-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4][COLOR=#008000]Wtym miesiacu naszym wspolnym kandydatem do Krakvetu jest Pani Ala Orzechowska [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/131629-Krakvet-listopad-–-zagłosuj-na-Prywatne-Przytulisko-P-Ali-Orzechowskiej-w-Augustowie/page91[/url] G Ł O S U J M Y ! ! ! ! tutaj: [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=15948[/url] [/COLOR][/SIZE][/B] -
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Pani Stefania jest bardzo skołowana tą całą sytuacją. Mysle, ze trudno sie jej polapac w tych odwiedzinach, tłumaczeniach, przemianach i zabieraniu psow. Do tej pory zyla w przeswiadczeniu, ze pies ma bronic obejscia. Ludzie miejscowi prali jej mozg, zeby psow sie pozbyla i nawet pomagali skutecznie, bo opowiadala jak corka kiedy jeszcze zyla znalazla powieszoną suke w lesie i jej trzy szczeniaski, ktorą ktos wziął niby do siebie. Nachodzą ją co jakis czas, wysmiewają się, wyzywają. Sama samiutenka dniami i nocami, pewnie rozmawia z Pikusiem, bo on jest psem gadającym. Raptem zaczyna sie ruch, przyjezdzają, stawiaja budy, kazdy cos tlumaczy, duzo rozmow. Umysl tak starego czlowieka szybko sie meczy, tym bardziej, ze zostaje przestawiony na inne myslenie. Karmic dobrze i gotowac ryż, kasze? to przeciez zbytek(?) kartofle jedli tyle lat i zyli. . . .a te ktore umarły, to przeciez zli ludzie potruli, tak sobie tlumaczyla. Mysle, ze na swoj sposob kocha te zwierzaki, a i boi sie zostac sama. A ze nie zaznala normalnego zycia, to nie zdaje sobie sprawy, ze pies nie powinien zyc w takich warunkach. Tej kobiecie raczej juz myslenie sie nie zmieni. Brak argumentow rzutuje agresją i dlatego zaatakowala. Mysle, ze tyle co przeszla w zyciu fakt odebrania zwierzakow nie powinien zaszkodzic. Pogodzi sie z tym, a zwierzeta "odzyją". Bardzo mi żal staruszki, staram sie zrozumiec, ale zwierzat jeszcze bardziej, bo one nie sa winne ani warunkow w jakich zyje ich pani, ani nie maja wpływu na wiek. Nie powinny tam umierac razem z nią. Los sie do nich uśmiechnął i bardzo dobrze. Nie jestem jeszcze w wieku p. Stefani, ale mysle, ze gdybym znalazla sie w takiej sytuacji, bylabym wdzieczna za pomoc i jeszcze prosila aby los moich zwierzat mogl sie polepszyc i z wedziecznoscia wydała wszystkie. -
Kuna dziekuje, bede czekac z zacisnietymi kciukami. Labek byl szczepiony w Bielsku Podlaskim u Burzynskich. Tam w lecznicy wisi nawet ogloszenie na tablicy, ze "Posiadam labradory" i kto wie, moze to stamtad ci ludzie go wzieli.Dr Burzynski nie kojarzy czy zna tych ludzi, bo Dorota pytała. Dzwonił do mnie przed chwila p. doktor i juz wie od kogo ten szczeniak. Powiadomil wlascicieli suki i oni powiedzieli, ze oddali pieska tym ludziom za wywiezienie gnoju i mogą go odebrac i oddac znajomym, ale ja sie nie zgodzilam, bo skoro dali takie malenstwo pijakowi, to nie ma pewnosci, ze w drugim miejscu nie bedzie tak samo. Jesli podadza mi adres i sama sie przekonam, ze bedzie mial dobrze, oddam. Mysle jednak, ze nie warto zawracac sobie glowy. Wet namawia tych ludzi zeby wysterylizowali labkę. Ona ponoc przypadkowo zaszla w ciążę. Wiecej rodzic nie bedzie, obiecali, ze wykastrują. Ciekawe jaki los ma ta labradorka.
