Jump to content
Dogomania

Vlk

Members
  • Posts

    2998
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vlk

  1. no niestety ja też nikogo z Tarnowa nie znam... ani z okolic, kto by się nadawał. Mam nadzieję, że Saszce się uda :) w razie czego może uda mi się dla niej wysupłać parę zł
  2. Magdalenko wybacz, ale zawsze warto spróbować. Chciałam podrzucić wątek sunieczki, która ma wyjątkowo przechlapane. W skrócie: po sterylizacji miała jakiś zator, po którym objawiły się problemy neurologiczne - bardzo osłabione czucie w tylnych łapkach. Dodatkowo ma jakiś problem z kręgosłupem. na domiar złego ostatnio na odłamku butelki niemal całkiem ucięła sobie dwa palce z chorej łapki. Ze względu na to czucie i kręgosłup sunia sobie dalej papra łapę powłócząc nią. A amputacja nie wchodzi w grę, bo psina nie uniesie się trzeba łapkami. Może ten anioł-cudotwórca Freyki miałby jeszcze trochę miejsca dla tej psicy, która bardzo cudu potrzebuje... to jej link: [url]http://www.dogomania.pl/threads/177257-Albinka-z-lekk%C4%85-niepe%C5%82nosprawno%C5%9Bci%C4%85-szuka-domu-kt%C3%B3ry-podejmie-si%C4%99-rehabilitacji/page75[/url]
  3. 3mamy kciuki i chuchamy na Oskarka :) Może faktycznie ogranicz mu kontakt z ogrodem i ziemią, to na pewno mu nie pomaga jak sobie ranki pozapaskudza. Wiem, że to pewnie ciężko z takim destruktorem...
  4. eh ja mam taką cichą nadzieję, że dla Albinki znajdzie się ktoś taki, jak dla chorej Freyki - wziął ją od dotychczasowej właścicielki która nie byłą w stanie zapewnić jej odpowiedniego leczenia - po prostu brakło specjalistów w kraju, że już nie wspomnę o kosztach. I ten ktoś leczy psicę z dobrymi efektami. Hmm... może podrzucę tam ALbinkę a ta osoba zna kogoś o podobnym złotym sercu? ;)
  5. mam nadzieję, ze wpłata już doszła :) jak już podochodzą do wszystkich wysyłki to co mam zrobić, żeby bazarek mógł być zamknięty?
  6. [quote name='zuzlikowa']Sorry kochana...już wysyłam bardzo dziękując za piekny bazareczek!!! I niespodzianka dla twórczej cioteczki:lol: -rozrabiaka słodki na spacerku...jeszcze przed pierwszym śniegiem,ale ledwie dni kilka...dokładnie w moje urodzinki Lucuś ,to niezwykle goscinny gospodarz- uwielbia przyjmować nowych gości i zachowuje się wzorowo ( na poczatku na obcych burknie- uważaj, nikogo tu skrzywdzić nie możesz...a potem już można głaskać,tulić, bo sytuacja jest jasna i klarowna!:diabloti:)![/QUOTE] wcale nie taka twórcza cioteczka, bo bazarek poszedł nie tak jakbym chciała ;) widać nie dość ładne rzeczy zrobiłam - pójdą z dymem a jak będę mieć kiedy to pomyślę nad czymś lepszym :D aha no i należność Lucusiową przelałam :)
  7. a jeśli jest dom z kilkoma schodkami, to zawsze można dobudować rampę specjalnie dla Albinki, to chyba by dużo w kosztach nie wyniosło. Można nawet kupić jakieś gotowe rampy - takie przenośne, żeby pies mógł do bagażnika wejść czy coś, to może i na kilka schodków by starczyło
  8. super, że są ogłoszenia :) jak będę mieć pieniędzy więcej to Kiryskowi chętnie wykupię jakiś pakiet...
  9. naprawdę paskudne wieści :( i wszędzie schody, dosłownie i w przenośni :(
  10. już harcują :D Tesia wczoraj dawała na równi z młodziakami u rodziców w szkole. Chociaż dziś nieco kuleje, bo mama zapomniała jej dać syropu na ból stawów, teraz już dostała i się grzeje a na spacery wychodzi w sweterku ;)
