Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Basiu, co do sterylki Białej, to możesz zgłosić zabieg do zrefundowania ze sterylkowej skarbonki - zwracają chyba 75% kosztów.
  2. Czekolada została zaszczepiona na wściekliznę przez jakiegoś weterynarza-barana :roll: który stwierdził, że inaczej nie wyda zaświadczenia o stanie zdrowia psa. Ciemnogród... I tak trzeba będzie doszczepić pewnie za jakiś czas :shake:
  3. Nie wiem, co chcecie od zakręcanych adresówek, mój zwierz szalony ma od roku i nie narzekamy ;)
  4. Ja ją wiozłam w szelkach i w obroży i na smyczy z dwoma karabińczykami, wszystko było OK. Adresówka koniecznie musi być.
  5. [quote name='furciaczek']Mala bedzie w transporterku jechac, czy luzem na smyczce?[/QUOTE] Luzem, niestety nie mamy transporterka ani skąd go wziąć. Powinna jednak dostać na podróż szelki i obrożę, na wszelki wypadek (chociaż jak się czegoś przestraszy to nie zwiewa a zastyga w bezruchu i wykazuje bierny opór...).
  6. Ja mogłam dotykać stopki, ale tylko lewej, prawej nie, bo fuj i ble ;)
  7. Ja mam tylko jednego, a plany na jeszcze trzy całkiem różne, ale to jeszcze daleeeeeko i na pewno nie w jednym czasie wszystkie ;)
  8. Zdjęcia byś wrzuciła z tych domowych przytulańców, a? :razz:
  9. Tak, zabijmy wszystkie psy w schroniskach! Tfu, co ja mówię, w ogóle zabijmy wszystkie psy, przecież na świecie zawsze się jakieś znajdą, takie, które potrzebują naszej pomocy! Nadinterpretacja galopująca, miłego dnia ;) I tak, możecie sobie pisać ile chcecie, ale ja dalej będę ZA usypianiem ślepych miotów poza zrzeszonymi hodowlami, niezależnie od tego czy są w schronisku czy w DT, bo mnie to nie robi akurat różnicy, ZA usypianiem psów schorowanych, przebywających w schroniskach/DT, na których leczenie idą szalone pieniądze, ZA usypianiem psich staruszków, kiedy już im braknie woli walki o dalsze życie, ZA kastracją zwierząt niehodowlanych bądź po prostu ich nierozmnażaniem. Jak przestanę znajdować co chwilę nowe psy na ulicy, jak przestanę widzieć w schronach zdychające we własnych gównach szczeniaki, jak przestanę widzieć na cosobotniej giełdzie dzikie tabuny handlarzy i kupujących to może zmienię zdanie.
  10. Dziewczyny i chłopaki, sorry wielkie :oops:, ale mam swój pierwszy zwrot z adopcji :roll: [url]http://www.dogomania.pl/threads/197689[/url]
  11. Mareksy, nie mogę Ci wysłać PW - może skrzynka zatkana?
  12. Pięknie dziękuję wszystkim :Rose: wysyłam PW sukcesywnie ;)
  13. Jestem (pięć godzin pod drzwiami siedziałam ale się opłaciło ;))! Już nadrabiam i piszę PW do deklarowiczów, zmieniam pierwszy post i w ogóle.
  14. [quote name='behemotka']Jeżeli propagujemy uśmiercanie schroniskowych psów schorowanych, starych, niepełnosprawnych etc., to dlaczego nie takich samych psów domowych?[/QUOTE] Bo te domowe nie muszą czasem walczyć o każdy dzień swojego życia a schroniskowe tak? Bo często takie psy są zagryzane przez współtowarzyszy niedoli w schroniskowych boksach? Bo często umierają w męczarniach? Bo...?
  15. [quote name='Paulix']Ja bym raczej nie zastosowała takiej metody, bo jeżeli wszyscy obcy będą psa obdarowywać głaskaniem i smakami to potem na spacerach mamy psa, który ciągnie do każdego, żeby się przywitać, to samo w domu.[/QUOTE] Nie do końca. Wystarczy wprowadzić smakołyki od obcych, owszem, ale za wykonanie konkretnej komendy, np. siad. Spotykani na spacerach przechodnie raczej nie wydają komend obcym psom ;)
  16. A to Ci logika - w schronie usypiać słodkie szczeniaczki można, a w DT już nie, bo moralność zabrania. Sorry, dla mnie nie do pojęcia.
