Jump to content
Dogomania

justynaz87

Members
  • Posts

    1030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justynaz87

  1. A tymczasowiczka ma wątek, jakieś zdjęcia :cool1:? Mój tymczasowy dobrze się czuje (ostatnio nawet znalazł siły żeby zrzucić z parapetu mojego 10 letniego kaktusa, niestety roślina nie przeżyła i złamała się w pół... :-(. Jak może nikt nie chcieć takiego kiciusia :p) [SIZE=1]Za to pulpet (to znaczy Vito=Vituś=Vicio=Vici) nadal ma delikatną kreseczkę na zębami ale już tak bardzo nie pluje jedzeniem. Dostał steryda. Lecz ze względu na to, że nie jestem fanem tego typu leków, poszukam mu czegoś innego. Chyba zacznę mu płukać buźkę i będziemy musieli zadbać o higienę zębów (chociaż nie ma kamienia). Wetka mówiła, że mogła się obniżyć odporność, np ze względu na stres (ciekawego kto jest jego źródłem :roll:) i jest to reakcja na płytkę nazębną i bakterie. Ogólnie nie podoba mi się to wszystko.[/SIZE]
  2. I znowu moją tymczasową kicię podnoszę. Zero zainteresowania :-(
  3. Kurczę Gordon duzo lepiej wygląda po za klatka. W boksie przygaszony i nieśmiały. A jak później z wkładaniem do klatki, pieski Go nie zaczepiają?
  4. Co do Vitka - to pewnie zapalenie dziąseł. Pójdę jeszcze raz do weta i pokażę dokładnie gdzie widzę coś nie do końca prawidłowego (przyjrzałam się z mamą), spisałam leki i może w końcu im coś zaświta w głowach :angryy: (w lecznicy jest 5 lekarzy a tylko 2 w miarę konkretnych - oczywiście zawsze trafiam na pozostałą 3). Oddech Kawiora to masakra, zbija z nóg. Też mówiłam wetowi ale nic konkretnego się nie dowiedziałam (no zmienia kicia ząbki ale nie jest źle) :shake:. Zobaczę kto jest jutro rano to pójdę i mam nadzieję, czegoś się dowiem. I może syropik czy coś dla Vicia będę mogła podawać Kawiorowi na jego czerwone dziąsła (nadal po prawej stronie ma dwa kiełki :p i tak śmiesznie wygląda). A domku nadal nie widać i nie słychać :roll:.
  5. No szukamy, szukamy domku. Dziś też zrobiłam ogłoszenia, odnowiłam allegro. Zobaczymy co przyniesie przyszły tydzień. [SIZE=1]Teraz znowu martwię się o Vitka. On na prawdę dziwnie pociera pyszczek i ma odruchy wymiotne (nawet zwymiotował śliną). Doczytała, że to objawy zapalenia dziąseł. Ale ani wet ani ja nie widzimy nic w pyszczku. Wkurza mnie to bo widzę, że on się gorzej czuje :-(. Spisałam sobie maści i jutro chyba znowu podskoczę do weta :shake:. Ja nie długo tam zamieszkam. Może też Kawior coś dostanie na te swoje wyrzynające się ząbki i powalający zapach z pyszczka.[/SIZE]
  6. cd. zdjęć [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/2445/kawi6zo8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/3332/kawi7ig8.jpg[/IMG][/URL] Tutaj Vituś (mój kot) obserwuje intruza... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/796/kawi8fp8.jpg[/IMG][/URL] (To strasznie nie wyraźne)... broni dostępu do jego stołu [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/1954/kawi9wf2.jpg[/IMG][/URL] I tutaj sam mój kot - Vituś (nazwany wcześniej pulpetem) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/941/vitusaw6.jpg[/IMG][/URL] A tak nawiasem mówiąc to nadal szukamy DOMU! Bo jakiś rodzinny blog się z tego robi :roll:
  7. Co do Mamy to nie chodzi o kasę na jedzenie (bardziej finanso-chłonny jest weterynarz, na jedzenie i żwir zawsze się coś znajdzie). Chodzi też ogólnie o czas i sam fakt dodatkowego kota. No ja sama tego nie rozumiem. Co do zdjęć. Lud chce - lud ma :p. Proszę [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/2189/kawi1ob9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/7569/kawi2ou0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img523.imageshack.us/img523/6180/kawi3mi1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/4963/kawi4zh5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7619/kawi5gp3.jpg[/IMG][/URL]
  8. nie pamiętam dokładnie gdzie chyba pawilon VII jest taki beżowy, trochę podłużny, słodziutki :loveu: nam się wydawał strasznie mały (chyba w jakiejś narożnej klatce). Po za tym Morisowa powinnaś wczuć się w ból tego człowieka. W hodowlach są drogie psy, a schronisko powinno mieć młode rasowe co by mniej majętni ludzie mieli w czym wybierać. Do Magdy też dzwonili z zapytaniem o shi tzu czy yorka (szczeniak!) więc jak widać zapotrzebowanie na psy jest.
