Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Pamietacie pisałam o kolejnej suce w wsi Oleksin za Brańskiem. Tam jest tragedia i nie wiem jak pomoc. Ode mnie jakies okolo 30 km w jedną stronę. Opiekują się jak mogą dwie dziewczynki 14-to letnie, ale jest im bardzo ciezko. Szczeniakow jest szesc i same suczki. W sobote pojedzie do adopcji Kanis i moze juz niebawem Tymus, wiec w ich miejsce wezme do siebie dwie szczeniorki, ale zostaną tam jeszcze cztery. Wklejam zdjecia jakie udalo mi sie zrobic komorką. Moze moglibyscie pomoc w ogloszeniach byloby super. Zawiozlam dziewczynce worek karmy tydzien temu, ale juz nie ma. Karmia czym mają. Kosci, mleko, chleb. Na zdjeciach moj Artur i jedna z dziewczynek, ktore dokarmiaja [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55994873&filename=p7010097.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55994873_p7010097.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55994850&filename=p7010096.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55994850_p7010096.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55995142&filename=p7010112.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55995142_p7010112.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55995279&filename=p7010116.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55995279_p7010116.jpg[/IMG][/URL] Nr 1 (wszystkie dziewczynki) [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55995101&filename=p7010110.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55995101_p7010110.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55995075&filename=p7010109.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55995075_p7010109.jpg[/IMG][/URL] Nr 2 [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55995059&filename=p7010108.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55995059_p7010108.jpg[/IMG][/URL] Nr 3 [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55994997&filename=p7010105.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55994997_p7010105.jpg[/IMG][/URL] Nr 4 [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55994985&filename=p7010104.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55994985_p7010104.jpg[/IMG][/URL] Nr 5 [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55994957&filename=p7010102.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55994957_p7010102.jpg[/IMG][/URL] Nr 6 [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55994942&filename=p7010101.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55994942_p7010101.jpg[/IMG][/URL] Matka dziewczynek [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55994894&filename=p7010098.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55994894_p7010098.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=55995199&filename=p7010114.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/thumbs/55995199_p7010114.jpg[/IMG][/URL]
  2. Trzymam mocno kciuki.
  3. Bardzo potrzebny jest nr tel do paulina02. Kurier ma problem z dostarczeniem klatki pułapki. [B]Prosze podac moze ktos ma do niej telefon. Lara_ moze Ty masz? jakby bylo to mozliwe prosze do mnie zadzwonic, lub smsem podac. Kurier bedzie czekal z pół godziny. Prosila mnie o to bardzo Randa. Czekamy[/B]
  4. Tak stamtąd. Jak pojade zrobie jej fotke. Za chwile zdjecia psiakow z Oleksina i Farmerek. beka pisze pw i dziekuje, ze zgodzilas sie sprawdzic domek Tymusiowi.
