Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Rany boskie... :( Ten dziubek: [URL]http://images41.fotosik.pl/562/8c55e9abc774f0c9med.jpg[/URL] jest IDENTYCZNY jak moja suczyna schroniskowa - ta z avatarka... :(:(:( To piesek czy sunia? Czego im potrzeba, oprócz domków oczywiście? :(
  2. Jakie cielątko biedne...
  3. fur... ile godzin ma Twoja doba? :evil_lol:
  4. Dziewczyny! Mamy drugą osobę do wizyty! :multi: agamewa, już smaruję PW :)
  5. evel

    BAJA & co.

    Znalazłam wreszcie pyrkopodobną pannicę - ślicznotka :loveu:
  6. Zdjęcia cudowne :) Może za jakieś 10 lat przy pomyślnych wiatrach osiągniemy taki poziom z Zu :evil_lol:
  7. Bakteria, a jakbyś właśnie psa nauczyła wyciszania się? Niektóre psy mają z tym problem, ale na pewno an forum o terierach, belgach czy borderach by Ci coś mądrego w tej kwestii doradzili.
  8. Czekamy na wizytę, trzymając kciuki :)
  9. Moja kocha yorki, jak są normalne... Wczoraj niestety próbowała jednego pseudojorka wyciągnąć przez ogrodzenie z jego posesji za łeb :roll: Bo durne małe wyciągnęło ryja między szczebelkami ogrodzenia i zaczęło pyszczyć na Zu... a że Zu akurat była na długiej smyczy i mogła dosięgnąć tego małego jazgota... to miał pecha :roll:
  10. Zapraszam na wątki dziewczynek: Raaja: [IMG]http://lh5.ggpht.com/__PzL0RsYOIA/TRn6jnAB-DI/AAAAAAAABuQ/0PotfKdcVxk/PC280324.JPG[/IMG] Wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201186[/URL] Oraz Raissa: [IMG]http://lh6.ggpht.com/__PzL0RsYOIA/TRn6jJwYHZI/AAAAAAAABuM/QDv8Ev4J5so/s512/PC280323.JPG[/IMG] Wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201187[/URL]
  11. Czekoladowe słoneczko malutkie :loveu: A to co za wygibańce? [url]http://lh4.ggpht.com/_QipkfcwJf8k/TUZ1-gXrpdI/AAAAAAAAALA/WRddLKegUsw/IMG_8614.JPG[/url] :evil_lol:
  12. Pani chyba ma w czwartek dzień wolny, dlatego powiedziała, że poniedziałek albo czwartek będą OK, ale to już ustalicie jak najbardziej Wam obu odpowiada. Ja cały czas szukam osoby towarzyszące do tej wizyty, bo co dwie głowy, to nie jedna, ale zobaczę czy się uda. Aha - jeszcze coś - jakby pani była za sterylką, ale nie wiedziała, o co chodzi, jak się opiekować suką po zabiegu to być może będzie możliwość, żeby suka została poddana zabiegowi przed wyjazdem do DS, ale to zależy czy fur się zgodzi. Oczywiście, wtedy to się opóźni trochę wszystko i miło byłoby, gdyby pani się dorzuciła do kosztów zabiegu. Ale już będzie z głowy.
  13. Cóż, to jest chyba najmniej przyjemna strona szukania nowych domów bezdomniakom... Tzw. odsiew kretynów :roll: Ja to już takie teksty nieraz słyszałam, że hej :diabloti: Łącznie z tym, żebym się sama wysterylizowała! :cool3:
  14. Hehe, no moja szkolona, bo inaczej jej się przewraca pod sufitem ;) Pięknie skacze Misiulka, no jakbym Zuzę widziała? Myszki? :cool3: Strasznie współczuję sprawy z samochodem - mam nadzieję, że wszystko już będzie OK, szok :shake:
  15. Ja do czwartku to chyba jajko zniosę :roll: Piranha :mad: No, Ty już wiesz co :evil_lol:
  16. Cóż, podstawą zawsze są dobre zdjęcia. Choćby takie z dworu, ze spaceru, ze smaczkami, jak sunia powiedzmy siada czy daje łapkę - naprawdę to działa zachęcająco na ludzi. W Lublinie bezdomniakom profesjonalne sesje robi muzzy - może warto go zapytać czy nie dałby rady podjechać w jakiś pogodniejszy dzień do suńki? Masza, sto lat Cię nie widziałam :)
  17. Cudowne ubranko! Pierwsza klasa, naprawdę. A jak się sunia czuje? Jakieś wieści od potencjalnych chętnych?
  18. [quote name='corrida']Już kolejny raz czytam o takiej poradzie behawiorysty - jeżeli pies się nadmiernie ekscytuje i pobudza w trakcie spacerów to należy mu te spacery ograniczyć/wyeliminować na jakiś czas. I tak się zastanawiam właśnie, czy ograniczenie ruchu ma sens w przypadku młodego,zdrowego, żywiołowego psa? Czy to jest sposób na wyciszenie i poprawienie kontaktu z przewodnikiem? Czy nadmiar zgromadzonej, nierozładowanej energii nie utrudni pracy nad psem? Co na ten temat sądzicie?[/QUOTE] Jakbym swojej suce zafundowała ograniczenie spacerów, aktywności zwłaszcza w początkowym etapie naszego wspólnego życia, gdzie pies się rzucał na inne psy chociażby i robił inne niefajne rzeczy to by mnie chyba zjadła. Ja postawiłam na skupianie suki na sobie z jednej strony, a zapewnianie aktywności fizycznej (długie spacery, aportowanie, tropienie) oraz psychicznej (sztuczki, komendy, tylko sensownie, żeby nie spalić) z drugiej. Jest coraz lepiej. Znaczy wiadomo, raz lepiej, raz gorzej, jak to z problemowym psem, ale poprawa jest naprawdę znaczna.
