Jump to content
Dogomania

kaja555

Members
  • Posts

    7873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja555

  1. [quote name='MagdaH']To my Ci napiszemy takie usprawiedliwienie na okoliczność, a potem i L4 z powodu syndromu dnia następnego, że będziesz nie do ruszenia :diabloti:[/QUOTE] :diabloti::diabloti::diabloti: Magda - jak zrobiłaś ten banerek Lenki w podpisie? Chciałam skopiować, ale nic mi z tego nie wyszło...
  2. Lenka w międzyczasie znowu była, dalej wyżera mi kocie suche jak tylko nie ma gotowanego normalnie kilo dziennie Wczoraj Lenke widział nasz mistrz o 19.00 ide kotom kupić jedzenie, a dopiero wczoraj byłam w sklepie, no trzeba dorwać tą Lenkę! A na prawdę to cieszę się że jest i je :)
  3. [quote name='JOMA']Taa, tylko po takiej "rozmowie" to mam murowane zwolnienie z domu:grab:[/QUOTE] rozumiem że zwolnienie od prac domowych, sprzątania, gotowania... no to same plusy!
  4. a po co jej to oko ;) Piękna jest i szczęśliwa
  5. [quote name='elisse']Kaja ty chyba musisz jakiś monitoring zorganizować aby wytropić Lenę ;)[/QUOTE] no szkoda że to nierealne, bo wszystkie budynki burzą i nawet nie ma na czym instalować
  6. he he, to na sobotę taka ekipa na żubra! Tylko ciepło się ubrać bo tutaj jest wygwizdów jak w górach! Chyba faktycznie trzeba zabrać żuubrówkę na rozgrzewkę, a i może nie jeden ochroniarz wtedy chętniejszy by był do rozmowy :) :drinking::drinka:
  7. [quote name='Klaudus__'][I]Tak jak napisała BUDRYSEK jest miejsce w hotelu i na tego staruszka,ale narazie kiepsko z pieniążkami. Prawdopodobnie w piątek pojedziemy zawieźć Zenia to i ten dziadzio mógłby jechać. Tylko niewiele czasu na zbieranie stałych deklaracji,a bez nich ani rusz... :roll: Julia84,wiem,że te psy są zagrożone u tej kobiety,ale nie jestem za tym,żeby je wywieźć do schroniska w Oświęcimu. Wiem,że to może i jakieś wyjście. Ale nie znam ani nikogo z Oświęcimskiego schronu,ani samego schronu. Nie chciałabym tych psów "poprostu się pozbyć" żeby mieć spokój i odnotowane,że "to załatwione". Chciałabym,żeby znalazły się dla nich jakieś wyjścia...[/I][/QUOTE] schronisko w Oświęcimiu jest bardzo dobre, prowadzone przez Animalsów od niedawna, ale z tego co wiem to obejmuje tylko miasto Oświęcim nie wiem na jakiej zasadzie miałyby dziewczyny przyjąć inne psy, chyba że da się to dogadać. Osobiście byłam w tym schronisku i na dogo jest danal1983, ale oni mają mało miejsca i pewnie psów pełno, no ale można pytać
  8. [quote name='JOMA']Najbliższa sobota i niedziela by mi pasiła jakby co.[/QUOTE] oooo, to się odezwę w piątek!
  9. więc polecam kopalniane powietrze, za torami oczyszczalnia ścieków też nieżle pachnie, widoki, pola złomu... a Lena już była, zjadła makaron z wątróbką a suche zostawiła - i znowu jej nie widziałam
  10. [quote name='JOMA']A może znowu w którąś sobotę się skrzyknąć i spróbować ją wytropić ?[/QUOTE] no właśnie o tym myślę, żeby tak poświęcić 2 godziny na przeszukanie innej częsci kopalni, już wiele miejsc jest sprawdzonych, tych najbardziej "dzikich", zostały zabudowania - zachęcam, to świetny rodzaj spędzania czasu, taki "fitness" z pięknymi widokami (zawsze miałam wyrzuty że nie chodze na basen i nic nie robię, ale ganianie po kopalni za Lenką przyczyniło się do mojej ostatniej dużo lepszej formy fizycznej...:))
  11. szukam chętnego do przeszukania kolejnego obszaru kopalni jedego dnia z Grażyną dotarłyśmy na oczyszczalnię ścieków, były tam jej ślady (ale tam nie ma gdzie się schować), ale teraz myślę o innym kierunku, tam gdzie są budynki mieszkalne po górnikach, sama tam nie pójdę, bo życie mi jeszcze miłe tak myślę o piątku po pracy albo w sobotę