  9. Rita byłam dziś w schronie. Pies od mojej suni to (wg. informacji uzyskanej w biurze) ten ze zdjęcia - 68/08. Tylko, że w biurze powiedzieli, że on ma 4 lub 5 lat a według mnie to raczej 8. Wygląda fatalnie. Zaropiałe oczy, siedzi przeważnie w środku, jest nieśmiały czy też apatyczny. No bieda z niego. Myślałyśmy z koleżanką żeby Go wziąć na spacer ale jest z 4 innymi psami i trochę boimy się ich reakcji. Moja sunia jakoś sobie radzi z nimi ale czy on jest na tyle silny by zostawiły Go w spokoju (nawet dziś miałyśmy sytuację, że spokojny, można by powiedzieć wystraszony pies zaatakował wracającego ze spaceru większego współlokatora :-o, na szczęście morisowa była w pobliżu :p). Co do zdjęć, nie miałyśmy aparatu. Robiłam telefonem ale tylko dwa mi się zmieściły. Jedno żałośniejsze od drugiego. Nic nie widać. Tu trochę głowę :oops:, sorry ale moja kom. nie za dobra jak widać [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/2554/3110081301zu9.jpg[/IMG][/URL] Pies na pewno byłby wyjątkowo piękny. Potrzeba mu tylko opieki właściciela i veta i paru zabiegów pielęgnacyjnych. Co do reszty psów to udało się je wyprowadzić, więc dzień (spacerowo) udany ale wyczerpujący psychicznie :mdleje:
  10. Wszystkie sunieczki wyszły. Czas bardzo szybko minął i nawet nie widziałam jednej osoby, której mogłabym zaproponować nasze pociechy :shake:. Ogólnie widziałam dziś tylko adopcje szczeniaków. Wiadomo, potrzebują tego ale czy istnieją ludzie dla których dorosły (czy starszy) pies jest poszukiwanym przyjacielem. Dziś znów widziałam tylko skwaszone i nie pocieszone miny tych którzy nic nie znaleźli :angryy: :mad: :placz:. Rozumiem jakby było 5 takich samych psów ale tu jest ich ponad 2000. Od maleńkich (chociażby mikrusik u morisowej) po ogromniaste, kudłate, krótkowłose, młodsze, starsze, odważne, nieśmiałe. Wystarczy chcieć je zobaczyć. Przez ludzi siedzą w tym bagnie ale żaden człowiek nie chce ich z niego wyciągnąć.
  11. Ja zaraz jadę to też się zapytam. Może to ten który jest z Ibi w klatce.
  12. Ehh... ktoś tu się nieźle uparł :p. Jakbym mieszkała sama i pracowała (czego bym bardzo chciała) na 100% by został. Uwielbiam Go, nawet gdy w nocy skacze z parapetu na mój żołądek lub twarz fundując mi pobudkę z koszmarów.Ale studiuję (nie pracuję), mieszkam z rodziną i decyzja nie należy tylko do mnie. Z drugiej strony te studia które zajmują mi praktycznie cały czas :mad:... Chyba na razie będę musiała zostać przy swoim skromnym zwierzyńcu, chociaż bardzo kocham zwierzęta i chciałabym żeby więcej znalazło u mnie dom :-(. Co do kolegi pulpecika. Wczoraj chyba dostał pazurem w twarz od Kawiora, bo nie mógł normalnie jeść. Oczywiście jak poszłam do lekarza ten niczego nie widział a jak wróciliśmy do domu to kot ozdrowiał i wcinał jak szalony. Dostałam jakiś syrop przeciw bólowy i zapalny ale chyba następnym razem muszę wziąć głęboki oddech i nie panikować bo z wielkiego kota robię wielką pierdołę :roll:.
