Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. Przesłałam zdjęcia suczek Szybszemu... Myślę, że niedługo je wstawi... Pragnę zwrócić uwagę nie tylko na to jak wyglądały wcześniej a jak dziś, ale również na to że do zdjec trzyma je właśnie P.D... To chyba najlepszy dowód na to, ze zdjecia nie są robione za jej plecami jak również, że chce szukać dla nich domu....:p Mrzewińska- łatwiej jest ja krytykować za to czego nie zrobiła, że nie dała psom wiecej niż sama ma, bo z docenienia tego ile zrobiła, ile poświecenia i pracy wkłada każdego dnia w te zwierzęta nie byłoby "gorącego wątku"....
  2. Ja nigdy nie napisałam że tam są cudowne warunki, bo luksusów niestety brak.... Nie jest jednak gorzej niż w innych normalnych schroniskach, a akurat podane zdjecia straciły na aktualnosci... W klatkach jest tylko kilka psów, reszta w normalnych boksach, chyba 1 albo 2 na uwięzi... Są też wypuszczane na zmiane by pobiegały...Częsć mieszka w domu...
  3. zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz, bo wyraźnie doszukujesz sie problemów tam gdzie ich nie ma......
  4. Nie dam Ci tej satysfakcji... Jeśli tam ktoś pojedzie z nami to w celu pomocy a nie inspekcji... To nie ja zaczęłam z tym teoretyzowanie tylko Ty do Berek...a w niczy Twoja sytuacja sie nie różni podtym względem.... No może tylko pod takim, ze ona jedzie tam z nami bo załatwiła wielką pomoc i nie szuka afer...
  5. Czyli dobrze mi sie wydaje... Najgłośnie ze wszystkich krzyczysz, a nigdy nawet nie byłaś u P.D... Zabawne.... :p Poza tym jeszcze dogadujesz Berek że ona teoretyzuje...jeszcze bardziej zabawne.... Do swojego postu poprzedniego dodaje, że sterylizacje opłacały dwie fundacje-zarówno SFORA jak i CANIS...
  6. [quote name='szybszy_od_dylizansu']Czy doczekamy się informacji ile psów w Wólce zosatło wysterylizowanych i wykastrowanych dzięki Fundacji Sfora? Chyba nie są to tajne wiadomości?[/quote] OCZYWIśCIE, żE TO NIE TAJEMNICA A NAWET POWóD DO DUMY, GDYż ZOSTAłY JUZ WYSTERYLIZOWANE WSZYSTKIE SUCZKI POZA: -2 Husky (nie mają możliwosci zajsc w ciąże, a były pilniejsze sterylizacje, niedawno skończyły cieczki, w lecznicy jest trudniej przetrzymać duze psy, wiecej kosztuje szpital po zabiegu, optymalnie byłoby gdyby poszły na zabieg z nowego domu, gdzie miałyby już opiekę nowego właściciela) -Śnieżynka, która dopiero dojrzała do zabiegu. -nowa suczka o której pisałam że przywiązano ją do płotu P.D ostatnio w ciąży... Ona jest najpilniejsza.... POZOSTAłE SUKI Są WYSTERYLIZOWANE !!!
