-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images49.fotosik.pl/130/481ea9686850afc0med.jpg[/IMG] chłopczyk -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images44.fotosik.pl/130/03a5cff58a16aae2med.jpg[/IMG] z córeczką - tylko tak pokazuję poprostu -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images44.fotosik.pl/130/47cac1b123c3240emed.jpg[/IMG] Sunia z CPN w Brańsku -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Shivia spała całą noc.Raniutko poszłam z nią na spacerek,ale ani rusz z miejsca.Siedziała i już.Znalazłam jednak sposób,żeby się przeszła.Przyszła kotka,a Shivia za nią,ale nie szybko,tylko pomalutku,pomalutku i jakoś przeszła aż do bramy.Spowrotem jednak kotka nie chciała wracać z nami,więc,trochę niosłam,trochę ciągnęłam,a trochę sama podeszła. Na przywitanie,dostaję od niej całuski.Z piesami tak łatwo nie pójdzie.Moje jak z domu wypuszczę na podwórko,to Shivia podrywa się z posłanka i drapie w tę bramkę i gryzie nawet deski i warczy.Moje podbiegają się witać i nic,ale jak Mona podbiega,to awantura gotowa.Myślę jednak,że się ułoży.Wypuściła bym ją,ale się boję,że ucieknie.Nie martwcie się jednak,bo nie jest źle.Początki zawsze są trudne.Ona leży i ja nie widzę żeby chciała biegać,czy wyjść.Ożywia się tylko jak suki moje zobaczy.A ha,na posłaniu jest krew.Moniska,ona wylizywała sobie i dlatego nie było widać,ale na kocu jest. Bardzo proszę o pomoc w karmie.Nie dam rady.Shivia,to jest oddzielny tymczasowicz i będzie nie uczciwie,jeśli będę karmić ją z wpłat jakie otrzymuję.Wierzę,że mi pomożecie.Ona zjada bardzo grzecznie wszystko co jej zaniosę.Nawet marchewki i skórki od ogórka.Witaminy jakieś by jej sie przydały.A wiecie,ona ma niebieski język.Teraz popracuję trochę nad zdjęciami.Fotosik itd.,same wiecie. . . -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Jestem i juz piszę.Trochę zamieszania było,bo jedne na drugich warczały przez ścianę.Shivia warczy co chwilę.Na smyczy,ani rusz.Jeść nie,pić nie.Artur wziął na ręce,zaniósł do kojca.Tam siedzieliśmy z nią do tej pory.Po jakiejś godzinie zaczęła jeść chrupki.Cały czas stała,a my ją głaskaliśmy i całowaliśmy.W końcu wzięłam za obrożę i zaciągnęłam na posłanie.Usiadła,a po chwili sie położyła.Poszłam do domu,a syn został.Potem zaniosłam jej konserwę z rosołkiem.Wszystko zjadła,zrobiła siku i sama juz się położyła.Zostawiliśmy ją samą.Przed chwilą poszłam zobaczyć co u niej,a ona tak mocno zasnęła,że jak zagadałam do niej,to aż podskoczyła.Misio przez szpary zagląda do niej,a ona warczy na niego.Ja myślę,że zostawię ja na noc w tej zagrodzie.Tam jest spokojna,a w domu chociaż w oddzielnym pokoju,to draka niesamowita.Niech śpi i odpoczywa,a jutro będzie ciąg dalszy zapoznawania się z otoczeniem.Raniutko pojadę tylko do Białegostoku po leki dla Saby,a jak wrócę to już całe dwa dni bede w domu.Jakoś to będzie, mam nadzieję,że ona szybko dom znajdzie.Jest niesamowita,taka przylepa,ale nienachalna. Aaaa,jeszcze zapomniałam,że piłeczka bawiła sie z Arturem.On podrzucał,ona łapała i nie chciała oddawać.Zdjęcia jutro dobrze?.Jakoś wolno chodzi dzisiaj internet.No i pójdę do Shivy jeszcze posiedzę,bo siedzi już sama pół godziny.Musiałam posiedzieć też chociaż troszeczkę z Poświętnymi. To do jutra kochani,pa pa. -
Nic się nie dzieje,to i cichutko.Jutro tylko raniutko skoczę po leki dla Sabci do weta i poświęcę dzień/mam nadzieję/dla piesów u mnie.Zrobię trochę zdjęć,powklejam może nareszcie te,które jakiś czas temu zrobiłam.Chciałabym Wam jeszcze pokazać jamnika/ki,nowo podrzucone obok mojej wsi,suczkę na CPN w Brańsku z dzieciaczkami.Suczynka wielkości yorka i na łańcuchu,bez wody,tylko jakiś talerzyk przewrócony do góry "nogami".Miałam tylko suchą bułke,połamałam ją na kawałki,to pieski nie jadły,a mama i owszem.Wszystko jutro,bo teraz w pracy jestem i mi sie oberwie.Teraz kosztem przerwy obiadowej jestem przy komputerze.Ale juz się kończy,tak że,na razie.