-
Zdjecia mam tylko te, ktore wstawilam i dzisiaj juz nie zrobie. A powiedziec moge tylko tyle, ze jest duzym psem, mysle, ze z trzydziesci parekilo moze wazyc. Jest spokojny, opanowany, nie szczeka bez potrzeby, robi wrazenie groznego, chyba raczej nie przepada za kotami, ale krzywdy nie zrobił. Od miski odgonił tylko. Nie zaczepia, ale jak psy rzucily sie przez płot, to odpowiedzial tym samym, ale tylko przez chwile i odszedl. Reaguje na zawołanie, podaje łapę, potrafi sie bawic sprowokowany przez czlowieka. Nie lubi dotykania w zabawie do pyska, wtedy potrafi warknąć. Prowadzony na smyczy idzie ładnie, ale jak go cos zainteresuje, moze raptownie pociągnąć. Jest silny i kobiete drobnej budowy moze pociagnac tak, ze raczej nie utrzyma. Ogolnie bardzo fajny miś. Siersc w dobrym stanie. Ogon lekko zfilcowany. Na razie nie linieje. Trudno mi okreslic wiek. Zachowuje sie jakby miał 2 lata, wyglada jak dla mnie na 5, moze 7 lat. Jutro cykne kilka zdjec. [URL="http://www.tinypic.pl/1ptkfkflnwh2"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00212/1ptkfkflnwh2_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/c0dxje3kdhzs"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00212/c0dxje3kdhzs_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/3xl1l5zhcni1"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00212/3xl1l5zhcni1_t.jpg[/IMG][/URL] Trzeba na zdjecie kliknac, to sie powiekszy
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
Pipi replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Patrze i patrze i napatrzec sie nie moge na te zdjecia. Czysta ciepla podloga, w oddali kominek i ciepla kapiel. . . .aaaa i jeszcze pełna miska i reka, ktora delikatnie dotyka, nie klepie po głowie i karku. Jaka ona musi byc szczesliwa. Nam ludziom serce sciska. . . .mnie na pewno. Dziekuje. -
Juz podaje namiary, dziekuję. Chcialam poruszyc temat ostatniego piesa, ktorego mi przywiazano do ogrodzenia. Okazalo sie, ze to sołtys sąsiedniej wsi Godzieby przyprowadzil psa do mnie. Poniewaz mnie nie zastal to zostawil, bo myslał, ze skoro mam tyle psow, to na pewno ten jest moj. Pojechalam dzisiaj do tego pana z zapytaniem czy wie co zrobil i co moze mu za to grozic. Odpowiedzial, ze chcial dobrze, bo jak go znalazl, to nawet chcial wziac do siebie, ale ten pogryzł mu jego pieska. Widzialam tego pieska i wcale nie jest pogryziony, ma sie świetnie. Pan soltys powiedzial mi, ze skoro to nie moj to niech go wypuszcze, niech sobie idzie. Sołtys, a nie wie co ma robic? Podczas dosc ostrej wymiany zdan dowiedzialam sie, ze pan wojt na ostatniej sesji powiedzial wyraznie, ze ja otrzymuje pomoc w kwocie 10 tys. zl od Gminy/ ha ha ha. . . . . Tacy to soltysi i jak tu moze byc dobrze. Nawet sluchac nie umieja. Raczej nie jest to mozliwe zeby wojt tak powiedzial. Owszem gmina ma pieniadze, ale gdzie one sie podziewaja, to raczej chyba zwykly soltys nie wie. Kiedy poprosilam zeby pan zabral uprzejmie psa, to uslyszalam, ze chyba zartuje. Mialam psa odprowadzic, tak sie wkurzylam, ale uslyszalam, ze jak go przyprowadze do Godzieb, to zastrzeli. No i co ja mam robić? Duzy pies, bardzo ładny i bylo dzisiaj u mnie dwoch facetow, bo sie rozeszlo po okolicy, ze pies ładny do wziecia. Jeden z tych gosci na łancuch przyjechal go wziąć,a nawet nie chcial mi powiedziec do ktorej wsi. Drugi to sasiad z mojej wsi, ten sam ktory ma suke husky Dodę(pamietacie). Tez na łancuch, ale bedzie puszczany. Doda chodzi czasami po wsi, a prawie na kazda noc jest puszczana luzem. Ma rozmawiac z bratem, ktory kupil w naszej wsi domek, wyremontowal i juz zamieszkal z zoną i synkiem zeby zabral Dode do siebie, to on wezmie Szamana na swoje podworko w miejsce Dody. Marnie to widze, bo juz odkad tu mieszkam mieli 2 psy duze, ktore zdechly. Nie wiedza dlaczego. Szaman jest spokojnym psem, nie zaczepia, ale raczej z psami sie nie pogodzi. Jest u mnie w