  7. [quote name='ReiMar']:crazyeye: to ja poprosze konkretne przyklady na takim szlaku jak Iditarod, zycie maszera zalezy od psow, a to jak pracuja zelezy w duzej mierze od tego, jak sa utrzymywane na codzien widze, ze mamy tu kolejnego speca od husky i sportu zaprzegowego... szkoda, ze nawet nie teoretyka JA NIE MAM POJęCIA O ZASADACH TEGO SPORTU, ALE GRATULACJE JEśLI NIKT NIE łAMIE TAM ZASAD... TO PEWNIE JEDYNY SPORTW KTóRYM IDEALNIE PRZESTRZEGA SIę REGUł... SZYBSZY O ILE WIEM MA OBSERWACJE, żE NA WYśCIGACH NIE ZAWSZE WSZYSTKO JEST ZGODNE Z REGULAMINEM-SAM STARAł SIę Z TYM WALCZYć O ILE MI WIADOMO-CHODZIłO O KWESTIE ZłEGO PRZEWOżENIA PSóW NP... a u Was to bija murzynow... to maja byc argumenty milosnika zwierzat? NA PEWNO TO ODPOWIEDź REALISTY A NIE MARZYCIELA.... KAżDY CHCIAłBY RAJU NA ZIEMI, ALE NIE KAZDą PROśBE DA SIE SPEłNIć... czyli skoro moglyby miec gorzej, to nie maja prawa miec lepiej? juz sie chyba gubie... OCZYWIśCIE, żE MAJą PRAWO MIEć LEPIEJ. WIęCEJ-Z PEWNOSCIą BęDą MIAłY, ALE BęDą CZEKAć NA DO TAK DłUGO, Aż ZNAJDZIE SIę TAKI9 KTóREMU BęDZIE MOżNA ZAUFAć... NIE CHODZI TU O SPEłNIENIE 5 PUNKTóW... WIęC NIE PYTAJCIE O KRYTERIA... nie, to jest desperacka proba zapewnienia dwom suczkom husky takiego zycia, na jakie zasluguja, przez pasjonatow rasy i sportu zaprzegowego CIESZę SIE, żE PRóBUJECIE POMóC, BO IM WIęCEJ BEDZIE NAS DOMKU SZUKAłO TYM LEPIEJ...POD WARUNKIEM, ZE Tą POMOCą NIE ZASZKODZICIE, NIE BęDZIECIE WCHODZIC Z BUTAMI NA CZYJEś PODWóRKO I NADAWAć SOBIE PRAW NIESKOńCZONYCH BO UWAżACIE SIE ZA NIE WIEM-ULEPIONYCH Z LEPSZEJ GLINY................ masz jakies dowody co do tego, ze tak to wyglada? osobiste obserwacje? bo ja mam wrazenie, ze teoretyzujesz[/quote] ReiMar -CZY MI SIE WYDAJE CZY TY TAM NIGDY NIE BYłAś I PISZESZ TYLKO TEORETYCZNIE? Trochę nie wyszło mi cytowanie całosci....ale kto chce to doczyta sie... :)
  8. nic dodać nic ująć......
  9. Wydaje mi się że widać różnice zdjec pred i teraz....nawet na jednym zdjeciu... Mam jeszcze jedno ale tu nie mogę wkleić...Dodam na allegro...
  10. Tylko @, podkreślam 2 z tych zdjęć są aktualne.... Reszta jest albo z czasów gdy P.D nie miała jeszcze pomocy, albo (w przypadku wyliniałej husky z poczatku jej pobytu...). Proponuje na allegro zobaczyć jak pięknie są utrzymane teraz.....
  11. Lamia2-proponuje Ci panować nad słowami ! Mi też Twoje podstępne zachowanie nie odpowiada, ale nie zakładam na to wątku. Jeśli masz mi coś do powiedzenia-zrób to otwarcie-choćby przez telefon... Na tym forum chodzi o psy a nie personalne rozgrywki... Bez obrazy, ale zachowujesz sie jak rozpieszczona dziewczynka której ktoś przeszkadza w zabawie...
  12. dunia77-zgadzam się z Tobą, że decyzja adopcji psa powinna być przemyślana i potraktowana poważnie jako deklaracja na wiele lat... Jednak ja miałam na myśli sytuacje, w której osoba decyduje się na psa danej rasy, wie że takiego właśnie chce, a skoro z jednego ogłoszenia jej się nie udało, mogłaby pomóc takiemu z innego ogłoszenia... O tych suczkach też nic nie wiedziała... Zapytała mnie tylko czy ciągną na smyczy... Dlatego uznałam, ze to bez różnicy nad którym się zlituje skoro jest przekonana jakiego psa chce mieć...
  13. Bo Ty tam byłaś, słyszałaś.....ech.................i wiesz lepiej bo Ci koleżanka powiedziała....... Zostawmy to lepiej.... Oczywiście jak zwykle masz rację..............................
  14. Rzeczywiscie tak powiedziałam, ale jednak moja mama miała jeszcze pytania których ja nie zadałam... Dzwoniąc do mamy przekazałam informacje których mi ta osoba o sobie udzieliła, a mama zapytała jeszcze o to, co poza tym chciała wiedzieć... Chyba nie w tym nic dziwnego? Mama weszła do mojego domu z tel przy uchu, bo juz ta Pani zadzwoniła...Większa częśc rozmowy miała miejsce u mnie... Nie zarzucaj mi kłamstwa, bo nie masz do tego żadnego prawa... Paza tym ja staram sie Ci odpowiadać wyczerpująco i kulturalnie-Ty natomiast wciąż mnie atakujesz, obrażasz.... Co Ci to da?! Chyba tak samo zależy nam przede wszystkim na losie tych psów... To że mnie nie lubisz już wiemy, ale ten wątek nie służy chyba wzbudzaniu wzajemnych uczuć, a ma na celu pomóc psom... chyba, że sie mylę...
