-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tosia2
-
Młoda FOXTERIERKA szuka domu!!! Warszawa...Kaja ma dom
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Długo nie zaglądałam... Generalnie Kaja ma nowy domek do którego jedzie jutro-w Warszawie, świetni ludzie, poprzednie 2 psy były do późnej starości, mają doskonałe podejście, wycałowali ją, ona do nich przylgnęła... Umówiliśmy się na weekend bo wtedy poświęcą jej więcej czasu... Do sterylizacji pojedzie już od nich... Co do Zuli, to Państwo z Mazur zrezygnowali, były jeszcze osoby chętne, ale nie zdecydowałam się na jej oddanie, gdyż w każdym przypadkubyło jakieś istotne ale... Jest młoda, wesoła i ładna... Na pewno znajdzie odpowiedni dom.... Reszta psiaków "stoi"... Może za 3 tyg (po przeprowadzce odezwie się Fajna Pani w Warszawy o Norkę.... Oby, bo to naprawdę super suńka, niestety o mało atrakcyjnym-typowym wyglądzie i średniej wielkości... :) -
Fakt że u szczeniaków jest krótka piłka-przeżyje albo szybko umrze... U dorosłego psa jest to bardziej skomplikowane...szczególnie gdy przybierze formę przewlekłą... Jest jeszcze koncepcja, że wynik pozytywny wskazuje odczyn poszczepienny, że pozostały w organiźmie przeciwciała właśnie po szczepieniu lub po przebytej nosówce... Wczoraj Angus dostał ostatni zastrzyk. Dziś jest bez leku i czuje się ok... Przeczekamy jutrzejszy dzień... Jeśli ma nosówkę to po wstrzymaniu leków objawy powinny powrócić i wtedy leczenie od nowa, tym razem dłuższe... Także czekamy.... Bardzo dziękuję Wam za zainteresowanie.... Miewam już chwile zwątpienia... Dużo pecha ma Angus w życiu...Do tego coraz bardziej demoluje nasze (teściów i mój) domy, nadal trzeba chodzić z nim na smyczy po podwórku, często jazgocze.... :) a w tym wszystkim jest taki uroczy.... Myślicie, że wyrośnie czy ten typ tak ma? Szczerze.... :razz:
-
Jestem załamana.... Nosówka jest pozytywna..... Na dodatek dopatrzyłam sie że Tosce się szczepienie skończyło w sierpniu.... Tylko tego brakowało...... :placz:
-
W środę dopieo będą wyniki nosówkowe, natomiast pozostałe są w miarę dobre. Generalnie OB i leukocyty odbiegają od normy, ale powtórzymy badanie ogólne krwi po zakończeniu kuracji antybiotykowej. Kupiliśmy mu tez specialną karmę weterynaryjną która odciąży możliwie przewód pokarmowy-jest bardzo lekkostrawna. Angus natomiast czuje się całkiem dobrze!!! Niestety znowu zaczął demolki-pogryzł wtyczki od komputera, posłanie i poszarpał na strzępy skórzaną kurtkę teścia.... Nie wiem dlaczego-czy to błędy młodości czy tak ma.... Kupimy mu jakieś zabawki-może dzięki nim przestanie niszczyć.... :) Już nie potrzebuje do tego samotności-przy nas też obgryza co się da.... Cóż... Najważniejsze by do końca wyzdrowiał i zaczniemy się wychowywać w kulturze... :cool3: Tak sobie myślałam, że może z tego powodu ktoś go wyrzucił.....:shake:
-
Wyniki w poniedziałek, ale naprawdę z psem jest bardzo dobrze!!! :loveu: Zrobił się wesoły, zjada ładnie, jest ożywiony i nawet q... lepsza! To dobry znak... Nie zapeszajmy jednak, bo jeśli odpukać byłaby to ta lambli to po odstawieniu antybiotyku objawy wrócą.... OBY NIE !!! A w kwestii tego, że jeszcze kilka dni w schronisku i..... To zgadzam się, że mogłoby być źle... Fakt, że 2 dni później zabrałyby go dziewczyny do Piły, ale tym bardziej mógłby się tam pojawić problem jakby się okazało, że pies wymaga kosztownego leczenia, a byłby tam tylko na tymczasie... Był nam pisany najwyraźniej... Z resztą to pierwszy kompan mojego teścia... Angus patrzy w niego jak w obrazek, a tata mu dogadza.... Wierzcie mi- po tym psie widać że jest szczęśliwy!!! :multi:
-
Na razie odpukać jest poprawa!!! :loveu: W poniedziałek będą wyniki i zobaczymy co powiedzą.... Generalnie Angusek czuje się o niebo lepiej, nawet apetyt sie poprawił... Moja teściowa chodziła z nim wczoraj godz po ulicy późnym wieczorem z latarką niemal pod ogonem (musiała śmiesznie wyglądać-pies na smyczy i oświetlanie dupki... ;)) ale doczekała sięnie najgorszej q...... Zmieniony został antybiotyk-może lepiej zadziałał.... 3 majcie kciuki !!! I tak psiak miał dużo szczęścia w nieszczęściu... ;)
-
