-
Posts
2998 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vlk
-
podniosę, bo jak dla mnie dość ważny temat, chyba, że pomyślę nad założeniem osobnego, nowego wątku?
-
Kirys, piękny, puchaty mix DON z Ostrowi Maz. tęskni za domem
Vlk replied to terra's topic in Już w nowym domu
i jak tam u chłoptasia? Nie ma nikogo z Ostrowi, żeby mu zdjęcia cyknąć? -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Vlk replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
taak, byliśmy, obejrzeliśmy i jak tylko będziemy w okolicy to chętnie odwiedzać i trenować będziemy :) Yrsa dziś pooglądała sobie biegające i ciągnące psiaki, więc jak potem pojechaliśmy nad jezioro i do lasku z dwoma sukami to Y. nakręcona była jak diabli :D -
ja mam też problem z pogodzeniem ze sobą dwóch psów, jednak u mnie sytuacja wygląda inaczej. Mam 15 letnią suczkę i 3 letnią. 3 letnia jest u mnie od szczeniaka, 15letnia też. Ostatnio ta starsza mocno się postarzała, nie słyszy, słabo widzi, czasami się dziwnie chwieje itp. Jednak jest w całkiem niezłej formie. Teraz jest tak, że młodsza odgania starszą, warczy na nią, albo nawet chce się na nią rzucić (już ją raz czy dwa wytargała za futro). Obawiam się trochę o zdrowie i spokój starszej, więc suki odizolowałam. Na spacerze za to pełna komitywa, razem sznupią, łażą, wąchają, bawią się nawet. A tylko jak wrócę do domu, nawet po męczącym spacerze młoda znów zaczyna burczeć. Przyznam, że nie bardzo wiem co z tym zrobić, próbowałam popracować z klikerem z młodszą, nagradzać jak starsza się zbliża. Jednak pomogło to tylko na krótką metę. Konflikt stał się widoczny gdy wróciłam z młodą z gór a starsza jeszcze była u rodziców (nie zabieram jej w góry, bo już by nie dała rady), i nie mogłam jej od razu odebrać. A przecież znają się od dawna, czy takie zachowanie może być spowodowane starością drugiej suni? Co z tym można zrobić, jak popracować? Napisałam jeszcze do behawiorysty, zobaczymy co napisze. Ale może w międzyczasie ktoś coś wymyśli albo miał styczność z tym problemem? Bardzo proszę o pomoc
-
na razie czekam na odpowiedź od behawiorysty, także na podanie kosztu wizyty - czy mnie będzie stać. No i wspólne spacery z nagradzaniem. Yrsę będę męczyć jutro intensywnie, próbować znowu. Chociaż boję się coś spierniczyć... być może to kwestia zdziadzienia Tesi, rok temu pies znajomych ją pogryzł, suka od rodziców też nie zawsze miała ochotę na kontakt... u mnie w bloku też były kłótnie dwóch suk u sąsiadów, jedna mocno posunięta w latach, druga młodsza. Najgorzej, że na taki temat nie mogę nic w necie znaleźć, bo to jednak inna sytuacja niż dwa psy skonfrontowane ze sobą w domu, bo się wzięło następnego. Tu jest to delikatniejsza i inna sytuacja. Na razie jest spokój, kontakty ochłodzone tak czy siak, bo mam doła. Tesia miziana ile się da, nawet więcej niż jak nie musiałam suk oddzielać, bo głównym zajęciem Tesi jest spanie jednak. No i co jakiś czas do michy z wodą, a wieczorem żarcie :) A jeszcze dziś na spacerku była długim, mam zdjęcia obu bestyj w dobrej komitywie :) trzymam się tego, że może fachowiec mi coś doradzi...
