Jump to content
Dogomania

sachma

Members
  • Posts

    1974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sachma

  1. a tu przed : [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/lenioch8.jpg[/IMG] i po strzyżeniu : [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/lenioch3.jpg[/IMG] [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/lenioch2.jpg[/IMG] Nie jest jakoś pięknie - ale pierwszy raz strzygłam, do tego Lenny wiercił się niemiłosiernie :roll: ale się udało :)
  2. Lenio łóżkowo :) [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/lenioch9.jpg[/img] [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/lenioch4.jpg[/img] [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/lenioch.jpg[/img] [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/lenioch5.jpg[/img] [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/lenioch7.jpg[/img]
  3. Ktoś był? ktoś się wybiera? Jakie wrażenia?
  4. [URL="http://www.dogomania.members/87622-Diora"][B]Diora[/B][/URL], [QUOTE]a skąd masz pewność, że znajomy pies nie miał styczności z wirusem? [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] gdyby tak myśleć to osoby które mają dorosłe psy i kupiły/adoptowały szczenie musiałyby przeprowadzać kwarantanne też dla dorosłych psów, albo izolować je od szczeniaka przez około 8 tyg.. jakoś nie widzę żeby ktoś tak robił ;) Po za tym skąd pewność że u hodowcy szczeniak jest bezpieczny? przecież jego matka na spacerze też mogła mieć kontakt Z wirusami, a przecież suki w czasie odchowu wychodzą normalnie na spacery ;) więc może maluchy od matki też separować? ;) Nie wolno popadać w panikę i latać ze skrajności w skrajność :) w takich przypadkach jest zalecany umiarkowany spokój ;)
  5. [URL="http://www.dogomania.../members/30021-Mudik"][B]Mudik[/B][/URL], ale jak masować? okrężne ruchy po mosznie? czy przy? czy jak? o.O
  6. No to ja jeszcze inaczej słyszałam.. jeden wet powiedział że za szczeniaka raz, a później jak pies skończy 3lata i koniec, a drugi że za szczeniaka, później po roku i tak co rok aż pies skończy 3 lata, a później co 2 lata minimum... w rezultacie czego Dino był szczepiony za szczeniaka, później tylko wścieklizna i teraz kiedy stary wet poszedł na emeryturę dostałam po głowie że Dino nie miał wirusówek co roku.. i miał w tym roku jako 3latek, ale teraz będziemy szczepić co rok. Ja do kwarantanny podchodzę "lekko" bo socjal jest dla mnie istotny, a wiem że wielu znajomych olało kwarantanne i nic się nie stało, niektórzy przestrzegali kwarantanny i mają lękliwe psy.. Jest kilka zasad których trzeba się trzymać żeby szczeniak nie zachorował, między innymi nie łażenie tam gdzie jest dużo psów i dużo kup i nie pozwalanie na kontakty z obcymi psami..
  7. a ridgeback jest aż tak masywny? o.O jak dla mnie to za duży i za masywny pies..
  8. file mają trochę inny pysk.. ale to na moje oko - ja się tymi rasami nie interesowałam - jak dla mnie tosa i fila są po prostu inne, a to na zdjęciach to tosa. trzeciej rasy w ogóle nie kojarzę..
  9. a to nie jest tosa inu?
  10. Lenny jest po pierwszym szczepieniu - zostały mu jeszcze dwa + wścieklizna, więc jak dla mnie jest nieszczepiony, bo nie ma kompletu.. na kolejne szczepienie idziemy w środę, przełożyło się o tydzień przez to gardełko.. ja czasem już nie wyrabiam, bo o dziwo jak ludzie widzą szczenie to popuszczają smycz - że niby co? jak szczenie to duży pies może od razu podejść i stłamsić? o.O'
  11. [QUOTE]A nie boisz się, że złapie coś gorszego niż chore gardło? Nieszczepiony chory szczeniak w lesie nie jest dobrym pomysłem [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/shake.gif[/IMG]. Nie to żebym się czepiała, ale rzuciło mi się w oczy i dlatego pytam...[/QUOTE]nie wchodzimy w "osiedlowe toalety" :) jak jest zimno czy deszczowo to ograniczamy spacer do minimum, ale w takie dni jak dziś nie widzę problemu - wiatr słaby, ciepło, do tego w miejscu gdzie wiem że kup nie ma ;) o dziwo tyle psów, a w lesie czysto (odkąd wychodzę z małym mam radar w oczach ;) ) A wychodzić muszę - nie chce żeby to był kolejny zachuchany szczekliwy i bojaźliwy pudel.. tylko że przez takie podbiegacze może zacząć bać się psów :/ ale przecież nie będę ryzykować że zostanie dziabnięty :/ na razie wie że do psów się nie podbiega i że można się bawić z tymi z którymi ja pozwalam ;) przeważnie są to psy znajomych o których wiem że go nie zjedzą i nie zarażą ;) między 1, 2 a 3 szczepieniem jest aż 6tyg odstępu.. nie wiem czy jest sens trzymania w tym czasie psa na podwórku.. (1 szczepienie po 3 tyg drugie po kolejnych 3 tyg trzecie szczepienie) [QUOTE]Podbiegacze podbiegaczami ale jak ktoś ma psa na smyczy i sobie nie radzi to jest dopiero problem.[/QUOTE] współczuje, z takimi się jeszcze nie spotkałam, choć pewnie nie raz sama bym taką osobą była, bo utrzymać mojego ONa na smyczy to była sztuka.. przeważnie kończyło się na tym że musiałam gdzieś na trawce stawać i trzymać Dina z całych sił aż inny pies nas wyminie - teraz na szczęście idę dumna jak paw bo mój bydlak nie zwraca uwagi na inne psy :D
  12. [QUOTE]A ja przypomnę, że kilka osób nie zapłaciło co mi się coraz mniej podoba. Mam za Was z własnej kieszeni zapłacić? :/ [/QUOTE] Ja za Lenia zapłacę po wypłacie ;) czyli jakoś w kolejnym tygodniu..