ogrodku, ale uczepilam go, poniewaz nie wiem jaki ma stosunek do kotow. Mysle, ze dobry ale musze sprawdzic. Poki co koty nie podchodzą, bo czuja, ze nowy. Szaman uwielbia mezczyzn. Bawil sie dzisiaj jak szczeniak z sasiadem, łapki podawal na zmiane, a dla mnie nie chce podać łapy. Dzisiaj zjadł wszystko co dałam. Moze na owczarki go wrzucić? Jest tez nowy tymczas u soniamalutka. To mały labradorek, ktorego wykupilysmy od patologi za stowe. Na podworku, chudy, zapchlony, zarobaczony, wystraszony niemilosiernie. Wzieli go z ogloszenia za darmo i nie chcieli oddac. Dorota wyprosila wprost ze zaplaci. Szybciutko powiedzieli, ze jak da stowe to dobra. Juz piją od rana, a mały u soni. Dostali go z pierwszy raz zaszczepieniem i ksiazeczka zdrowia. 21.11.2012 trzebabylo sczepic po raz drugi, ale tego nie zrobili. To ci sami, ktorzy mieli małą Gabrysie i Milve, ktore pojechaly ode mnie do Murki. Juz maja ds. W niedziele pokaze Wam małego labka. Na razie odsypia w ciepłym kocyku i boi sie zeby go nie wygnali na dwor. Sonia znowu z narazeniem na awantury od tesciowej wziela kolejnego tymczasa. Jak ten moher zobaczy to pewnie bedzie wojna. Na razie tesciowa u corki w miescie.
-
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Mają Sanke, a Misia nie dała. Jest plan na jutro. W tej chwili Evelin i jaanna019 są w drodze do mestudio. Oby szczesliwie dojechały, dzielne dziewczyny. -
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
Pipi replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Az przykro patrzec, ze taki piekny pies i nie ma rodziny włąsnej. Taka usmiechnieta, kochana. . . .echhh losie. -
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
U Pani Stefani wlasnie awantura, nie chce wydac psow. Wkurzyla sie, ze nie przywiezli kotki. Trzymajmy kciuki. -
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
O losie, coraz więcej tych biedakow. Trzymam kciuki za jutro. A babci Stefani trzeba nagadac za te kotke. -
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Amik umarł :( jestem załamana...[/QUOTE] Jezu, biedny maluszek. Aniu, bardzo, bardzo mi przykro. Ciekawe co u mnie bedzie???? Na razie nie jest zle, bo jedzą, bawia sie, ale kupale choc nie krwiste, to nie sa jeszcze ładne. Boje sie. Żegnaj Amiku (*):-(
-
Dzieki za watek. Juz tam byłam i sie przywitałam i zapraszam wszystkich bardzo serdecznie. Moze ktos tutaj sie zakocha? Dzisiaj kiedy wrocilam z trasy do domu, przy plocie, blisko bramy czekala na mnie zywa niespodzianka. Kto, kiedy, dlaczego????? nikt nic nie wie, nikt nic nie widzial. Woda w ustach u sasiadow najblizszych. Pies piękny, spokojny, nie chce jesc ani pic, na nikogo nie zwraca uwagi. Zaprowadzilam do ogrodka i przywiazalam na tym sznurku do budy. Co dalej??? ZWARIUJE chyba. Roboczo niech bedzie Szaman [URL="http://www.tinypic.pl/e3jylhga64mn"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00212/e3jylhga64mn_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/krphbtaqgy31"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00212/krphbtaqgy31_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/jb4t9cbp38c6"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00212/jb4t9cbp38c6_t.jpg[/IMG][/URL]
-
Piękny Muniek i urocza Filifionka umilają czas Murkom...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
To sa najukochansze i najgrzeczniejsze sceniacki na swiecie. Ja w ogole nie wiem o czy piszesz Evelin. . . .Filifionka rozrabia???? a u mnie grzeczna byla, kochana, nakolankowa. . .a jaka mądraaa(?) :evil_lol:;):loveu: Co do Munia, to krotko u mnie byl i malo z budy wychodził, ciagle spal. A tak juz powaznie, to bardzo dziekuje Panstwu Murkom, ze zgodziliscie sie wziac maluszki. Czy one sa zdrowe? zwlaszcza Filifionka(Fiona). Trzymam kciuki za szybkie ds. -
Raczej chyba taniej na duzego psa sie nie znajdzie. Ponawiam pytanie. . . .gdzie, u kogo jest klatka. Potrzebujemy ją bardzo.