-
prawdę mówiąc nie bardzo mogę z Tesią ćwiczenia zrobić, już nie ten wiek, Z Yrsą owszem. Dzisiaj byliśmy z nimi na dłuugim spacerku nad jeziorem i w lasku. Było wręcz wzorowo, bawiły się, razem sznupały po krzakach. Yrsa zaczepiała Teśkę ale tylko zabawowo. I w ogóle... psy ideały. Ale w domu trochę się obawiałam nakręcania się, więc są rozdzielone, czekam na odpowiedź od behawiorysty z poradami i ew. ceną indywidualnej konsultacji. Nie chcę ich konfrontować bo wiem, że nic dobrego z tego nie będzie. Już próbowałam i klikerem, i warczeniem zniwelować te kłótnie ale nie udało mi się, widać jestem nie dość dobra w psich negocjacjach. Sprawę pogarsza fakt, że Tesia jest stareńka i taka już we własnym świecie, słabo widzi, nie słyszy, nie zwraca uwagi na sygnały itp... na razie są po prostu rozdzielone, razem chodzimy na spacery i Yrsę wtedy chwalę, bo jest grzeczna. Ostatnio nie biegałam z bestią bo miałam kontuzję kolana ale znowu zacznę. Bo znów dziś się okazało, że do innych psów fajnie, do Tesi też, byle na spacerze.
-
eee... ja nic o tym nie wiem ale kto wie, może w jakimś bardzo odludnym miejscu wśród fiordów ;) A co do sytuacji to niestety nie udało mi się nic osiągnąć, dla bezpieczeństwa odosobniłam psiczki. Na spacerze dalej wsio ok ale w domu już nie. Napisałam do behawiorysty, będę jeszcze dzwonić. Być może zawiozę Tesię do rodziców, mama mi zaproponowała. Kocham Tesię ale nie chcę babcinki narażać na stresy i kłótnie a być może i inne rzeczy, Yrsa dalej do innych psów fajnie, nie chcę też żeby się nakręcała na Tesie itp. Przecież na tym pikniku agility było pełno psów a zachowywała się wzorowo. Może to babciowatość Tesi też wyzwoliła? Tesia od jakiegos czasu coraz bardziej jest w swoim świecie, nie słyszy w ogóle, nie widzi za dobrze :(
-
zwrot akcji - GAPA W DS!!!!dzis jej pierwsza noc
Vlk replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
hmm.. może dlatego moje też nie mają pcheł? :D Szkoda, że ta sama teoria nie dotyczy kleszczy :( :( :( -
NIKO - 22 luty 2010 r. najpiękniejszy dzień w życiu - MAM DOMEK!!!
Vlk replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
ostatnie zdjęcia bardzo fajnie :) dobrze Nikuś trafił :) -
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
Vlk replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki ;) chociaż to zagmatwanie jeśli chodzi o sytuację i pomocnika Freyci jest trochę dziwne, no ale mam nadzieję, że wyniknie z tego coś naprawdę dobrego.- 563 replies
-
też mi się tak zdaje, zwłaszcza że Tesia to już taki ciapciak jest, idzie i nie patrzy, nie zwraca uwagi na sygnały ostrzegawcze, czasem dziwnie się zachowuje, czy tam zakolebie - no jak to 110letnia staruszka. Cały czas jest alert no i próbujemy jakoś. Jak nie kliker, to nawarczę na Yrsę ;P Trzymajcie kciuki żeby przestało być gorąco w domu.
-
no i mam problem. Yrsa warczy albo kłapie na Teśkę. Czasami - bo łóżko jej, auto też jej, czasami jak Teśka podejdzie to też ją odepchnie albo nawarczy.. Co tej bestii odbiło? Jak się bawią czy idą na spacer to jest ok. Może to kwestia tego, że mieszkam sama, rzadko miewam gości a do tego jednak często jeżdżę? Ja już nie wiem, próbuję z pomocą klikera jakoś załagodzić konflikt. Tylko zastanawiam się, co się stało? Z innymi psami problemów na spacerze nie ma... ale jak są u rodziców, czy same to też ok, więc to chyba ja jestem zarzewiem konfliktu? Jedyna osoba w domu itepe? Buuu
-
zwrot akcji - GAPA W DS!!!!dzis jej pierwsza noc
Vlk replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
tak czy siak życzę szczęścia Gapulce :) zapomniałam dopisać (a edycja średnio wygodna). I trzymam kciuki za powodzenie, babcie już tak mają, że sobie muszą pomarudzić. A potem okazuje się, że jak nikt nie patrzy to głąszczą, dają smakołyki, chwalą czworonożnego mieszkańca... tak było z moją babcią, z dziadkiem lubego, z babcią znajomych... ;) więc tym bardziej powodzenia itp :) -
zwrot akcji - GAPA W DS!!!!dzis jej pierwsza noc
Vlk replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy'] Lifepretty 0 ladnie napisane i dosć spokojnie i delikatne..ja teraz też mam swoje zdanie bo jest pare żeczy co mi się nie podobaja u Gapy...tego wczesniej nie bylo... a żal mi pudzianowego domku bo to byla trauma dla wszystkich - to są smutne chwile....ale jakos wszystko się ukalda... trzymac kciuki - LOLKA tez na wylocie[/QUOTE] a co z pudzianowym domkiem? A co do pcheł.. moje psy mieszkają w bloku i nie miewają pcheł. Krople dostają czysto antykleszczowo i tylko w lecie. A sunia rodziców - biega na posesji - też nie ma pcheł, kropel nie dostaje. Co prawda posesja w mieście ale za płotem różne psy ganiają. Więc te pchły i posklejana sierść dają do myślenia trochę. Jedyne co mogę powiedzieć, że ludzie muszą sobie uświadomić w końcu, że pies to nie zabawka. To stworzenie od nas zależne. -
Bingo w nowym domu! Kora-dziękuję za tymczasowanie malucha :)
Vlk replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
trafiłam tu przypadkiem, śliczności piesowatości... Walczcie psinki, zdrowia życzę. Bądźcie dzielne. -
Grosia we wspaniałym nowym domu dzięki pomocy Avili!!