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Została przygarnięta przez ludzi pracujących na tym CPN. Ja dzisiaj jestem normalnie chora.Siedzę i ryczę,jakaś chwilowa załamka mnie dopadła.Ona nawet nie ma tam garnka z wodą.Pani powiedziała,że bardzo chętnie szczeniaczki odda.Było więcej,ale ludzie,którzy tankują rozebrali.Komu oddała,nie pytała.Chcą brać, to biorą.Powiedziała,że jeść jej dajemy.Dobre i to,co nie.A jak szukałam Moniski w Gimnazjum w Brańsku,to suczynka,którą nakarmiłam już była pod Szkołą i za dziećmi łaziła.Identyczna jak moja Balbinka,tylko młodziutka.Normalnie nie mogę przestać myśleć o tych psach.Zawsze wlazę tam,gdzie nie trzeba,a potem płaczę.Wiem jednak,że nie moge zbawić całego Świata.Gdybym miała pieniądze,chyba pozbierała bym wszystkie jakie tylko sie wałęsaja..Jednak trzeba je karmić i tu problem. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Ewcia,siłę biorę z miłości do nich,ale to mało ważne. Wróciłam przed chwilą z Brańska i Shivi nie stety nie znalazłam.Pomagali mi tam ludzie z bloków.Ktoś powiedział,że widział ją z pieskiem przy tamtejszym Cpn,ale nie znalazłam. Zatrzęsienie tam psów.Nawet na CPN mają maleńką suczkę/wielkości yorka miniaturki/na łańcuchu i w budzie i z trzema małymi szczeniaczkami.Zrobiłam kilka zdjęć,potem wkleję,bo 12 jest i powinnam już być w pracy,a jak widzicie jeszcze siedzę w domu. Odpchliłam i nakarmiłam suczynkę pod Zespołem Szkół w Brańsku,też bezdomna.Boże dopomóż tym biedakom. Pojadę po pracy,a może uda mi sie wolny dzień dzisiaj wziąć. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Ze względów osobistych mam dzisiaj założoną inną kartę do telefonu i gdyby co, to nr:517 281 934 -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Przemek,widzę,że jesteś na dogo.Czy możesz przyjść tam pod blok,gdzie ostatnio się spotkaliśmy?.Ja jadę do Was,jak nie przyjdziesz,bo pewnie w szkole jesteś,to napiszę do Ciebie na pw,ale potem,ok? -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Nie wiem dlaczego,ale przeskoczył post.Napisałam,po Moni3a. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
No to fajnie,niech sobie teraz pobiega i jeszcze się "pocieszy" miłością,a co tam. Przecież ona z tymi psami Bóg wie gdzie może się powlec.To jest miasto,suka w trakcie cieczki,jak nie ma możliwości żeby odpędzić się od psów,to odchodzi jak najdalej ludzi.Ciągają potem biedną sukę przez co najmniej tydzień.Wiem co mówie,bo u mnie w wioskach sukę z cieczką wypuszcza się z posesji,właśnie po to,żeby odprowadziła psy i tak się dzieje,że często gęsto,jak zapytam "gdzie wasza suka",odpowiadają;"a nie wróciła,po cieczce,musi ją zagryźli pani,no i dobrze. . . ." Może i z Shivie będzie tak samo,przynajmniej nie będzie kłopotu co nie? Zaraz tam pojadę.Szkoda tylko,że wcześniej tego nie przeczytałam,do roboty znowu nie zdążę.Ostatnio często mi się zdarza.Jeszcze trochę zwariuję,to moje,to jamniki,to Shivia? PA,PA,potem napiszę co i jak i zastanawiać się też będę potem, co zrobić z suką z cieczką,chociaż niektórym się to nie podoba. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Również uważam,że nie ma co ciągnąć ją tak daleko i w takie warunki.Jeszcze trafi się dobry domek.Teraz najpilniejsza powinna być sterylizacja.Na szczęście moje są już po i teraz widzę jaka to jest ulga nie martwić się,że cieczka,że psy dookoła,że szczeniaki,które potem trzeba usypiać.To czyste barbarzyństwo,a tak suka szczęśliwa,spokojniejsza i mniej wycierpi. Dziiaj rano widziałam jamnika,ale po pracy nie bło go tam gdzie zawsze.Ponoć proboszcz zabrał tego starszego.Zajeżdżałam na plebanię,ale nikt nie otworzył.Samochód stał pod domem,szczekania psa nie słyszałam.Ciekawe??? Jutro tam zajadę po drodze. -
