-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Jestem i spieszę donieść, że jestem smutna, ale szczęśliwa. Smutna, bo nie zdążyłam się nacieszyć malutką kruszynką, a szczęśliwa, bo się udało, bo sunia już bezpieczna. Przekazałam Punię joi, bo wiem, że na pewno będzie miała dobre życie i większe szanse niż u mnie. To bardzo fajna suczka i dla mnie naaaaajpiękniejsza na swiecie. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Nie potrafię opisać co poczułam jak ją zobaczyłam. Stała malunia taka, biedniusia za ogrodzeniem i za wszelką cene chciała się wydostać na ulicę. Trochę błądziłam zanim znalazłam Raczki i kiedy w końcu udało mi się być na miejscu, Drama z mamą wyszły po mnie na Rynek w Raczkach i dlatego Punia płakała, bo widziała jak poszły. W samochodzie zachowywała się bardzo poprawnie. Nawet nie zmieniła pozycji, trochę spała, trochę dyszała. Drama i Mamo Dramy, jesteście wspaniałe i dzielne i dziękuję Wam za założenie wątku dla Puni i pomoc. Poznałam też joi i /wybacz, ale z tego wszystkiego zapomniałam z kim byłaś/Jej koleżankę/chyba/. Fajne dziewczyny i jestem spokojna, że malizna jest w dobrych rękach. Olga7, dzięki że pomyslałaś. Kochani Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję za pomoc i cieszę się, że też mogłam choć troszeczkę pomóc. Warto było, bo mówię Wam Punia to gwiazda.
-
Rozmawiałam z Darma i ustaliłyśmy, że jade po dziewczynkę. Dalej, ustalajcie, ale już z Białegostoku będzie łatwiej, tak myślę. Jest jeszcze propozycja dt, ale nie będe się wypowiadała, bo nie znam Tej Cioci. Dziewczyny z Białegostoku znają, więc proszę wypowiedzcie się. Ja już jade do Białego.
-
Bardzo proszę o wejście na ten wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/196189-Biedna-Punia-bez-względu-na-pogodę-ciągle-czeka-w-tym-samym-miejscu/page7?p=15730315#post15730315[/url], chodzi o sunieczkę, która potrzebuje dt na początek. Pomyslałam, że jej pomoge, choć na chwilę. Wiem, że mam sporo zwierzaków, ale ta sunia, jestem pewna, że nie bedzie długo czekać na ds. Zgodziłam się ją zabrać, ale moge zrobić to dziś, bo w tygodniu nie bede mogła. Bardzo mi jej szkoda. Proszę, może ktos inny,nie koniecznie ja, ale trzeba jej pomóc. Proszę, zapraszam do niej, bo niewiele osób tam jest.
-
[quote name='emdziolek']Jej , sliczna sunieczka.. mi sie wydaje ze ktos kupił sunie bo miała byc yorczkiem ale wyszedł taki cudny kundelek ... to wyrzucili..... Ja jestem z Suwałk, jak bedzie potrzeba to postaram sie pomóc..[/QUOTE] W dalszym ciągu nie ma konkretnej propozycji. Emdziolek odezwała się trzy dni temu i napisała, że jak trzeba będzie to postara się pomóc. Mnie sie wydaje, że chyba od pierwszego postu wiadomo, że jest potrzeba i to bardzo. Dowiedziałam się o Puni z wątku o Misiu, który dawno jest w ds i zobaczyłam po dłuższej przerwie na jego wątku post, więc weszłam. Misio był z wsi obok mnie. Myślałam, że sa o nim jakieś wiadomości. Nie siedzę i nie wyszukuję psów, bo mam ich trochę i sama potrzebuje pomocy, a swego czasu potrzebowałam jej bardzo, ale jeśli nikt przez 4 dni nie może jej zabrać z ulicy, a jest adopcyjna i jest tu dużo osób, które jej dalej pomogą, to myślę, że nie ma problemu, żeby trafiła do mnie. Tak jak już pisałam w łóżku jest dość miejsca, psy "moje" są przyjazne, damy radę. Jeśli ktoś jest przeciwny, nie ma problemu, mogę pomóc inaczej. Np. dziś za godzinę będę w Białymstoku, w sprawie osobistej, rodzinnej. W kierunku Suwałk i tak trzeba jechać przez Białystok, więc ok godziny 14 będę już wolna i jeśli coś, to mogę np. pojechać po Punię i dowieźć ją do Białegostku. Proszę pomyślcie o tym, bo jeszcze ok godziny będę tylko w domu. Potem jak wrócę do domu z powrotem, to już nie będę mogła jechać. Podaję jeszcze raz nr telefonu 721544369
-
[quote name='omi']Pipi Ty na 100% pójdziesz w butach do nieba...czapki z głów przed Tobą Kobieto!!![/QUOTE] Oj tam, ale dziękuje, bardzo mi miło. Coś Wam powiem. . . ., bo ja rozumiem, bo współczuję, bo wiem jak to jest, bo nie raz było mi zimno, byłam głodna, zaszczuta i poniżona. Było, minęło, ale pamiętam i nikomu nie życzę. A ponieważ to nie zwierzęta zgotowały mi te "przyjemności", pomagam jak tylko umiem właśnie im. Zresztą ludzi też kocham i obok krzywdy nie przejdę obojętnie. Szkoda tylko, że moje możliwości są takie ubogie. Ale to tak na marginesie. . . . .