Vlk replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='BUDRYSEK']Grosia w czasie ciązy została zaszczepiona na wściekliznę i to spowodowało obumarcie płodów, nie wszystkich w tej chwili nabiera odporności i masy do sterylki wetka nie ukrywa,że boi się sterylki bo jest duże prawdopodobieństwo uaktywnienia się wirusa i Grosia bedzie bez szans.... :([/QUOTE] oj... niedobrze. Hmm to szczepionka na wściekliznę potrafi takie rzeczy robić? :o masakra. Biedna psineczka, trzymam kciuki -
Grosia we wspaniałym nowym domu dzięki pomocy Avili!!
Vlk replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Grosia prosi o trochę grosia... :D -
zwrot akcji - GAPA W DS!!!!dzis jej pierwsza noc
Vlk replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
ojej, tak nagle? I to po paru miesiącach? Jak pies się zaaklimatyzował? Jak zdołał pokochać? :o oj nieładnie. Pies to nie zabawka, żeby po paru miesiącach oddawać. To członek rodziny. -
a o tej czarnej psicy są jakieś informacje? A Birka fajna :) Birka zbirka :D
-
dziecko ma chomika... też mi usprawiedliwienie. A może chomika też katuje? A dziecko?
-
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Vlk replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
tak czy siak póki co mnie nie stać na takie bajery ;) więc to musi zaczekać. I właśnie chciałam wziewną narkozę jak już. Bo ja w ogóle pier**** dostaję jak któryś mój pies ma narkozę. Dotąd zdarzyło się to dwa razy u starszej suni. Ale na punkcie młodszej mam jeszcze większego świra, dlatego ciągle się boję i boję ;) poszukam najpierw u moich wetów, czy to stosują, bo mam też kilka fajnych miejsc. Jak się nie uda, to wtedy chętnie od Ciebie wezmę namiary ;) -
Grosia we wspaniałym nowym domu dzięki pomocy Avili!!
Vlk replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
no to trzymamy kciuki za zdrówko, Grosieńka nie daj się! -
Lusi mój kochany Aniołeczek...dlaczego?...:( (*)
Vlk replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale jest taka teoria, że to, co czynimy wraca potem do nas po trzykroć... więc może i oprawca w końcu zostanie ukarany A Lusi niech biega szczęśliwa, w końcu nie boli :( -
dogomaniaczka w śpiączce - pomóżcie wyadoptowac jej tymczasowiczke SOJKĘ!
Vlk replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
no to jak najwięcej zdrowia dla Norel :) ślę promyki. A sunia niech się wespnie na górę :D -
[url]http://lh6.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/THqnlbnem_I/AAAAAAAAPZE/VVfu8LIZ5hE/DSC01432.JPG[/url] taaak, to co pieski lubią najbardziej :) [url]http://lh5.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/THqnow67kqI/AAAAAAAAPZY/sgYFmTQP2aM/DSC01440.JPG[/url] a to już traumatyczne wręcz. I jeszcze ta opięta spódniczka na niezbyt szczupłym ciele... ajajaj ;P a dla Duffelka wszystkiego najlepszego :) moja Yrsa też niedawno 3 lata skończyła :D