-
Posts
1030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by justynaz87
-
Dziewczyny były dziś na spacerkach. Wszystkie :cool3:. Niestety zdjęć brak. Karinka robi małe postępy. Dziś nie schowała się do budy jak Magda weszła do klatki tylko wąchałla jej nogę :razz:. Niestety później przestraszyła się wizji zapinania smyczy i schowała się do budy. Na spacerku coraz odważniej się zachowuje ale jeszcze brakuje pewności siebie. Będziemy nad tym pracować. Dzisiaj widziałyśmy też super 4 małe pieski, przestraszone. Trzy pochowane po budach, tylko jedna maleńka, młodziutka suczka (z wystającymi ząbkami :loveu::loveu::loveu:) przymilała się do nas. Mam nadzieję, że Magda wrzuci zdjęcia. Nie widać całego jej uroku ale jest boska :loveu:. I znowu kusi nas żeby kolejną czwórkę wziąć pod nasze skrzydła (:saint1:) ale brak czasu :placz:.
-
:-( Bardzo mi przykro. Dla Edka ['][']['] Kolejny pies, który odszedł zanim uśmiechnęło się do niego szczęście. Nie w takich warunkach powinny odchodzić psy. Pozostaje tylko nadzieja, że jest w miejscu, w którym wszystko wygląda jak w najpiękniejszym śnie... Dzisiaj byłyśmy w schronisku ale był to jeden z dni po których nadzieja, że będzie lepiej gdzieś znika. Wyszły wszystkie pieski (dzięki za pomoc Morisowa :p) oprócz Łatka. Zero adopcji, gryzące się psy, dziury w ogrodzeniu, małe przerażone pieski za nic nie mogące się odnaleźć i setki zagubionych oczek wypatrujących przyszłych właścicieli. Ehh... Przytłaczające miejsce :-(. Ale od narzekania nikomu się nie pomaga, więc w niedzielę następne spacery.
-
Buba od razu wyładniała. Sierść taka czarna się zrobiła, więc chyba u Ciebie ma jednak trochę lepiej niż w schronisku :eviltong:. To prawda, że jesteście świetnym przykładem na to że warto brać psa ze schroniska bez względu na wiek i jego staż w schronisku. Strasznie się cieszę i nie mogę nadziwić że wreszcie znalazła dom. Co do biura to mi brak słów. Nie wiem o co tam chodzi serio. Szkoda, że cierpią na tym niewinne zwierzęta :angryy:. Magda a Twój pies nie jest zazdrosny o Bubę, jak one się dogadują?
-
Bardzo się cieszę, że Zenek znalazł dom :multi::multi::multi:. Ostatnio ciągle siedział w tej małej klatce i żal było patrzeć na niego. Ogólnie smutno patrzeć na wszystkie psy w schronisku bo przepełnienie w klatkach jest znaczne a psy smutne. Pewnie dlatego, chociaż obiecywałyśmy sobie że nie dobieramy nowych psów doszedł jeden kudłacz. Tym razem on wybrał sobie wolontariusza - Magdę i wyprosił u niej już drugi spacer :cool3:.
-
Czytałam o Roxi. Szkoda psa bo dano mu nadzieje (jej właściwie :p) na dom, wolność a tu tak się sprawy potoczyły. Ale życie z tą panią na pewno nie należałoby do wymarzonych. Energiczny młody pies potrzebuje energicznego człowieka. Z tego co wiem panią ostrzegano przed wymaganiami suni, nieodpowiedzialna kobieta moim zdaniem :roll:.
-
I tu jeszcze nasza nowa sunia (w tle Kuba przystojniak :cool3:). Maksymalnie zestresowana, na spacerze chodzi tylko w obecności innych psów. Smutno się robi patrząc na tak wystraszonego psa, w schronisku od 3 lat.. Magda nazwała ją Karinka (tak?:roll:) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/3165/suniatu5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/26/sunia2yk0.jpg[/IMG][/URL] Niestety jakieś strasznie zacienione te zdjęcia :/
-
Jeszcze niedzielne zdjęcia nowego sąsiada Kuby. Borysek (i w tle Buba :cool3: [SIZE=1]EDIT: i nogi Magdy[/SIZE] :cool3:): [U][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/9752/p7180597mt0.jpg[/IMG][/URL][/U] [U][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/4720/p7180598cp6.jpg[/IMG][/URL][/U]
-
Wyjmowanie naszej 5 (no i Twojej niech Ci będzie :eviltong:) było wyjątkowo udane a przy wkładaniu Laluś i Bond były grzeczniutkie i pozwoliły Kręciołowi normalnie wejść. Stały z dala od bramki. Byłam w szoku. Zdziwiło mnie zrównież, że wytrzymałyśmy w 30 st. upale wszystkie spacery. Ale najbardziej zszokowała mnie Morisowa :crazyeye: Może się pochwali czym :cool3:.
