Jump to content
Dogomania

sachma

Members
  • Posts

    1974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sachma

  1. musze poczekać aż wstanie, bo przed chwilą bawiliśmy się dość aktywnie - przy nim i ja nabieram wigoru :P ostatni raz biegłam rok temu do pociągu :P a dziś o rana z nim biegam, albo uciekam albo go gonię :D no i pies mi padł, nie chce wstać :P
  2. Pudlarze NA POMOC! chce wystawić Lennego w Olsztynie (4.07) w Gdyni (18.07) i w Sopocie (15.08 ) - wszystko będzie w klasie baby, ale ja nie wiem jak tego mojego czorta ustawić.. czy jakbym wam zrobiła foty to poradzilibyście czy dobrze go ustawiam? :/ wydaje mi się że za bardzo go rozciągam :(
  3. [QUOTE]ale jednej rzeczy nie rozumiem. nie chciał/a/byś kryć super suczek swoimi psami? przecież to Ci daje świadomość że dzięki Tobie na świat przychodzą bardzo ładne szczenięta, które bardzo fajnie udoskonalają rasę.[/QUOTE] co z tego że ładne jak ze skrzywioną psychiką? o.O'
  4. trzeba nie czeba i warunków nie warónków ;) przepraszam, ale musiałam, bije po oczach.. a ja mam pytanie skąd pobrać deklarację? i czy składna na 2010 uległa zmianie, wiem że w 2009 roku było to 60zł, jak jest teraz? siedzę na stronie ZKwP i nie mogę znaleźć deklaracji do pobrania.. znalazłam dział "druki do pobrania" ale nie ma tam deklaracji.. wiem że rodowód muszę załatwić osobiście, czy deklarację też muszę zawieźć sama czy można pocztą?
  5. [QUOTE][B]Nagradzasz za zostawienie zakazanej rzeczy[/B] - wykonanie komendy 'fe'. Moja młoda w tej chwili nie jest często nagradzana za wyplucie końskiej kupy (najczęściej to próbuje zeżreć) i bez mrugnięcia okiem puszcza jak jej każę. Nagrody za to są bardzo rzadko, bo tych kup u nas pod dostatkiem [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG]. Nagradzam zanim weźmie do paszczy, czyli za spokojne minięcie pokusy.[/QUOTE] zdecydujcie się co radzicie - to porada *Moni* z pierwszej strony tematu.. przecież nie będę co post zmieniać doradzonej metody.. puli dzięki, poczytam ten blog..
  6. ok posłuchałam i mam teraz psa który psoci z premedytacją.. miałam nagradzać za odstąpienie od zakazanej rzeczy.. no i tak robiłam, a Lenny bardzo szybko podłapał i teraz np idzie do butów łapie zębami - wtedy ja mówię "nie wolno" a on pędem leci do mnie i dopomina się nagrody, po czym wraca do butów.. i tak można w kółko.. aż nie wrzasnę i nie tupnę... co śmieszne cofnęliśmy się bo butów już nie ruszał wcale.. a teraz pierwsze co leci do ujrzanego obuwia, otwartego śmietnika czy skarpetek... tylko po to żeby dostać nagrodę za zostawienie tego.. dziś dostał kość, z którą najpierw próbował uciec, ale po chwili stwierdził że jak nie gonią to przed czym uciekać? więc wykorzystałam ten moment na chwalenie za jedzenie przy mnie - o dziwo mogłam tą kość zabrać, przełożyć i oddać i nie uciekał nie próbował zabrać - może dlatego że za każdym razem kość wracała obsmarowana karmą z puszki :) uh do miski mogę mu łożyć rękę i pomieszać - zero agresji, z rąk zlizuje mi jedzenie, delikatnie wyciąga serek przyklejony prawie do ręki ;) ufa mi, kiedy się boi leci do mnie, mogę zrobić z nim wszystko, tylko problem jest z kradzionymi rzeczami (ale np jak zabiorę mu kapcia to jest spokojnie, gorzej jak zabiorę mu coś do jedzenia czego jeść nie wolno..)- nie mam determinacji jeśli przedmiot mu nie zagraża, ale jeśli pcha pysk do wiadra ze zlewkami (mamy ekologiczne szambo i nie można tam wrzucać resztek jedzenia..) to dla mnie to sprawa zagrażająca zdrowiu.. bo biegunka na pewno na dobre mu nie wyjdzie.. ostatnio ukradł szaszłyk i zjadł w biegu razem z patyczkiem do szaszłyków.. trafiliśmy na ostry dyżur - zwymiotować nie chciał.. na szczęście wydalił.. a w takich sytuacjach ciężko szukać smaczka czy próbować zrobić wymianę...
  7. kupiłam puszkę dla szczeniąt, przed wczoraj dostał pół do karmy i wczoraj kolejne pół do karmy - a dziś mamy sraczkę o.O'
  8. [URL="http://www.dogomania.../members/5680-PaulinaT"][B]PaulinaT,[/B][/URL] jakaś dobra dusza odwiozła małą do schroniska, a że właścicielka obdzwoniła schroniska i policję i zgłosiła zaginięcie, to od razu do niej zadzwonili :)
  9. suczka się znalazła :)
  10. sachma