  5. Ja nie wiem czy ci ludzie go teraz by oddali. Nie chcieli zebym zabierała do siebie. Postawiłam sie deczko i powiedzialam, ze nie moge ganiac jak tak w te i z powrotem a on potrzebuje opieki, zmiany opatrunkow i skoro tak, niech sami sie nim zajmą, bo nie mozna zmarnowac cudzych pieniedzy. Jak tak powiedzialam, zgodzili sie szybko. Pies wczoraj byl ponownie szyty, bo sciagnal opatrunku czesc i rozgryzł kilka szwow. A rano bardzo sie krecił, był niespokojny i popiskiwał. Pojechałam do weta i okazało sie, ze poszla pod opatrunkiem ropa. Zostal lekko dośpiony i wet zalozyl opatrunek wyżej, mocniej usztywnil łapinkę i przy okazji ciachnelismy chlopaka. Teraz lezy przy mnie i mocno nareszcie śpi. Kolnierz niestety zdzierał, i cały rozdarł, ale znalazłam na niego sposób i założyłam kaganiec. Na szczescie bardziej mu sie podoba niz kołnierz. Musze go bardzo pilnowac, bo kombinator okropny. Całe szczescie, ze bardzo grzeczny jest i zupełnie nieagresywny. Suczka miala 11 szczeniaczkow w brzusiu. Juz ciachnieta i na razie wszystko dobrze. Farmer zoperowany na koszt TOZ-u białostockiego, za co bardzo, bardzo dziekuję jaanna019. Sunia wysterylizowana dzieki Evelin, bardzo, bardzo dziekuję. Kochani, pieniadze, ktore podarowaliscie Farmerowi na operacje zostaną do rozliczenia jesli pozwolicie na koniec, poniewaz rehabilitacja pochłania niestety spore nakłady. Dojazdy, opatrunki, kastracja. Nie wiadomo jak długo jeszcze. Potem trzeba bedzie przeswietlic po jakichs 3-4 tygodniach, a przedtem zdjac szwy i po zdjeciu nadal musi miec suchy gips. Dzisiaj ratowałam jeszcze kociaczki w Czeremsze i sunia z Farmerem tłukli sie biedacy razem ze mną do tej Czeremchy. Jednak jakos wytrwali i wszyscy żyjemy.
  6. Natalko, jesli moge wybierac, to zawsze najbardziej ze wszystkiego wybieram karme. Przed chwila wrociam od weta z Farmerem. Jezdzilismy zmienic opatrunek, bo zauwazylaym krew. Pod opatrunkiem jest ladnie, sucho. Lapa lekko opuchnieta. Kiedy zajechalam Farmer lezal niestety na kocu i uczepiony. Pani powiedziala, ze rozwalil w nocy drzwi i rano spal na swoim miejscu. Na razie jest spokojny, ale jak to bedzie dalej nie wiem. Po powrocie z opatrunku nikt do nas nie wyszedl. Zaczepilam psa, wytrzepalam koc i pojechalam. Dobrze, ze woda w garze chociaz jest. Mysle, ze ludzie nie maja czasu pilnowac Farmera. Maja duze gospodarstwo do obrobienia. Pod chlewem siedziala suczka w ciazy, trzesla sie bardzo, chyba zaczela rodzic. Schowala sie pod maszyny rolnicze. Warczala na mnie, a ja nie moglam do niej sie dostac. Biedne te zwierzaki.
  7. Oj działo sie dzisiaj. . .ale juz wszystko za nami. Farmer odwieziony i został w starej chałupie w jakiejs komorce. Pani zapaliła mu nawet światło, ja zostawiłam kołdrę, nalałam wody. Jutro rano zawioze mu kołnierz, to zrobie kilka zdjec. W Lecznicy nie dostałam pozwolenia. Potem rozeszły mi się dwie opony na raz i juz nie miałam głowy do niczego. Wrócilismy do domu około 20-tej. Noga została naprawiona, ma w niej 3 gwozdzie. Było ciężko, ale sie udało. Teraz jesli pod opatrunkiem pojawi sie krew trzeba bedzie zawiezc na zmianę, ale moge juz pojechac do Bielska Podlaskiego. Za dziesiec dni zdjecie szwow, a za 4 tygodnie na rtg. Pani doktor powiedziała, ze za rok nie bedzie ani śladu. Na łancuchu stac nie moze, bo mogłby zaczepic o łapinkę. Bedzie mieszkał na razie w tej komorce i w dzien bedzie wypuszczany. Chodzic powinien bo inaczej miesnie zwiotczeją. Płakał troche w drodze powrotnej. Ale bardzo jest kochany i bardzo grzeczny. Ujął za serce lekarzy i bardzo go chwalili. Mnie tez jest ciezko z mysla, ze został tam sam. Przykro bardzo, ze nie mam gdzie go przetrzymac u siebie. Bede jezdzic do niego co dziennie robic zastrzyki. Całe szczescie, ze ludzie przychylni. Prosili mnie zebym bardzo podziekowała, wiec niniejszym to czynię i bardzo dziekuje i w swoim imieniu rownież bardzo dziekuje. Jutro cd. dobranoc kochani.