Kurcze,ja też tak robię,ale nie pomaga.To ciężki kaliber. . . .On sikać zaczął.Jak wchodzimy,żeby zastrzyk zrobić Sabci,to siedzi i sika.A żarcie podaję mu z ręki,to trzeci dzień dzisiaj nie tknął.Postawiłam pod nos na posłanie i jak wyszłam, to dopiero zjadł łapczywie,potem zwymiotował i jeszcze raz zjadł.Mój TZ powiedział,że jestem głupia,bo mu ustąpiłam,że trzeba było do skutku podawać,że to tak jak z dzieckiem,jak ustąpisz,to przepadłaś.Pewnie ma rację,ale dwa dni bez jedzenia?,boję się,że żołądek mu wysiądzie czy co?Zresztą,nie mam serca go męczyć.Jeszcze trochę i może w końcu zrozumie,głuptas jeden.Sabie,tak jak by lepiej.Zrobię jutro zdjęcia.Skóra nie jest już taka jak u słonia.W kilku miejscach robi się miękka i chyba pokazują się nowe włoski.Tak mi się wydaje.Jeszcze za wcześnie może sie chwalić,ale myślę,że będzie lepiej.Ona tak dzielnie znosi te zastrzyki,że aż sie dziwię.Ma dość i chce być zdrowa i ładna. . . . . .
-
Witam również obserwatora. Bardzo mi miło i dziękuję z całego serca. Dobrze jest mieć bratnią duszę jeszcze jedną. Enia,suni nie zabrałam,ale jestem juz bliska tego.Może tak być,że już w sobotę powiozę ją na sterylkę i po, zabiorę do siebie.Nie mogę wyrobić sie na zakrętach.Rano czas szybko leci,a jak wracam po 20,to zaraz ciemno.Normalnie dzień za krótki.Jestem w kontakcie z Moniską z tamtego wątka.
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Nie mam dobrych wieści.Nie zgodził się.Nie wiem co robić.Mam jeszcze jedną alternatywę,ale nie wcześniej jak w sobotę.pojadę wtedy do Białegostoku po tabletki dla Saby,to zajadę i będe prosiła.Przykro mi bardzo,przepraszam za zamieszanie.Myślałam,żeby zabrać ją do mnie,puki co,ale to bardzo poważna sprawa.Mam 16 psów w tej chwili,adopcje stanęły w miejscu.Gdybym wiedziała,ze ona szybko znajdzie domek?Nie wiem co robić?.Kur. . . . .,życ sie nie chce.Idą wakacje. . . . .U mnie w Wyszkach od kilku dni dwa jamniki sie pojawiły i w dodatku przy Urzędzie Gminy śpią.Dzieci kanapki dają,Z fontanny wode piją,ale jak długo?Jak długo jeszcze będzie tyle bezdomnych zwierząt?Co za ludzie????Nie mogę nic robić,tak mnie to boli.Trzymajcie się,ja myślę. . . -
Cisza od wczoraj - rozumiem,że nie podoba się Wam mój pomysł.Przepraszam.Skoczę jeszcze do schronu w Hajnówce,może tam ją przyjmą.Ja wiem,że to chory pomysł,żeby brać ją do mnie,ale ona taka biedna jest,kochana przylepa.W dodatku widziałam jak umiera identyczny pies jak ona w tym samym wieku,u mnie w wiosce.Nie wiedziałam nawet,że maja takiego psa,bo trzymali go w chlewie/żeby nie uciekł/z krowami razem.Tak się u nich wychował.Kiedy przestał jeść/osypkę dla świń/,to do mnie przyszli i co robić zapytali.Pomyślałam,że robaki ma,bo pianą żygał,a powiedzieli,że nie był odrobaczany.Kazałam kupić tabletki na robaki i sama mu podałam,ale za późno.Napił sie tylko po kilku godzinach wody/pomyślałam,że będzie dobrze/i umarł.Strasznie to przeżyłam. A w Brańsku jest grupa wyrostków,którzy dla zabawy potrafią łapki połamać dla psa,żeby się pośmiać,jak chodzi.Jak ją namierzą,to już po niej.Nie zaznam spokoju jak jej nie pomogę.Muszę coś zrobić,bo inaczej sama siebie znienawidzę jak jej coś się stanie.Ja myślę,że to jest siostra tego psa,którego mieli u mnie,bo dostali go od kolegi z Brańska.
