-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tosia2
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Tosia2 replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miał duuużo szczęścia... :) Jest już u celu...i odpoczywa.... Teraz zostaje doprowadzenie go do dobrego stanu i...szukanie domku! :) -
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Tosia2 replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Strasznie sie cieszę!!! To się nazywa ekspresowa akcja... ;) -
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Tosia2 replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witajcie! Wiec tak: pies wyszedł do nas. To szczyt łagodnosci, przytulanka maksymalna, szczerze patrzy w oczy. Jest ufny choć niepewny tego czy go pogłaszczą czy dostanie po głowie-ale ryzykuje... Fizycznie jest w bardzo złej formie. Psychicznie jest lepiej niz myślałam. Napewno musi przejsć kurację antybiotykową, musi byc karmiony 4 razy dziennie, małymi porcjami, delikatnym i gotowanym jedzeniem, bo ma podrażniony żołądek i jelita. Do zabrania jest na wczoraj... Nie jest to oczywiscie taka Tosa jak pewnie wiekszosc przypuszcza, ale na pewno coś z molosem. :p Pies lgnie do rąk, tuli się... Dlatego szybko zaklimatyzuje sie w nowym domu i pokocha swoich ludzi.... Hotel to świetny pomysł. Interesuje mnie tylko jaki macie na myśli? Ja zaoferowałam że bym go zabrała jeśli nie byłoby lepszej opcji, bo nie pozwoliłabym mu umierać w schronisku...... 2 tyg temu zabrałam suczke z Krzyczek... Teraz zaczyna przypominać psa, choć jej depresja jest głęboka... Powiem tak-ten jest w gorszej kondycji fizycznej-sunia u mnie (tzn mojej mamy,ale to szczegół)zdecydowanie psychicznej... Przyjechała patrząc przed siebie, wszędzie nosilismy ją na rękach w 2 osoby, bo jej było wszystko jedno... Patrzyła w dal, dygotała, a ogon miała pod brodą... Jest juz lepiej, ale do pełnej socializacji jeszcze dalego, czeka nas dużo pracy... Z NIM będzie łatwiej... Niestety z hotelami jest jak jest-trzeba płacić... Adopcja takiego psa to nie jest mies, czy dwa (tzn. może tak się poszczęścić, ale należy wziać pod uwagę alternatywę utrzymywania go np.rok)... Poza tym myślę, że też nie chodzi o to by oddać go byle oddać, bo taka połowiczna pomoc... Jeśli zbieramy sie i szukamy dla niego domu-to takiego co do którego nie będzie wątpliwosci... Ja wychodzę z takiego założenia... Ma ok.4 lat co też nie działa na jego korzyść... sporo blizn... Jednak jest to pies o cudownym charakterze i na pewno ktoś miałby z niego pociechę.... Nie jest to pies dominujący... Na pewno potrzebuje troskliwej opieki..... :) Jestem mile zaskoczona ze w tak krótkim czasie jest taki odzew w jego sprawie!!! Naprawde strasznie serdecznie dziekuje.... podam swój nr. Myślę, że łatwiej będzie coś ustalać.... 508 430 284. pozdr -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Jadę ze starszą Panią jako kierowcą.... :p ciiiii... musimy dać radę.... Jestem mu to winna i Doddy też... Ja zaczęłam tę sprawe i teraz w jakiś cudowny sposób muszę doprowadzić do jakiegoś sensownego etapu.... Trzymajcie kciuki to będzie dobrze..... -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Rano jedę po psa... Jeśli mnie nie połknie w całości to dowiozę go do Doddy... :) Trzymajcie kciuki... Ten jego przerażony wzroki i głosik sprawiaja, że człowiek robi się taki malutki.... :oops: Ale nic... Zobaczymy co da sie zrobic... Wezmę na wszelki wypadek leki-najwyzej go ogłupimy, a z resztą będziemy kombinować na miejscu... Jak mi rąk nie poodgryza to napiszę po powrocie... ;)....hihi... -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny-nawet nie wiecie jak bardzo !!! Dzięki Doddy bedę mogła spokojnie sie skupić, bo z tym psiakiem w głowie nic mi dziś nie szło.... :) Ja taką pomoc cenie niezwykle, bo poza chwilą gdy uczucia wzieły góre, poza tym, że teraz sie cieszymy, mam na uwadze, że to połowa sukcesu, a mnóstwo pracy i kolejny obowiązek