  12. [quote name='JOMA']A są tam jakieś zabudowania ? może ludzie z okolicy by ją kojarzyli - jak taka bojąca się człowieka to raczej nie ma właściciela - chociaż kto wie ? - mało to takich mądrych co to sądzą, że zwierze samo się wyżywi :angryy: Ale ty już chyba rozpytywałaś :shake:[/QUOTE] tak, ona była wyrzucona z auta pod lasem 5 miesięcy temu, gmina nie dała rady złapać (i dobrze, bo by była w Miedarach) a teren kopalni to jak 3 osiedla w mieście, budynków jest mnóstwo, ludzie ją kojarzą że się tu "kręci", ale nikt nie wie gdzie śpi
  13. wczoraj po południu już nie przyszła, karma zamokła ona teraz przychodzi raz dziennie, jak nie dojdę gdzie śpi to chyba nigdy jej nie złapię :( pies-widmo
  14. faktycznie, wygląda jakby mu już było wszystko jedno :(
  15. no musi wreszcie ktoś go wypatrzeć! :)
  16. a apetyt ma? bo załatwia się regularnie z tego co piszecie, może on po prostu potrzebuje więcej czasu na osiedlu przecież też tylko leżał
  17. trawa jest koloru jej sierści - dlatego nie widać jej tak bardzo, poza tym, ona czeka na moment jak nikogo nie ma, a nie moge tam cały czas stać czy macie coś przeciwko, że kupię dzisiaj Lence jakieś żarcie do gotowania i kilka puszek z zebranej kwoty? Ona woli gotowane, chociaż dokłądam karmę i wtedy zjada wszystko razem.
  18. bardzo żle że on nie robi żadnych postępów, może potrzeba jeszcze dać mu trochę czasu?
  19. no, ze mną jest dużo nie tak :evil_lol: Lenka wymiotła jedzenie w weekend i dzisaj też już była i zjadła - tylko dalej jej nie widziałam :-( Nie mam pojęcia jak ona to robi...
  20. dzisiaj też myślałyśmy, że jak spadnie śnieg to ona zostawi ślady - i więcej się dowiemy sedalin odpada - Lenka waży tyle co ja, ja jej nie dżwigne za żadne skarby, na długość jest większa niż ja ale - jednego skurczybyka łapałam 4 miesiace i złapałam - nie wiem ile to potrwa, ale ją też dorwę, bo jestem upartym zodiakalnym Baranem i nikt mi tego z głowy nie wybije, ot co :mad:
  21. słuchajcie - po kolejnych oględzinach miejsca i braku psa całkowicie zgadzam się z taks nawet jakby leśniczy dzisiaj się wybrał, to psa by nie było chodzilyśmy dzisiaj z Grązyną po bardzo dużym terenie za torami, obeszłyśmy oczyszczalnię ścieków, która jest ogordzona i pies na pola i las nie poleci, ona gdzieś jest na naszym ogrodzonym terenie, który jest duży jak 3 osiedla i nie da się jej namierzyć! Byłyśmy z 2h, zostawiłyśmy żarcie, widziałyśmy świeże ślady jej łap, wczoraj była i zjadła. Po nas 2h chodzili nasi znajomi - i też nie widzieli suni nigdzie. Trzeba jej dać czasu, bo nie ma co załatwiać odsrtrzału jak psa nie widać i wszystkich unika. Jak zrobi się zimniej, to albo sama się podda, albo będzie częsciej przychodzić z głodu. Jest też mały ogrodzony teren blisko misek i tam będę dawać jeść, może uda się ją tam zamknąć. Niestety może to wszystko jeszcze potrwać i jak ktoś jest bardzo niecerpliwy to zwócę dane mi pieniądze bo nie da się zdziałać cudów. Pies stał się ostrożniejszy od tygodnia z jakiegoś powodu - może musi zapomnieć, że ktoś chciał do niej podejść. Ochrona już wie, że mają ją zostawić w spokoju.
  22. nic z tego nie będzie - facet mi dzisiaj odwołał akcję, musimy znależć kogoś innego tydzień się z nim umawiałam, ludzie do pomocy pozmieniali plany, a on to wszystko zmarnował ponadto jest to ostatni w miarę ciepły weekend, w przyszły ma być -3
  23. pociągi jeżdżą tylko towarowe, ale żadko i wolno, jutro powinien być spokój
  24. [quote name='kakadu']ladnie tam masz... :razz:[/QUOTE] ja też codziennie jestem pod wrażeniem :) ale lubię industrialne klimaty
  25. będziemy próbować, ale leśniczy nie ma czasu cały dzień, pewnie po 2h pojedzie i akcja kolejna w następny weekend
×
×
  • Create New...