprowadzać w kagańcu, bo nie lubi wrzeszczących bachorów i potrafi na takie nawarczeć albo naszczekać :diabloti: Na nic tłumaczenia, że mój pies jest ZAWSZE na smyczy i pod moją kontrolą i sam nie dąży do kontaktu z innymi stworzeniami, bo wie, że to ja bronię i załatwiam ewentualnych prześladowców ;) Na następne urodziny kupię Zu klatkę na kółeczkach, założę kaganiec na ryj, kolczatkę na szyję, kołnierz weterynaryjny dookoła tego wszystkiego i będę tak wyprowadzać pieska, żeby słodkie dzieciaczki mogły nad nim poskakać i podrzeć paszcze bez uszczerbku na zdrowiu :loveu:
  6. Dziewczyny, ma któraś z Was pojemnik britowy na BC? On jest metalowy czy jaki? Dobrze się sprawuje?
  7. Oczywiście, że może ją pokryć (widziałam już różne miksy, m.in. jamnika z... dobermanem. Psy jak czują instynkt to są zdolne do wszystkiego...). Mało tego, jeśli będzie dużo dużych szczeniąt, to mogą ją rozerwać od środka.
  8. No napiszcie coś w końcu! Nawet ja się odezwałam, bo nie wytrzymałam, a głównie tu siedzę jako cichy obserwator :evil_lol:
  9. [quote name='Ewcia38']Stare...a gdzie nowe???:mad::mad:[/QUOTE] w Afryce :evil_lol: Czytam już jakiś czas i od razu mogę sobie humor poprawić, wchodząc tutaj ;) Olek, jak tam młody? Wygląda kwitnąco i... wieeelki jest :lol: Dużo mu brakuje do Czarka?
  10. [quote name='Czekunia']Spróbujcie na kupożerców nieoczyszczone, wołowe żołądki:cool3:. Śmierdzą jak nie wiem co, ale psy za nimi szaleją. Mój coprawda gówien nie tyka, ale labradorka kumpeli namiętnie wcina, wszystko co spotka na drodze. Wiem, że jak tylko zaczęła dostawać te żołądki, nic śmierdzącego na spacerach nie zbiera:lol:. Ale ostrzegam - odór żołądków jest nie z tej ziemi, no bo w końcu nieoczyszczone...:eviltong:[/QUOTE] Rany boskie, ja nos zatykam przy wędzonych śmierdzielach, nie wyobrażam sobie nieczyszczonych żołądków w pokoju, przynajmniej póki mieszkam z rodzicami, bo mnie eksmitują w trybie natychmiastowym :evil_lol:
  11. [quote name='gops']moja tez przez sen wydaje rozne dziwne odglosy , czasami przyprawiajac mnie o zawal , jak z jakiegos horroru :roll: dosc czesto biega we snie , a czasami merda ogonem naprawde jak patrze na Zu to jest moja suka jak byla szczenikiem , identyko ;) co do psich rzeczy :diabloti: dla mnie ich nigdy nie ma za duzo , walizka dla psa to podstawa kazdego wyjazdu :lol:[/QUOTE] Któregoś dnia zaczęła chrapać tak głośno, że nas obudziła, a najlepsze jest to, że wcale nie mogliśmy jej dobudzić :evil_lol: Trzeba było psa podnieść i potrząsnąć, żeby się ocknął, co prawda patrzył z wyrzutem później, no ale albo ja albo mój pies, nie? :diabloti: [quote name='akaka']witam Zu :) widzę że też kapcioszki ma przycinane :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Kapcie to nasza zmora, dzisiaj musiałam psa umieścić w kokonie z ręcznika tak, że tylko jedna łapa wystawała - ta do wycinki, bo dawno jej nie obcinałam i się bydlę odzwyczaiło :roll: [quote name='Obama']No to miłej podróży i bawcie się dobrze! :)[/QUOTE] Nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć ;) [quote name='Unbelievable']No, to ja też życzę miłej podróży ;) i żeby się Zuzanka zachowywała w przedziale :diabloti:[/QUOTE] Zapewne uzna, że przedział jest NASZ, więc biada przygodnym podróżnym :evil_lol: A tak serio, mam nadzieję, że konduktor nas nie wywali :roll: Jakby co, pies nie będzie szczekał, bo biorę poskramiacz (piękny żółty spryskiwacz do kwiatków, którym psikam psa w ryłko jak wpada w szał szczekania - tak, tak, jestem potworem, ale jak ktoś mi podrzuci lepszy sposób sprowadzenia psa na ziemię to słucham uważnie :diabloti:)... Najgorsze moje zmartwienie na dzień dzisiejszy brzmi - jak ja wysikam psa w ciągu tych 15 godzin?! :shake: Wyjeżdżamy za równe dwa tygodnie a ja dalej nie mam pomysłu jak to zrobić, bo Zu potrzebuje 2m2 trawy na odlanie się... albo drzewa :roflt: A ja się absolutnie zakochałam w obróżce Trixie Pirates :loveu::loveu::loveu: Wiem, że mam czarnego psa i nie będzie ładnie wzorku widać, ale może po wakacjach, jak odbuduję swój budżet (haha) to jej sprawię komplecik - obróżkę 20 albo 25mm i smycz :oops: TŻ mnie zabije :roll: [URL]http://www.futrzakowo.pl/produkt-5607.html[/URL] I tutaj w temacie obrożowym, na Aresie Marty_Ares: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/148725-Obro%C5%BCe-szelki-smycze-vol.-2?p=15123940&viewfull=1#post15123940[/URL]
  12. Brit jest super - a jak od czasu do czasu dodasz jeszcze Dropisławowi łyżkę oliwy z oliwek albo innego tłuszczyku w tym rodzaju do karmy to będzie miał taki włos, że się będą za nim na ulicy oglądać :cool3:
  13. Poczytałam wątek i zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest siostra mojej Zuzanki :hmmmm: Też małe toto, puchate, niby słodkie, a jak się coś nie podoba to i obwaczreć potrafi i zębami złapać... :diabloti: No i to łapanie much za wszelką cenę, też znajomo brzmi... :evil_lol: A panienka teraz waży już pewnie więcej, niż 7 kilo ;) Potrzeba jej mądrego domu, gdzie się nie przestraszą jak pies pokaże zęby...
  14. evel

    Jaguszkowo

    O rany. Ja nie przepadam za jamnikami, szczerze mówiąc :oops: , ale Twoja suczka jest obłędnie piękna! :)
  15. A moja tymczaska też lała jak sikawka, potrafiła wrócić ze spaceru i nalać na środek dywanu :roll: Mała miała lęk przed samochodami, więc najpierw obdzwoniłam wszystkich wetów i wszyscy zgodnie mówili, że takie sikanie podczas pierwszej cieczki to normalne :roll: I rzeczywiście, Nince samo przeszło, ale lepiej sprawdzić czy z Monką wszystko OK :)
  16. Zu dostaje codziennie 2 RumenTabsy i jednego jakiegoś procha z minerałami, no i po jakichś 2 tygodniach takiej kuracji fascynacja kupami trochę zmalała ;) Aktualnie nakupiłam też trochę śmierdzieli (obecnie pies wsuwa wędzoną tchawicę, nie powiem, wali jak nieszczęście toto :evil_lol:), może jej przejdzie całkiem :razz:
  17. [url]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/Axel/IMG_0875.jpg[/url] no słodki jest jak nie wiem :loveu: i jeszcze ta różowa gumeczka :evil_lol:
  18. [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/dzieci-berty-29072010-084.jpg[/url] to wiem, że dżastowe ;) ale te to czyje som? [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/Umbro-I-Visa-Senator--29072010-003.jpg[/url] [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/Umbro-I-Visa-Senator--29072010-202.jpg[/url] hahahaha, jaka mina Tutosława, o nie :roflt:
  19. [quote name='marra']:crazyeye::crazyeye::crazyeye::angryy: chyba musisz zainwestowac w tabletki odrobaczające w ilościach dużych :shake:Oby tylko ta mysz była zdrowa, niczym nie zatruta:shake: Mój pies kiedyś rozszarpał szczura...[/QUOTE] Na szczęście zdążyła ją tylko powąchać, bo wydarłam się tak, że pewnie w Warszawie było mnie słychać :evil_lol:
  20. Moja suka mnie zadziwia... "Hm, nie mogę jeść kup, ale nic nie mówiła chyba o mysich wnętrznościach?" aaaaaaa :mdleje:
  21. [quote name='gops']czy Zu zawsze spi z pokazanymi zebami ?:lol: ciesze sie ze macie sukcesy w ujazmieniu Zu ;) i zazdroscimy wyjazdu nad morze :oops:[/QUOTE] No, często jej się to zdarza. Ogólnie Zu jest chrumkającym stworem, podejrzewam, że tak już będzie miała po przebytym kk, plus alergia na różne pyłki i trawki - jak się wtarabani w jakieś krzaki to później biega, kicha i tarza się w trawie ;) Oprócz tych odsłoniętych zębów, często śpi z otwartymi oczami (za pierwszym razem myślałam, że dostanę zawału! :oops:) i przez sen warczy, biega i mruczy. Czasem też układa jęzor w taki dziubek i mamla, wtedy się śmiejmy, że chyba jej się śni szczenięctwo i mama-mleczarnia ;) [quote name='Feigned']co do przyklejenia do nogi, kiedy idzie obok pokaż jej smaka, który masz w drugiej ręce (nie w tej od niej, tylko zewnętrznej :lol:) i dawaj żarcie jak najbliżej nogi, tzn. nie przy samej nodze, ale tak bardziej przed nią :lol: wtedy pies jest bliżej, my tak uczyliśmy, tylko pamiętaj, żeby nie karmić ręką od psa - ja o tym ciągle zapominałam i później musiałam eliminować skakanie do ręki :lol: no i standardowo, stopniowe wycofywanie żarcia. Mam nadzieję, że dość zrozumiale napisałam :evil_lol: zazdroszczę wyjazdu :) uwielbiam morze, a jakbym jeszcze mogła jechać z psami.. :loveu:[/QUOTE] Dzięki za radę, widzę, że musimy jeszcze sporo popracować, ale mam nadzieję, że będzie dobrze :) [quote name='fioneczka']bystra ze mnie babka, odkryłam że ZU w Twoim podpisie to link do wątku :oops: [URL]http://img94.imageshack.us/img94/8397/dsc7318b.jpg[/URL] uśmiech szczęśliwej dziewczynki ... oczka ma takie bursztynowe :loveu: [URL]http://img63.imageshack.us/img63/348/033110110212.jpg[/URL] o rany ... :loveu::loveu: [URL]http://img412.imageshack.us/img412/4795/dscn4460.jpg[/URL] ... nuda ;) [URL]http://img248.imageshack.us/img248/6439/dscn4520.jpg[/URL] ... no ruszcie się :) poczytałam Twoje kwietniowe wpisy po sterylce ... upłakałam się ze smiechu :evil_lol: nie wiem tylko czy będzie mi tak wesoło jak Mona będzie miała sterylkę :roll: [URL]http://img171.imageshack.us/img171/5254/dscn5285r.jpg[/URL] ooo rany karcer :roll: ... biedna niunia ;) [URL]http://a.imageshack.us/img267/7412/dscn5482.jpg[/URL] jest świetna ... a miny trzaska bezbłędne teraz będziemy zaglądać częściej[/QUOTE] Lepiej późno niż wcale :p Dziękujemy za wszystkie miłe słowa i zapraszamy ponownie ;) Jak tak popatrzyłam na rzeczy psa, to chyba będzie musiała dostać własną walizkę :roll: Tylko kto to będzie nosił? :evil_lol:
  22. [quote name='sachma']hymm ogólnie to on sobie żyje na swojej ziemi i pozwala nam po niej chodzić ;) jest wspaniałomyślny :) czasem żąda daniny za przejście, ale jak widzi że nic nie mamy to odpuszcza.. Felek ma złamane skrzydło i w czasie leczenia za bardzo przyzwyczaił się do ludzi.. zoo go nie chciało, a my mamy duży staw i prawie hektar ziemi.. więc go wzięliśmy do siebie.. trafił do nas z odleżynami (leczenie odbywało się w stajni..) i był strasznie chudy.. przez całą zimę (dostaliśmy go jakoś w styczniu?) robiliśmy mu przeręble i nosiliśmy jedzenie - teraz w sumie dalej go karmimy, bo się nauczył i jak nie dostanie jeść to siada na schodach i marudzi (syczy i prycha na każdego kto do domu wchodzi i kto z niego wychodzi + odgania obcych i robi na wycieraczkę :P ) Chodzi za nami jak pies, reaguje na imię i wołanie. Ogólnie jest z nami bo chce - raz nam uciekł, zapomniałam zamknąć bramki prowadzącej do rzeki , wyszedł i spłyną w dół rzeki - po 24h wrócił piechotą, bo było to po roztopach i nurt był silny, po za tym