Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [IMG]http://images39.fotosik.pl/129/3a9d1e5b65c9e0d2med.jpg[/IMG] Niunia Shiva wita wszystkich
  2. Moniska,poprostu jak zobaczysz sunię/tę,co raczej była w ciąży/,to pociśnij lekko za sutka/cycka/ i zobacz,czy mleko jest.Jeśli urodziła dzieci,to musi mieć mleko,jeśli nawet te dzieci były nieżywe,czy zginęły?.Po porodzie suka jak nawet nie karmi powinna mieć mleko.Będziesz wiedziała,wtedy,czy była w ciąży.Zmykam. . . .
  3. Olga nie gniewaj się,dzień za krótki,poprostu.Artur zabrał mi kartę,bo to taka moja do kontaktowania sie z nim,żeby było taniej,ale jego uszkodziła się,czy jak?.Już jestem spóźniona,pa pa. Jednak internetu jeszcze nie odłączyli,hura! Lecę. . . . .
  4. Ewcia,doszły,dziękuję. Na koncie na Shive jest już w sumie 260 zł - bardzo dziękuję A wpłaty przyszły od: Becia222 100 zł Lara 20 zł A.W to chyba od Olga7 20 zł Ewcia1994dg 20 zł .............................. Razem 260 zł - BARDZO DZIĘKUJEMY Chciałam wkleić jeszcze kilka zdjęć,ale już nie zdążę. Agaciaa,wysłałam do Ciebie w niedzielę zdjęcia na maila,ale domyślam się,że nie masz ich.Coś nie tak mi chyba poszło,chociaż mam zapisane w wysłanych.
  5. [IMG]http://images44.fotosik.pl/133/4c255b8b89ed1207med.jpg[/IMG] a tutaj,na początku jej mordka,widać różnicę prawda?
  6. [IMG]http://images44.fotosik.pl/133/6340f231b5a7ef6emed.jpg[/IMG] A oto Sabcia,zobaczcie jaka ładna mordeczka
  7. Na chwileczkę jestem.Mam nie popłacone rachunki,więc zablokowali mi telefon i internet,dlatego nie byłam na wątkach,bo wczoraj miałam wolny dzień i nie miałam jak się odezwać. eliza sk,piękne allegro.bardzo dziękuję. Lara,jeszcze nie sprawdzałam,czy przyszły pieniążki od Ciebie,ale zaraza zaglądnę do poczty banku,dziękuję za wpłatę. Olga7,wiem,że dzwoniłaś do mnie,nie mogłam odebrać,akurat byłamu dyrektora,a komórke zostawiłam w torbie - przepraszam,nie mogę odpowiedzieć nawet sygnałem,bo konto na razie wyczyszczone do zera.Muszę kupić kartę.A numer do orange już do mnie nieaktualny,bo kartę synuś mi zabrał.Mój nr ten sam co był 669 024 515. U Shivy wszystko dobrze,tylko w kojcu nie chce siedzieć.Wczoraj byłam cały dzień w domu,to biegała po podwórku,ja siano przewracałam.Skończyło się bójką z Śnieżką.Śnieżka nie podoba sie dla Shivy.Ta podeszła,żeby się przywitać,a Shiva w jednej sekundzie na Śnieżkę.Jest jednak karna,bo podbiegłam,krzyknęłam ze dwa razy puść i puściła.Muszę teraz uważać na obie panienki.Z resztą towarzystwa w mojej obecności nie ma problemu.Mona z daleka,jak wypuszczę Shivę siedzi i ząbki pokazuje,ale nie podchodzi. Szkoda,że suczka już urodziła,ja myślałam,że na sobotę jakoś Moniśka z Tobą może byśmy ją na sterylkę zawiozły.W takiej sytuacji,w dalszym ciągu uważam,że trzeba dzieci jaj zabrać.Słuchajcie,będzie tak,/że tak jak wszystkie inne szczeniaki bezpańskie/,jeden,góra dwa znajdą domki,a reszta z głodu,chłodu na ulicy będzie dożywać swojego krótkiego żywota.Lepsze dla nich i dla nas opiekujących się,żeby. . . . . . . .,no wiecie. Na razie muszę lecieć,na siłownię ktoś przyszedł,idę otworzę,sprzęt wydam. . . . Olga7,skąd ten pomysł,że się gniewam????no co Ty?