-
Tez potrzebuje klatki. Kochane Ciotki, gdzie ona jest, kto ją ma? paulina02, odezwij sie, bo chyba klatka jest u Ciebie???
-
Sylwia i jak? łapaliscie dzisiaj? i co z xmonikax, wezmie malucha jak złapiesz? U nas dzisiaj lepiej zdecydowanie z maluchami. Juz dwa razy zjadły, a kupale bez krwi i tylko od rana 2 razy i wymiotow nie ma. Bawią się, a nawet szaleją. Takie biedaki wyglodzone, ze pogryzły sie przy jedzeniu. Nie moge chyba dac do syta, bo boje sie zeby teraz nie mieli bieguny od przejedzenia. Podaje do jedzenia sam ryz, taki z kleikiem, duzo marchwi i kurczak. Oby tak dalej. Oj, az zyc mi sie zachcialo. Kocik wcina i na szczescie nie mam problemu z podaniem tabletek. Jest bardzo czysty, robi tylko do kuwety. Nawołuje mamusie, a jak ja podchodze to syknie, ale juz sie nie kiwa z nerwow i strachu. Nawet zapomnial sie, ze ja wróg i rozmruczał na chwile. Moze bedzie dobrze, moze sie oswoi. Jest cudny i marze o chwili kiedy go wycałuje. Zakladam, ze to chlopak, nie wiem dlaczego. . . .jakos tak mi sie wydaje po oczach, ha ha haaa......
-
Aaaa, jasne, juz wiem, to mała burka(tak ich nazywała Evelin). Cholerstwo ta parwo. . . .wspolczuje bardzo. U nas jakby lepiej, bo nawet tłuką sie miedzy sobą. Pośpią, pojedzą, pokupkają(wymiotow juz nie ma) i nawet poszaleją. Nie chca juz siedziec i nie chcą juz kroplowek ani zastrzykow. Wariacji dostane, bo wyrywac sie zaczeli jak nawadniam. Jak zastrzyk robie to nawet gryzą. Mają juz dosyc biedaki. Dobrze, ze jedzą. Mam na szczescie troche convalescente proszek i jakies elektrolity w saszetkach, oraz tabletki od biegunki i jak zaczelam to podawac poprawa nastąpiła. Mam nadzieje, ze juz bedzie dobrze, choc tak jak piszesz Aniu, wszystko moze byc. . . .tfu tfu tfu.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Ben i Amik mają apetyt i jedzą, jest biegunka, ale bez krwi. Wiki gorzej, na razie nie je, wymiotuje i biegunka bardziej czerwona, ale nie tracimy nadziei. Jutro powtórka kroplówek i leków. Pipi- czy wysłałaś książeczki-albo pamiętasz datę następnego szczepienia maluchów? Maxa bym zaszczepiła , bo na razie zdrowy .[/QUOTE] Ksiazeczki wyslalam w piątek, ale u nas poczta czynna jest do 14-tej i dzisiaj dowiedzialam sie od pani urzedniczki, ze dopiero dzisiaj poszly, bo w piątek jak przyjela ode mnie list, to listonosz na poczte glowna juz nie zawiozł. Powinny byc jutro, bo wyslane zwyklym priorytetem. Szczeniaki byly szczepione 3 listopada. Te, ktore sa u mnie bede szczepic drugi raz 3 grudnia. Aniu, a kto to jest Wiki? czy ja juz nienormalna jestem, czy co? czy to jakas sunia ode mnie? nie moge sobie uzmysłowić.