  11. JOMA: a w tych godzinach popołudniowych to tylko osoby z psem wyadoptowanym mogą przyjść czy jak? ;) i w ogóle od której to, do której, kto może przyjść itp? ;)
  12. ja na razie tylko zaglądam do psiaczka, bo portfel pusty
  13. mogę na razie tylko zaglądnąć... brak funduszy daje się we znaki
  14. może na Andrzejki ktoś wywróży suni coś miłego? :)
  15. Tesia podczas tego choróbska piła chętnie, wyniki krwi też miała jak na ten wiek bardzo dobre (mieściły się w normie jak na młodego psa, a co dopiero u 15tki). Tylko tam jakieś czynniki wątrobowe tak się ułożyły, że wskazywały na to, że może coś działać trochę gorzej z nią. A widocznie czymś się jednak podtruła wtedy - może to od zeżarcia farby i małej warstwy płyty z drzwi? Bo trochę mi poobgryzała, jakiś demon niszczycielski w nią wstąpił. Ciężko stwierdzić. Ważne, że jest dobrze ;)
  16. halo halo... czekam na dane bo chcę przelać pieniądze z bazarku i mieć już "czyste konto" :)
  17. nic nie pisałam dawno ale Tesia ma się dobrze :) tfu tfu odpukać. Było bardzo źle. Ja nie wiem skąd ta stara suka ma w sobie tyle siły :P teraz nawet już ledwie pamięta o tym, że ją łapy bolały tak, że musiałam ją znosić po schodach. Je z apetytem i nawet na harce ma ochotę - lubego za rękawiczki i szalik ciągnęła, truchta sobie całkiem żwawo :) A i Yrsikowi problemy żołądkowe minęły, dostała też od razu ttabletki na robale. Poza tym ta karma lecznicza z Hillsa i/d działa cuda, pomogła psiakom :) całe szczęście, że dostałam próbki od wetów :)
  18. poproszę o numer konta Lucusia, bo mam już wpłatę z bazarku :) Przykro mi, że tak niedużo się zebrało :(
  19. poproszę o numer konta ISkierki :) Bo mam już całość na koncie.
  20. no ale bardzo się cieszę, że jest ok :) oby tak dalej, trzymamy kciuki :)
  21. [quote name='Helga&Ares']Dziękujemy Wam za miłe słowa :) Zdjęcie z uśmiechniętym pycholkiem nie jest nowe, wstawiłam je, bo je uwielbiam i taką Vikę lubię najbardziej-szczęśliwą, uśmiechniętą, niecierpiącą. Vlk tak jak pisałam, Vika cierpi na chorobę tła autoimmunologicznego i jest przy tym wrażliwa. Steryd o działaniu immunosupr. hamuje działania immunologiczne i tym samym ogranicza zlepianie się, powstawanie nowych przeciwciał skierowanym przeciwko sobie. Dopóki steryd podoła i opanuje immunologiczne szaleństwo, dopóki nerki nie zaczną odmawiać posłuszeństwa, wątroba, dopóty Vika będzie żyć. Nie wiem ile ma czasu, ale będziemy się mocno starać i ją chronić, by było to jak najdłużej. No chyba, że jeszcze w między czasie rozwinie się inne świnstwo, jak np. zespół Cushinga(a chorób-następstw rutynowego przyjmowania sterudu jest od cho**** i jeszcze więcej, niestety). Póki co nic Vikuni nie dolega. I niech tak zostanie :)[/QUOTE] hm wiem, że są przypadki długiego przyjmowania sterydu. Co prawda nie pamiętam szczegółów...aale są jakieś sposoby żeby zahamować ten negatywny wpływ sterydu? Nie wiem, jakiś rodzaj leku osłonowego?
  22. gratulacje :) fajne foty ale zazdroszczę. A wtedy mnie nie było, żeby do Jamnej wpadać ;) ale wiem gdzie to, jeździłam tam konno swego czasu. Trasa biegnie od stajni czy jak?
  23. a może zapędziła się gdzieś dalej przestraszona? I np ją capnęli do schroniska kilkanaście km dalej?
×
×
  • Create New...