-
Ja sama zaproponowałam suni dt, nikt mnie nie obarczał. Jeśli śpi na gołej ziemi takie małe cudo i nie ma dla niej miejsca, to myślę, że na daną chwilę jeszcze dam radę. Ona malutka, to w mieszkaniu może pobyć. Zaproponowałam, ponieważ nikogo nie było chętnego, a ona potrzebuje pomocy, w sensie schronienia przede wszystkim. Bywało u mnie dużo więcej, i pomyslałam, że damy jakoś radę, bo wiem, że nie zostanę z tym sama. Jednak jeśli jest ktos chętny, to przecież nie ma problemu, tylko, że pogoda straszna i czasu nie ma.
-
O matko jaki fajny :loveu:, aż mi się świnki zachciało. Ciągle myślę, że ani świnki, ani króliczka nie miałam jeszcze. Wiem jednak, że to nie pies, że wypuszczę i zrobi kupkę na podwórku. Trzeba naginać przy terariach, lub klatkach. Jednak bardzo by się chciało, zwłaszcza jak widzę. Fajnie, że nam go pokazałaś. Łatwiej sobie wyobrazić chorowinkę. Taki malutki, a tak dużo biedy. Zdrowia i wytrwałości Wam życzę kochani :loveu: A co do rzygania, to zawsze tak miałam jak wiozłam piesy na trasę do Ciebie. Wszystko zostawało w moim samochodzie, i choć miałas u siebie podkłady, to już nie były potrzebne.Ok, no może z raz czy dwa tylko :evil_lol::evil_lol::evil_lol: narobiły Tobie :evil_lol::loveu:
-
Oj Ciocia, dziękuję Ci że tu napisałaś. Wiedziałam przecież o wszystkim, ale zupełnie nie wiedziałam jak to napisać. Jakaś pustka. . . . .Swoją drogą, to dopiero miałas dzień i to w dodatku Świąteczny, nie ma co ?????? Cieszę się, że Maxio już ma domek. Niech mu się szczęści już zawsze. Dziękuję Wszystkim za pomoc przy Maxie :loveu:, dziękuję za uratowanie tak wspaniałego, kochanego chłopczyka :loveu:
-
[quote name='malagos']To juz, po gościnie? :cool3: :loveu: Kochane, miałam dzis telefon od pani w sprawie Tuski, ale ona już w domu. dom na warszawskiej Białołęce, z ogródkiem, pani i jej 80-lenia mama. Miały kilkanaście lat jamniczkę. Szukają: suczki, po sterylce, raczej młodej, małej, jamnikopodobnej, [B]miłej i nakolankowej[/B]. Dom niesprawdzony, ale z Białołeki na dog0 jest np. wiga 138, mozna poprosić o wizytę po- albo przedadopcyjną. Jeśli intersuje taka propozycja, podam na pw telefon do pani.[/QUOTE] Na czarnych kwiatkach Murka napisała o pani z córką [url]http://www.dogomania.pl/threads/183865-Czrne-Kwiatki-czyli-na-kogo-warto-uważać./page24?p=15725835#post15725835[/url] czy to przypadkiem nie te panie? Proszę sprawdzić dobrze. I chciałam zapytać, ćzy coś wiadomo, czy Lubisia tam pojedzie?