widziałam jego ślady przy brzegu ;) , więc siłą go nie trzymamy - jakby było mu źle to by nie wracał ;) brama jest cały czas otwarta, czasem przy niej stoi i patrzy na samochody, ale nie wychodzi po za teren :)[/QUOTE] Znaczy pan i władca :evil_lol: Łabędzie są wredne i przebiegłe :eviltong: mnie kiedyś jeden parkowy łabędź podziobał, jak miałam ze dwa lata, chyba mu się nie spodobałam :roll: [quote name='sachma']Wróciliśmy z Chojnic [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] wybitnie obiecujący i 2 miejsce w Best Baby [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Brawo! :)
  23. To jest specjalna kac-mina :evil_lol: podobna trochę do miny błogiego zdebilenia, jak poniżej ;) [IMG]http://a.imageshack.us/img836/9437/dscn5479m.jpg[/IMG] Jako, że znowu mamy temperatury prawie-że-równikowe, pies zajmuje się głównie tym: [IMG]http://a.imageshack.us/img185/7295/dscn5483.jpg[/IMG] I dla porównania - kapeć przed: [URL]http://a.imageshack.us/img72/2975/przedb.jpg[/URL] oraz kapeć po: [URL]http://a.imageshack.us/img836/2149/95798512.jpg[/URL] . Po takim wystrzyżeniu do łysa mam spokój na jakieś dwa tygodnie, później znowu zarasta :mdleje: Ostatnimi czasy Zu nawet jak przypuszcza atak na kota bądź psa, wystarczy ją skarcić, szurnąć nagle w drugą stronę, zrobić pięć kroków i wrócić a drugi raz minie ten sam obiekt już na spokojnie. Daje mi to nadzieję na to, że może kiedyś będziemy mogli mieć kota ;) Oczywiście, jestem przygotowana psychicznie na to, że musimy sobie sprawić kota, który psu spuści porządny łomot tak ze trzy razy i będzie spokój :evil_lol: Ćwiczymy chodzenie przy nodze z kontaktem, pies skakał na mnie tylko pierwszego dnia, teraz jest już całkiem przyzwoicie, ale nie mam pojęcia jak ją "przykleić" do nogi :hmmmm: Oczywiście, kilka razy ją przesunęłam butem jak mi wlazła pod nogi i wiem, że absolutnie jej nic nie bolało, bo musiałabym ją kopnąć, a to było tylko przesunięcie, ale za każdym razem musiała narobić takiego wrzasku, jakbym ją wrzątkiem polewała :shake: Kolejny raz zaatakowała nas puszczana luzem suka w typie JRT, tym razem zamierzam sprawę oficjalnie ruszyć i napisać piękny list do wójta; ciekawam, czy coś zdziałam, bo właściciel suki to policjant, ale choćby był nawet papieżem to nie odpuszczę dziadowi :mad: No i powoli szykujemy się nad morze. Będziemy jechać pociągiem przez całą noc, Zu pewnie będzie chciała pożreć każdego wchodzącego do NASZEGO przedziału, włącznie z konduktorem :diabloti: ale jako, że będzie nas 4 osoby plus plujący, warczący pies to mam nadzieję, że nie znajdzie się jakiś szaleniec, który dobrowolnie się do nas dosiądzie, bo wtedy będę musiała zapuszkować psa :roll: Swoją drogą, zostawiłabym psa w domu, ale jak ją zostawiam nawet na jeden czy dwa dni to po powrocie zastaję bezmózgiego ("siad? jakie siad?!"), ciągnącego na smyczy i prującego się do wszystkich psów debila zamiast prawie już normalnego psa :splat: Po prostu jesteśmy na siebie skazane :diabloti:
  24. Widzę, że ten Twój bakcyl wystawowy to tak na poważnie ;) [quote name='Kisses']Teraz u nas takie upały, że pies po kilkunastu minutach biegania itp. praktycznie kładzie się na trawie i leży :roll:[/QUOTE] U nas to samo, pies zajmuje się głównie leżeniem, bo taka duchota :roll:
  25. A tak w ogóle, to chciałam napisać, że super wygląda Miśka w tych obrożach, jak dla mnie naj jest czerwony pitman (?) i rogz :loveu: A powiedz mi, takie jasne szelki Ci się nie brudzą szybko?
×
×
  • Create New...