-
Nie,one mają zero agresji.Pierwszy raz jak TZ brał go na ręce żeby przenieść z miejsca na miejsce,to krzyczał strasznie i zapienił się,ale nie ugryzł.Saba trochę gryzła,ale tylko pierwszy raz.Wczoraj znowu robiłam zastrzyk i nic,nawet nie czuje kiedy robię.Trzeba ją tylko wyciągnąć z posłania,a potem już dobrze.W nagrodę dostaje paróweczkę i zadowolona.Gucio i Norka również po parówce chociaż ich nie kłuję.Dzisiaj Gucio wziął gryzaczka z ręki,a to już coś.Najlepiej by było jak któreś z nas siedziało by z nimi razem na okrągło.Z nami to już zresztą pół biedy,ale jak Artur przyjeżdża na weekend i idzie do nich,to od niego tak zwiewają,że jedno na drugie wchodzi.Musi chodzić kilka razy,co jakiś czas i potem już dobrze,ale pogłaskać nie da rady.Do męża już przyzwyczaiły się na dobre,bo jak nawet po tygodniu wracał do domu,to witały.Bea_m,a może coś myślisz?. . . . bo zapytałaś?
-
Już znalazłam rozwiązanie dla Gucia,przynajmniej na razie.Mąż zaczął robić dla niego oddzielne miejsce.Prosiłam,tupałam no i zabrał się dzisiaj do tego,Na szczęście idzie do lata i taką prowizorkę zrobi i budę,ale nie ocieplaną,bo nie ma z czego za bardzo,ale bedzie oddzielony i zobaczymy czy to coś pomoże,czy jeszcze gorzej zdziczeje i będzie płakał. Dzisiaj TZ wziął go na ręce i po chodził z nim po podwórku.Pokazał mu z bliska koziołka,poszedł do kurnika,pokazał kurki,zaniósł do domu i tam z nim posiedział i wiecie co?,Gucio miał taką minę jak by był zadowolony.Potem,kiedy wrócił do zagrody,to suki napadły na niego,ale on odwarknął do nich i one zdziwiły się bardzo i odpuściły mu.Gdyby chociaż TZ mógł być zawsze w domu?,ale nie ma lekko, za groszem trzeba się ruszać.Jeszcze trochę,to syn na wakacje zjedzie do domu,będzie wtedy zajmował się Gutkiem. Przed chwilą byliśmy u "Poświętnych" i Gucio z mojej ręki parówki nie wziął,a z ręki tz wziął.Śmieszny, taki głuptak jeden.Chciał by,ale strach silniejszy.Ja myślę,że chyba te tabletki juz zaczęły działać,bo tak jak by mniej się bał.Suki to już do mnie całkiem,całkiem,ale brzuszka jeszcze nie odsłaniają.Myślę jednak,że małymi kroczkami będzie co raz lepiej.