-
Sylwia, umawiałysmy sie, ze ja wezme na dt jednego, tak? Napisz do Moniki z miau i umowcie sie co do drugiego kotka. Ja zajme sie tym ktorego mam juz u siebie. Co do kotki, to moge przetrzymac ją po sterylizacji i po wygojeniu wypuscic, ale nie bede jej ani lapac ani do weta nosic. Na prawde, nie mam kiedy, przepraszam.
-
O nie nie, kochana, ja nie dam rady. . . .bardzo mi przykro. Wet nawet go nie dotykał. Przeciez wiesz jaki to dzikusek. Popatrzył przez krate i dal antybiotyk. Ja tez nie bede na razie ryzykowac. Moze z kazdym dniem bedzie sie przyzwyczajał. Szczerze powiem, ze nie wiem kiedy mam go oswajac. Szczeniaki pochlaniaja prawie caly czas. W czwartek znowu dwie sterylizacje, w sobote kolejne dwie i teraz kociak chory. Nie wyrabiam. Na forum miau przeciez ktos zaoferowal dt jednemu z nich. Złap, jesli mozesz i trzeba zawiezc go do Białegostoku. Musze teraz robic kroplowki. [URL="http://www.tinypic.pl/khwnfhqrjhnf"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/khwnfhqrjhnf_t.jpg[/IMG][/URL]
-
Jednego Sylwia złapała, jest juz u mnie. To cudny pingwinek. Jest tak dziki, ze syczy, gryzie, podskakuje. Akurat bylam w mieście, kiedy Sylwia zadzwoniła, ze go ma. Zaniosłysmy do weta. Dostał antybiotyk w tabletkach, bo zastrzykow nie podołam mu robić. Ma zawalony nosek. Z oczkami nie jest na szczescie tak źle. Pierwsza dawke antybiotyku juz dostał, to synulox. Nie wiem czy i jak długo bede go oswajac. Jest juz troszke spory, ale mam nadzieje, ze sie uda i mi zaufa. Jest bardzo ładny. W kontenerze zachowuje sie odwaznie. Lezy sobie i obserwuje co sie dzieje dookoła. Jednak jak tylko podejde i zagadam, fuczy i az sie kołysze od stresu. Chce wyjsc, drapie w krate i miauczy. Jeszcze troche i chyba padne. Jestem zmeczona. Szczeniaki chyba lepiej, bo zaczeły jesc, ale kupy jeszcze brzydkie. Jeden wymiotował dzis dwa razy. Ten, ktory zachorował ostatni. Placzą, nie chca juz siedziec w jednym miejscu. Muszą, bo robia na podkłady, ktore wymieniam co kilka godzin, a jakby chodziły po mieszkaniu, to masakra.
-
Juz są zdjęcia Amik [URL="http://www.tinypic.pl/sek8uag4wkrp"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/sek8uag4wkrp_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/397e2wvykgse"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/397e2wvykgse_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/93cnhvj7rjjx"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/93cnhvj7rjjx_t.jpg[/IMG][/URL] Ben [URL="http://www.tinypic.pl/ayfax3qxk1fp"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/ayfax3qxk1fp_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/z7u6lsvqkjsi"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/z7u6lsvqkjsi_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/itl3twqjm8qz"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/itl3twqjm8qz_t.jpg[/IMG][/URL] Max [URL="http://www.tinypic.pl/grxsek1cpxpg"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/grxsek1cpxpg_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/wahzz44cz296"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/wahzz44cz296_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/e9sm3s3a4ucw"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00211/e9sm3s3a4ucw_t.jpg[/IMG][/URL]