-
[IMG]http://images35.fotosik.pl/215/025faf2e0d220ee9med.jpg[/IMG] Punia [IMG]http://images40.fotosik.pl/363/734deaefddb07865med.jpg[/IMG] Rampa [IMG]http://images46.fotosik.pl/360/ffa6a98356d54db0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/360/861c23c731f22ab7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/355/1930ae7e00359194med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/215/61ac3fbf480b7521med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/379/43554e720c71dc2cmed.jpg[/IMG] Rudzia [IMG]http://images35.fotosik.pl/215/1b9a12b451e14de7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/379/a1681b30f5a1259cmed.jpg[/IMG] Julian/Żulik [IMG]http://images46.fotosik.pl/360/61705f30b4961648med.jpg[/IMG] jeszcze niewykończona nowa brama [IMG]http://images45.fotosik.pl/380/9c464f03e13ec224med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/380/872ffcfce5d6bf85med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/355/4b2c3f4fdb72cd1fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/355/4315ba91d483df14med.jpg[/IMG]
-
Jeszcze Adaś [IMG]http://images50.fotosik.pl/379/071ebe26425dc988med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/375/d2f211da0f555512med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/380/b9e7fd18cc536f67med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/379/f32a03083fed6e36med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/215/1324536895007c09med.jpg[/IMG]
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Asiaczku, biega, biega, ale co raz bliżej, bliżej, śmielej. Bawi się z psami, zamieszkał w stodole obok nas, ale wejść ani do pułapki, ani do budy, ani do kojca nie chce. Ja myślę, że przyjdzie taki dzień, że wejdzie sam. Trochę żałuję, że nie ma śniegu, bo poszłabym śladem i byłabym pewna, gdzie nocuje. Cały prawie dzień jest obok nas. [IMG]http://images37.fotosik.pl/353/8d27bd650a492369med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/377/9c9e042656c8aa41med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/377/0f5fba545720a0d3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/358/f1090ec0100127d7med.jpg[/IMG] -
[quote name='malagos']Napisałam do Ronji, chodzi [B]o malutką[/B] sunię.[/QUOTE] Cieszę się bardzo i wszystko jedno czy Żabka, czy Lubisia. Obie zasługują na domek, ale Żabka jest jamnikopodobna i mniejsza od Lubisi. A tu jeszcze kilka zdjęć Adasiulko [IMG]http://images43.fotosik.pl/376/c4d21ceb167e62b5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/376/c747ebf070286bdemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/377/4a0364652dbf4d9emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/378/4796abb74d1ad671med.jpg[/IMG] a kto to??????? - zobaczcie jak blisko już podchodzi [IMG]http://images37.fotosik.pl/353/8d27bd650a492369med.jpg[/IMG]
-
To może Żbcię? Tylko, że to bardzo aktywna sunia, ona musi szaleć, bawić się. Tak przynajmniej mi się wydaje. Teraz siedzę obrabiam zdjęcia, zaraz będą nowe fotki psów, to i Żabcia jest. Trochę potrwa, bo baaaardzo dużo tego. ________________________________________________________________________________ tak na szybko dwa zdjęcia Żabci [IMG]http://images46.fotosik.pl/358/9313848e564a3b14med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/378/aa3d6fdd4167ff7fmed.jpg[/IMG]
-
Randa, nie smuć się, ja Ciebie pocieszam :glaszcze:, bo mnie rano też było smutno, ale jak dowiedziałam się, że Rampusia nie jedzie jeszcze dzisiaj, to mi się polepszyło :multi: - jeszcze troszeczkę będzie u mnie. [B]Chciałam bardzo, ale to bardzo podziękować za dary, wspaniałe ciuchy, narzuty, pościel, [B]kołdry, leki,[/B] buty, karmę dla kocików i psów, leki, środki czystości. . . . .caaaaały samochód. Dziękuję Cioci Enii Evicie Asior Newada eve-w Fona Elik. Nawet nie wiecie, jak bardzo się ucieszyłam, jakie piękne rzeczy, płaszcze na zimę, swetry, bluzeczki. Szkoda, że nie pracuję, mogłabym codziennie się stroić. Ciotki zrobiły masę zdjęć i poprosiłam o jedno, jak bardzo się cieszę. Na pewno tu będą zdjęcia, tylko trzeba troszeczkę poczekać. Wizyta była baaaardzo miła, szkoda tylko, że tak krótko. Te kilka godzin zleciało migiem. [SIZE="5"][FONT="Verdana"]Raz jeszcze bardzo dziękuję :Rose::calus::iloveyou:[/FONT][/SIZE][/B]
-
O rany, ale wieści????? . . . . . [B]KUSY[/B], boski jest i kawał chłopa z niego i jaki opiekuńczy, kochany. [B]eve-w[/B],, bardzo, bardzo wielkie dziękuję. [B]Malagos[/B], doskonale Ciebie rozumiem, mnie tez zawsze jest baaaardzo smutno po oddaniu piesa. Tak już musi być, no tak, czy nie.Szkoda, że nie możesz przyjechać do mnie. Może następnym razem się uda. Bardzo bym chciała Cię poznać. [B]Enia Evita, czekam na Was i bedzie mi bardzo miło i już doczekac się nie mogę. Całe lato czekałam, aż się doczekałam.[/B] Dzisiaj została ciachnięta kicia z Grabowca.