ma teraz Doddy... -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Od godziny piszemy... :) po prostu napisałam najpierw na forum a potem odebrałam pw.... Ta dziewczyna jest ze złota !!!!!!! -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Gdzie trzeba go dowieść? :loveu: -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Pisałam już z Doddy... Ona widziała go juz, ale też nie ma pomysłu gdzie go wziać... " bullowaci dogomaniacy zapsieni, psów do ratowania pełno......"niebullomaniacy" się boją brać amstafy na DT" To święta prawda............. Dlatego pomyślałam o hotelu, choć wiadomo, że to kupa kasy której zawsze brakuję..... Przypuszczam, że nie uda nam się go wyciągnać, ale warto próbować... Wszystko co tu robimy oparte jest o nadzieję, prawda?............. -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Nie daleko mnie jest hotel, ale poprzedni amstaff którego utrzymywała fundacja CANIS był tam 7mies.... Teraz ma wspaniały domek, ale jednak to trwało... Ja mogłabym go tam oswajać, ale 30zł/doba to nie pociagnę... -
Czesć! Faktycznie mam sesję i nie wiem w co ręce wsadzic... :) Effi czuje sie świetnie, juz przytyła... :) Znacznie mniej juz miski pilnuje, z psami sie dogaduje... :) W wolnej chwili zrobie zdjecia, ale teraz wybaczcie mi... I tak staram sie zaglądać, wczoraj umieściłam dobka w nowym domu, muszę chodzić jeszcze do Tosi któa jest w totalnej depresji.... Po prostu doba jest za krótka... A zainteresowany domek zrezygnował... Po prostu przemyśleli sprawę (z drobną pomocą) i uświadomili sobie że w ich sytuacji 2gi pies to absurd... Niestety nikt inny nie dzwonił, a to taka kochana suczka... Ciekawostka: Potrafi przez całą noc nosa spod kołdry nie wysunąć...i nie nie dusi... :) pozdr
-
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
W schronisku nikt się z nim pieścic nie będzie... Są naciski by go uśpić i tak sie stanie....Nie wiem jak trafił, moze ma tatuaż... Nie wiadomo... Jedyne co można zrobic to go zabrać... Inaczej mu pomóc się nie da.... Wierzcie mi.... :-( -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
No właśnie warczy i to jest powód decyzji o uśpieniu..... Pracownik nie pozwolił mi podejsć, a pies warczał wyraźnie na niego.... On po prostu jest przerażony, boi się i zwyczajnie warczy... Wiem jednak, że w schronisku nie zaufa nikomu-sami wiecie jak jest...... Jest w schrnie ok.5mies. Nie atakuje-nie wychodzi z budy... Leżał patrząc przed siebie a gdy podszedł pracownik-w jego oczach pojawił się strach i warczał... Czasem spoglądał na mnie, ale wyraźnie wzrokiem pilnował tego faceta.... Hotel to dla niego jedyna nadzieja... A tak na marginesie to jest to jedyny amstaff w schronisku... Cholernie mi go szkoda... Wiem, ze takich psów jest dużo, wiem, że wiele z nich lgnie otwarcie do ludzi, ale ja go widziałam, patrzyłam mu w oczy, widziałam jak drżał i nie mogę o nim zapomnieć... Z poczucia czystej przyzwoitosci postanowiłam założyc ten wątek... Niech nie umiera zapomniany w schronisku... To forum to choć malutka to zawsze nadzieja........... -
[FONT=Fixedsys][FONT=Arial][SIZE=3][U][URL="http://img182.imageshack.us/my.php?image=p60600amstaffwbudzie75yj5.jpg"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/1053/p60600amstaffwbudzie75yj5.th.jpg[/IMG][/URL][/U][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Fixedsys]Ten cudny pies tkwi w schronisku... Jest przestraszony, nie wychodzi z budy, wciąż czuwa rozglądając sie dookoła czy ktoś nie przyjdzie zrobic mu krzywdy..... [FONT=Fixedsys]Nie wie jeszcze, że decyzja o tym juz dapadła....