  8. Otrzymałam 100 zł od Becia2222.Bardzo dziękuję.Jutro kupię karmy. U Shivy wszystko dobrze.Tylko nie bardzo chce siedziec w kojcu.Już na smyczy ciągnie jak szalona i jak tylko mnie zobaczy,drapie i gryzie ogrodzenie i piszczy.Nie bardzo wiem, co robić w takiej sytuacji.Na razie jak tylko piszczy i drapie,idę do niej i wyprowadzam na spacerek,ale pomyślałam,że za często będzie chodziła,to nie będzie potem trzymać,jak np.pójdzie do bloku.Szkoda,że ma cieczkę i nie mogę jej wypuścić.Ona już nie poszła by nigdzie,jestem pewna.Dzisiaj dwa razy brałam ją do domu.Nie jest źle,tylko ona w domu bardzo dyszy.chyba jej za gorąco,albo stres?.ona nie przepada za towarzystwem.Chyba lubi spokój raczej. trzymam kciuki za suczkę w ciąży.Oby sie udało.
  9. Już więcej nie poszłam wczoraj do nich,przepraszam.Dzień za krótki poprostu.Teraz przybyła mi jeszcze jedna tymczasowiczka i to z cieczką.Muszę ją na smyczy wprowadzać.Rano mam tylko ok 6 godzin,żeby wszystko zrobić.Oprócz piesów mam koty i męża,któremu czasami obiadek jakiś ugotować muszę,zwłaszcza jak jest w domu.Nie gniewajcie się,proszę o zrozumienie.teraz posiedziała bym przy komputerze dłużej,ale muszę do piesów iść.Tabletki podać,a ciemno już prawie.Chrupki jedzą,to jak wracam do domu,gary z wodą puste.na kolacyjkę czekają.Muszę iść.
  10. Sunia zupełnie,jak moja Balbinka.Końca nie widać.A ta z pod Waszej Moniśka szkoły,to kto wie,czy też już nie w ciąży.Ku. . . .jego m..ć. muszę jechać dzisiaj wcześniej.trzymajcie się,jeszcze pójdę poku. . . . .ć trochę za stodołę,zanim do ludzi pojadę.
  11. Enia,co do zbiórki karmy w szkole,to ja mam smutne doświadczenie.Mój Artur zbierał karmę i przy sklepiku szkolnym postawił skarbonkę i nawet dyrekcja się zgodziła,ale miała przykrości od rodziców i p.dyrektor kazał zaprzestać.Wezwali mnie wtedy i powiedzieli,że bardzo jest im przykro,ale nie chcą kłopotów.Rodzice zrobili zebranie w szkole i mnie wezwali i była bardzo przykra rozmowa.Na tym zebraniu było 60 osób i tylko dwie nie miały nic przeciwko zbieraniu żywności.A młodzież zamiast kupić bułki,dawała kto ile miał i cieszyli się że mogą pomóc.Nie wszyscy,ale większość.Przyjeżdżali nawet do nas,kilka osób młodych.Raz nawet wysprzątali całe podwórko.Szybko jednak zapomnieli i tylko czasami,któryś z kolegów zapyta"a jak tam twoje psy,masz jeszcze?" A o założeniu fundacji już nie raz myślałam,ale nie wiem jak to zrobić i czy to coś pomoże,przecież fundacje też potrzebują pomocy.Potrzebne jest kilka osób,a przychylni i wyrozumiali dla mojej sytuacji jesteście Wy kochane,ale każda z Was jest daleko. Moniśka,ty pilnój sunię i jak się oszczeni daj znać,albo sama do uśpienia zanieś, tak będzie lepiej.Jeśli nie dasz rady ja to zrobię.Już nie raz musiałam być mordercą.Lepsze to dla tej suczki i jej dzieci,niż mordęga,bezdomność,głód i chłód.U mnie w Wyszkach mama Demonka też już w ciąży i pilnuję i zrobię to,bo nie ma innego wyjścia.Potem już ją wysterylizuję,bo dzielna to suczka i radzi sobie na wolności. Jamników nie widać już nie stety.Ponoć ten jeden jest u księdza,ale byłam i w końcu zapytałam,a ksiądz mówi,że jedzenie wynosi,ale on gdzieś biega i tylko czasami widzi go na posesji.Czyli tak jak by jeden jeszcze żyje.Nie widzę jednak,nie potrafie go znaleść. Podam tutaj swoje dane.Może Moniśka na pierwszą przenieś,albo w podpis postaram sie wstawić. [FONT=Arial Black]Potrzebuję pomocy,proszę pomóżcie,kto może i jak może[/FONT] [FONT=Arial Black]---------------------------------------------------------------------------------------------------------[/FONT] ciężko mi,Shiva to duża suczka,no i zjeść to ona może,ojojoj???? co do ogłoszeń,to chyba nie ma sensu na razie,bo cieczka,a sterylizować można trzy miesiące po długa droga dla Shivy,do nowego domu,chociaż może z cieczką ktoś jakimś cudem by się znalazł i się zakocha? Irena Jankowska 17-132 Wyszki Falki 57 Kredyt Bank 331500 1344 1113 4012 5839 0000 [EMAIL="jankowska.irena@wp.pl"]jankowska.irena@wp.pl[/EMAIL]