  13. dziś pojechaliśmy sobie z Lennym nad morze - Ja mój TŻ i Lennio [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] było miło - nie wchodziliśmy na plaże, bo raz ze gorąco a dwa że plaża to nic ciekawego dla psa [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/jezyk1.GIF[/IMG] chodziliśmy po lasku iglastym [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] ale fajnie było do czasu - w lesie są dwie ścieżki, jedna od drugiej oddzielona "pasem zieleni" takim 1m szerokości, od czasu do czasu zarośniętym - na drugiej ścieżce szła jakaś rodzinka z dwoma psami, coś ala maltańczyli - Lenny był na smyczy, bo nie miałam pewności że nie postanowi się wybrać w las samotnie [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] a i nie chciałam żeby coś zjadł po drodze - tam dużo mrowisk, zaskrońców i innych robaczków [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/jezyk1.GIF[/IMG] więc wolałam chronić faunę nadbrzeżną [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/jezyk1.GIF[/IMG] oczywiście małe białe bez smyczy.. jeden przeszedł i nawet się nie spojrzał, ale drugi nastroszył się i leci do nas, w ostatniej chwili podniosłam Lennego - jakieś 5cm od chłapiącego zębami psa.. proszę faceta żeby go zabrał i słyszę " przecież nic się nie stało!" no i się zaczęło.. bo ja kilka razy już ściągałam jakieś burki z dupy Dina i słyszałam ten tekst! zaczęłam mówić że on ma obowiązek trzymać go na smyczy albo nad nim panować, ani smyczy ani posłuchu nie ma, że ja sobie nie życzę - a on w kółko (biegając za psem, którego nawet zawołać nie chciał kiedy pierwszy raz poprosiłam żeby to zrobił, bo ten oczywiście latał dookoła mnie i próbował chapsnąć lennego!) że nic się nie stało, że to szczeniak, że nic nie zrobi - Seba się wkurzył i powiedział że jakby coś zrobił to dostałby w pysk! to dziadek żeby zastanowił się co on mówi, bo to SZCZENIAK - uwielbiam to! chłapiący paszczą, ale szczeniak, więc może [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] ja puściłam w eter że z takimi podbiegaczami się bez smyczy nie chodzi i że gdybym miała na smyczy większego psa to pewnie nie byli by tacy mądrzy.. oczywiście wielki oburzenie u rodzinki, bo pies nie ugryzł - ciekawe co by było gdybym Lennego nie wzięła na ręce.. szczeniak nie podbiega nastroszony z rozdziawioną japą żeby się przywitać! ale później minęliśmy jeszcze kilka psów i wróciła wiara w ludzi [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] mijaliśmy piękne 3 husky - Pan tylko powiedział " zostaw" i jeden z nich tylko oczami na Lennego łypał, ale nawet pyska nie odwrócił [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] dwa inne które szły na luźnych smyczach obok nawet nie zwróciło uwagi, później jeszcze dwa kundelki, jeden mały drugi większy, oba bez smyczy, oba pięknie nas minęły - a jednak można [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] w sumie później stwierdziliśmy, że nie byliśmy za mili, ale nerwy puściły - Lennio bez szczepień, wychodzimy dużo żeby miał socjal dobry, ale unikamy kontaktów z nieznanymi psami.. do tego Lennio jeszcze gardło ma chore i nie chce żeby innego psa zaraził..
  14. można powiedzieć że warunki jakie tam panują grożą epidemią - jest to tzw zagrożenie epidemiologiczne..