-
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Martwię się, czy nic się nie stało? Czy ktoś z nas coś wie, dlaczego nie ma naszej kochanej Blisss? -
Taaak, w domu, będzie mi bardzo miło. A nie dałabyś rady w czwartek? spotkałaybyśmy się w większym gronie, choć na chwilkę - pomyślisz?Randa, Ciebie zapraszam, przyjedź w czwartek z Evelin, proszę. A z eni i evitą może by się jakaś ciocia mogła zabrać do mnie, przy okazji.Ciocie Warszawianki, która by mogła?
-
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że taka zołza jestem. Zapomniałam. . . .na śmierć. Na razie takie, może jutro uda się zrobić lepsze. [IMG]http://images47.fotosik.pl/357/503b96a2359cc349med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/197/04db2e55ce2e73f5med.jpg[/IMG] raczej do ogłoszenia, to nie bardzo -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Kilka zdjęć, bardzo przybliżony zoom i niewyraźne, ale choć cień Wam pokażę tu jak je [IMG]http://images37.fotosik.pl/336/043667536784fce8med.jpg[/IMG] w polu stoi i patrzy na mnie [IMG]http://images43.fotosik.pl/359/d387f2804b87b999med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/195/5f25f6b21edd3eeamed.jpg[/IMG] -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Pod samochód to raczej nie wpadnie, bo polem sie przemieszcza, ale pod lufę, to tak, oj tak. Wiecie, on już sam nie wie czego chce. . . . przychodzi teraz po kilka razy w ciągu dnia, ai w nocy też się zdarza, bo psy szczekają i juz poznaje, kiedy na Gucia szczekają. Dzisiaj np. widziałam jak podbiegał pod siatkę i odskakiwał i przybierał takie pozycje, jakby się bawić z psami chciał. Te dupki, jak on jest po drugiej stronie, to szaleją i mądrzą się do niego, jak do obcego. Jak otworzę bramkę i puszczę ich do niego, to w pierwszej chwili na niego napadaja , ale po chwili nawet zabawa się zaczyna. Cały kłopot w tym, że on na polu tak, bawi się, albo szczeka, chodzi w koło całej posesji, ale na podwórze nie wchodzi. Jak chodzę wśród psów i się nie odzywam, to stoi blisko i zachowuje sie tak jakby mnie nie było, ale jak tylko zagadam - już go nie ma. Zwiewa tak, że nawet sie nie obejrzy. Z łapania nici, bo jak karme stawiam w pomieszczeniu gdzie sie wychował, to po 2 dni nie je i choć jest głodny do środka nie wejdzie / wycieliśmy dziurę od strony pola. Rozważam podanie mu środka nasennego ludzkiego/ tak wet mi podpowiedział. że po relanium padnie i nawet zaśnie/ ale się boję, że go nie znajdę. Niby wiem, gdzie chodzi, ale jak pójdzie dalej? nie wiem co robić? A do budy już nie wchodzi, nawet po żarcie nie wszedł. Stary robi jeszcze taką pułapkę, coś na wzór budy, tylko dłuższe. Spróbujemy go wygłodzić ze dwa dni i położyć kiełbachy, może wtedy wejdzie. Nie wiem, normalnie jestem taką dupą, czy co? Trochę sprawę utrudnia fakt, że psy przeszkadzaja, bo jest ta suka i pies bezdomni i Kucyk starego dziadka i oni też podłanczaja się do żarcia i go przepędzają. Tego psa, to normalnie mam dość, bo taki wredny, że jestem na niego zła. Przychodzi i jak się naje, to poszedłby sobie w szmaty, a on ostentacyjnie sobie chodzi i na moje- poszedł won, nawet nie reaguje, w przeciwieństwie do Gucia. W ogóle widzę, że już mu zaczyna sie podobać obok nas. Jednak wiem, że koczuje on w stodole na skraju wsi i tam go nikt nie przegania, więc niech tak zostanie. A suka pojawia się co kilka dni i blisko nie podchodzi.