-
Posts
7873 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaja555
-
Jasper w nowym domku - trzymamy kciuki, zeby sie udalo :)
kaja555 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
zapisuję się -
to dokarmianie to na pewno nie jest nic regularnego i dobrego, a tak jak mówisz "resztki", pewnie zostawiają pod śmietnikiem na kopalni po drugiej stronie też są dokarmiane koty i ona też tam moze coś zje, ale to nie jest tyle, żeby się najeść jak tylko w weekend nikogo nie było i zostawiałam więcej jedzenia, to w niedzielę przeważnie jej brakowało i w poniedziałek czaiła się w okolicy aż będę szła ona przede mną tak nie ucieka, co więcej potrafi jeść w mojej obecności (6 metrów), ale na widok innego człowieka ucieka - a to jeszcze bardzo daleko do założenia obroży dzisiaj znowu są wszystkie michy wylizane i puste, o 9.00 zostawię tylko trochę suchego, a mokre dopiero o 14.00 (dzisiaj ma mielonkę z indyka z poobieranym kurczakiem i makaron) co do weekendów to zobaczymy - ja będę pisać na wątku jak wygląda "dyżur" i czy pracujemy w sobotę - bo jak w sobotę dadzą jej jeść to niedzielę spokojnie wytrzyma na suchym
-
a gdzie ona je poza kopalnią? może na osiedlu? tam podobno bezdomniaki czasami dokarmiają to że jest ciężko i nie ma z nią kontaktu to niestety fakt, podobnie myślę, że jak nie wejdzie do klatki, to pozostaje mi ją oswoić albo dopaść w miejscu spania wczoraj wyjadła bo się odbblokowała po tym sylwestrowym szczelaniu, dobrze że w Sylwestra cokolwiek zajdła ja ją będę karmić, weekendy najwyżej zostawię więcej plus suche (czasami pracujemy też w soboty) szufladkowykram - szkoda benzyny na te wyjazdy bo to jest tylko zostawiane jedzenia dla psa widma a tutaj w okolicach Pszczyny jest masa psów, które czekają na pomoc Ja sobie zdaję sprawę, że ja tą małpę muszę rozpracować
-
Dziękuyjemy Isadorko! :loveu:
-
[quote name='danka1234']jezeli w schronisku pracuja ludzie którym zalezy na dobru psa i zgadzaja sie na ogłaszanie psa i współprace to kontakt moze byc i na schronisko.[/QUOTE] dokładnie tak jest, a do mnie też może być dodatkowo jako do wolontariuszki, niektórzy ludzie mają opory w dzwonieniu do schronisk
-
informacje są aktualne, w schronisku dobrze jamniczka znają, ale może też być kontakt do mnie: tel. 600346465
-
ja cały czas wierzę w jej złapanie, ale jak się pojawiła szufladkowykram to mi bardzo jakoś tak ulżyło - bo do tej pory to musiałam ludzi specjalnie z daleka wyciągać, a tutaj jest specjalista praktycznie na miejscu :) Myślę, że Lenka zrozumie i będziemy jej coraz mniej suchego dawać, ona faktycznie się pokazywała jak była trochę głodniejsza, a ja ją rozpuściłam Mam tendencję do przekarmiania zwierząt, dwa kocury na hali za niedługo pękną...:) Już jest postanowienie noworoczne...
-
może tą klatkę łapkę postawić mu u tego rolnika?
-
w tym roku to raczej nie, ale będziemy jej dawać jeść tylko o jednej porze, a nie będzie jedzenia 24h w miskach ja będę dyżurować w tygodniu, a szufladkowykram w weekend w miarę możliwości - to dla mnie bardzo duża pomoc, bo jeżdżenie co weekend z Tychów mnie już trochę wykończyło, to zawsze jest wyprawa na pół dnia teraz właśnie szufladkowykram jest na kopalni, widziała Lenkę, oczywiście małpa zwiała za tory kolejowe z moich rad to tyle mogę powiedzieć, bo znam już psa na tyle, że najlepiej jak się ją widzi, to nie zwracać na nią uwagi tylko iść z jedzeniem w miejsce misek, wtedy ona sama podąża za karmiącym albo obserwuje całą czynność z bezpiecznej odległości, po odejściu powinna przyjśc od razu a jeżeli się przepłoszy jak się za nią idzie, to może przyjść na jedzenie dopiero za kilka godzin i wtedy już będzie zamarżnięte wiem co mówię, bo te sytuacje już z Lenką przerabiałam, ale myślę, że wspólnymi siłami damy radę :) w styczniu powinna byc też klatka i będziemy ją przyzwyczajać
-
Lenki nie było, ale ustaliłyśmy plan działania spróbujemy jej dawać jedzenie tylko raz dziennie, jak po ostatnim weekendzie była głodna, to też mnie wtedy pilnowała i ją zobaczyłam, więc musi pilnować jedzenia, a teraz dostaje tyle pełnych misek cały dzień że ma mnie gdzieś i więcej psa nie widziałam Lenka będzie dostawać raz dziennie o 14.00 a szufladowykram będzie tutaj o tej porze jutro i przez weekend, zobaczymy jak to wyjdzie Aha, no i nie kłócić się mi tu :) Bo z Jomą to w podobnym wieku i poczuciu humoru jesteście więc raczej powinno być tutaj na wesoło
-
Młody i przerażony... Pregusek w Jaworznie. Proszę o pomoc!!!
