-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
[URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=54752570&filename=7777_006.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/thumbs/54752570_7777_006.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/54752626_7777_011.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/54752618_7777_010.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/54752594_7777_008.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/54752558_7777_005.jpg[/IMG]
-
jaanna019, bardzo Ci dziekuje, ze wzielas ja do siebie i za opieke i takie wspaniałe wiadomosci o niej. Dziewczyna nie ma po prostu szczescia w zyciu. Trafiala do domow z malo aktywnymi i pracujacymi ludzmi. Nudzila sie i moze dlatego rozrabiala. W hotelu przeciez tez wszystko z nia bylo w porzadku. Potrzebny jej aktywny dom i pewnie najlepiej zeby byl jeszcze choc jeden pies. Ciesze sie, ze wszystko dobrze, dzieki. Powiem Ci, ze nie wiem jak ogarniasz to wszystko. . . praca, na glowie TOZ, rozne sprawy, dom, psy, koty, w zwiazku z tym rozne problemy. . . podziwiam.
-
enia, prosze Cie. . . . . "co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr" . . . nigdy nie ogladam sie w stecz, zawsze ide do przodu. . . . a TOZ nie jest juz ten sam i wszystko sie ułożyło i otrzymuje pomoc, tylko to moja wina, ze nie pisze o tym. A zresztą nie zapytałam nawet, czy pisac, bo wszystko dzieje sie tak szybko, ze czasem zapominam. Jest dobrze i prosze, nie zepsujmy tego. TOZ oplacil mi sterylizacje kilku suk, ma tez pod opieka psy ode mnie. Dogadujemy sie i jest wspolpraca, ktorą bardzo cenię. To jaanna019 zaprowadziła spokoj i bardzo to szanuję i dziekuję. Sisi spała na swojej podusi, a rano przyszła do mnie i bardzo łądnie poprosiła o wyjscie. Troche krepuje sie załatwiac na smyczy, ale dwie doby nie robiła siusiu, wiec juz nie mogla widocznie wytrzymac i zrobiła baaaaardzo dużo. Jest jak na razie bardzo grzeczna i ciagle śpi, z przerwami na jedzonko. Suchego nie chce, a puszki uwielbia. Nie zna smaku wody, bo jej nie pije. Nie znala smaku miesa, bo dala z rosołkiem, to musialam dolozyc troche puszki, dopiero załapala smak. Uwielbia parowki. Pewnie karmili ja tym, bo u Evelin w aucie jak zwymiotowała, to całymi kawalkami foli.
-
Dzien dobry. Sunia została dzis przywieziona przez kochaną Evelin do mnie, na awaryjny dt. Evelin, dziekuję. Mam nadzieje, ze znajdziemy jej szybko domek. Wziełam ją, bo rozumiem, ze nie ma nigdzie miejsca. No a ja, jak to ja. Na razie sunia odsypia całą poniewierkę. Jest cudowna i kochana. Dostałam od Ronji klatke kenel, bardzo dużą i niunia śpi w niej i jest bezpieczna. Chodziłysmy 2 razy na spacerek, ale nic nie zrobiła. Nad wodą stoi co jakis czas i mlaska w powietrzu, ale nie pije. Zastanawiam sie, czy ona zna smak wody. Evelin zrobiła jej zdjecia. Jak bedzie w domu, na pewno wstawi. Płakac nad nia mozna, taka biedna. Dobrze, ze tak szybko zareagowałyscie, bo długo to ona by nie pozyła u tych bachorów.To pewnie mamusia tych szczeniaczkow ktore ciagaly te dzieciaki. Pisałam na moim watku ze widzialam to na wlasne oczy. Szkoda, ze ich nie odebrałaś Maia. Trzeba ratowac jeszcze tamtego maluszka. Teraz jak zabrana im suka, to założę sie, ze szczeniaka znowu mamunia dzieciom przytaszczy z tych łysek. Jesli on jeszcze w ogole zyje.
-
_Lara, a przydała sie chociaż? poradziłyscie sobie? Rozmiary klatki są na pierwszej stronie i mozesz zobaczyc jak wygląda. wymiary: dl.131cm/ szer.52cm/ wys.61cm
-
znaleziono chudeg szczeniaka w białymstoku zachodnia/pogodna/kręta
Pipi replied to iwonka341's topic in Już w nowym domu
[quote name='Matagi']I Prezydent Miasta Białegostoku też tu mieszka......hahaaahaaaa:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Prezydent powinien sie wstydzic. Na pewno mieszkaja tam porzadni. majetni ludzie, ale wiekszosc to menele. Urodziłam sie i wychowałam w tej dzielnicy, ktora była spokojna. Ludzie nie zamykali drzwi. Kiedy zaczeli budowac bloki komunalne, pojawiło sie mase pijakow. Rzucaja sie w oczy i tyle. A co do szczeniaka, skoro wiesz, sprawdziłas, ze tam jest i jestes pewna, ze ma dobrze, to ja ciesze sie razem z Tobą. Nie chciałam nikogo obrazić, a jesli moja wypowiedz na temat dzielnicy tak zabrzmiała, to przepraszam. -
Aha, to teraz ja od siebie serdecznie i z wdziecznoscia dziekuje EVELIN, BEKA, PUCKA ,RONJA, JAANNA, ANIA MILVA I ULVER. [B]beka, [/B]specjalne podziekowanie za firanki i zasłonki. Po prostu cudne są i juz wisza na oknach(jutro zrobie fotke), a chalupa zrobila sie elegandzka. Nie wiem co bym zrobiła bez Waszej pomocy. [B]Bardzo wielkie dziekuje [url=http://smayliki.ru/smilie-1225258119.html][img]http://s19.rimg.info/a4a7ba7f94ed839310684c6591eb9524.gif[/img][/url][/B]
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
Pipi replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
Haloooooo !!!!!! -
Mnie rowniez wrocila wiara, ze warto pomagac i trzeba oglaszac do skutku. Kora dlugo czekala, a wystarczył jeden trafiony telefon. Bardzo dziekuje Wszystkim za ofiarnosc, cierpliwosc wiare i pomoc. Trzymaj sie Kora, badz szczesliwa.