Dzięki... Pomyślałam, że warto zbadać też kał na obecność Lamblii... To paskudna bakterie, trudna do wyleczenia, ale daje podobne objawy..... :placz:
-
Angus przeszedł dziś wiele badań... Nie jest dobrze, ale poczekamy na wyniki... Badamy pod kątem trzustki, nerek i wątroby, nosówki, białaczki i na wszelki wypadek babeszji jeszcze... Niedługo pójdziemy z torbami... (dziś 290zł)... :) A on dziwnie się zachowuje- w dzień jest ok, wieczorem spadek sił, glutowata q...., brak apetytu.... Nie mam pojęcia co dolega biedakowi.... Strasznie się o niego martwimy..... :-(
-
Może wiecie do kogo można wysłać zgłoszenie labladorka szukającego domu? Pomyślałam, że warto pomóc, bo mam złe przeczucia co do tych ludzi... :( nie wiadomo co z nim zrobią jak nie pójdzie...... :-( [URL]http://www.allegro.pl/item260505722_labrador_oddam_w_dobre_rece.html[/URL]
-
W lecznicy na Sadybie u Dr Modrzewskiego jestem w stanie załatwić kastrację za darmo przez jeszcze inną osobę... Jutrodowiem się ile kosztowałoby to przez Danusię.... Jeśli do mnie zadzwonisz.... :eviltong:
-
Kakadu- proponuje żebyś zadzwoniła do mnie jetruw wolnej chwili, myślę, że będę miała już konkrety i coś postanowimy... :) Pisząc o lecznicy blisko siebie masz na myśli tę na przeciwko?
-
Jedno małe nacięcie robi się na mosznie zaś drugie stosownie w okolicach pachwiny. Faktycznie u nas sterylek robi się duuużo- koleżanka mojej mamy z którą razem działają założyła fundację, która poza celami adopcyjnymi postawiła na sterylizację psów i kotów... Dziś Danusia chwaliła sie, że Zula jest 600 zwierzakiem na zabiegu sterylizacji! To niesamowite, bo wystarczy uzmysłowić sobie jak wiele maluchów nie przyszło dzięki temu na świat i nie poszerzyło bezdomności którj skala i tak sięga zenitu... Danusia współpracuje z kilkoma lecznicami z Warszawy-z dobrymi lekarzami..Z resztą jest pod tym kątem szalenie wyczulona... A z tymi rabatami to nie jest tak do końca. Oczywiście Danusia ma niższe ceny, ale wcale nie jakoś zawrotnie... Ona po prostu dofinansowuje zabiegi dla biednych zwierzaków... :) To super dziewczyna....
-
padła mi bateria i nie mam ładowarki.... chciałam Ci powiedzieć że jestem w stanie załatwić zabieg za połowę ceny lub za symboliczną opłatą....jakby co.... choć widzę, że się już umówiłaś..... :p
-
Ja też trzymam kciuki... Wierzę, że jeśli po rozmowie uznałaś, że to odpowiedni dla malucha dom-to tak właśnie jest.... :loveu:
-
Młoda FOXTERIERKA szuka domu!!! Warszawa...Kaja ma dom
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
W domu gdzie są jest kot i zupełnie nie czuje się on zagrożony, suczki często zostają z nim same... Nie wiem jak zachowałyby sie na zewnątrz-ale sądzę, że najwyżej niegroźnie mogłyby pogonić... Wiem, że foxteriery często mają "kłopot" z kotami-mieliśmy takiego który dostawał ślinotoku na sam widok kota, a przy opornym wybudzaniu z narkozy na dzwięk "kici-kici" otrzeźwiał... :) Z tymi jednak nie ma problemów..... Są posłuszne, łatwo je przywołać-no w przypadku Zuli trzeba wziać poprawke na jej wiek- ma wielki temperament, jak się cieszy to na całego, jest żywiołowa i ciekawa całego świata... Kaja jest bardziej stonowana, ale także kontaktowa i chętna do zabawy.... -
Młoda FOXTERIERKA szuka domu!!! Warszawa...Kaja ma dom
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Ok. W kwesti Kai jestjedna ważna rzecz- sądziłyśmy że Kaja jest bardzo młoda-u nas jest max rok... Wczoraj oglądałam jej zęby-wydają się być ok, poza tym, że nie są juz tak idealnie białe jak były... Nie wiem czy to genetyczne, czy ma taką mineralizację szkliwa, że szybko się odbarwia... Ale wg zębów ktoś kto jej nie zna powiedziałby że ma ze 3 lata- Może lepiej tak określić, a w razie adopcji powiedzieć osobie zainteresowanej, ze naszym zdaniem może mieć mniej.... Sama nie wiem, ale chyba tak będzie lepiej... A tu dokładam jeszcze zdjęcie Zuli- jak jej można odmówić..... One obie są super! Całkowicie ufne, przyjazne, gatunek: liżąco-przytulański! [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/8219/zulaqb0.jpg[/IMG] [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/2428/p3260204qn0.jpg[/IMG] -
Młoda FOXTERIERKA szuka domu!!! Warszawa...Kaja ma dom