  13. Następna "zdecydowana". :mdleje:nie dość że już nie aktualne to jeszcze szukała kota dla znajomych. W takim razie nadal szukamy, ktoś poważny się skusi :cool3:
  14. [quote name='magdyska25']... Co do suń- rzeczywiście nie jest zbyt ciekawie....no totalnie źleeeee.... Oczywiście tą małą co przeniosłyśmy do kontenerka z PL jeszcze jest w schronisku bo a to rekonwalescencja po sterylce (która trwała ponad 2 tygodnie:roll:) a to karteczka z napisem "NIE DO ADOPCJI" co było bzdurą... Dzięki takim zachowaniom i nieupilnowaniu sunia zamiast być w kontenerze parę dni (jest młoda- ok. roczna, malutka, oczywiście z ADHD) to tkwi tam ponad 3 tyg.(?) ...[/quote] sunia opisywana przez Magdę tu na zdjęciu [URL]http://images30.fotosik.pl/279/e3b30462df77fcd0med.jpg[/URL] znalazła dziś DOM :multi::multi::multi:. Nareszcie :p
  15. Na więcej info z biura raczej bym nie liczyła. A do określenia charakteru potrzeba conajmniej paru spacerów :roll:. Oby te zdjęcia udało się zrobić...
  16. Aż tak mnie nie zamęcza :p. Teraz przynajmniej się nauczył, że noc to pora snu a nie skakania po meblach, mojej głowie i plecach. Najbardziej chyba mnie w nim denerwuje to, że jest mało delikatny i dużo gryzie, dla zabawy ale jednak. Oczywiście podkładam mu zabawki zamiast rąk ale jak wpadnie w wir zabawy to jest wszędzie i nie patrzy co gryzie, na co wpada, gdzie biegnie, masakra (chociaż wiem, że to taki wiek i mimo wszystko to bardzo się cieszę, że bez względu na przeszłość tak świetnie się teraz czuje). Tylko żal mi mojego kota, który (ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu) próbuje lizać Kawiora, delikatnie Go wącha, jak chce Go zachęcić do zabawy biegnie w jego stronę ale nie rzuca się. A tamten od razu do szyi, na plecy, albo na nogi z zębami :roll: ma charakterek :razz:. Co do DS to dziś ma zadzwonić jedna Pani a druga napisała do mnie maila w sprawie Kawiora.
  17. Karina nadal na spacerze jest nieśmiała ale w klatce rwie się do smyczy. Ostatnio przez chwilę wstąpił w nią wariat. Biegała w koło Magdy i zaczepiała do zabawy. Wspaniała jest możliwość obserwowania przemiany psa, który na początku był kłębkiem nerwów a teraz zaczyna zrzucać z siebie niepokój i strach. Do ostatecznej przemiany potrzeba regularnych kontaktów z człowiekiem i spokoju. W rezultacie można otrzymać wspaniałego oddanego przyjaciela na całe życie. Sunia jest cudna :loveu: tylko gdzie ten domek :-(. Nie pozwólmy by jej metamorfoza zatrzymała się na tym poziomie. Karina woła o pomoc i szansę...
  18. do Zoni: tak jest chyba obok klatki Buby albo trochę dalej. do rita 60: Spisze sobie numery i dam je w biurze w piątek (jeżeli pojedziemy) gorzej ze zdjęciami. Teraz "mamy" (to znaczy Magda ma) aparat nieczynny ale spróbuję coś na to poradzić do piątku :razz:. Tylko sęk w tym że oprócz zdjęcia (w klatce a pręty są dość gęste) przybliżonego wieku i płci nie wiele więcej będzie można powiedzieć. Ale teraz jak zobacze jakiegoś teriera to wiem do kogo uderzać :p. Kiedyś ciągle trafiałam na czarne teriery rosyjskie (w typie of course) ostatnio za szpitalem widziałam z Magdą ślicznego owczarka. Są przecież i mieszańce labradorów, pełno kudłaczy. Śliczne psy. A ludzie przychodzą i pytają się czy dostaną takiego do pół roku, góra (!!! - bo to i tak dużo) rok i wychodzą nie zadowoleni po 30 min. :mad:. Czasem tak mnie nerwy łapią i ręce świerzbią, że...
