-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
[quote name='Autodiagnostyka']Polec mi wiec prosze cos lepszego dla mojego owczarka i nie kieruj sie ogolem bo tak jak pisalem wczesniej probowalem wielu karm i zostalem przy RC.Czy tak ciezko to zrozumiec ,ze mojemu pieskowi to odpowiada,a wypina sie na wynalazki jak i na tak zachwalany Orijen 6 fish?[/QUOTE] Ja nie jestem żadnym specjalistą od żywienia żeby coś polecać bądź nie ;) Po prostu RC obecnie to szit i szkoda tym truć psa, naprawdę. Co próbowałeś? Ja bym szukała takiej karmy, jaka mi odpowiada cenowo i jakościowo aż do skutku, patrząc przede wszystkim jak pies się czuje na danej karmie. Moja osobista suka alergiczka jest na BC lamb&rice. Jestem zadowolona z efektów i uważam, że jeżeli psu odpowiada dana karma to nie ma co zmieniać i przepłacać tylko dlatego, że coś jest niby takie super. Ponoć najlepsze: Taste of the Wild, Orijen, Wolfsblut, White Wolf. Z innej linii, mniej mięsne, ale nadal trzymające pewną jakość - Acana, Bozita, Purina Pro Plan, Brit Care, Nutra Gold, 1st Choice, Biomill, może Fitmin. I pewnie wiele innych, to tylko przykłady... Skończyła się już era, gdzie były albo RC, Eukanuba, Purina Dog Chow (jakościowo zresztą jak marketówka) albo Pedigree, Chappi i inne Azorki czy Puffi z Biedronki ;)
-
[quote name='toyota'] Nie jest niczym złym kupno rasowego psa , nie popadajmy w paranoję...Nie każdy ma tyle empatii w sobie, że wybiera pieska ze schronu. [/QUOTE] Nie każdy ma takie możliwości, żeby brać psa po przejściach ze schroniska, nie oszukujmy się - czasem "prawdziwe oblicze" wyłazi z psa dopiero po jakimś czasie w DS. Jeśli ktoś szuka psa z konkretnymi predyspozycjami, z określonymi cechami charakteru oraz wyglądu, z dobrą socjalizacją, po zdrowych, przebadanych rodzicach, nie widzę w tym nic złego. Jeśli natomiast upodobał sobie jakąś rasę i szuka okazji jak tu nie przepłacić to już głupota.
-
Boże jedyny. Zanim zaczniesz ferować wyroki pt. TY UWAŻASZ, TY NIE WIESZ, poczytaj ze zrozumieniem cudze posty. NIGDZIE nie napisałam, że dominacja w świecie zwierząt to krzyki i walka. To LUDZIOM się wydaje, że ten, kto głośniej krzyczy ma zawsze rację. A wcale tak nie jest. Wszystko fajnie, wszystko pięknie, ale - zaskoczę Cię! - psy nie uważają ludzi za inne psy, więc jak mogą razem z nimi tworzyć stado, gdzie panuje hierarchia? Czy krokodyle tworzą stada z żyrafami a słonie z lwami? Jak ktoś ma odrobinę oleju w głowie to ułoży właściwie psa bez żadnych pierdółek związanych z teorią dominacji typu przechodzę pierwszy przez drzwi, bo jestem alfą, jem pierwszy, bo jestem alfą, ty masz zakaz wstępu na łóżko, bo to moje alfowe łóżko i tak dalej. Jak dla mnie wystarczy po prostu konsekwencja, jasne zasady, przyjemności w razie posłuszeństwa i poprawnego wykonywania poleceń, czasem kary, korekty, gdy pies przegina. I nie trzeba do tego dopisywać nie wiadomo jakich, wydumanych teorii. I dalej nie rozumiem - dlaczego smakołyki są zakazane w wychowaniu, bo może mi coś umknęło?