    Evanger's

    Co o tej karmie myślicie? Ma ktoś zdjęcia? Czy ktoś widział tą karmę w wersji dla szczeniąt? - chodzi mi o to jak wygląda to co jest w puszce.. i co tam w ogóle jest, bo nie mogę znaleźć składu wersji dla szczeniąt :/
  11. no właśnie nie wiem jak to z nim jest - strasznie fajnie nakręca się na sznur - ale kiedy żre coś czego nie wolno szczur ma w 4 literach ;) na razie "zostaw" nie działa przy żarciu ;) pies w klatce ujada kiedy ja znikam z pola widzenia ;) zresztą ujada też kiedy wie że jestem w domu a on jest zamknięty w pokoju - jak wyjdę z domu to pies się uspokaja, a jak jest w klatce i jestem w pokoju to jest grzeczny - szczeknie, piśnie i koniec, układa się i czeka :)
  12. ja może nie na temat, ale jeśli jesteście z Poznania, albo znacie tam kogoś to pomóżcie - [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1058270046[/URL] - koleżanka jest zrozpaczona, ja na drugim końcu polski jedyne co mogę zrobić to ogłaszać.. edit/ suczkę ktoś znalazł i odwiózł do schroniska - już jest w domku ze swoją panią :)
  13. Wieczorem 26 maja 2010 zaginęła morelowa suczka, pudelek miniaturowy. Wabi się Rita, ma niespełna rok, na szyi dwie czerwone obroże – parcianą i przeciwpchelną. Błagam o pomoc. Jeśli ktokolwiek ją widział proszę o kontakt pod numerem telefonu: [b]607 470 162[/b] [Agata] Rita ma też tatuaż 278E (trochę starty, widać głownie 8E). Na znalazcę czeka nagroda. P.S. Bardzo proszę o umieszczenie mojego ogłoszenia wszędzie gdzie się da... [URL=http://fotoo.pl/hosting-zdjec/2010-05/7fb88ede/100_3789.jpg.html][IMG]http://fotoo.pl/zdjecia/thumbs/2010-05/7fb88ede.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fotoo.pl/hosting-zdjec/2010-05/c9c42c9e/100_3797.jpg.html][IMG]http://fotoo.pl/zdjecia/thumbs/2010-05/c9c42c9e.jpg[/IMG][/URL] [quote]Byłyśmy na spacerze, nad Wartą, tam chodzi spuszczona, bo zawsze grzecznie wraca na zawołanie, nawet przy psach. Ale tym razem jakiś pies ją zaatakował, przestraszyła się i zaczęła uciekać... Nie mogliśmy jej dogonić, biegła jak szalona przez całe miasto, aż do działek przy obwodnicy, tam zgubiliśmy trop... Szukałam jej dopóki nie zrobiło się ciemno, dziś, jak tylko zrobiło się jaśniej szukałam dalej... Czekam aż otworzą ksera, żeby iść wydrukować ogłoszenia. Kocham ją, jest moim szczęściem, nie wiem co się stanie jak się nie znajdzie... śmiertelnie się wystraszyła przy parku nad Wartą przy moście Królowej Jadwigi, biegła przez ulicę Królowej Jadwigi, Dolną Wildę, aż do działek, tam zgubiłam jej ślad... Ale pobiec dalej mogła wszędzie...[/quote] Bardzo proszę o pomoc.
  14. pod ręką nie miałam nic innego jak właśnie sznur :lol: no ja jeszcze kilka rzeczy sobie wymyśliłam - będę nosiła ser zawsze przy sobie, bo często nie ma czasu żeby lecieć do kuchni i szukać w lodówce :P no i zaczynamy naukę oddawania. Na razie wyczaiłam żółty ser - on przebija surowe mięsko i kiełbasę, o psich ciastkach nawet nie wspominając.. dziś po tygodniu męczarni mamy przełom - "zostaw" podziałało za pierwszym razem! Co mnie niezmiernie cieszy, bo ostatnio zanim dobiegłam Lenny prawie zjadł ropuchę, dostał wydzieliną, pysk zalał się pianą i musieliśmy szybko wracać do domu żeby pysk przepłukiwać - nie wiem czy nauczyło go to że żab się nie je - mam taką nadzieję bo mamy ich sporo na podwórku, a nie każda jest "jadalna".. za zostawienie czegoś jest zabawka, nie mówię o moim pianiu z zachwytu jaki to on grzeczny pies, bo to jest zawsze, nie ważne czy mam do zaoferowania zabawkę czy smakołyk.. co do klatki to o dziwo mimo że idzie tam za karę, to w ciągu dnia dobrowolnie tam siedzi - nie jest to miejsce straszne, jest to time out - miejsce gdzie ma się wyciszyć i uspokoić i to działa, pies po trafieniu do klatki nie szczeka nie frustruje się, kładzie się na posłanie i czeka aż go wypuszczę.