-
znaleziono chudeg szczeniaka w białymstoku zachodnia/pogodna/kręta
Pipi replied to iwonka341's topic in Już w nowym domu
Przyznam, ze nic nie rozumiem i dziwne to jakies. . . . no ale nie mam wpływu. Oby był szczesliwy i była to prawda. Dzielnica ta nie jest najlepsza w miescie. Mieszka tam duzo pijakow, roznych meneli, szkoda gadac. Kto wie czy nie popadł do jakiejs rodziny z glupawymi dziecmi i pijanymi rodzicami. Ostatnio napatrzyłam sie na kilka takich biednych pieskow gdzie oprocz alkoholu nic nie ma. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ta "pancia" zaczela mi wyklad robic, ze rozmawiala z kolega, ktory szkoli psy i powiedzial jej, ze po kilku latach na pewno pies nie pamieta, w dodatku taki stary. A mnie kiedys szkoleniowiec powiedzial zupelnie cos odwrotnego, ze pies do konca zycia pamieta swojego pierwszego czlowieka. Czuje sie podle, ze dopuscilam do tego spotkania. Powinnam jak tylko sie pojawili zabrac szybko Kaje do domu i poslac ich do diabła. Wszystko potoczylo sie tak nagle, ze zglupiałam. A z drugiej strony pocieszam sie, ze moze tesknila, ale teraz po tym spotkaniu lepiej sie poczuła i juz nie bedzie tesknic? A moze nie teskniła, tylko jak rozpoznala to po prostu sie ucieszyła. Czasem czlowiek ktory ma swoje zycie teskni do kogos i chcialby zobaczyc, porozmawiac i jak sie spotka jest szczesliwy i juz potem tak nie teskni. Moze i Kaja czuje tak samo. Mam nadzieje, ze tak jest. Staram sie zeby Kai było dobrze. -
znaleziono chudeg szczeniaka w białymstoku zachodnia/pogodna/kręta
Pipi replied to iwonka341's topic in Już w nowym domu
I co z nim? -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
U Kai dobrze jak na jej wiek. Ma lekkie problemy ze wstawaniem, ale pomagam i chodzi. Chodzi sporo, wiec tak jakby ćwiczy. Duzo tez spi. Troche przyglucha i czasem odnosze wrazenie, ze momentami nie bardzo swiadoma otoczenia. Bywa, ze stanie przodem do ogrodzenia z glowa w doł i patrzy dluzszy czas. Podchodze wtedy, poglaskam a ona od razu do domu idzie. Była tu jaies 2 tygodnie temu jej pani, ta z Niemiec. Nie wiedzialam, ze przyjedzie. Dzwoniła wiele razy, ze jest w Polsce i bardzo chce zobaczyc Kaje. Nie zgodzilam sie, to z nienacka sama sie pojawiła. Kaja bardzo sie ucieszyła, az piszczała ze szczescia, tuliła sie ozywiła bardzo, zaczeła skakac biegac jakby o 10 lat mniej miała. Żałuje, ze pozwolilam jej zobaczyc sie z ta kobieta. Mysle, ze Kaja teskni teraz, dlatego jest smutna. Po prostu w pierwszej chwili chcialam wolac policje, ale kobieta trzesla sie, plakala i bardzo prosila. Podczas naszej rozmowy(czytaj awantury) Kaja dosc dlugo patrzyla i sluchala, bo byla akurat w ogrodku. Kiedy ocknela sie, ze to jej pani zaczela bardzo szczekac, piszczec, jednym slowem kiedy zobaczylam, ze poznala swoja b. panią, pozwolilam sie przywitac. Kiedy Kaja tak bardzo sie cieszyla, nie moglam sie opanowac i mnie trzesło z nerwow. Nie myslalam, ze po takim czasie pies nie zapomina. Kiedys krzywda tej suki wyjdzie bokiem tym ludziom, jestem tego pewna. Teraz Kaja jest smutna, juz nie cieszy sie tak jak przed tem na moj widok, kiedy przyjezdzam z miasta. Nie wiem co ona czuje i nie wiem czy dobrze, ze zobaczyla swoja panią czy zle. Mysle, ze gdybym ja bardzo za kims tesknila to chcialabym zobaczyc choc na chwile. Tylko czy pies mysli tak jak ja? Stalo sie i mam nadzieje, ze juz tu nie przyjada nigdy wiecej. Pani nie podarowala Kai NIC, nawet nie zapytala czy jej czegos potrzeba. Kiedy ja zaczelam wymieniac, ze trzeba Kai porobic badania, ze Kaja potrzebuje dobrze zjesc, to pani powiedziala, ze myslala zeby przywiezc jej jakiejs karmy, ale rodzice powiedzieli, ze u mnie caly pokoj karmy. Przedtem w ubieglym roku, jakos w zimie byli u mnie i widzieli ze mam karme. Nie wiem jak Kaja moze kochac taka babe. No ale pies nie kocha przeciez za coś. -
[quote name='Randa']Kora - Popławianka od dziś w swoim domu:lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1630/245b5f79482dc2bamed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Ale wiadomosc???? nareszcie w swoim domu. Jaka zadowolona?! Ania pewnie mniej, przywiazała sie do Korci. Dobrze, ze poszla do domu z dziecmi, tak myslę. Ładne dzieci i juz niemalutkie. Ciesze się bardzo i bardzo dziekuje Ani i Tobie Randa.