  12. To zdjęcie z TinyPic,uczę sie.Na nim Shiva,jak ziewa.
  13. [IMG]http://i44.tinypic.com/2reqe4n.jpg[/IMG]
  14. arwenka,nie wiem ile waży Shivia,ale nie jest lekka,myśle,że ok 20 kg,a głową sięga,trochę za kolano.Raczej do średnich psów bym ją zaliczyła,nie dużych.Jest jednak dłuższa od shar peia.Ona raczej tylko główkę ma czysto rasową,reszta,nie bardzo.ale jest piękna,mówię Wam.Zdjęcia nie pokazują jaka jest naprawdę.Ja ją kocham i nawet syn się zakochał.Jak powiedziałam,że przywiozę jeszcze jednego psa,to się nagadał?????? Ale jak już przywiozłam,to powiedział tak:oooooooooojjjjjjjjjjeeeeeeeeeejjjjjjj? jaka fajna biedulinka???? i złapał na ręce i do domu ponióśł.Chodzi do niej co chwilę,siedzi i się buśka i mówi,mamo,ale ty to masz chopla.Znowu będziesz płakała,mnie też będzie smutno jak odejdzie od nas.On Czi czi jak bła u nas też bardzo polubił i nie chciał jej oddawać.Z charakteru była bardzo podobna do Shivy.
  15. agacia,dziękuję.Nie jestem tylko pewna,czy ja potrafię na maila?.Teraz idę jeszcze raz do sąsiadów zdjęcia dla szczeniaków zrobić,bo nie było nikogo w domu jak byłam rano,a szczeniorki zamknęłi w domu jak pojechali/pewnie do kościoła/.Obiecałam wysłać zdjęcia dla anetek100.O kurczę,wątki chyba mi się pomyliły.Wyjaśnię,że chodzi o suczki,które sąsiedzi znaleźli w lesie,już jakiś czas temu.anetek100 chciała wysłać komuś na maila.
  16. joanna019,masz rację.Dokładnie,tak jak piszesz u niej jężyk nie cały jest niebieski,tylko w plamy.A zachowuje się,jak jej wygodnie.Raz wywala się,pokazuje brzuszek,całuje,piszczy,podskakuje,a innym razem,wchodzę i nic,tylko ogonkiem machnie i wstać jej się nie chce.Ale jest czysta,bardzo.Wogóle nie załatwia się w kojcu,nawet na tym kawałku gdzie jest piach.A jaki głos ma?????,dzisiaj pierwszy raz zaszczekała.Teraz jak jestem w domu,to już wiem,że to ona szczeka.Zupełnie inaczej,jak zwykły pieso.Ona szczeka arykrostatycznie,jak dama.
  17. Anetka,wiesz co?,ja zaraz zrobię kilka zdjęć tym suczkom,będą aktualniejsze,bo one urosły troszeczkę.Nie mają już wszów,pcheł,odrobaczone,sierść się błyszczu ładnie.Zaraz tam pójdę.Postaram się szybko wkleić.Może na maila co?Z resztą tutaj też pokażę.Jedna wróciła od ludzi,chłopak wziął,ale sikała i matka odwiozła.Nie wszyscy ludzi tacy jak ja.U mnie podłoga do góry się podnosi.Teraz jak wracam z roboty,to pływam przez chwilę.Najgorsze,że nie wiem, która to taka sikunka. Zaraz wracam. . .