  8. Kochane jestescie, na prawdę i bardzo, bardzo, bardzo dziekuje. Juz wyruszamy na operacje z Farmerem. Trzymajcie kciuki. Mam fotki kolejnych szczeniakow. . . mowie Wam, koszmar jak one tam żyją. Na ich szczescie sa dwie 14-to letnie dziewczynki, kttore 2 razy dziennie dowozą im jedzenie, kosci, chleb, zebrane od kolezanek kanapki, mleko z domu. Posypały ich azotoksem i maluchy maja łupież . Przeniosly ich tez z drogi przy wjezdzie do wsi pod przyczepe, czy tam jakas maszyne rolnicza we ssi. Daly jakies poduszki, zabawki. Jednak wrogosc ludzi jest przerazajaca. Pol wioski wczoraj sie zeszlo do mnie z jakimis dziwnymi pretensjami. A pani wychowawczyni tych dziewczynek wezwala rodzicow do szkoly i ma pretensje, ze zamiast sie uczyc biegaja za psami. Wiecej napisze potem, bo juz musze jechac. Dziekuje za kazdą pomoc ze jestescie z nami.
  9. Aniu, dziekuje bardzo. Evelin, dziekuje bardzo. Szczeniaki są biedne, ale teraz juz bedzie tgylko lepiej. Prosimy o ogłoszenia, bardzo prosimy o pomoc.
  10. Super bardzo sie cieszę. Leonku, gratuluje dziadziu. Badz szczesliwy.
  11. Poprawiłam wpłatę Edyseja To ja bardzo, bardzo, bardzo dziekuje. Tak, operacja w poniedziałek na godz. 10:00 Natalko, czy mozesz napisac cos wiecej o tej rodzinie, kttora chce w Monkach czarnego pieska? Czy ma to byc piesek, czy suczka, czy rodzice kolezanki zgadzaja sie na psa, czy mogą do mnie zadzwonić?
  12. [quote name='Jasza']Pipi, ja wiem, że masz tyle spraw...ale jakbyś mogła, napisz czy wpłynęły pieniądze z bazarku.:oops: Kciuki za poniedzialek.[/QUOTE] Sprawdziłam, są: taks 300 zł, dziekuje Bumel 150 zł, dziekuje a z bazarku wpłynęły od: ania shirley 60 zł Iv 36 zł, dziekuje sharka 17 zł, dziekuje Edyseja 30 zł, dziekuję
  13. Przeniosłam tutaj z tamtego wątku, bo w sumie powinnam tu napisać. Dzisiaj pogoda, wiec mysle, ze uda mi sie troche pokosić. Pies Farmer umowiony na poniedziałek w Lecznicy Zwierzak w Białymstoku. Łapką sie zajmie pani doktor Lenkiewicz. Biedny naczeka się, ale wet powiedziala, ze juz w jego sytuacji jeden dzien w te, czy tamtą strone nie ma wielkiego znaczenia. Chlop trzyma sie dzielnie. Tu moj post w ogolnego wątku" W sumie maluszkow było 17. Wczoraj zawiozłam 7 do Warszawy, a jeden z nich rudy "pinczerek" sunia juz ma ds. Jutro kolejne 7 pojedzie z Evelin do Brodnicy, a 3 juz są w ds w Bransku. Tempo zaskakujące, nawet nie zdążyłam sie nimi "nacieszyć" . Nie udałoby się bez Was kochane ciotki Z całego serca dziekuję Wczoraj gdyby nie Aida, nie poradziłabym sobie w Stolicy. Po 30-tu latach wjechałam do Warszawy i nawigacja poprowadziła mnie zamiast na Bemowo, to do centrum miasta. Zatrzymałam sie i płakałam. Gdyby nie popilotowała mnie swoim autem, zapłakałabym sie tam z bezsilności. W sumie prawie do 23 rozwoziłysmy szczylki. A w drodze powrotnej przysnełam