-
[quote name='Autodiagnostyka']Pies pochodzi od wilka.A wiesz czym wilki naturalnie sie odzywialy poza miesem?Odpowiedz sobie na to pytanie.[/QUOTE] A. Rozumiem, że wilki w naturze zakradają się wieczorami do pól uprawnych i polują na rzeczoną kukurydzę. Kurde, a ja całe życie myślałam, że wilki jedzą przede wszystkim mięso (w postaci przeróżnej, świeżej, zaśmierdniętej, ze skórą, kośćmi, ścięgnami wszelakimi, tłuszczem, często zjadają w całości małe zwierzątka, a z dużych wybierają przede wszystkim wartościowe organy jak np. żołądek wraz z zawartością) a dopiero później różne roślinki, owocki i tak dalej :splat:
-
[quote name='Aga']Zwykle czytam ze zrozumieniem... pogrubiłaś w składzie Ariona 1,3 i 4 miejsce, ja w Eukanubie 2,3,4 i 5 i w Royalu 2,3 i niech będzie 5. Nawet biorąc pod uwagę tak jak Ty 4 pierwsze miejsca, to jakaś rewelacja to nie jest. W Eukanubie zapewne jak się pozbiera te zboża to będą na pierwszym miejscu, ale, że są cwani to poupychali kilka różnych zbóż, żeby mięso było niby pierwsze :eviltong: Wode ludziom z mózgu robią a marketingowcy potrafią najgorszego bubla sprzedać po wysokiej cenie.[/quote] Uważam, że obecnie na rynku są o wiele lepsze karmy niż RC, który ogólnie i łagodnie rzecz ujmując jest kijowy :) i są lepsze karmy niż Eukanuba. Także RC nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem jakości. Jeśli już sobie tak rozmawiamy o zbożach, to tak, Arion, Bosch, Royal Canin są zbożówkami - skoro na pierwszym miejscu w składzie zamiast mięsa jest zboże to z karmą chyba jest coś nie tak? [quote name='Aga']To wg Was ludzie, których nie stać na drogie karmy nie powinni mieć psów, no bo jak to karmić psa karmą dla kur...niewybaczalne. :evil_lol:[/QUOTE] Wg mnie każdy niech karmi tak, żeby pies był zadowolony i zdrowy i żeby właścicielowi portfel nie piszczał ;) Zawsze można karmić gotowanym z dodatkami czy BARFem, ponoć nawet taniej wychodzi. Ale robienie ze zbożówek super-karm i w ogóle najlepszych we wszechświecie jest trochę nie na miejscu na tak dużym i poczytnym forum.
-
Odniosłam się do konkretnego przykładu podanego przez Pzk, w rzeczywistości "alfowanie" w psim świecie to coś zupełnie innego, ale zdaje się, że to nie ten wątek. A co do "tatusiów (pozornie) alfa" - zdziwiłbyś się, ale z takimi tatusiami krzykaczami, których dzieci mają szanować teraz natychmiast, ze względu tylko na fakt, że tatuś łaskaw był dziecko spłodzić i powinno być mu za to wdzięczne, bez dyskusji, mam niestety do czynienia dość często ;) Nigdy nie mówiłam, że jestem tylko i wyłącznie za pozytywami w szkoleniu. Ale rozumiem, że we własnej firmie pracujesz za darmo, nie pobierasz wynagrodzenia za wykonywaną pracę? Wątpię. Więc dlaczego odmawiasz psu wynagrodzenia za pracę dla człowieka? :cool3: Ja rozumiem, że na autorytet trzeba sobie zapracować, zarówno u dzieci jak i u psów. Nie ma czegoś takiego, że "masz mnie słuchać i koniec, bo jestem Twoją matką" <tupnięcie nóżką> i mądry rodzic nie potrzebuje przymusu bezpośredniego, żeby wychować normalne dzieci. Nie ma także czegoś takiego jak "słuchaj się mnie, ty durna kupo futra, bo jesteś psem a ja jestem twoim panem". W życiu nie ma nic za darmo i na wszystko trzeba sobie zapracować, a jakim sposobem, to już inna bajka. Jakoś słabo widać ;) A u przeciętnego Kowalskiego nie ma co liczyć na metody pozytywne w wychowywaniu psa. Jak myślisz, jak pies się gdzieś "zawącha" po drodze do pana to pan mu da smaczek za to, że wrócił, czy spierze go smyczą, bo głupi pies jest nieposłuszny? :razz:
-
Ja bym proponowała jeszcze raz przeczytać mojego posta, tym razem ze zrozumieniem ;) i zwróceniem uwagi zwłaszcza na słowa "PIERWSZYCH MIEJSCACH". Jak coś ma na pierwszym miejscu w składzie ziarna, to super karma... dla kurczaków :) Pozdrawiam!
