Jump to content
Dogomania

kaja555

Members
  • Posts

    7873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja555

  1. tak jak mówię, ja "swojej" przez ostatnie 3 tygodnie nie widziałam, ale wiedziałam że jest bo jedzenie codziennie znikało wieczorem ona na pewno gdzieś jest, o ile jej hycel nie złapał, ale chyba się nikt nie dowiadywał
  2. wczoraj widziałam Lenkę jeszcze drugi raz, szła znowu w stronę klatki żeby jeść, a my właśnie odjeżdżaliśmy - znowu sie za autem patrzyła długo myślę, że ona się zastanawia czy podejśc czy nie, na pewno mnie już rozpoznaje
  3. [quote name='anita_happy']kaja !!!!!!!!!!!! wywalili na fb!!!!!!!!!!!!!!! historia LENKI pekla jak bańka mydlana - napisalismy do fb...ale marne szanse na odp... buuuuuu[/QUOTE] dlaczego??? ja tego nie rozumiem :( przecież tam tyle osób było zainteresowanych...
  4. [quote name='Becia66']to teraz nie wiadomo czy ona wejdzie cała do tej klatki....[/QUOTE] wejdzie, bo ona była też dzisiaj w klatce, skoro miskę z zapadki przesunęła a jak zacznie wchodzić do końca, to będzie już cała w klatce ona jest ostrożna, ale raz że ostrożnie wchodzi do latki, a dwa że o tej porze są ludzie na zewnątrz i przede wszystkim ludzi obserwuje i się boi - ona cały czas zostawia sobie drogę ucieczki, a w klatce wiadomo że jej nie ma jak przychodzi wieczorem to ma na pewno mniejsze opory żeby w klatce pobuszować, bo wszystkie michy są poprzewracane i jest wyjedzone
  5. wczoraj jedzenie wyjedzone z klatki, miska po kurczaku to była dwa metry za klatką, wyciągnęła ją i jeżdziła po śniegu wylizując a teraz właśnie wracam ze spotkania z Leną, zadzwonił do mnie mistrz z hali że "ten pies" coś kombinuje i nie chce wejśc do klatki, schodzę na dół, a ona kotom wyżera mokre, a swoje suche tylko łapą z klatki przesunęła i zostawiła poczekałam aż zje, potem się obróciła i jak mnie zobaczyła to się zatrzymała i tak stała potem powoli zaczęła iść przed siebie, ale co chwilę się oglądała ja poszłam w klatce karmę poprawić, to zaraz stanęła i się przyglądała czy tam czegoś dobrego nie dokładam, ale potem poszła przed siebie
  6. klatka ma dodatkowe zabezpieczenia, jest rygiel do drzwi do założenia po zamknięciu, bez rygla też nie otworzy ja mam cały czas burzę mózgów i dlatego myślę, że najlepiej ją z klatką wsadzić do tego busa od mikoady :) i w całości zawieżć, nie wyciągąc z klatki potem klatkę z psem do garażu i wtedy można otworzyć ale akcja najwczęsniej w przyszły weekend, teraz jeszcze niech włazi do klatki i je
  7. [quote name='Becia66']ilekroć tu zaglądam serce wali jak oszalałe, czy to już ? czy ją macie ?. Uda się, musi się udać....[/QUOTE] na razie nie łapiemy, ale pies zaczyna lubić klatkę, wiec myślę że jesteśmy coraz bliżej nie mogę tylko tego zmaścić, więc póki nie będzie wchodzić do końca, to nie łapie
  8. micha żołądków z zapadki zjedzona, ale najpierw zjadła wszystko co było bliżej, dzisiaj się ucieszy, bo będzie kurczak z ryżem Lenka teraz leży sobie w śniegu pod płotem za zabudowaniami - właśnie widział ją nasz kierowca
  9. to faktycznie trzeba go odebrać tylko gdzie umieścić
  10. ludzie w busie zaczęli krzyczeć" zobacznie jaki z niej miś się zrobił!" a wczęsniej było: a jaki skundlony brudas... więc coś jest na rzeczy :)
  11. super! :) A o Bruno już nic nie słychać? Czy ktoś go jeszcze widywał?
  12. teraz jedzenie jest na tej zapadce a nie na początku klatki - i już tak bez problemu tam nie włazi, najpierw szuka jedzenia blizej i zagląda kotom do budek :) Lenki nie widziałam już 3 tygodnie na oczy, wczoraj wyjeżdżamy busem o 15.00 a ta małpa w całej okazałości łep wsadza kotom do budy! Wiecie jak ona teraz wygląda! Jakie futro! Jest przepiękna :) Popatrzyła się na mnie, a ja sobie pomyślałam "do zobaczenia z bliska łajzo" zobaczę po 9.00 czy zjadła żołądki z zapadki, chyba trzeba jej dać więcej czasu, bo im głębiej w klatce tym oporniej idzie
  13. schronisko pewnie może odebrać psa, u nas pracownicy mogą skontrolować warunki i odebrać psa, jeżeli stwierdzą, że ich nie ma tylko czy temu schronisku na tym zależy?
  14. wczoraj zjadła pół miski suchego rano i pół miski makaronu z mięsem po południu, coś mało je może teraz jak zima wróciła to wróci apetyt, chyba że gdzieś podjada
  15. matko, jak on w punkcie wytrzymywał w takim bólu, oby z tego wyszedł i jeszcze pożył
  16. niestety mogę jedynie trzymać kciuki, żeby się dała złapać :(
  17. oczywiście puszki w sobotę nie zjadła, zamiast tego jadła suche bo puszka nie pachnie tak jak prawdziwe mięcho, ona nie jest głupia...
  18. koniecznie spisz umowę adopcyjną na te szczeniaki
  19. najbardziej lubi gotwanego kurczaka - tak dwie ćwiartki obrane, potem gotowane żołądki, ale puszki albo indycze mielone to już nie bardzo
  20. nie ma żadnego zainteresowania na allegro
  21. może trzeba rozwiesić więcej ogłoszeń, też w okolicy tego parku a hycel jej czasem nie wyłapał?
  22. na szczęscie teren kopalni jest trochę oddalony i nigdy nie widziałam tu innego psa, a nawet koty są bardzo terytorialne i mimo że jedzenie jest na zewnątrz, to te z drugiej strony kopalni nie przyjdą wyjeść z budek moim idę jedzenie dla Lenki gotwać, ona za puszkami nie przepada, ale w sobotę dawali pracownicy jeść, więc czasem musi się przekonać
  23. jedzenie zostawione, jutro pracownicy dołożą dużą puchę z makaronem, suchego ma 3 miski [IMG]http://lh4.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TTmPCYwBnhI/AAAAAAAACwU/Z8h0LdNTc9Q/SNB16444.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/TTmPC24wgnI/AAAAAAAACwY/sw1EiQQ2VdE/SNB16445.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...