-
Posts
7873 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaja555
-
W domu skończył mi się Internet, ale oczywiście o Lence nikt nie zapomniał. Byłyśmy z Grazyną i Betaką z miau na koplani w pierwszy dzień świąt dołożyć jedzenie, a wczoraj pojechaliśmy z TZem po siano, i dostaliśmy 3 duże kwadraty za darmo w gospodarstwie w Jedlinie! Tylko 3 zmieściliśmy do auta, bo to dużo siana. No i zachodzimy pod tą taśmę z sianem, a małpa tam śpi! Od tyłu jest siatka, ale od przodu pomiętdzy nami było na tyle miejsca, że zwiała, ale była 3 metry ode mnie i nie wiedziała co robić! 2 minuty stała i się gapiła. Co do klatki to jestem z Panem w kontakcie, miała być nawet na ten tydzień, ale powiedziałam, że może spokojnie robić dłużej, bo musi wymyśleć jak tą klatkę składać. Klatka jest tak duża, że można ją jedynie przewieżć przyczepą, a większe auto nie wchodzi w grę. Więc wolę dłużej poczekać a mieć ją jak przywieżć.
-
na razie niestety lepszych zdjęć nie będzie jamniczek ma u mnie od pół roku zwykłe allegro
-
[quote name='Jasza']Kurcze, Kaja, to Lenka większa niż Ty.....;):diabloti:[/QUOTE] a no tak się składa... :) pierwsze spotkanie było zapierające dech w piersiach, kucam, jedzenie do misek wkładam, podnoszę głowę a nade mną wielki niedżwiedż!!! Zagadałam, ale ona już ogon podkuliła i do tyłu. Jej wielkość jakoś nie przeraża przy tych biednych oczętach. Ma poczciwy wygląd i mam ochotę się na nią rzucić i ją obalić na ziemię :) Jak wiecie, Lenka i koty jedzą praktycznie w jednym miejscu. Ona dalej próbuje kotom wyjadać jak zje swoje i zębami wyciąga ich miskę ze środka budki. Czasem jej się uda. Ale koty codziennie przychodzą, gdyby się jej bały, gdyby je goniła - to by unikały tego miejsca. Ale się jej już dawno nie boją.
-
[quote name='Becia66']no tak, ty JESTEŚ WIELKA, - pewnie dlatego że ją podziwiasz...:diabloti:[/QUOTE] na pewno jest większa ode mnie :) ja mam 157cm :) Lenka się tak tutaj zadomowiła, że myślę że ją dorwiemy. Niestety nie mam chwilowo wieści co do zaawansowania klatki, więc nie wiem kiedy będzie gotowa. W pierwszy dzień świąt przyjade z jedzeniem, a po świętach pojedziemy po słomę. Mam nadzieję, że w razie czego przetrwa Sylwestra, na kopalni będzie jeszcze najspokojniej, więc nie powinna stąd uciekać.
-
dziękujemy :)
-
[quote name='savahna']No, teren imponujacy. Lenka cwaniaczek...:cool3: Pies marzenie...i tak sie poniewiera, chociaz,moze ona inaczej na to patrzy:roll:[/QUOTE] ja ją widzę, to wydaje mi się, że ona teraz jest bardzo bardzo nieszczęśliwa, a biorąc pod uwagę rasę, to chyba tym bardziej te psy potrzebują kontaktu, a ona żyje w ciągłym strachu po świętach jedziemy kupić jej ze dwie kostki słomy i wsadzimy jej do tego dołka, bo jak znowu mróz chwyci to będzie jej cieplej
-
[quote name='magda222']Zaglądam co u Lenki. Kasiu wpłaciłam 20 zł na to konto z którego Ty mi robisz przelewy na Dagusię.[/QUOTE] dziękuję :) gdyby nie daj Boże jej nie złapałam, choć nie przewiduję takiej opcji... to wtedy będziemy decydować na jaki cel przeznaczyć uzbierane pieniądze, a psiaków jest mnóstwo ale jak mówię, ja ją w końcu złapię
-
transport nieaktualny właśnie przez jego podejście do samców, inaczej miałby juz dom :( więc szukamy dalej dziękuję wszystkim za pojawienie się :)
-
nie do końca wiemy jak to jest, bo była tylko jedna próba dołączenia samca i kłapał w jego kierunku, ale to może wynikać z tego, że nie widzi. Póżniej już nie próbowano w schronisku, bo nie chcą ryzykować pogryzienia. Gdyby nie to, to staruszek miałby już dom.
-
widziałam ją przed chwilą daleko na drodze, chciałą przyjść do misek, ale za nią szedł drogą jakiś facet i poszła w bok, no i zapadła się tam gdzieś pod ziemię poszłam zobaczyć, czy spała pod taśmą, ale nie było tam już świeżych śladów tylko dalej, ona pod tą taśmą ma ze 3 miejsca no i jak tu coś planować, jak ona co chwilę ma inne miejsce, taka jest cwana, tylko klatka łapka zostaje
-
grunt to się nie poddać, jednego psa łapałam 4 miesiące, już myślałam że się nie uda, a jednak się udało
-
wczoraj przeszłam się po kopalni, doszłam do opuszczonego budynku, ale tam ona raczej nie śpi, natomiast ma legowisko pod taśmą na węgiel, wykopała sobie tam dziurę w ziemi, zdjecia wkleję w poniedziałek myślę, czyby jej tam jakoś nie dopaść... jutro może pojadę dołożyć jedznenie, bo nikt nie pracuje i wczoraj musiałam dużo zostawić