-
Buahahahaha to się uśmiałam :evil_lol: Smakołyczki na szkoleniu to przekupstwo... A Ty jak rozumiem pracujesz za darmo, dla satysfakcji? :cool3: Jak ojciec uważa, że jest samcem alfa to dzieci się go po prostu boją a przy pierwszej lepszej okazji starają się wyrwać z domu. Nie mówiąc już o tym, że taki "ojciec alfa" ma ZERO autorytetu, bo na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Chyba nie masz zielonego pojęcia o szkoleniu pozytywnym, skoro uważasz, że polega ono na wpychaniu w psa żarcia jak w kaczkę :) Niemniej jednak lepiej jest dzielić metody wychowawcze na skuteczne i nieskuteczne, nie na pozytywne, tradycyjne, czy jakie tam jeszcze... W wychowywaniu psów główną rolę powinien odgrywać zdrowy rozsądek, którego jak widać wielu osobom brakuje :razz:
-
[quote name='Aga']skład ariona z worka: "[B]kukurydza[/B], mączka z drobiu, [B]żyto[/B], [B]ryż[/B], tłuszcz zwierzęcy, hydrolizat białka kurczaka, pulpa buraczana, mączka rybna, suszone jaja kurze, drożdże, sól kuchenna, lecytyna, fructooligosacharydy, wyciąg z yuccy Schidigera, chrząstka rekina (źr.chondroityny), Perna canaliculus (źr.glukozaminy)" + witaminy i skł.mineralne. Nie ma przenicy, nie ma półproduktów pochodzenia zwierzęcego[/QUOTE] I uważasz, że ziarna powinny być na pierwszych miejscach w karmie [B]dla psów[/B]? :cool3:
-
No niestety, z pobudliwymi uparciuchami to trochę trwa, są psy, z którymi przez parę dni trzeba "stać w drzwiach" aż da się radę normalnie wyjść. Zbliżone tematycznie artykuły: [url]http://pies.onet.pl/13,54833,42,moj_pies_nie_slucha__jak_nauczyc_go_posluszenstwa,ekspert_artykul.html[/url] [URL]http://pies.onet.pl/13,58088,42,nieznosna_bokserka,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,57796,42,pies_skacze_na_nas_brudzac_ubrania,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,58364,42,moj_pies_jest_niemozliwy,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,56983,42,jak_stac_sie_bardziej_atrakcyjna_dla_psa,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,55709,42,ucieczki_boksera,ekspert_artykul.html[/URL] [quote name='"Zofia Mrzewińska"']Co najmniej dwie godziny dziennie szkolenia samodzielnego lub pod okiem trenera to jest to, czego potrzebuje dorastający owczarek. I wtedy można oczekiwać spokoju i podporządkowania w domu - o ile w domu też powtarza się wszystkie ćwiczenia. [/QUOTE] I jeszcze, o chodzeniu na smyczy: [URL]http://pies.onet.pl/3930,13,17,a_pies_ciagnie,artykul.html[/URL]
-
[quote name='Joannath']Nauczyłam ją już, (mam ją dwa miesiące) , "siad", "zostań" ,"waruj"- o tu jest najlepsza, robi tak ŁUP na glebę, łądnie ale z takim zamachem że szok, "szukaj", "do mnie", "łapa" "druga łapa", "daj głos", także chyba nie brakuje.[/QUOTE] Eeee... Jakby Ci to powiedzieć... Masz psa w typie owczarka, tak? Zdaje się, że jeden z głównych twórców tej rasy wyraził pogląd, że owczarki powinny pracować i biegać jakieś 5 godzin dziennie. Rozumiem, że 5 godzin to lekka przesada, bo mało który człowiek byłby w stanie to zapewnić własnemu psu, ale mając psa predysponowanego do ścisłej współpracy z człowiekiem możesz osiągnąć bardzo dużo. Pięć komend na krzyż to dla owczarka jak, pardon, pierdnięcie ;) Twierdzisz, że suka umie komendy. To dlaczego ich nie wykonuje w trakcie witania się z domownikami? Długo to trwało, ale swoją własną lekko nadpobudliwą sukę nauczyłam, że jak wracam do domu to ona grzecznie siedzi i czeka, aż się rozbiorę, dopiero później się witamy. Czyli innymi słowy uczę jej opanowywania emocji. Przy misce to samo - daję jedzenie, zostawiam psa na waruj-czekaj, zwalniam z komendy i dopiero wtedy suka idzie jeść. Ćwiczymy też coś w rodzaju doggie zen - ogólny zamysł jest taki, że suka nie rusza jedzenia bez pozwolenia, choćby tańczyło i śpiewało przed jej nosem ;) Staram się zapewnić na dworze różne rozrywki, na czele z aportowaniem i szukaniem zgubionych przedmiotów, ale wymagam także komend w różnych miejscach i w różnych rozproszeniach. Praca umysłowa i praca fizyczna są kluczem do zapewnienia psu właściwie ukierunkowanej aktywności. Poprawiają więź między psem a ludźmi, pomagają psu poznać, co jest dobre, fajne, a co nie. I jeszcze coś - NIGDY W ŻYCIU nie zakładaj popędliwemu, emocjonalnemu psu, który ciągnie - haltera, no chyba, że znudził Ci się pies z głową i wolałabyś mieć takiego bez ;)
-
Praca umysłowa, dobrze wprowadzone komendy a nawet - wydawałoby się "głupie" - sztuczki. Może młodej brakuje tego typu aktywności ;)
-
Poka poka, zobaczymy :)
-
[quote name='Autodiagnostyka'] Druga sprawa moze nie wiecie ale podobno nawet wypelniacze sa wskazane typu zboza i makaron itp.Radze pochodzic po kilku wetach i zapytac o opinie.[/QUOTE] Tia? A od kiedy psom [B]niezbędne [/B]do życia są przede wszystkim ziarna, jak np. kukurydza w RC, która w składzie stoi sobie jak wół na pierwszym miejscu?
