Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Dziewczyny, NOWY DWÓR MAZOWIECKI! Kogo tam mamy?
  2. Problem w tym, że: a) moja suka chce ją zabić b) moja matka mnie zabije, jak przyprowadzę jeszcze coś żywego do domu :roll: c) nie bardzo mam co z nią zrobić, ale szukam ciągle jakiegoś rozwiązania :( MaDi, daj mi maila proszę, prześlę Ci projekt i zobaczysz czy może tak być.
  3. [quote name='ambicioso']A wiec mam suczke w typie jamnika (mala) od 12 lipca br., i czasami zdarza jej sie, ze warknie na psa...:roll: W poprzednim "domu" (bo nie wiem czy mozna tak to nazwac...:angryy:) byla caly czas sama w domu, nie wychodzila na dwor, itd., podczas gdy wlascicielka bawila sie na calego...:shake: Chcialabym, zeby byla chociaz troszku milsza wobec psow, zeby pobiegala, pobawila sie, a tu nic-zdziwienie...:mad: I kompletnie nie wiem jak ja tej minimalnej agresji oduczyc. Czasami jednak tak ma, ze lubi inne psy...:multi: Ale i tak to nie wystarcza, bo w koncu przyjazn do 3/4 psow to wcale nie jest nic wielkiego...:roll: Moze wy macie jakies sprawdzone sposoby co do agresji wobec psow, na jakims psie mozna "testowac" (chyba troche przesadzilam, ale coz...), i w ogole jak temu zaprzestac?[/QUOTE] Hej. Ja też mam małą suczkę (10kg), która niezbyt przepada za psami. Tzn. teraz jest o niebo lepiej niż było, bo po wyjęciu suki ze schronu rzucała się z zębami na inne psy, cholernica jedna :razz: Czy problemem jest tylko warczenie? Bo wiesz, warczenie to element komunikacji, moja suka potrafi nawarczeć nawet na swoje ukochane psy, jak przeginają. Gorzej, jeśli jamniczka stara się atakować inne psy. Mimo wszystko, ja bym proponowała skupianie psiaka na sobie i ćwiczenie ignorowania innych psów, jeśli jamniczka jest rzeczywiście agresywna wobec psów. A jeśli jest tylko "niedotykalska" ;) to raczej już jej tak zostanie. Moja do tej pory jest księżniczką i to ona ustala reguły zabawy :cool3: Ogólnie to takie ignorowanie innych psów w moim przypadku doprowadziło do tego, że suka zaczęła tolerować ich obecność. Czyli - za każde spojrzenie na psa bez warczenia i kłapania dziobem, pochwała, czasem smak. Suka zrozumiała, że psy nie są zagrożeniem, a ich obecność jest w gruncie rzeczy fajna, bo jeszcze można coś dostać :cool3: Za każdy pozytywny kontakt, wąchanie, nawet minimalne majtnięcie ogonem piszczałam nad psem z zachwytu (a przechodnie wiesz... :stupid: wariatka, piszczy na psa "doooobry pieeees" bo merdnął ;)). Poza tym, dużo daje znajomość ze zrównoważonymi psami. Psy uczą się od siebie różnych rzeczy, czasem taki "resocjal" w psim wykonaniu daje więcej niż ten przeprowadzany przez nas ;) "Przyjaźń" do 75% psów to bardzo dużo. Moja suka ma z 10 psów, z którymi się wyśmienicie bawi, 10, które toleruje i różnie to bywa, zależy od dnia - czasem się bawią, czasem ona któregoś przegoni i zabawy nie ma, a większość spotykanych psów albo ignoruje, albo nie jest do nich przychylnie nastawiona, ale ignoruje je, bo wie, że tak trzeba ;) No i właściwie i tak sto razy bardziej woli piłkę albo frisbee niż jakiegokolwiek psa świata ;)