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
W Brańsku nie stety nikt z moich znajomych nie zgodził się wziąć piesię do siebie.Jest szansa,że do wsi Liza,w moich stronach może pojedzie.Są to rodzice mojej koleżanki z pracy.Wspaniali ludzie.Mają dwa psy i jak na dt to może wezmą.Jeździłyśmy dzisiaj do nich i zgodzili się,ale tam mieszka jeszcze brat mojej koleżanki i nie było go w domu,a przez telefon nie chciał nawet słuchać.Moja kumpela jednak powiedziała,że się nie podda i go przekona.Nie mogłyśmy czekać na niego bo już późno było i ciemno zaczęło sie robić,a ja musiałam zastrzyk dla Saby zrobić.Jutro zobaczymy,bo pojedziemy tam rano jeszcze raz.Trzymajcie kciuki.Nie mogę przeżyć,że ona na ulicy,sama,bezradna.Nie ma człowieka dla niej.Boże,dlaczego ten Świat jest taki piękny,a jednocześnie taki okrutny?!. Shiva,trzymaj się malutka,może już nie długo. . . . . . . -
Muszę Wam o czymś napisać. Nie daleko mnie w Brańsku jest suka shar pei,mix.Opiekują się nia Miska i Przemek z dogo.Suka mieszka na osiedlu pod blokami.Sytuacja jest tragiczna.Ludzie przeganiają ją z tamtąd.Nikt nie może wziąć jej do siebie.Ostatnio jest bardzo osowiała,jak by w depresji.Pojechałam tam wczoraj i serce ścisnęło do tego stopnia,że nie mogłam spac całą noc.Ja jestem gotowa zabrać ją z tego okropnego miejsca.Poprostu tak nie może być.Nie wierzę,że nie znajdzie się człowiek,który ja pokocha.Nie mam dla niej miejsca,ale ona jest taka spokojna,że poprostu luzem na podwórku mogła by być u mnie.Lepsze to,bo chociaż bezpiecznie doczeka domu stałego.Jest kilka osób,które wezmą na siebie jej wyżywienie i ogłoszenia.Boję sie jednak Waszej reakcji.Napiszcie,czy mogę ją zabrać.Wiem,że to chore,ale wolę ją zabrać,niż martwić się i przeżywać. W między czasie oni będą dalej szukać jej miejsca. Następna sprawa,to taka że pomyślałam czy nie wziąć do siebie jakiejś kobiety bezdomnej,która pomogła by mi przy psach,a ja dam jej dach nad głową.Byłam u nas w Białymstoku w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej i w Noclegowniach i zgłosiłam o tym.Było to jakieś pół roku temu,ale cisza,nie ma takiej osoby nie stety.Może gdzieś w Polsce,w Waszych rejonach znalazł by sie ktoś taki.Przez pierwszy rok naszego zamieszkania na wsi była u nas pani,która Arturem się zajmowała pod naszą nieobecność.Zmarła jednak nagle,okazało się,że miała tętniaka.Bardzo nam jej brakuje.Pomyślałam,że napiszę Wam o tym.Gdyby mogła zamieszkać u nas taka pani i zopiekowała się domem i psami, to ja jeszcze dam radę, jeszcze pojechała bym gdzieś np. do Londynu i zarobiła grosza,a mam taką możliwość,tylko ruszyć sie nie mam jak. 'Chłopa" z taką ilością zwierząt nie zostawię.Nawet gdyby przysięgał,że się zajmie jak trzeba. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bransk-shivia-suczka-przypominajaca-shar-peia-pilnie-tymczas-walesa-sie-po-miescie-135556/index24.html[/URL]
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Już jestem.Dowiedziałam się tylko tyle,że właściciel tego szczeniaka,którego mieli u mnie we wsi,to się pozbył suki i już jej nie ma.Gdzie mieszka,nie powie,bo nie chce kłopotów. A czy ta suczka jest młoda i czy szczeniaki już miała? Może poprostu facet wywalił sukę na ulicę? Przecież takich psów nie ma chyba w Brańsku więcej.Na pewno jeśli to jest suka człowieka o którym mślę,to on jej nie szuka. Trzeba sukę ratować i koniec. Muszę skontaktować się z chłopakiem,który nią się opiekuje,Przemkiem i będziemy coś mysleć.Do siebie nie mam gdzie jej zabrać,ale znam trochę osób w Brańsku,może gdzieś ją uda się umieścic na jakiś czas.Muszę tam pojechać i zobaczymy.Szkoda,że dzisiaj nie ma jak,bo najlepiej by mi pasowało. Nie ma na dogo,ani Przemka,ani Moniśki,a chyba tylko oni sa z Brańska.