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Wow!!! Udało mi się wkleić zdjęcie! Czasem sama siebie zaskakuję... ;) A tak poważnie: Mam kilka zdjęć Kai, Zuli, i innych, ale wklejenie tego trochę mi zajmie-a mam dziś sporo zajęć... Więc sukcesywnie postaram się po jednym.... (w ramach samokształcenia)... Ulka, a pozostałe wyślę do Ciebie.... :) Niestety nie są to najlepsze zdjęcia-robiłam je w większości sama........... -
Młoda FOXTERIERKA szuka domu!!! Warszawa...Kaja ma dom
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img144.imageshack.us/img144/78/p3260180gm4.jpg[/IMG] -
Jak dla mnie to nawet bardzo-nie licząc ogona(ale to szczegół)... ;) Kundelki bardzo często mogą robić za te psy rzadkich ras.... a dodaje im to określonej atrakcyjności, wyróżnia z tłumu.... Ciekawe co na to by powiedział Okruszek.... ;) No, no... Ile Wy tam macie jeszcze ukrytych niespotykanych rasowców w tym Mielcu? Przyznać sie..... :)
-
Młoda FOXTERIERKA szuka domu!!! Warszawa...Kaja ma dom
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Kaja dalejwypatruje domku...... :multi: -
JEZU! Ale on ślicznie wygląda!!! Porównajcie fotki schroniskowe, te przerażone opczy i tu- dumny jak paw, ze swoją Pania... Wygląda wręcz zarozumiale... ;) Kakadu- jesteś super, aż mnie radość rozpiera jak oglądam te fotki... :) Kawał dobrej roboty!!!!!
-
Też mi się zdaje że te ceny to przesada... 150zł to już z lekami, ale mimo wszystko, ja z tym psem byłam już 4 razy i najmniej zapłaciłam 98zł, a najwięcej dziś-143zł... Na dodatek końca nie widać.... :( W tej lecznicy leczę swoje zwierzaki od min 15 lat, znamy się bardzo dobrze, więc nie sądzę, by tylko mi windowała ceny... Dla bezdomnych zwierząt z jakimi trafiałam zawsze liczyła z duuużą ulgą, może dlatego teraz jestem w szoku! Anguska nie traktuje jak bidaka, bo wzięłam go dla siebie a nie do adopcji-logiczne.... :p Rozmawiałam z nią przez tel o tej kastracji-trochę negocjowałam i powiedziała, że może zejść do 280zł, ale nie dalej.... Co o tym sądzicie? Nie mam porównania-ciachałam tylko suczki... ;)
-
Angusek jest bardzo grzeczny, spokojny i cichutki w domu.... :) Spacer dodatkowo z niego wyciąga... Właśnie wróciłam od wetw, dostał silniejszy antybiotyk, bo q.... jest nadal dziwna-śluzowato-galaretowata.... Na razie ma go brać przez min.5 dni i zobaczymy.... Ale chyba zmienię weta, bo ta nasza zaczyna przsadzać z cenami- co wizyta to 100-150zł.... Nigdy aż tak nie liczyła, wiec nie wiem skąd taka nagła podwyżka... :) Na razie już niech jego leczy do końca, a potem się porozglądam.... :p Gadałam też o jajkach.... Jeśli w krótkim czasie sobie nie poradzimy to trzeba będzie się za to wziąć, ale nie wiem czy u niej bo liczy za to 320zł (zorientuję się w cenach u innych)... Za sterylkę Tosi wzięła 560zł-też nie mało........ Nie wiem-może usługi tak zdrożały, ale sprawdzę to, bo zwyczajnie nie chcę być naciągana...... :)
-
Myślę, że na nudę czy brak zainteresowania nie powinien narzekać... Nie zostaje sam, ma towarzystwo psów, ale wyraźnie jest ciekawy świata.... Każdego dnia chodzi z moim teściem na naprawdę długie wędrówki po lesie... Obawiam się, że ten typ tak ma....:shake: Najważniejsze teraz to go wyleczyć, ale o tym problemie też trudno nie pamiętać... Już Angus oto dba,,, ;)
-
Dziś znowu uciekł! Sama nie wiem co robić, mamy dobre ogrodzenie (mur z 2 stron i siatkę z 2). Najwyraźniej potrafi się po niej wspinać... Był rano na podwórku z nami, czekaliśmy aż się załatwi, w tym czasie zajęliśmy się drobnymi pracami w ogrodzie... Nagle-po chwili zosientowałam się że go nie ma... To musiała byuć chwila... Jeździliśmy po okolicy 1,5h! Znalazł się, biegł przez centrum w kierunku Wisły... Ma na obroży nr telefonu, ale to nie pomoże przy wypadku samochodowym....a na naszych oczach nie wiele brakowało... Już sama nie wiem co robić-jak go tego oduczyć... To taki wspaniały psiak... Nie chcę by coś złego mu sie stało, z drugiej strony nie będę go więzić w kojcu itp (nawetnie mam)... Staramy się go pilnować jak sie da, nie wypuszczać samego, ale on wykorzystuje chwilę nieuwagi.... Do tego jeszcze choroba..... :-(