  15. Jak przyzwyczajaliście swoje psy do maszynki? Lenny szaleje kiedy tylko zbliżam ją do łap.. ładnie ją targetuje kiedy jest włączona - dotyka ją łapą, ale maszynka dotknąć go nie może.. nie ważne jak bym go chwaliła, jakimi smakami bym mu nie machała przy nosie.. no NIE i koniec..
  16. polecasz coś konkretnego? Moja wetka twierdzi że na razie nie trzeba, ale on jest w ogóle przeciwna sztucznej suplementacji "na wszelki wielki", zastanawiam się czy nie poszukać jeszcze wapna.. maluch dostaje Bozitę, warzywka, owoce - nie chce też przesadzić.
  17. tia.. moja kuzynka tak właśnie yorka kupiła - z hodowli za 1500zł, z papierami babka chciała 2.5tyś.. kuzynka stwierdziła że pojedzie i zobaczy i zakochała się w suni, chciała "z" ale okazało się że AKURAT TA jest bez rodowodu, bo podobno była piąta w miocie i już dla niej papierów nie można było wyrobić :/ ale tak właśnie jest jak się człowiek decyduje na psa z dnia na dzień i chce już teraz natychmiast, nie pytając i nie sprawdzając - teraz sama mówi że została naciągnięta - jej york wygląda jak york, ma wagę jak york i wielkość jak york, nie choruje, jest kochanym psiakiem, ale kuzynka powiedziała że gdyby miała jeszcze raz kupić psa to tylko z hodowli gdzie wszystkie są z papierami.. najśmieszniejsze, że ona pytała Panią czy hodowla jest zarejestrowana - usłyszała że oczywiście są zarejestrowani w ZKwP.. Dopiero jak usłyszała ode mnie jak wybierałam hodowle i jak to wygląda to dowiedziała się że wszystkie szczeniaki z miotu papiery dostają..
  18. Lenny waży już 3kg i ma 27cm w kłębie.. jestem ciekawa ile jeszcze urośnie :D
  19. wetka jest w stanie je wymacać. one w domu są w mosznie.. ale jak się zaczynamy ustawiać czy czesać to ich nie ma :( dr Lewandowską znam , Oaze zresztą też - kiedyś radziłam się u nich w sprawie ciężkiej i pionierskiej operacji u szczura, niestety szczur nie dożył..
  20. mi wetka kazała jeszcze poczekać, bo to miniatura i może trochę później zejść, nie wiem ile w tym prawdy.. wszędzie czytałam że jak do 10tyg nie zejdą - ale nigdzie nie ma czy mają już być na stałe czy nadal może je chować :P Artykuł który mi dałaś, dostałam od hodowcy w dniu odbioru malucha w wersji papierowej :)
  21. w czwartek miał 10tyg :) jajeczka jeszcze chowa :)
  22. [quote name='Sonya-Nero']Trzymam kciuki za szybki powrót maluszka do zdrowia :multi: ... a oprócz antybiotyku podajesz mu jakiś preparat na ochronę flory bakteryjnej w jelitach?[/QUOTE] Nie podaje lakcidu, ale dostaje jogurt - w sumie sama nie wiem co lepsze.. przy szczurach wetka zawsze doradzała jednak jogurt, ale lakcidu mam trochę bo ostatnio chłopcom się coś z brzuszkiem porobiło i byli na lakcidzie właśnie.
  23. trzeba by zadzwonić do poradni alergologicznej.. może oni coś wiedzą.
  24. [quote name='pa-ttti']ona o tym nie wiedziała, także można darować. nie wszyscy wiedzą że na allegro można znaleźć psiaka z dobrej hodowli. czasem przyszli właściciele myślą że tam są tylko brudne, chore szczenięta po 200-300zł, a to nieprawda. trzeba tylko dobrze poszukać:)[/QUOTE] wystarczy zaznaczyć opcję "z rodowodem" a później wymienić kilka maili, sprawdzić hodowlę ;) dla mnie osoby które kupują psa za 200zł i czują się oszukani, są po prostu bezczelni - sorry, ale skoro szczepienie kosztuje 40zł, a odrobaczenia 30zł, to jak oni chcą psa kupić za 200zł o.O? kupując psa z takiej rozmnażalni sami są sobie winni. Chcieli sobie zaoszczędzić to teraz mają, mnie zawsze dziwiło jak można być tak naiwnym żeby za psa płacić 100 czy 200zł i jeszcze wymagać odrobaczeń i szczepień... przecież karma kosztuje, wet kosztuje a do takich maluchów przeważnie zaprasza się weta do domu, więc to dodatkowy wydatek.. naiwne jest myślenie że ktoś puszcza miot żeby na nim nie zarobić ;)
  25. Leniuch z pieskiem-kochaneczkiem po męczącej zabawie :) [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/leniuch2.jpg[/IMG] [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/maj2010/leniuch.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...