-
Super. Bardzo się cieszę. To pokazuje, że czas i cierpliwość pozwalają przezwyciężyć przeciwności. Kot już się nie boi a Bianka uspokoiła się :multi:. Pomyśleć, że gdyby nie trafiła do Ibi najprawdopodobniej nadal siedziałaby w schronie :crazyeye:. Pozostaje nam wierzyć że reszta dziewczynek też znajdzie dom.
-
Byłyśmy dziś w schronie. Liczbę adopcji przemilczę... Na szczęście wyszły wszystkie pieski :multi:. Dzięki pomocy Morisowej udało się wyprowadzić dwie klatki z którymi same nie jesteśmy sobie w stanie poradzić, więc myślałyśmy, że te wyjdą dopiero w niedzielę. Szkoda, że nie możemy wyprowadzać większej ilości psów. Od tylu smutnych, błagalnych spojrzeń trzeba się odwrócić. Nie ma na nie czasu :-(.
-
U piesków cisza, ale w sumie o czym tu pisać skoro w ich życiu nic się nie zmienia. Nadal same w schronie. W niedzielę nie było nas ale jedziemy w środę i spacerki będą. Niestety nie dla wszystkich bo w środę nie ma naszych pomocnych dłoń Agi :shake:. Same kłody pod nogi. Oby przynajmniej pogoda dopisała.
-
Morisowa a jak Kręcioł i reszta. One są straszne, bo jak tylko wyjdą z klatki chcą się gryźć. Przy wyciąganiu jest ok (oprócz tego, że wszystkie naraz się wyciskają) ale przy wkładaniu już są na siebie "obrażone". Mam nadzieję, że później w klatce jest spokój. Ogólnie niedziela powinna być udana bo wszystkie psy wyszły, ale w pamięci siedzą bidy którym się nie udaje, m.in. Kermit ['] i jakoś ciężko pozytywnie myśleć o minionej niedzieli (o przyszłości zresztą też :shake:).
-
Wiedziałyśmy, że chorujesz, że jesteś już słaby, że być może niedługo odejdziesz. Ale miałyśmy nadzieję, że wcześniej uda Ci się zaznać domowego ciepła, czyjejś opieki i uwagi na którą tak bardzo zasługiwałeś. Nie dano Ci jednak szansy :placz::angryy::placz: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/9464/kermitnb1.jpg[/IMG][/URL] Nie zdążyliśmy nawet się pożegnać. Dla Kermicia ['][']['] Na zawsze w naszej pamięci.
-
Morisowa dobrze, że dzisiaj do nas przyszłaś, jak wyciągałyśmy ekipę Kręcioła, bo wzięłybyśmy nasze psy i zostawiły klatkę otwartą nie wiedząc co za niespodzianka kryje się w środku :crazyeye:. Wszystkie pieski dziś wyszły na upragniony spacer. Niestety Ibi wygląda z tygodnia na tydzień coraz gorzej. Ciągle dochodzą nowe ranki (opatrzone, ale jednak). Psy przez jej spacery, złoszczą się na nią :shake:. Trzeba znaleźć dla niej domek. A sunia od Kuby wymaga dodatkowej uwagi, jedzonka, oswajania. Jest przerażona widokiem smyczy ale wygląda strasznie sympatycznie. Tylko skąd wziąć czas i miejsce do oswajania :roll:.
-
Morisowa gdybyś poznała Kermita wtedy co my, zobaczyłabyś jeszcze dobrze trzymającego się, żwawego psa. Teraz, kiedy wszystkie schorzenia świata się na niego zwaliły, to cień dawnego psa. Oby nie zgasł w schronisku, sam... Oprócz kermita właśnie (był na kroplówce - siedzi w gabinecie) wyszłyśmy ze wszystkimi psami :multi:. Szkoda tylko, że pogoda i słońce tak bardzo dopisały bo ledwo to przeżyłyśmy, ale było warto się pomęczyć żeby wyprowadzić te wszystkie kundliska :loveu:.