-
Posts
7873 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaja555
-
tak jak mówię, ja "swojej" przez ostatnie 3 tygodnie nie widziałam, ale wiedziałam że jest bo jedzenie codziennie znikało wieczorem ona na pewno gdzieś jest, o ile jej hycel nie złapał, ale chyba się nikt nie dowiadywał
-
CHCĄ JE UŚPIĆ!!!! MAŁO CZASU !!!!! Maleństwa szukają domków !!!
kaja555 replied to Songo82's topic in Już w nowym domu
z Oświęcimia jest danal1983 -
[quote name='Becia66']to teraz nie wiadomo czy ona wejdzie cała do tej klatki....[/QUOTE] wejdzie, bo ona była też dzisiaj w klatce, skoro miskę z zapadki przesunęła a jak zacznie wchodzić do końca, to będzie już cała w klatce ona jest ostrożna, ale raz że ostrożnie wchodzi do latki, a dwa że o tej porze są ludzie na zewnątrz i przede wszystkim ludzi obserwuje i się boi - ona cały czas zostawia sobie drogę ucieczki, a w klatce wiadomo że jej nie ma jak przychodzi wieczorem to ma na pewno mniejsze opory żeby w klatce pobuszować, bo wszystkie michy są poprzewracane i jest wyjedzone
-
wczoraj jedzenie wyjedzone z klatki, miska po kurczaku to była dwa metry za klatką, wyciągnęła ją i jeżdziła po śniegu wylizując a teraz właśnie wracam ze spotkania z Leną, zadzwonił do mnie mistrz z hali że "ten pies" coś kombinuje i nie chce wejśc do klatki, schodzę na dół, a ona kotom wyżera mokre, a swoje suche tylko łapą z klatki przesunęła i zostawiła poczekałam aż zje, potem się obróciła i jak mnie zobaczyła to się zatrzymała i tak stała potem powoli zaczęła iść przed siebie, ale co chwilę się oglądała ja poszłam w klatce karmę poprawić, to zaraz stanęła i się przyglądała czy tam czegoś dobrego nie dokładam, ale potem poszła przed siebie
-
klatka ma dodatkowe zabezpieczenia, jest rygiel do drzwi do założenia po zamknięciu, bez rygla też nie otworzy ja mam cały czas burzę mózgów i dlatego myślę, że najlepiej ją z klatką wsadzić do tego busa od mikoady :) i w całości zawieżć, nie wyciągąc z klatki potem klatkę z psem do garażu i wtedy można otworzyć ale akcja najwczęsniej w przyszły weekend, teraz jeszcze niech włazi do klatki i je
-
[quote name='Becia66']ilekroć tu zaglądam serce wali jak oszalałe, czy to już ? czy ją macie ?. Uda się, musi się udać....[/QUOTE] na razie nie łapiemy, ale pies zaczyna lubić klatkę, wiec myślę że jesteśmy coraz bliżej nie mogę tylko tego zmaścić, więc póki nie będzie wchodzić do końca, to nie łapie
-
to faktycznie trzeba go odebrać tylko gdzie umieścić
-
MAX - zwykły niezwykły pies. GROZI SCHRON!!! SZUKAMY MU DOMU!
kaja555 replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
super! :) A o Bruno już nic nie słychać? Czy ktoś go jeszcze widywał? -
teraz jedzenie jest na tej zapadce a nie na początku klatki - i już tak bez problemu tam nie włazi, najpierw szuka jedzenia blizej i zagląda kotom do budek :) Lenki nie widziałam już 3 tygodnie na oczy, wczoraj wyjeżdżamy busem o 15.00 a ta małpa w całej okazałości łep wsadza kotom do budy! Wiecie jak ona teraz wygląda! Jakie futro! Jest przepiękna :) Popatrzyła się na mnie, a ja sobie pomyślałam "do zobaczenia z bliska łajzo" zobaczę po 9.00 czy zjadła żołądki z zapadki, chyba trzeba jej dać więcej czasu, bo im głębiej w klatce tym oporniej idzie
-
schronisko pewnie może odebrać psa, u nas pracownicy mogą skontrolować warunki i odebrać psa, jeżeli stwierdzą, że ich nie ma tylko czy temu schronisku na tym zależy?
-
CHCĄ JE UŚPIĆ!!!! MAŁO CZASU !!!!! Maleństwa szukają domków !!!
kaja555 replied to Songo82's topic in Już w nowym domu
koniecznie spisz umowę adopcyjną na te szczeniaki -
nie ma żadnego zainteresowania na allegro
-
może trzeba rozwiesić więcej ogłoszeń, też w okolicy tego parku a hycel jej czasem nie wyłapał?
-
na szczęscie teren kopalni jest trochę oddalony i nigdy nie widziałam tu innego psa, a nawet koty są bardzo terytorialne i mimo że jedzenie jest na zewnątrz, to te z drugiej strony kopalni nie przyjdą wyjeść z budek moim idę jedzenie dla Lenki gotwać, ona za puszkami nie przepada, ale w sobotę dawali pracownicy jeść, więc czasem musi się przekonać