  19. rozumiem, że jest mniejsza ale słowo mini jakoś do niej nie pasuje :evil_lol:. Ale słodka jest.
  20. Wszystkie sunie wyszły. Adopcji zero :flaming: Chciałyśmy sprawdzić czy Ibi jest kastrowana ale w papierach nic nie ma. Mówią, że ze względu na fakt, że jest w schronisku tak długo w przeszłości mogli nie odnotować kastracji. Poszłyśmy do weta ją pokazac i zapytać się czy była kastrowana. Spojrzał na jej brzuch powiedział że nie widzi blizny (nie ma jakiegos innego sposobu na sprawdzenie tego). Sunia ostatnie 5 lat mieszkala z psami. Dlaczego Ci ludzi tak mi dzialaja na nerwy :angryy: 5 lat w schronisku i NIE WYKASTROWALI JEJ :tard:(sory za brak polskich znakow ale klawiatura wariuje).
  21. Pulpet (ze zwisającym brzucholem) faktycznie słodki, moje ukochane słoneczko, przecinek mały też kochany i jest mi coraz bliższy :roll:. Ostatnio dzwoniła do mnie babka w sprawie Kawiora niby miałyśmy umówić się w poniedziałek na wizytę ale w końcu koleżanka zrobiła jej córci prezent i już ma drugiego kotka (nie wiem ile w tym prawdy). W każdym razie nadal szukam. Wczoraj Kawiego szczepiłam i dziś jest taki ospały, mało ruchliwy aż serce pęka, mam nadzieję, że niedługo poczuje się lepiej.
  22. rita6oo przepraszam ale nie spytałam się o tego pieska. Było straszne zamieszanie - dużo ludzi i wolontariuszy a my jak zwykle latałyśmy z psami w ta i z powrotem. W klatce w której jest moja sunia widziałam psa w typie airedale terriera, staruszek, taki przygaszony i nieśmiały. Nie miałyśmy aparatu więc chciałam mu zrobić zdjęcie telefonem ale wszedł do środka pawilonu i już nie chciał wyjść,a przechodziłam tamtędy ze 4 razy ,cały czas był w środku. Do pawilonu nie mogłam wejść bo zamknięty :mad: choć i tak zdjęcie komórką by nie wyszło. Chyba jedziemy z koleżanką w piątek więc mam nadzieję że będzie mniej ludzi i wreszcie będę miała okazję wypytać się o psa 68/08 (i inne). Udało się wyjść ze wszystkimi pieskami. Choć czasu mamy na styk. Tyle innych psów czeka na psacer. Zonia sorki ale dopiero teraz doczytałąm o Stefku. Widziałam tylko, że w niedzielę jakaś dziewczyna wychodziła z twoimi pieskami :razz:
  23. Podnoszę i dodaję nowe foty Kawi coraz mężniejszy [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img505.imageshack.us/img505/2821/fotokawiorkaaa1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img509.imageshack.us/img509/117/kawaat1.jpg[/IMG][/URL] Kawior i mój kot w porze karmienia (Kawior zamazany bo ciągle w ruchu) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img399.imageshack.us/img399/4903/kawiivicirg1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img399.imageshack.us/img399/9991/kawiivici2gu8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img399.imageshack.us/img399/4493/kawiivici3ok6.jpg[/IMG][/URL]
  24. Podnoszę. Kawi nadal do adopcji :roll:. Nadaje się do innego, aktywnego, lubiącego zabawy kota :razz:.
  25. Mogę się zapytać gdzie jest i jakby był aparat, czas i możliwość zrobienia zdjęcia to zrobię. Czy wiesz może jaki on ma numer bo ja się nie mogę doczytać 68/08?, 60/08?, 6*3/08??
×
×
  • Create New...