-
Ogłoszenia małej tak na szybko zrobiłam tu: [FONT="][URL="http://www.ojej.pl/"]www.ojej.pl[/URL] [/FONT] [FONT="][URL="http://www.ale.gratka.pl/"]www.ale.gratka.pl[/URL] [/FONT] [FONT="][URL="http://www.adpcjapsa.pl/"]www.adopcjapsa.pl[/URL][/FONT] [FONT="][URL="http://www.gumtree.pl/"]www.gumtree.pl[/URL][/FONT] [FONT="][URL="http://www.cafeanimal.pl/"]www.cafeanimal.pl[/URL][/FONT] [URL]http://ciechocinek.olx.pl/item_page.php?Id=160511064&g=6[/URL] [URL]http://www.pineska.pl/?do=view&id=86822&buyOrSell=2[/URL] [url]www.adopcje.org[/url] czekają na aktywację w większości... Zastanawiam się, gdzie jeszcze malucha dać. Allegro zrobi niezawodna Isadora :)
-
[quote name='Gosierra']Niestety każda praca ma swoje plusy i minusy. Trzeba je zaakceptować, a nawet polubić. Ty musisz zaakceptować psy, jeśli chcesz prowadzić sklep i mieć trochę klientów. A nawet pieska pogłaskać, wtedy będą Cię kochać właściciele. Jeśli nie- pójdą dalej, ja sama tak zrobiłam jak zobaczyłam pewnego dnia napis w moim kiosku „ psom wstęp wzbroniony”, wybrałam inny kiosk, gdzie pieski są akceptowane podczas porannego kupowania faktu. Ja nawet czasem do apteki wchodzę z psem, ale jak nie ma ludzi, u wejścia pytam czy mogę wejść z psem – nigdy mi nie powiedziano że nie, ale są to sytuacje sporadyczne np. wracam od weta z receptą, i mam po drodze aptekę. Jeśli nie chcesz akceptować zamknij sklep, bo i tak stracisz klientów, i znajdź inną robotę, gdzie nie będziesz miał kontaktów ze zwierzętami. Jeśli znajdziesz inną pracę zapewniam Cię będą inne minusy, nawet gorsze niż pieskowe. Wiesz, to zaleta że można wstąpić po drodze z psem do sklepu i zrobić zakupy przy okazji. Co dla ciebie jest trudne i jesteś na to skazany zrób z tego zaletę. Mam dla Ciebie pomysł, zrób z tego reklamę, napisz „psy mile widziane”, „wstąp podczas spaceru”, parking możesz pozostawić, wystaw wodę w miseczce latem, może zwiększ asortyment o jakieś jedzenie dla psa, jakieś dobre puszki do jedzenia. Po prostu uśmiechnij się, nie bądź upierdliwy, bo siebie zmęczysz i klientów odstraszysz. Rozumiem że może być to dla Ciebie uciążliwe i męczące, ale zakasaj rękawy i bierz się za sprzątanie, nie jest źle. Ale się rozpisałam, nie lubię dużo pisać, pomyśl o tym. Zrób z tego czego nie lubisz pożytek, bo jak widzisz nie wygrasz, a wojny nie ma co robić. Teraz trudne czasy, wyjdź im naprzeciw.