  15. "I znowu sugerujesz, ze ludzie z Bezdomnych Szpicow nie znaja sie na tym, co robia..." Tylko dlatego, ze ta osoba jest polecona przez BS mam nie mieć własnych uwag?! Jej rozmowę z mamą słyszałam i nie dokładnie tak brzmiała, ale nieważne... Faktycznie mama zapytała o to czy stać ją na sterylizację (bo jeśli miałyby juz właściciela i nie były wysterylizowane to najlepiej byłoby gdyby ktoś zrobił to sam...) Na temat tego, jak dużo zarabia zczęła sama mówić, podkreślajac, ze przy tym ma dużo wolnego czasu... Faktycznie mama skomentowała to, że rzadko idzie to w parze.... Na wizytę przedadopcyjną zgodziła sie dopiero jak przyjada suczki... Jak sobie wyobrażasz zabieranie ich z Wólki do Warszawy,a potem stając przed faktem dokonanym, z psami w samochodzie, zastanawiać sie czy wszystko gra? I co? Odwozić je znowu? Myślę, że znacznie bardziej logiczny był przyjazd wcześniej, bez psów... Moja mama z grzecznosci powiedziała jej, że jeśli zdecydujemy sie przekazać jej psy to do końca tyg zadzwoni, ale by najmniej się nie umawiała się na pewny telefon ....
  16. Lamia- Pani Ela sama była zaskoczona faktem skąd wzięłaś tę karmę przeterminowaną, jak tylko sie dowiedziała o niej.... Szybszy- no taki sposób myślenia, faktycznie jest rozsądny... Dla mnie to racjonalny argument... :) Z tego co wiem, to właśnie ta osoba sie rozmyśliła, a wcześniej faktycznie długo zwodziła...
  17. Tamta osoba się rozmyśliła...Nie znaleźliśmy innej której można byłoby powierzyć te psy... Ponieważ druga była w potzrbie została przygarnięta... Przecież P.Liliana nie wzięła ich sobie z ogłoszenia... Gdyby to nie były husky i tak znalazłyby tam schronienie... Szybszy, a nie mógłbyś wziać do siebie tego Arktika? Jeśli on jest nieufny, to nikt go nie weźmie... Masz doswiadczenie więc moze umiałbyś go zsocializować na tyle by nadawał się do ludzi... Sądząc po zdjęciach jest w bardzo złych warunkach.... :-(
  18. Lamia-faktycznie raz było ostro przeterminowane,8mies ale to szczegół i z resztą zostało zwrócone.... Moja mama stanowczo zaprzecza takiej wersji wydarzeń. Otórz " Faktycznie byłyśmy tam razem, P.D zapytana o husky powiedziała, że ma już dla nich dom, dlatego nie warto im robic zdjeć.. Stwierdziłam, że różnie bywa z ludźmi, moze ta znajoma osoba ich nie weźmie wiec zdjęcia mogą się przydać... Ale absolutnie nie było żadnego zagadywania w tym celu!!! Swoja drogą, co by dało zagadywanie-po co? Gdyby nie chciała ich wydać i tak by nie wydała.... Nie zgadzam sie też z tym, że P.D nie jest zainteresowana inną współpracą-jak wiesz sama ma do mnie pełne zaufanie." Zaufanie straciła przede wszystkim, gdy zaczęła Pani rozgłaśniać gdzie sie da, robić nagonki... Przede wszystkim to forum też przypieczętowało..... Lamia-jak wiesz nie czyta w internecie bo nawet nie ma dostępu, ale jej adwokat i siostrzenica regularnie drukują powyższe posty jako materiał na rozprawę.....