za kierownicą. Nigdy nie zdazyło mi sie cos takiego. Ocknełam sie w ostatniej chwili na głos klaksonu z przeciwnej strony. Evelin, wielki ukłon, szacunek w Twoją strone, za te wszystkie przejechane kilometry dla moich psów. Nie wiem jak Ty dajesz rade Kobieto złota. Ja w sumie wczoraj zrobiłam 450 km i zasypiałam za kierownicą. Ty robisz po 700 i więcej. . . . jak????? ,nie mam pojęcia, ale podziwiam Cię, na prawdę podziwiam i baaaaaardzo dziękuję . Pati-c tysiące kilometrow pokonuje jednego dnia. Podziwiam i dziękuję Monice Wilk z "Pies na Zakręcie" stokrotne dziekuję Aida dla Ciebie to słów mi brakuje zeby wyrazić moją wdzięczność, Wspaniała, kochana Kobieto, Wielkie dziękuję, za pomoc drogową, pomoc finansową i duchową i za wszystkooo . Wam kochani Wszystkim bardzo dziekuje za pomoc. W jednosci siła ktos powiedział, ale to Święte słowa. DZIĘKUJĘ zdarzyło* oczywiscie, ze przez rz, pewnie mi z zjadło
  14. W sumie maluszkow było 17. Wczoraj zawiozłam 7 do Warszawy, a jeden z nich rudy "pinczerek" sunia juz ma ds. Jutro kolejne 7 pojedzie z Evelin do Brodnicy, a 3 juz są w ds w Bransku. Tempo zaskakujące, nawet nie zdążyłam sie nimi "nacieszyć" :crazyeye::evil_lol:. Nie udałoby się bez Was kochane ciotki :loveu: Z całego serca dziekuję:loveu::loveu::loveu: Wczoraj gdyby nie Aida, nie poradziłabym sobie w Stolicy. Po 30-tu latach wjechałam do Warszawy i nawigacja poprowadziła mnie zamiast na Bemowo, to do centrum miasta. Zatrzymałam sie i płakałam. Gdyby nie popilotowała mnie swoim autem, zapłakałabym sie tam z bezsilności. W sumie prawie do 23 rozwoziłysmy szczylki. A w drodze powrotnej przysnełam za kierownicą. Nigdy nie zdarzyło mi sie cos takiego. Ocknełam sie w ostatniej chwili na głos klaksonu z przeciwnej strony. Evelin, wielki ukłon, szacunek w Twoją strone, za te wszystkie przejechane kilometry dla moich psów. Nie wiem jak Ty dajesz rade Kobieto złota. Ja w sumie wczoraj zrobiłam 450 km i zasypiałam za kierownicą. Ty robisz po 700 i więcej. . . . jak????? :hmmmm: :crazyeye: ,nie mam pojęcia, ale podziwiam Cię, na prawdę podziwiam i baaaaaardzo dziękuję :modla::modla::modla: :Rose:. Pati-c tysiące kilometrow pokonuje jednego dnia. Podziwiam i dziękuję :Rose: Monice Wilk z "Pies na Zakręcie" stokrotne dziekuję :Rose: Aida dla Ciebie to słów mi brakuje zeby wyrazić moją wdzięczność, Wspaniała, kochana Kobieto, Wielkie dziękuję, za pomoc drogową, pomoc finansową i duchową i za wszystkooo :Rose:. Wam kochani Wszystkim bardzo dziekuje za pomoc. W jednosci siła ktos powiedział, ale to Święte słowa. [B][COLOR=#00ff00]DZIĘKUJĘ [/COLOR][/B]:modla::Rose:
  15. Uuuu, to ładna dniówka. Nie dziwie się, bo jestes bardzo zdolna i piekne to rzeczy są i bardzo bardzo dziekuje Tobie i kupującym. Dzisiaj jestem juz padnieta, ale jutro policze ile jest pieniążkow.