[/FONT][/FONT][/SIZE] [FONT=Fixedsys][SIZE=3]Dlaczego? Ponieważ pies w tym stanie psychicznym nie ma szans na dom... Ludzie boją sie amstaffów, bo ich nie znają.. To bardzo wrażliwe psy. Jedyna szansa by ten pies mógł żyć i był szczęśliwy to zabrac go póki jest jeszcze czas do hotelu, tam udowodnić mu że człowiek moze być dobry, a gdy już zaufa znaleść mu nowy dom.... [/SIZE][/FONT] [FONT=Fixedsys][SIZE=3]To cudny scenariusz, wiem, ze moze mało realny, bo hotel to wysoki koszt... Jeśli jednak jest tu ktoś z miłosników tej rasy, czy może znacie nawet jakąs firmę skłonną sponsorować pobyt tego psa w hotelu do momentu adopcji, to piszcie koniecznie! Wierzę, że umiałabym dotrzeć do niego, pomóc mu odzyskać wiarę w ludzi..... To smutne, że kiedys został przez kogoś kupiony jako słodki i wesoły szczeniaczek, miał dom i ciepłe legowisko, a teraz jego żywot dobiega końca, w schroniskowej budzie, bez jednej bliskiej osoby, w atmosferze strachu i niepewnosci... [/SIZE][/FONT] [FONT=Fixedsys][SIZE=3][SIZE=4]To niesprawiedliwe !!!!!![/SIZE][/SIZE][/FONT][SIZE=3] [FONT=Fixedsys]Jeszcze dla niego nie jest za późno...ale nie wiem czy mamy tydzień czy 2 dni..... Ale na pewno warto spróbować !!![/FONT] [FONT=Fixedsys][URL="http://img182.imageshack.us/my.php?image=p60600amstaffwbudzie75yj5.jpg"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/1053/p60600amstaffwbudzie75yj5.th.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Fixedsys][IMG]http://%5Burl=http://img182.imageshack.us/my.php?image=p60600amstaffwbudzie75yj5.jpg%5D%5Bimg=http://img182.imageshack.us/img182/1053/p60600amstaffwbudzie75yj5.th.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG][/FONT] [/SIZE][/FONT]
-
[U]Podróż.... [URL="http://img244.imageshack.us/my.php?image=p60601plecki35ax3.jpg"][IMG]http://img244.imageshack.us/img244/1962/p60601plecki35ax3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img242.imageshack.us/my.php?image=p6060razem129gz4.jpg"][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/4029/p6060razem129gz4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img242.imageshack.us/my.php?image=p6060umiech144bx4.jpg"][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/7776/p6060umiech144bx4.th.jpg[/IMG][/URL] No i dojechalismy...........mówili że to długie choć parówkowate jest niejadalne...wiec na wszelki wypadek nie próbowałem... ;) [URL="http://img405.imageshack.us/my.php?image=p1010znikolasem022oq6.jpg"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6579/p1010znikolasem022oq6.th.jpg[/IMG][/URL] W kuchni... [URL="http://img175.imageshack.us/my.php?image=p10100wkuchni08jw8.jpg"][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/9244/p10100wkuchni08jw8.th.jpg[/IMG][/URL] No i oto ja w całej okazałosci... Musicie przyznać, że CUDO ze mnie... :) [URL="http://img265.imageshack.us/my.php?image=p101000cudoahhhh4pd0.jpg"][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/4471/p101000cudoahhhh4pd0.th.jpg[/IMG][/URL] ps. a tak na marginesie to może ktoś chce taką przytulankę? :) [URL=http://img81.imageshack.us/my.php?image=p6060krecia101on1.jpg][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/186/p6060krecia101on1.th.jpg[/IMG][/URL] ...ja wiem, że to nie ten wątek, ale to tak tylko wrzucam między wiersze-mała, miła, młoda... Marznie w boksie... Patrzyła mi w oczy i piszczała.... Wybaczcie że ją tu wrzuca, ale może ktoś akurat tu ją zobaczy..... :) [/U]
-
Ajajaj... Znowu.... Cóż... Ja mi na sercu ciąży jeszcze teraz Gucio-strasznie przypomina Bartka... :) Krawaciorek-wróciłam tam potem, a jakże... :) Psiak sie na mów widok ucieszył, nacykałam fotek... coś wstawie... Faktycznie po wizycie w Krzyczkach jak zamykam oczy to 4 pysie mi spokoju nie dają, dlatego muszę je poogłaszać (2 sunieczkom obiecałam że po nie wróćę...takie małe kundliczki)... W kwestii Bartka to pod skórą czuje że będzie dobrze. Ma tam cały pakiet miłosci, czułości i serdecznosci, cieplutki domek, 0h samotnosci na dobę (jest babcia cały czas-urocza kobieta), ogródek do biegania, towarzystwo psie i spokój którego teraz potrzebuję, bo po tym wszystkim zasypia na stojąco.... kochany.... :)
-