  18. Jeździłam wczoraj do lecznicy powiedzieć panu doktorowi,że z Sabcią jest lepiej,bo tak jest/według mnie/Skóra zrobiła się miękka,juz się nie drapie,śwądu nie widać.Ona nawet już tak nie śmierdzi. Wet,zalecił odstawić jak tak Encorton,podawać dalej antybiotyk Cefaseptin forte/600mg 2xna dobę i tabletki od depresji w dalszym ciągu.Za tydzień do kontroli,najlepiej z Sabą.Może tym razem będzie dobrze?.Długie to ma być to leczenie,ale oby pomogło.Na razie zareagowała na te leki poprawnie,bo widać poprawę.Ja to tylko się boję,że po odstawieniu encortonu,znowu się pogorszy.Postaram się zaraz wkleic kilka zdjęć z bliska,może będzie widać jak meszek ze skóry wyrasta. Nie macie pojęcia jaka to radość jak widzę,że jednak chyba jest szansa,że będzie z nią dobrze. Dziękuję Wam,że szybciej odemnie zwróciłyście uwagę,że jest z nią gorzej,bo łysieje.Ja nie znam się na tym i myślałam,że tak musi być,dostawała przecież jakieś leki/NKT/. [FONT=Arial Black]Arka,[/FONT][FONT=Verdana]dziękuję,że mogę ją leczyć.[/FONT] Wam wszystkim dziękuję,za pomoc,że mają co jeść.Bez Waszej pomocy nie dała bym rady.[FONT=Arial Black][COLOR=red]DZIĘKUJĘ :loveu::multi::lol:[/COLOR][/FONT]
  19. Dzisiaj spacerek ranny był razem z sukami.Mona i Shivia jeszcze warki,ale jest dobrze.Zapoznanie było na gruncie otwartym i to lepiej,bo w domu było gorzej. Shivia ze smyczą już za pan brat/jak to się mówi/.W zagrodzie jeszcze się nie załatwiła ani razu.Wyprowadzam i natychmiast jest siusiu na trawkę.Jej nie trzeba wychowywać,ona wszystko rozumie.Co do jednego,nie bardzo,mianowicie,że jest uparta.Jak nie chce to nie posłucha.Na smyczy,jak chce iść w lewo,to w lewo i koniec.Pociągnę jednak leciutko,powiem,nie,chodź i wtedy zatrzyma się na chwilę i idzie tam gdzie ja prowadzę.Dziewczyny,nie ma biedy,będzie dobrze.Jeszcze pomalutku sprawdzę jak w domu się zachowuje.Pierwszego dnia,to była nawet na stole. Strasznie mi dużo czasu zajmuje to wgrywanie zdjęć. [FONT=Arial Black]Moniska[/FONT][FONT=Verdana] nie mogę się zarejestrować.Wpisuję email i hasło i wyskakuje,ze niepoprawne hasło - nic nie rozumiem.Potem jeszcze raz zobaczę.[/FONT] Bardzo długo pisałam tego posta,bo z przerwami.Wlazły krowy na podwórko,czyjeś,trzy.Chciałam je wyprowadzić i tak zrobiłam,ale one spowrotem co chwila jakby mieszkały u mnie.Chciałam zrobić zdjęcia,to baterie padły,ale nic straconego,one stoją za bramą.Już raz ją stratowały.Zobaczę co bedzie dalej.Powiem jeszcze tylko tyle,że biedne,mają nóżki spętane sznurami i te sznury powpijane w łapki,aż do krwi.Ktoś je bił,albo w druty kolczaste wlazły,bo we krwi i mordki podrapane bardzo mają. A Shivia??? - SUPEROWA DZIEWCZYNKA.Ale zaczyna przegryzać ogrodzenie i bardzo sprawnie jej to idzie.Dzisiaj to nie ma problemu,ale jak do pracy jutro pójdę?Teraz idziemy bardziej zabezpieczyć te szczebelki w zagrodzie.Ależ ona pocieszna jest.Ma taki specyficzny sposób bycia.Kochana,mówię Wam. Moniska,przyjedziesz dzisiaj?,z Przemkiem oczywiście?.
  20. Chyba nie.Przynajmniej ja nic nie wiem,nie słyszałam.Wychodzi na to,że chow chow,miał swój udział.Na zdjęciu tak nie widać,ale jest siny.Nie tak jak u chow-chow,ale niebieski. Mam więcej zdjęć,ale nie mogę wrzucić na fotosik.Ciągle to samo zdjecie wyskakuje i dalej nie idzie. Resztę wkleję jutro.Padam.
  21. [IMG]http://images46.fotosik.pl/130/6dba27971fbac16emed.jpg[/IMG] tutaj zajęta kotami
  22. [IMG]http://images37.fotosik.pl/126/3124f402f575e4aamed.jpg[/IMG] i tiu
  23. [IMG]http://images50.fotosik.pl/130/677bfab865e0a842med.jpg[/IMG] A o to niunia
  24. Okropnie dzisiaj chodzi internet. Właśnie wróciłyśmy z Shive ze spacerku.Ona jest bardzo mądra.Już chodzi na smyczy.Jeszcze przysiada,zatrzymuje się co chwilę,ale całe podwórko przeszła.Zapoznała się z kotami i z Misiem i Ozzy-m.Koguta przygniotła troszeczkę,ale raczej dla zabawy.Szkoda,że nie udało się zdjęcia zrobić.Ale zdjecia ze spacerku mam.Postaram się zaraz wrzucić.Tylko trochę cierpliwości poproszę,bo do drugiej zagrody musze skoczyć,kolacyjkę zaniosę dzisiaj wcześniej troszeczkę,bo "jak oni śpiewają" już idzie,więc będe oglądała,bo to mój program ulubiony.Kiedyś śpiewałam troszeczke,dlatego kibicuję Laurze,bo do mnie podobna troszeczke/oczywiście jak byłam w jej wieku/ i pięknie śpiewa.Lecę. . . .
  25. [IMG]http://images45.fotosik.pl/130/44f286d59e7f99e1med.jpg[/IMG] jeszcze dziewczynka
×
×
  • Create New...