  19. [quote name='agamewa']No co Ty trzeba sobie pomagać..i tym naszym psiakom!!!czekam na @..[/QUOTE] Wysłałam WIELGACHNEGO maila, jakbym jednak o czymś zapomniała, to wiesz, upominaj się ;)
  20. Aga, wielkie dzięki za pomoc :Rose: Już wysyłam Ci maila z umową i szczegółowymi instrukcjami ;)
  21. Zaraz Ci napiszę, bo załatwiam właśnie przedadopcyjną dla niej i na telefonie wiszę.
  22. Lenny jest obłędny :D A w tym kubraczku to już w ogóle :loveu:
  23. Natknęłam się przypadkiem na Onecie na wpis z intrygującym tytułem: "Co ważniejsze, zwierzak czy dziecko?" i już wiedziałam, co przeczytam... Zobaczcie sami: [URL]http://bede-miec-dziecko.blog.onet.pl/Co-wazniejsze-zwierzak-czy-dzi,2,ID420535204,n[/URL] Najlepsze jednak są komentarze, pogrubienie moje... [quote name='"kobietawsukience@vp.pl"']moje zdnaie znasz. wiesz, kolega jakos sie nie odzywa, cos, [B]nastepnym krokiem bedzie dzownienie po wtereynarzach z pytaniem o uspienie, bo wyczerpalismy juz wszystkie inne mozliwosci.[/B] lary nikt nie chce bo jest to duzy pies i stary, do bloku np sie nie nadaje, ajlepiej dom z g=ogrodem wiec kolo zaintersowanych sie zaweza i fakt ze jest stara tez odstrasza- kazdy chce szczeniaka i ja sie nie dziwie. n[B]ie wiem tylko jak wyglada uspienie w sensie prawnym, czy mam prawo zadac tego jesli jest agresywne do dziecka? bo w tym kraju mozna sie wsyztskiego spodzieac, nawet tego, ze to nie argument;/[/B][/QUOTE] [quote name='"ona"'][B]Ja też zaczęłam od wydzwaniania po weterynarzach i też wszędzie słyszałam, ze zdrowego kota nie uśpią.[/B] Ale jeden weterynarz wysłuchał mnie i powiedział, że nie zgadza się na uśpienie, ale najpierw zbada kota i sprawdzi czy jakieś leczenie farmakologiczne pozwoli nam kota uratować. No i pojechałam z tym moim futrzastym świrem do tego weterynarza i długo badał i już nie doradzał mi żadnych leków bo sam powiedział, że nawet leki nie mogą dać mi gwarancji, że dziecko będzie bezpieczne. Byłam już w zaawansowanej ciąży wtedy. [...] [B]I nie byłam świadkiem tego uśpieniu.[/B] Lekarz wszystko sam załatwił. Owszem, płakałam kilka tygodni, bo miałam kota wiele lat, ale powtórzę, że moje lęki o dziecko były uzasdnione i nie było innego wyjścia. Na pewno postaram się o nowego kota, jak dziecko będzie większe, ale wtedy sprawdzę jego pochodzenie, by nie powtórzyła się sytutacja. [B]TEgo kota wzięłam od koleżanki, jak Ci pisałam, która chciała go uśpić, bo okazywał agresję do noworodka. [/B] Pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia.[/QUOTE] [QUOTE]tu kobieta wsukience, tylkoz innej poczty;) wiesz co, ak juz przeczytalas u mnie na blogu, lara prawdopodobnie trafi do kojca, [B]jesli jednak bede sprawiac klopotty w sensie darcia pyska 24 na h, to ja uspimy[/B]. co prawda meiskzamyw domu jednorodzinnym, ale na dole mieszka krzycia brat z rodzina, a i sadiadow trzeba usznaowac, ze chca spac. jesli wiec bedzie tak jak pisze, to mamy weterynarza, ktory toz robi. [/QUOTE]Powiem szczerze, że mi ręce opadły :roll: Nadęte bufonki, mamusie od siedmiu boleści... Jak rozumiem, ciążą trwa dwa dni i przychodzi znienacka? Czy wiedząc, że jest się w ciąży, nie można jak najwcześniej zacząć psa czy kota przyzwyczajać do dzieci, jeśli wcześniej się o tym nie pomyślało? Czy można bez mrugnięcia okiem uśpić starego psa, który do tej pory był równoprawnym domownikiem, tylko dlatego, że "drze ryja w kojcu"? Czy można oddać zwierzaka do uśpienia i nie mieć nawet tyle odwagi, by przy nim być w ostatniej chwili jego życia? Czy...?
  24. Zaraz sobie wypiszę na kartce o co mam jeszcze dopytać panią, bo ja w stresie nie myślę czasem, haha :lol: Kurczę, nawet jeśli się okaże, że to jeszcze nie TO, to i tak mamy przełom. Najtrudniej czekać na ten pierwszy telefon ;)
  25. Szukam. Pani nawet jutro może przyjąć wolontariusza. Jak tylko kogoś znajdę to do niej oddzwonię i zobaczymy, pogadamy chwilę na spokojnie. Jak na razie - mieszkanie w bloku, pani się zakochała w czekoladkowych zdjęciach, wizyta - OK, umowa i w ogóle. Zobaczymy ;)
×
×
  • Create New...