  17. Jeśli mogę się wtrącić - chyba wszystkim zależy na czasie...
  18. [quote name='Yorkomanka']mogła poprosić a [B]pies się cieszył na nasz widok[/B][/QUOTE] Znaczy co robił? Wiesz, akit też piszczał i machał ogonkiem, jak widział pieeeeskaaaa innego, ale jak ten pieeeseeek podchodził, to akit nim walił o glebę :evil_lol:
  19. [quote name='Balbina12']Rozumiem,że to nie jest jej wina,ze mój pies agresywny no ale czy to taki problem odsunąć się kawałek tym bardziej,ze ja naprawdę nie łażę z F. pod nosami innych psów tylko staram się wlatywać nawet w krzaki jak idzie psiak którego mój nie lubi..baba chamska ale ty też...[/QUOTE] A ja tak się dzisiaj zastanawiałam... Jak specjalnie odchodzę ze swoim psem to sobie można do nas podejść, nie? :cool3: Widząc innego psa, który holował swojego pana (no nie był to malamut, więc się lekko zdziwiłam, bo to tylko mały kudłacz-awanturnik, tak z 15kg) w naszą stronę, posadziłam Zu na chodniku, po czym piesek wciągnął pańcia prosto na nas, więc ruchem godnym karateki wyciągnęłam Zu sprzed psiego nosa tak, żeby go jeszcze po drodze nie użarła, przerzuciłam na drugą stronę i posłałam panu mordercze spojrzenie... Ale chyba nie pojął aluzji.
  20. Ziuzia mi napisała na pw, że może jechać w środę, czwartek lub piątek RANO. Za niedługo zresztą powinna tu się pojawić, bo wyszła tylko na chwilę ;)
  21. [quote name='Taya']...nie wiem,dlaczego. ale byc może z tych samych powodów, dla których większość osób na dogo szczenięta usypia... z powodów przekonań(nie mylić z religią), powodów przemyśleń lub z jeszcze jakichś innych. To nie jest dyskusja na temat moralności wyboru eutanazji, tylko na temat nie dopuszczenia do ciąży.[/quote] No pewnie. Z powodów przekonań... Nie z powodu takiego, że w Polsce mamy od cholery bezdomnych psów, na pewno nie. Po prostu niektóre dogo-cioteczki lubią sobie zamordować jakiś miocik kundelków od czasu do czasu. [quote name='Taya']A mi się "oszczeniła" klacz na tymczasie. I co teraz, uśpić? Do rzeźni z nim? Tu pojawia sie straszny problem, bo źrebięta jak na złość rodzą się widzące...[/QUOTE] Nie mam pojęcia, jaka jest sytuacja koni w naszym kraju, za to wiem, jaka jest sytuacja psów - jest ponad 100 000 psów w schroniskach, a jakby policzyć te na ulicach, w lasach, na wsiach latające samopas to pewnie by ta liczba zdecydowanie wzrosła.
  22. [quote name='an1a']Masz Yorka? Ile waży? Jakie stwarza zagrożenie dla otoczenia? W przypadku mojego psa szkolenie na kolcach trwało prawie 2 lata - poświęciłam swój czas, każdy spacer i każdą możliwość, żeby z nim pracować. Kolce nie oznaczają pójścia na łatwiznę. Ilości smaczków nie będę wliczać w to wszystko, bo kolczatka ich nie wyklucza, a była praca na zasadzie kija i marchewki. Dzięki temu cały czas tworzymy zgrany duet.[/QUOTE] Weź nie przesadzaj :roll: Przecież mogłaś Nerusiowi klikać, jak akurat przypadkiem nie wyrażał chęci, żeby kogoś pożreć :diabloti:
  23. [quote name='_Migotka_'] Tattoi, mam pytanko - czy 7 tygodni to na pewno nie za wcześnie? W lecznicy, do której jeżdżę ze swoimi zwierzakami jest plakat i podziałka, w jakim wieku można odłączyć szczeniaczka, kociaka czy króliczka od matki, i przy psach pisze że minimum 3 miesiące, a więc 12 tygodni.[/QUOTE] Z hodowli psy wychodzą zazwyczaj około 7-8tygodnia, oczywiście wszystko zależy od rasy,mogą być dłużej, ale na pewno nie krócej jak 7tygodni. Za to 12 tygodni z matką na pewno muszą być kocięta, żeby się w pełni nauczyły, że gryzienie boli i takie tam, bo później jest nieprzyjemnie z taką zbyt wcześnie odłączoną od matki piranią :evil_lol:
  24. behemotko, a dlaczego szczeniaki nie zostały uśpione zaraz po narodzinach?
×
×
  • Create New...