  19. Uważam, że żadko jest tak by nie móc połączyć psa z suką, jeśli wziełaby Arktika, a potem suczkę...ale to moja głośna myśl... Wspomniana Pani sama zarabia na utrzmanie rodziny, jest osobą pracującą, wieć nie wiem czy czasowo podołałaby dwum psom, szczególnie tak wymagającej rasy... Do tego to jednak dwie dorosłe suczki,szalenie energiczne, a wspomniana osoba nigdy nie miała husky... Do tego jest osobą (w moim odczuciu) bardzo delikatną, a uważam że tu dobrze by było gdyby był ktoś doświadczony,zdecydowany... Faktycznie Pani bardzo podkreślała jak dużo zarabia, choc nikt jej o to nie pytał i bynajmniej nie jest to żadną informacją określającą ją jako osobę odpowiednią dla psa... Pani też nie zgodziła się na wizytę przedadopcyjną w celu sprawdzenia chocby wysokości ogrodzenia jej ogródka... Generalnie to bardzo miła osoba, ale za dużo miałyśmy wątpliwosci by oddać jej suczki.... dunia77- wierz mi, że gdybym szukała psa określonej rasy-to wybrałabym tego najbarzdziej potzrebujacego by jak najszybciej mu pomóc... (tak też zrobiłam gdy szukałam suni...wziełam z Palucha sunie w typie rasy bo akurat taka potrzebowała domu... ).Ale to moze moje błędne myślenie, bez kalkulacji.... ReiMar-w ostatnim zdaniu nie miało być nic złego...słowo.. Co do treningu,, to trudno sie dziwic, zę P.D nie chce nawiązywać juz nowych znajomości po tych nagonkach... Zaufała np. Lamii2, pozwoliła robic zdjecia, liczyła na pomoc, a tymczasem jej zaufanie obróciło sie przeciwko niej i teraz lamia wykorzystuje je preciwko niej... Dla suczek byłobyto super, nie wątpie, ale rozumiem tez strach P.Liliany przed nowymi "dobrymi ludźmi"... Ona musi martwić się o los wszystkich psiaków, nie tylko tych husky...Przez tę nagonkę wydawać ostatnie pieniadze na adwokata, by obronic swoje psy przed ulokowaniem w różnych schroniskach.... Husky to jedyne rasowe psy tam....a kundelkom nie łatw opuścić schron...... Dlatego nie mogę zrozumieć dlaczego tak sie staracie o likwidacje tego obiektu.....bo na pewno nie z miłości do zwierząt.... Poruszę jeszcze kwestie adopcji... Jeżeli nie wierzycie, że te wciaż są robione-zapraszam do siebie-w każdej chwili najbardziej ciekawym osobom pozwole obejrzeć umowy adopcyjne, wraz ze zdjęciami w nowych domach... Mozemy wyrywkowo podzwonić do ludzi... Jestem na to gotowa jeśli wreszcie przestaniecie pisać, że z Wólki psy nie idą do adopcji.....
  20. Owa suczka być może pójdzie do nowego domu, ale czy tak się stanie to czas pokaże... W tej chwili zajmu je miejsce Ziry... Może Pani która chciałasuczki z Wólki wzięłaby Arktika? On jak widać baaardzo potrzebuje domu... Skoro to miłośnik rasy, to przypuszczalnie nie powinno jej robić różnicy któremu psu pomoże....
  21. może teraz zauważy ją ta przeznaczona jej osoba? :)
  22. Myślę, że bez względu na to jakie "przeznaczenie " ma pies, jest szczęśliwy mając latem otwarte drzwi do domu, kiedy chce wybiega na dwór, bawi się,odpoczywa, wpada do domu... To nie wyklucza treningów, ale tak spędzony czas poza nimi nie może sie równać z blokiem, co?... Ja nie twierdzę, że Twoim psom jest źle-absolutnie... Najważniejszy jest kontakt i ścisła współpraca z człowiekiem...ale jeśli te suńki mogłyby mieć takie warunki jak wyżej opisałam-na pewno byłoby dla nich lepiej.. To dwie dorosłe suczki niełatwej rasy o ogromnym temperamencie... To chyba nie dziwne, że nie jest łatwo znaleść odpowiednia osobe dla nich... Chętninie walą drzwiami i oknami.... A co do postu Beaty to zgadzam sie z Twoją wypowiedzią.... Jeśli chodzi o wolontariat, to za sprawą takich właśnie nagonek, wniosków do prokuratury, P.D staje się nieufna wobec obcych... Trudno się dziwić... Wpuściła ufnie Lamię do siebie, pozwoliła robic zdjęcia z nadzieją, ze ona pomoże...tymczasem ona wykorzystała zaufanie P.D by przyczynic sie do likwidacji jej przybytku i ulokowania zwierząt po schroniskach... Trudno sie dziwić, że obawia sie kolejnych "dobrych ludzi"......
×
×
  • Create New...