[/QUOTE] Żartujesz, prawda? Ja lubię psy, ale nie mam ochoty kupować w sklepie, gdzie czyjś pies dokładnie wylizał np. paczki z ryżem czy makaronem, obsikał kącik z warzywami czy natrzepał sierści do pieczywa. Kultura posiadania psa w naszym kraju jest jeszcze mikroskopijna, (bo jednak mimo wszystko wierzę, że zaczyna istnieć), ale zanim dorośniemy do obecności psów w sklepie ja sobie osobiście nie życzę, żeby ktoś wchodził z niewychowanym psem do sklepu jak i do jakiegokolwiek innego "punktu usługowego".
-
Jak myślicie, co zmienić...? :hmmmm: Czekoladka to młoda, piękna sunia, która nie miała do tej pory zbyt dużo szczęścia – w największe grudniowe śnieżyce ktoś wyrzucił ją na ulice podlubelskiego osiedla, gdzie prawie zamarzła. Na szczęście, Dobra Dusza zaopiekowała się suczką i wkrótce mała trafiła do nowego domku. Jednak nie pisane było jej zbyt długo żyć szczęśliwie – nowy domek okazał się nieodpowiedzialny i sunia znów musi szukać swojego miejsca. Czekoladka to młoda sunia, ma nie więcej niż 2 lata. Jest niewielka, waży 6-7kg i już więcej nie urośnie. Dotychczasowe przeżycia spowodowały, że sunia jest nieśmiała w pierwszym kontakcie, ale przy odrobinie dobrej woli, spokoju, cierpliwości suczka otwiera się na nowych ludzi. Czekoladka bez problemu zostaje sama w domu, nie niszczy, nie szczeka, zachowuje czystość. Ładnie sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór. Czekoladka poszukuje dobrego domu u spokojnych ludzi. Może to być domek zarówno z innymi psami jak i bez nich, suczka jest skupiona jedynie na ludziach. Dobrze dogaduje się z kotami. Ze względu na swoje usposobienie sunia może zamieszkać w domu, gdzie są starsze dzieci, jednak nie nadaje się do domu z maluszkami. Suczka jest całkowicie zdrowa, przeszła odrobaczenie, jest zaszczepiona. Warunkiem adopcji jest sterylizacja suni oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Pies przebywa obecnie w okolicach Ciechocinka, jednak transport na terenie całego kraju nie jest problemem. Kontakt w sprawie adopcji: Ewelina e-mail: [EMAIL="evelu@poczta.fm"]evelu@poczta.fm[/EMAIL] Tel. kom.: 888 – 163 - 709
-
Piękne zdjęcia :loveu::loveu::loveu: Zaktualizowałam w miarę pierwszą stronę, zaraz siadam do ogłoszeń, tylko jakiś tekścik muszę wymyślić sensowny.