  16. [url]http://images45.fotosik.pl/1553/5fdc4515ff5e12e8med.jpg[/url] mniej wiecej jak ten pierwszy z Lewej. Dudus plakał ze mną w pokoju. Nie chciał mojego towarzystwa, wiec zaproponowałam mu psie. Natychmiast zasnął zadowolony. Niestety nie chce jeść. Czym on był karmiony? podałam puszkę... beee, podałam chrupki, beeee, podałam rybkę pange, beee. Skubnął kawałeczek ttej ryby dopiero przed godziną. Sunie Kurianskie siedzą w budzie. Zjadly juz dwa razy, a Duduś nie. Prosze napisac co on jadł. Jest to księciulko i chyba w budzie to nie mieszkał. Wyniosłam na deszczyk zeby siusiu zrobil, bo wedlug mnie zasygnalizowal, bo krecil sie i popiskiwał, ale on pedem do domu, bo zimno. Jest czystym pieskiem. Zrobil siusiu na podloge pierwszy raz, wiec ja wciagnelam to w podklad i polozylam przy drzwiach. Drugi raz zrobil juz na podkladzie. Jest szybki, kręcony jak na baterie miś. . . cudnyyy. Pani z pieczarkarni zostawila mi na poczcie wiadomosc, ze ma dobry domek dla szczeniaczka. Zostanie juz tylko jeden. Prosze powiedzcie, czy Białołęka jest daleko od Bemowa? Trzymajcie jutro za mnie kciuki. Wyruszamy okolo 14-tej. Dziekuje Wam za wszystko z calego serca. Jesli chodzi o Farmera, to najprawdopodobniej pojedziemy w piątek, albo az w poniedzialek do Zwierzaka w Bialymstoku. Jesli chodzi o cene, nie wiem, okaze sie po zabiegu. Od 600 wzwyż, albo 600 zł, to zależy. Ostatnio mam znowu troche wiecej roboty, wiec biedny Farmercio musi poczekac. Podaje mu zastrzyki, wiec moze bol ma mniejszy. Budy, ktore mam są od Was, ale gdybyscie sie zgodzili, oddałabym Farmerowi jedną. Idzie zima, wiec kilka psow wiecej bedzie w domu. Mysle, ze "moje" psy zrozumieją, ze kilega w potrzebie. Było nie było kazdy z nich trafił do mnie z pod chmurki. Nie wyobrazam sobie jak on po operacji bedzie lezal na mokrym kocu. Dzisiaj padal deszcz i koc popłynął.
  17. [quote name='Mageda']Spajk po dzisiejszej operacji. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1773/bbdcb7d0ffb89b35med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] O jejjjj, jaki biedulek????. Odpoczywa teraz, podsypia jeszcze. Olbrzymi szew. I co, wszystko dobrze? jakie rokowania po operacji? Dobrze, ze juz w domu. Wszystkiego dobrego, zdrowka kudłaczkowi.
  18. Asiaczku, przeciez u mnie tez sie zdarza, ze nasikają. Ja piore wszystkie kołdry, ktore nadaja sie do prania, to znaczy wejdą do pralki. Te ktore mam starego typu, po prostu zmieniam tylko nawleczki. Wsadz do worka foliowego zeby nie bylo czuc za bardzo i oczywiscie podaj. Bardzo Ci za wszystko dziekuje. Kochani jestescie.
  19. [quote name='jaanna019']Nie ma jak to stary pies :) stare jest fajne :)[/QUOTE] Bardzo fajne, ale nie jest z nimi lekko. I czym starsze, tym wieksza opieka. . . jak z ludzmi. Nie wszystkim dane odejsc we śnie, bez opieki drugiego czlowieka. Są choroby, brak kontroli nad załatwianiem, głuchota, ślepota, chore stawy i wiele wiele innych chorób. Trzymajcie się.