  4. Zamyślona ślicznotka :)
  5. Z tego co wiem, Fur woła na nią Czoko ;) Matko, cisza jak na razie... Idę sprawdzić maile.
  6. MaDi, jeśli chodzi o plakat, spróbuję jutro coś uklecić... Tylko jakiegoś teksta mi trza ;) I kontakt.
  7. MaDi, nie bij :oops: Dziewczyny, gdyby ktoś miał jakiś pomysł na półroczną bigielkę to niech mówi śmiało... Może jednak uda się przekonać jej dotychczasowych właścicieli, że pies, który sobie biega luzem po całej wsi nie jest najbezpieczniejszy :roll: Odnoszę wrażenie, że im niepotrzebny, więc może uda się ich jakoś o tym przekonać :roll:
  8. Napisałam na biglowym. Biedne beagle, ostatnio ponoć modne... i płacą za to straszliwą cenę :-(
  9. evel

    Beagle w potrzebie

    Drodzy biglomaniacy. Czy ktoś byłby w stanie ode mnie przejąć sukę półroczną w typie beagle? Suka cały czas zwiewa, bo jej właściciele mają mózgi w zadniej części swoich ciał (mieszkają pod lasem, nie mają ogrodzenia!!!), biega po całej wsi i pewnie zaraz zacieczkuje... Nawiązałam kontakt z lokalną org. prozwierzęcą, będziemy próbować ich namówić do zrzeknięcia się psa, bo widać im niepotrzebny :roll: Zapraszam też do suni z pseudo, która była maszynką do zarobku :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/201263[/url]
  10. Czy biglomaniacy o niej wiedzą? Bo oni dość prężnie działają, trzeba tu ściągnąć tomo2.
  11. Ale tu macie wesolutko :evil_lol: Dobrze, że kolejna zamojska bida już w DS :)
  12. Wiesz, Migotko, mamy na dogo w PwP tyle zwierzaków w potrzebie, że zawsze trzeba wybierać, któremu pomożemy, a któremu nie, bo niestety nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim. Ja zastanawiałam się, jak pomóc tutaj, Sabie, ale gdy zapadły decyzje o braku sterylizacji aborcyjnej, a w zamian za to odchowaniu malucha - wycofałam się, bo ja nie popieram cudu narodzin. Zbyt dużo zdychających szczeniaków oglądałam w schroniskach. Każdy ma prawo pomagać tyle, ile może, oraz w takich sytuacjach, które uważa za odpowiedzialną pomoc. P.S. Zwróć uwagę, że Agata69 chciała pomóc, ale ta pomoc została odrzucona. Zdrowo myśląca osoba oddałaby Sabę na sterylkę aborcyjną, z wielu powodów, choćby dlatego, że suka mogłaby znaleźć dom dużo szybciej. Pani Lidia tego nie zrobiła, jej wybór - ale teraz ponosi konsekwencje swojej decyzji. Ja, Agata, ladySwallow nie popieramy czegoś takiego, więc nie rozumiem, dlaczego wbrew sobie mamy nagle pomagać, skoro Pani Lidia daje się robić w trąbę własnej wetce?
  13. To obecnie na dogo można się wypowiadać tylko pozytywnie? Jak coś jest nie tak, czy chcemy coś podpowiedzieć to mamy przestać "kłapać buzią"? Można przyklaskiwać, ale jak się nie chce, to won! :evil_lol:
  14. Zapisuję ślicznotkę.
  15. Białą śliczną też zapisuję, a co :lol:
  16. Zu nie krzywdzi normalnych psów ;) A wiem, że Ham jest normalny, bo inaczej cienko by z nim było pod Twoimi skrzydłami :evil_lol:
  17. A, ostatnio to Rozi wychapała Zu :diabloti: Całe szczęście Zu zdążyła tylko wyrazić: "COOOOO...?!" i ją odciągnęłam, zanim zrobiło się gorąco :evil_lol:
  18. [quote name='ladySwallow']Spoko, nie będziemy brali tymczasa na ten czas, przyjeżdżaj z jurkiem :evil_lol:[/QUOTE] W ogóle może gdzieś wyprawimy Grzyba z Kebe natenczas? :evil_lol:
  19. [quote name='sacred PIRANHA']Ty! ladyS! Fur...takze troche sie tam Was przeciwników yorków nazbiera hihihihii Ja nie ukrywam, że jestem zainteresowana przygarnieciem suki yorka ale jakos sie nikt nie pali żeby mi taką dać (mimo że praktycznie wiek nie gra roli)...ciekawe dlaczego, czyżbym traktowała te psy jak psy? :-P[/QUOTE] Dlaczego tak uważasz? :evil_lol: Ja nie, ale moja matka chętnie :diabloti: Znaczy, jakbym miała mieć z jakichś powodów to byłby golony na zero i traktowany jak u Ciebie, to nie wiem, czy się nadaję, c'nie? :evil_lol: Ja nie jestem absolutnie przeciwnikiem żadnej konkretnej rasy, nie lubię po prostu durnych właścicieli i ich rozwydrzonych psów ;) a że od yorków/labów/ONków się nic nie wymaga*, bo one same z siebie mają być grzeczne i już to inna bajka ;) *mówię o ogóle społeczeństwa żeby nie było, LIDKA NIE! :evil_lol:
  20. Na kwietniową tak, i na czerwcową też się wybieram :multi: Zu dzisiaj przygrzmociła labradorce kagańcem, aż huknęło :roll: I niech mi ktoś powie, że pies w kagańcu nic nie zrobi :evil_lol: Tak sobie pomyślałam, że może jednak spróbuję je zapoznać normalnie... W gruncie rzeczy, ta suka jest fajna, ładna, mocno w typie, szczupła (!!!) tylko taka... ciepło-kluchowata, bez charakteru własnego ;) Znaczy ja wiem, dla mnie (po Zu) psy, które nie kombinują zbyt dużo są właśnie takie no... Skrzywienie mam, wiem :evil_lol: Co ciekawe, Zu jej nienawidzi, bo suka była obecna przy tym, jak pewien kawaler pochodzenia labradoropodobnego się wgryzł w zuzowy tyłek... Se zapamiętała, cholernica jedna :diabloti:
  21. [quote name='julkita'][URL="http://katowice.szerlok.pl/oferta/przyjme-yorka-ID3C5S.html"]tutaj[/URL] Pani ogłasza się, że moze przygarnac yorka Może któraś z Was prześle tej Pani e-maila z yorkowatymi?[/QUOTE] W internecie jest MASA takich ogłoszeń... Że dla dzieci, że dla dorosłych, że zawsze marzyli, że przyjmą, że z miłością, pełną miseczką, blablabla... Że niczego mu nie zabraknie! Ale żeby broń boże nie trzeba było płacić więcej jak 200/300/400zł... Moim skromnym zdaniem jak komuś naprawdę zależy to szuka sam, a nie daje ogłoszenie, że przyjmie yorka, co zresztą jest trochę śmieszne, bo kto by nie przyjął yorka, no ludzie? ;)
  22. Wiesz co... Ja bym Pani zaproponowała jednak psa - kastrata, przytulaśnego jakiegoś, ale samca. Bo o ile dobrze wprowadzone samce mogą razem funkcjonować, jeśli sobie na wejściu pokażą który rządzi, o tyle jak się trafią dwie suki-zołzy to będą walczyć aż do końca. Ostatnio w ogóle dużo wątków na dogo, że dwie suki, które razem mieszkają się gryzą o byle co :roll:
  23. Ciotki szpicowe, mam pytanie... Cóż to jest za pies? Wygląda jak miks husky z czymś (owczarkowatym...?), ale nie wiem do końca... Średniej wielkości jest, jak husky. Dominująca do psów bardzo, razem z białą husky z ostatniej fotki rządzą w całym boksie suk. [IMG]http://i52.tinypic.com/242c13a.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/104gr40.jpg[/IMG] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/1713/p1070623z.jpg[/IMG]
  24. [quote name='Balbina12']tak,oczywiście droga evel.Robię to dla zasady-mój światopogląd nie ma tu nic do rzeczy:razz: mój pies na szlkach nie jest aniolem-bo nie jest.Ale nie jest tak wściekły jak na szkoleniu.Nie oduczałam go na kolcach,tylko na szelkach.I wyśmiewanym wszem i wobec klikerze i smaczkach...O ja niedobra...Łańcuszki są już produkowane na szyję mojego psa..Było by łatwo-szybko-przyjemne.Dla mnie.Nie mojego psa. Owszem-są psy,duże z problemami.Ale nie wyklucza to tego,że gdy ktoś chce to może się obejść i bez kolców-liczy się metoda.A jeśli ktoś nie jest w stanie utrzymać swojego psa na obroży-no to sory ale dla mnie branie wielkiego dobermana przez osobę która waży tyle co on jest naprawde nieodpowiedzialne.Wiadomo ile pies będzie ważyl-i wieadomo czy będzie się w stanie go utrzymać.Nie trzeba być wróżka żeby przewidzieć takie rzeczy.:roll:[/QUOTE] Wiesz, mam wrażenie, że nie do końca się rozumiemy. Światopogląd to też pewne zasady, hę? Słuchaj, na Twojego psa podziałały inne metody, niż kolce, ale zakładam, że Franio nie waży więcej niż 4 kilo. Więc śmieszne byłoby używanie na nim łańcuszka czy kolczatki, tak samo jak na mojej suce (10kg), chociaż w moim przypadku pewnie niewątpliwie przyspieszyłoby to pewne procesy wychowawcze ;) Ba, ja też używam klikera i smaczków! Ale korekt też. Bo jak już gdzieś pisałam, przez pierwsze dwa tygodnie suka mi tak zajadle atakowała inne psy, że nie byłabym w stanie jej zmusić do przełknięcia smaczka albo wykonania jakiejkolwiek komendy bez stosownego upomnienia słownego :evil_lol: Skoro uważasz, że doberman jest wielki, to co powiesz o CAO? Dogu niemieckim? Mastifie angielskim? Doberman jest średniej wielkości psem, a że jest dość popędliwy to inna sprawa ;) No i niejednokrotnie waga psa nie ma nic do rzeczy - dużo gorzej mi się wychodziło z napalonym, awanturniczym akitą (jakieś 40kg) niż z większymi psami (np. kaukazka w schronisku czy naprawdę wielkie kundle).
  25. Zapisuję. Po odfilcowaniu i kąpieli będzie piękna...
×
×
  • Create New...