-
[quote name='matrioszka2'] proszę "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" [B][SIZE=3]GDZIE MOGĘ DOSTAĆ SOLIDNE UBRANKO POSTERYLKOWE. ?[/SIZE][/B] Może ktoś z Lublina mi pożyczy ? Pliiizzzzzz ....:modla::modla::modla::modla::modla::modla:[/QUOTE] Matrioszka, a ile waży ta Wasza cudaczka? Jak znajdę gdzieś w szpargałach psich to mogę Wam zapodać samoróbkę na wielkość jak na Zuzkę, bo te kupne jak dla mnie to goowniane letko są ;) W ogóle tam się rozmnażają w okolicy jakieś takie psidła zuzopodobne, nie? Długowłose, raczej małe, dość szczupłej budowy, mocno owłosione uszyska... Zu, potem Zanek chłopczyk, ruda Miśka, teraz ta niuńka... :shake:
-
Seikeit, rozumiem, że Twoja zamówiona suka będzie z hodowli zrzeszonej, z metryką/rodowodem, prawda?
-
Brawo, muzzy, brawo, Dropku! :multi: Najważniejsze to postępować ściśle według zasad, no i konsekwentnie i będą efekty :)
-
To jest chyba około 30%, ale też nie mogę znaleźć... Gdzieś był szczegółowy skład, na jakiejś stronie internetowego sklepu z karmą ale gdzie? :niewiem:
-
[quote name='vege*']Nuka ma 21 kg, a ona na prawdę wcale nie chce jeść suchej karmy, nie wiem już co mam jej dawać :cry: jak już zje to najczęściej późnym wieczorem, lub w nocy, a tak to módl się, żeby zjadła karmę, teraz jej wzięłam BRIT z łososiem i BOSCH z jagnięciną to tak jakoś lepiej jej to podchodzi <uff>[/QUOTE] A próbowałaś spalać miskę? Moja sucz przy odpowiedniej motywacji wciąga wszystko, a też marudziła :cool3:
-
Mam pytanie - po pierwsze: jakie macie dekle? Bo chyba mi umknęło :oops: A po drugie - Sator przy łapaniu frisbee ląduje na tylnych łapach, a coś mi się o uszy obiło, ze to niezbyt dobre dla zdrowia... Się zastanawiam jak to osiągnąć z moim suczem, bo Zu też ma tendencję do spadania na tylne łapy :roll: Ponoć agility powinno pomagać, bo przecież przy skokach pies ląduje jednak na przednich łapach ale chyba różnie z tym bywa... Może więcej overów, żeby psu "wdrukować" to spadanie na przednie łapy jednak? Macie jakiś pomysł?
-
[quote name='barbara.h']A jest jakieś drugie???:oops:[/QUOTE] Jest workingbc, ale dogo zaraz zeżre adres ;) Tak czy siak - wrzuciłam malutką ;) Moja sucza koooooocha BC, ale niestety jeszcze nie czas na drugiego psa :(