kaja555 replied to .blueberry.'s topic in Już w nowym domu
super! a kot go też polubi, tylko troszkę czasu trzeba :) -
Młody i przerażony... Pregusek w Jaworznie. Proszę o pomoc!!!
kaja555 replied to .blueberry.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zakar']Rufi uwierzył w Aniołka i Święta spędzi w nowym domku:multi::multi::multi:[/QUOTE] o! jakieś szczegóły prosimy! -
ma tylko zwykłe allegro
-
no niezłe klocki :) ale dobrze że sobie cwaniak radzi
-
[quote name='szufladowykram']Acha , nie jestem hyclem.Kocham zwierzaki i jak widzę,że coś im zagraża to działam jak z automatu.Tak czy siak jutro jadę na kopalnię.[/QUOTE] Tylko o której? Tutaj nie można tak po prostu wejśc, a Lenka to też nie pies stacjonarny, wiele razy w ogóle jej nie znależliśmy, na otwartym terenie nie do się do niej podejść bliżej niż na 30 metrów - jak chcesz ją złapać rękami? w drugim poście jest do mnie telefon, ja stąd wyjeżdżam o 15.00 do Tychów
-
[quote name='Jasza']Kurcze, a może by tak jej to jedzenie zostawiać w tym budynku właśnie? Na początku bliziutko w drzwiach... Może by się ośmieliła tam wchodzić...jak byś ją tam zastała, to by było...[/QUOTE] to nie jest tak blisko, z pracy jak wyjdę tam i z powrotem to 20 minut ona budynków się boi, bardziej się ją złapie w tym jej legowisku
-
jak było cieplej to leżała w tej dziurze na samym końcu: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTOilZKVI/AAAAAAAACn8/nTOevDIp-2I/SNB16381.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTOMXXYOI/AAAAAAAACn0/q9nyqdPQEV0/SNB16379.JPG[/IMG] A ten budynek jest opszczony i sprawdzałyśmy go kilkakrotnie, ale ona tam najwyżej zajrzy ale boi się wejść i woli spać na zewnątrz: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTNldgFSI/AAAAAAAACnw/zpqpbh6EIL4/SNB16378.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTNBoQT9I/AAAAAAAACns/zOuFlNEpdxc/SNB16377.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTM-0PQuI/AAAAAAAACno/OOR1xwKoIXs/SNB16376.JPG[/IMG]
-
a to jest to M1 Lenki i tam została przez nas na chwilę przyskrzyniona, ale znalazła sposób uciekczki... w miejscu gdzie zsyp styka się z ziemią jest dziura w siatce [IMG]http://lh4.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTQ_T9t3I/AAAAAAAACoM/hWvnJLSjcX8/SNB16414.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTQXaizjI/AAAAAAAACoI/_jrmF9B2eNs/SNB16413.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTP-TmzDI/AAAAAAAACoE/boC3eVBIrXI/SNB16412.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TRsTPZwmZOI/AAAAAAAACoA/kByiRV7u8ec/SNB16411.JPG[/IMG]
-
[quote name='Nutusia']O kurczaki, aż mi się gorąco zrobiło na wieść, że prawie ją miałaś!... Sądzisz, że gdyby Ci się ją udało "dopaść", nie zagroziłaby ze strachu Twojemu bezpieczeństwu?...[/QUOTE] wczoraj byłam bardzo blisko i ona dreptała w miejscu z podwiniętym pod brzuch ogonem, bo nie wiedziała jak uciekać każdy inny pies w takim potrzasku już by mi pokazał zęby - a ona dalej nic, tylko smutek i strach teraz szukam chwytaka, bo tak czy inaczej za rękę zębami może mnie chwycić myśląc że ratuje życie, a i tak ją rękami do auta nie zaciągnę z klatki też trzeba będzie ją wyjąć, więc trzeba kupić bo w schronisku to na 1 dzień pożyczą, a ja to muszę mieć na miejscu
-
właśnie w święta tuż przed zaśnięciem przypomniała mi się historia Miśka, on rzeczywiście jest Aniołem i cały czas jest wśród nas
-
niestety, na razie nie ma wyjścia