No nasz Krzyczkowy chłopczyk jest juz w nowym domku!!! Przyjęty ciepło i serdecznie, w podróży grzeczniutki, rozkładał nam się na plecki, jest przecudnej urody, wielki choć na zdjęciach wyglądał tak drobniutko... To wspaniały i łagodny pies do wszystkiego co się rusza!!! Wspaniale zachował sie do staruszka jamnika i małej suczki które mieszkają teraz z nim w domu, nas wszystkich lizał po twarzach... No po prostu cudowne zakończenie!!! W wolnej chwili wstawię jakąś fotkę... :) Dziękuję wszystkim którzy dołożyli starań by pomóc temu biedakowi... W szczególności P. Danusi za skierowanie tych Państwa do nas oraz Krawaciorek która służyła transportem psinki... Od dziś chyba zostanę miłośniczką dobermanów... :) Ten pies to IDEAŁ !!! Tak grzeczny, zrównoważony, posłuszny, pieszczotliwy całuśny i wspaniały, że aż mi słów brak... Niestety chodził za mną krok w krok, zachowywał sie jakby był mój.... Wiem jednak, że trafił do tak czułej i opiekuńczej rodziny, że szybko ich pokocha! Dziś już nawet zwiedzając ogród czuł się całkiem pewnie.... :) ....no krótko mówiąc....znowu się udało.... To kolejny mały-wielki sukces !!! Tak jak to już gdzieś ktoś tu napisał-ratując tego psa nie zmieniliśmy świata...ale zmieniliśmy cały świat dla tego jednego psa...... :)
-
ok. Ja do tej zainteresowanej osoby mam maila, którego z chęcią podam, ale tak jak mówiłam- nie rozmawiałam bezpośrednio i nie wiem nic o tej Pani szczególnego wiec musiałby ktoś ją już sam sprawdzić... Pytała czy pies jest łagodny w stosunku do dzieci (więc przypuszczalnie je ma-ważne w jakim wieku) oraz czy jest kastrowany i jakie ma usposobienie... Myślę, że warto zapytać o to czy już mieli psa, a jeśli tak to co się z nim stało (to istotna prognoza na nową adopcję), czy pies mieszkałby w domu czy ogrodzie (moim zdaniem dobek nie nadaje sie do budy, a kontakt z człowiekiem w domu jest bez porównania lepszy), jakie jest ogrodzenie w przypadku domu z ogrodem, jak długo pozostawałby sam, czy mają pomysł na psa podczas swojego wyjazdu, np. wakacyjnego, czy jest świadoma wysokości kosztów utrzymania psa, w tym weterynaryjnych podstawowych czy na wypadek choroby, itd.... Z resztą sama na pewno wiesz.... :) Jakby co to pisz...
-
Chętnie bym im dała... :) Ale tam juz jest jamniś kilkunastoletni i malutka suczka... :cool3: ...także szczęścia myślę, że wystarczy... Rozmawiałam właśnie z tą Panią, juz dokładnie się umówiłyśmy. Oby wszystko poszło zgodnie z planem... Psiak będzie mieszkał ok.3km ode mnie... ps. to byłby idealny dom dla Tosi którą mamy z Krzyczek na tymczasie, ale ona jest bezpieczna, a tamtego bidula trzeba pilnie zabrać, wiec Tosia musi poczekać.... Wierzę nadejdzie czas, gdy po nią też zgłoszą się odpowiedni ludzie...choć psychicznie jest wyniszczona doszczętnie... :-( Bardzo bym chciała podziękować jakiejś P.Danusi, bo to właśnie ona skierowała ludzi po dobka... Muszę ustalić jej nazwisko... :) Odezwę się jutro po (mam nadzieję) udanej akcji... ;)
-
JEST FANTASTYCZNY PO PROSTU DOM DLA DOBKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekają na niego z otwartymi ramionami, miłosnicy tej rasy, poprzedni był do starosci, ratowały go, do tej pory zdjęcia są w ramce a gdy o nim opowiadają to się po prostu rozpływają!!! Pochowany został na cmentarzu dla psów w Koniku...... :) Dom idealny, poprzedni też był uratowany, w złej kondycji psychicznej... Domek z ogródkiem, wspaniali i czuli ludzie, kanapa czeka... :) Będzie miał jak w raju, opieka pod każdym względem.... Właśnie wróciłam z wizyty przedadopcyjnej, która nawet te Panie ucieszyła... (*są bardzo goscinne... ;)) Pies będzie tam szcześliwy... Nigdy nie oddały psa jak go miały...Zawsze był do starosci, mają wspaniały stosunek do psów-rodzinny a nie przedmiotowy... No po prostu nic dodać nic ujać... :) Boże kochany-tylko zeby nam go wydali... Oktawia planuje jutro jechać... Chętnie się z nią zabiorę, tylko czekam na odpowiedź... Może ma ktoś do niej nr tel? No i mam nadzieję że nie wyskoczą z jakąs kwarantanną............... oby... bo czeka na niego naprawdę cudowna i odpowiedzialna rodzina.......