  20. Jezu, nie wierzę.Chyba juz nigdy nie zrobie wizyty p/a. Nie znam sie na ludziach jak tak. No cos podobnego. A co to za wymowka? sierść????? nie widzialam tam az takich salonow i sterylności. Masakra. . . . az wierzyc sie nie chce, ze sa tacy ludzie. Weszlam tu, bo zobaczyłam nowy wpis, z nadzieja, ze pewnie zdjecia nowe i dobre wiesci, a tu masz tobie. . . Sylvija, współczuję i przepraszam.
  21. [quote name='Jasza']Konto mam!! Tylko pytam na jakie wolisz!! Przepraszam za zamieszanie. Czekam zatem na zdjęcia :loveu:[/QUOTE] Podałam i konto i adres i raczej na prywatne, bo Kastor moze zakupic karme, oplacic fakture, a potrzeba troche grosza. Dziekuje.
  22. Juz podaje namiary na pw. Przepraszam, pewnie nie zauwazylam postu. Kiedys jak byłam u Evity, robiła zdjęcia i pamietam, ze nie chciałam, ale cos tam cykała. Moze ma jakies względnie możliwe. Zaraz do niej zadzwonie. Jesli nie, to Randa zrobi, albo Sylwia1982, bo ma do mnie przyjechac. Jednak dopiero w niedziele, bo do soboty ja w rozjazdach bede.
  23. [quote name='Patmol']tutaj link [URL]http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120325/MAGAZYN/120329792[/URL] zdjęcia są psów tylko jedno Irenki Jakoś mi się wydawało, że więcej zdjęć jest Irenki. Ale jest dość długi opis. Może coś wykorzystasz.[/QUOTE] Na osmej stronie jest moje zdjecie. Co prawda słabo widoczne, bo odbicie w szybie, ale kawałek mnie widać [url]http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120325/MAGAZYN/120329792&sectioncat=photostory8[/url]
  24. Wczoraj jezdziłam z doktorem zaszczepic szczeniaki do Popław. Chudzinki są wszystkie i dwa z nich pojadą do Warszawy do dt, a jeden z nich do Białegostoku do Justyny(kolezanka naszej Bakterii) na dt. Jeden pojedzie do Ani do Brodnicy, zostanie jeden. Z czterech kulek spod pieczarkarni zostały dwie. Ludzie dwa szczeniaki sami komus oddali. Powiedzieli, ze w dobre ręce, są tego pewni. Jedena sunieczka pojedzie do Warszawy, zostanie piesek, ktory najprawdopodobniej pojedzie do Ani. Wychodzi na to, ze zostanie jeden piesek, ten beżowy. Evelin jeszcze nie wie, ze nastąpiły zmiany, ale juz dzwonie zeby powiedzieć. Od tego wszystkiego mam metlik w glowie i szok, ze (tak myśle sobie) w zawrotnym tempie UDAŁO SIĘ IM POMOC. A to wszystko dzieki WAM KOCHANI. Bardzo dziękuję. Oczywiscie beda potrzebne kolejne szczepienia, karma, no i ogłoszenia. Co i jak bede pisac juz po rozwiezieniu maluszkow. Na razie za szczepienia 11 szczeniakow zapłaciłam wczoraj [B]300[/B] zł. Szczepionki po [B]25[/B] zł, reszta dojazd i ksiązeczki. Wet zabrał mnie swoim samochodem i odwiózł z powrotem. Panie doktorze stokrotne dziękuję. Oj mam z tym czlowiekiem jak w raju. Oddany, na prawde, wspaniały lekarz. Wczoraj przyszla paczka od Katarzyna Woj*******ska ze Śląska, z workiem Josery i dwa mleka dla szczeniąt. Bardzo dziękuję.
  25. Wpłynęły pieniążki od Javena, bardzo dziękujemy.
×
×
  • Create New...