-
Posts
2998 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vlk
-
a jeszcze mi się przypomniała taka śmieszna historyjka... kot rodziców dorwał jakieś zioła na nerki czy na żołądek mamy.. otworzył sobie kredens i rozsypał ponad kilogramową paczkę po podłodze. Po czym się w tym wytarzał i zjadł... bo był tam kozłek lekarski, czyli składnik kocimiętki. Fajnie to potem wyglądało jak uchachany kot leżał pośród szczątków opakowania i ziółek :D
-
Nina mam pomysł! To chyba nie jest niezgodne z regulaminem.. jak coś to niech ktoś mnie poprawi. Zrób aukcje na allegro z fantami i wklej tu linka, jak ktoś będzie miał ochotę, to coś kupi i wspomoże leczenie Oskarka :) Pamiętam, że Zuzlikowa tak robiła, jak jej osobisty bernardynek chorował. Ew. wstaw sobie linka do tego allegro w podpis. Skrócić linka można za pomocą [url]www.tinyurl.pl[/url] A leczenie takie samo jak Freyci to moim zdaniem może być dobre, bo w końcu to rodzeństwo i mają bardzo podobne problemy. Aha i jakbyś mi mogła na pw wysłać to, co Oskarek ma stwierdzone, ew wyniki badań. Mam znajomą która kształci się w weterynarii, jest z Krakowa i jest prozwierzęca, mogę podpytać o jakiegoś dobrego weta w Krk, ew. ona u siebie się spyta co i jak... a może i sama będzie miała jakiś pomysł. Z tego co wiem, to cały czas poszerza swoją wiedzę a takich ludzi i wetów to ze świecą szukać...
-
ma ktoś może jakąś wiedzę, co ew. można dać staruszce i co by jej mogło naprawdę pomóc w poprawie kondycji? Ta sunia co w wakacje odeszła u rodziców miała 17 lat, dostała parę razy jakieś zastrzyki wzmacniające, steryd czy coś i rodzice mówią, że nie dało to za wiele i raczej krótkotrwale. Może jest coś lepszego? Tesię chyba nieco stawy bolą - kuleje na łapkę. Na razie dostaje majamil - to co poprzednia miała zalecone. No mam nadzieję, że jej przejdzie szybko, jednak zastanawiam się co by można zaaplikować, żeby troszeczkę wzmocnić organizm. A że kasy nie mam za bardzo to nie mogę sobie pozwolić na nabijanie portfela wetowi :)
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
Vlk replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
no Freyunia faktycznie wygląda lepiej niż wcześniej. Najgorsze były te fotki ze skórą tak zaognioną, że aż czerwoną. Od samego spojrzenia mnie wszystko bolało :( Zdrowiej Freyciu!- 563 replies
-
śliczna sunia :) i jak ładnie wygląda na nowych fotkach. Gratulacje! :)
-
Kochany Maksio... pojechał do nowego domu :) Trzymajcie kciuki!
Vlk replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
no czasem ludzie są zalatani, zwłaszcza tutaj... więc różnie bywa ;) sama też mam problem z czasem i często wyślę komuś coś później, niż zamierzałam A Maksia podniosę :) I wszystkim życzę dużo cierpliwości i dobrej energii :) -
dogomaniaczka w śpiączce - pomóżcie wyadoptowac jej tymczasowiczke SOJKĘ!
Vlk replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bestia']Nie mogę się powstrzymać.... Dawno to było - do moich rodziców w Zakopanem przyjechała znajoma z małym, dwuletnim wnuczkiem. Rodzice mieli pieska "przecudnej urody" - mieszaniec jamnika z maltańczykiem, nazywał się Wabik. Mały na widok pieska podbiegł i z całej siły go kopnął. Na szczęście był mały, więc wielkiej krzywdy psu nie zrobił. Moja mama zapytała, dlaczego to zrobił. I co Wojtuś z poważną miną i pewnością w głosie odpowiedział? Jak się psa kopnie to jest potem mądry przez cały rok! :lol:[/QUOTE] hmm a ja potem zastanawiam się, czemu na myśl o dzieciach moje myśli stają się trochę brutalne albo źle nastawione :P dziecko nie wie jeszcze. Ale skądś się takie postępowanie bierze... no dobra, w tym momencie brutalne myślenie powinno być skierowane na wychowujących dziecko :P -
ja też trzymam... bidulinek
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Vlk replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
jejku faktycznie z Dusi się pączuś zrobił :) ale jak trafiła fajnie... wszystkim psiakom tak życzę :) -
no jaka panieneczka Ci się pod obiektyw trafiła, nonono :)
-
jeśli chodzi o kury to na moją też nie ma rady... rok temu nam przyniosła kurę... w tym roku też niosła ale chyba nie trafiła w kręgosłup bo kura pitnęła. A później razem z kolegą półhuskym wparowały przez bardzo inteligentnie otwartą bramę na podwórko pełne kur... co prawda w tym chaosie i bonanzie nie wiedziały co wybierać, bo body count wynosiło 0, tylko stosy piór się unosiły :D No i krowę pogonić, to dopiero frajda. A wtedy pieski głuchną na wołania i wrzaski... oba, moja i pies znajomych. Prawie by widłami dostały... bo krowa wychynęła znienacka :D No i ostatnio jakiś demon się obudził w mojej 15-letniej staruszce. Zdołała wspiąć się po półkach, zjeść mi torbę na zakupy, poszarpać motek wełny, zeżreć segregator na czasopisma, zjeść i wydrapać kawałek drzwi...
-
o pier.... :( Może sterylkę źle zrobili? No niemożliwe! Tak pięknie i zdrowo wyglądała na tych zdjęciach na trawce. I ja mam iść sterylizować swoją?! ajajaj... chyba mi się odwidzi. Biedna sunia, zaglądałam czasem do niej, bo śliczna maleńka... a tu takie coś
-
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Vlk replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
no to oby mu się dalej poprawiało :) -
Kirys, piękny, puchaty mix DON z Ostrowi Maz. tęskni za domem
Vlk replied to terra's topic in Już w nowym domu
a czemu na pętli? Biedny Kirysio, faktycznie wygląda na nieszczęśliwego. Ale za to jaki piękny pies... gdyby tylko była możliwość uczesania go i wypielęgnowania, szansa wyprowadzania na spacer normalnie na smyczy a nie przez kogoś, kto ma ileśtam psów pod sobą i pętlą operuje. Jednak zdjęcia nie są tak całkiem na marne, może coś się z nich wykorzystA? :) -
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
Vlk replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
o jejku jaki biedak, podniosę choć -
no to nie jestem sama :P chociaż ja więcej do psów gadam
-
Marcel - hebanowy szczeniak mix cocer-spaniela. MA DOM !!!
Vlk replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
i jakie wieści? :) jak u psiaczka? -
ja zazwyczaj podpierki robię mydłem albo szamponem ;) orzeszki warte rozważenia. Raz jak któryś raz już musiałam ją czyścić, to przetarłam płynem z alkoholem, bo już się nie dało :P a na pieluchy to mnie raczej nie stać. No i to sikanie to też tak różnie jest. Raz się posika, raz jest ok Cały czas bierze syrop na to. Ale teraz jeszcze dochodzi zaawansowana starość do tego...
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Vlk replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
oj no i po co ten niedźwiadek uciekał :( bidula. Niestety nie znam nikogo w Krk, więc spróbuję czasem zajrzeć i podnieść po prostu -
naprawdę, zwariować można :P teraz Yrsa jest znów przymilna. Namawia Tesię na... numerek.... więc chwilowo razem.