-
Dzwoni telefon: "haloooo, dzien dobry, czy pani adoptuje psy?, bo ja mam problem. Moja mama straciła wzrok i nie moze opiekowac sie suczka, a ja mieszkam zagranicą i juz za tydzien wyjezdzam". . . . nr telefonu do mnie pani dostala od kogos z Bielska Podlaskiego. Wlasciwie to mama skas sie dowiedziala, ale nie pamieta. [B]Chciałam zapytac dlaczego ktos sam nie pomoze kobiecie skoro ja zna tylko podaje namiary do mnie????? [/B] Przeciez to musi byc ktos, kto wie co ja robię i mnie zna. Tak sie nie robi, uwazam, ze to swinstwo. Chcialabym zeby sie ujawnila ta osoba. Jak tak mozna ?
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Pieniazki 50 zł juz wplynely, bardzo dziekujemy, ja i Kaja. Przysłała nam rowniez 30 zł Patmol, tak wiec mamy 80 zł i jutro kupie mieska i ryzu i Kaja bedzie mogla znowu jesc to co lubi. Bardzo dziekuje za szybką reakcje i pomoc dla babci. -
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Na wizycie poadopcyjnej jeszcze nie byłam, bo Szymus był nad jeziorami. Nie moglam przez tydzien dodzwonic sie do pani Joasi(brak zasiegu). Trzesłam sie z nerwow, ale nic Wam nie pisałam, czekalam. Pani po powrocie sama odezwala sie do mnie. Szymus jeszcze chodzi w kołnierzu i dostaje antybiotyki. Najpierw po kastracji lizał sie ciagle i troche mu spuchło, wiec wlasnie kolnierz i leki, a potem cos mial z oczkiem, bo lekko ropiło i znowu dostal antybiotyk. Oprócz tego pani mowi, ze jest kochany, troche cos tam zniszczyl, ale to pikus, no bo musi sie wyszumiec. Jak bede w Bialymstoku to zajade zeby odwiedzic Szymka. Imie pozostało. [B]Kochane bardzo dziekuje za pieniazki po Szumusiu. Przeznaczyłam je na karme sucha dla psów. [/B]Wyszło 7 workow karmy DANTE. Dziekujemy. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patmol']postaram się coś wysłać po 26[URL="http://smayliki.ru/smilie-237450375.html"][IMG]http://s2.rimg.info/a98cc0bf2a86e4d17e58dceb5cc75a58.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Ty jedna dotrzymujesz słowa, dziekuje. -
W sprawie Soni napisałam tu [url]http://www.zoopsycholog.tbg.net.pl/blog/?p=269#comment-71[/url], ale kilka dni moj komentarz czeka na moderacje. Nie dzwonie do ludzi bo czekam na odpowiedz madrej osoby, ale jak widac im sie nie spieszy. Napisałam tez na dogo na watku, gdzie ktos mial problem podobny, ale tez nikt nic nie doradza [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/216194-Nocne-piszczenie-ujadanie-pomocy[/url]! Kochani, wykarmic ich wszystkich jest problem. Z reszta jakos leci. Przydał by sie fiprex.
-
Aramisek pojechał do nowego domku. Wszystkim bardzo mocno dziękujemy!!
Pipi replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Dziekuje za zaproszenie przez paula_t. Wieczorkiem poczytam o chlopaku. Finansowo nie moge pomoc, przepraszam. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Zmieniła sie sytuacja u mnie z karmą. Po prostu skonczyła sie i teraz nie moge juz gotowac Kai mieska z ryzem i marchewką. Ona nie chce jesc suchej karmy, a ja kazdy grosz wydaje na karme innym psom, ktorych mam na dzien dzisiejszy 35. Kiedy dawalam sobie rade nie prosiłam, lecz teraz potrzebuje pomocy w jej wykarmieniu.