  15. każdy pies po pogryzieniu, musi przejść kwarantanne - nawet jeśli ma komplet szczepień - przez 14 dni przyjeżdża do niego wet, albo zabierają go gdzieś (nie wiem gdzie.. my nie chcieliśmy oddać psów po tym jak pogryzły kobietę która na posesję weszła ze swoim psem i próbowała go bronić kopiąc nasze psy..) Jeśli wet nie stwierdzi że pies jest agresywny (nasze nie były, wet do nich przyjeżdżał codziennie i psy się łasiły) to właściciel może zapłacić mandat, ale psu się nic nie dzieje.. dużo zależy od tego jak bardzo zależy właścicielowi psa.. my zapłaciliśmy sporo kasy żeby psy mogły u nas zostać w czasie kwarantanny, ściągnęliśmy swojego weta no i ugryzienie było uzasadnione tabliczka "zły pies" psy przyszły zobaczyć kto to i zaczęły dostawać kopniaki..
  16. [QUOTE]Podnosisz psa żeby zabrać gryziony przedmiot? [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/shake.gif[/IMG] A nie lepiej dać coś ciekawszego niż ten przedmiot[/QUOTE] jedyne co pomaga to podanie kawałka sera, ale on to uważa za nagrodę - nagradzać za to że grzebie w śmieciach? zabawki są w tym momencie nie interesujące. [QUOTE]Jak do tej pory nagradzałaś pozostawianie zakazanych przedmiotów?[/QUOTE] chwaliłam i zaczynałam się z nim bawić jakąś zabawką. [QUOTE]Jak żarła moje ręce to dostawała w mordę sznur i zabawa w przeciąganie - tu również warczenie i również zabawowe a nie ze złością.[/QUOTE] tak też robimy i mały też warczy ;) ale postawa ciała jest inna. tu nie chodzi o to żeby przestał mnie gryźć w [B]zabawie [/B], to rzucanie się kiedy mam go w rękach szczekanie i warczenie nie wygląda na zabawę - jest zaciekłe, wkładane do pyska zabawki są wypluwane i ręce i nogi są nadal ścigane, coś takiego nie jest częstym zachowaniem, ale dzieje się w momencie kiedy zabieramy coś co dla psa ma wielką wartość - ostatnio ukradł kawałek mięsa, kiedy chciałam je podmienić na zabawkę zostałam znów obszczekana obwarczana i wyszarpana za kostkę..
  17. czytałam, ale sytuacja jest inna. Chodzi mi o sytuację kiedy pies gryzie coś czego mu nie wolno - człowiek go podnosi żeby zabrać przedmiot i spotyka się z rzucającym się i gryzącym na oślep psem, który gryzie z całej siły i warczy, odstawiony szczyl zaczyna szczekać i skakać łapiąc za cokolwiek, szarpiąc i jego reakcja na "nie" to jeszcze większe szczekanie i rzucanie się, mimo że w sytuacjach zabawowych kiedy mówi się "nie" pies gryzie słabiej - w tej sytuacji odwracanie uwagi nie działa - zabawki po prostu go nie interesują, nawet te ukochane którymi mogę się z nim bawić godzinami.. rozróżniacie w ogóle zabawę i złość u szczenięcia? przecież widzę kiedy on się ze mną bawi a kiedy jest na mnie wkurzony.. staram się skorygować takie zachowanie już od tygodnia, może to nie wiele, ale zakładając ze "siad" i "daj łapę" nauczył się w jeden dzień i teraz już nawet bez smakołyków pięknie wykonuje obie komendy, to nie wiem dlaczego zrozumienie że zębami nic nie zdziała zajmuje mu tyle czasu - jest izolowany i co? i guzik.. nic go to nie uczy, jasne jest spokój jak wyjdzie z klatki, ale kiedy sytuacja się powtarza i znów robi coś czego nie wolno, mówię "nie" podnoszę go żeby zabrać przedmiot, on znów robi to samo..
  18. to że gryzie w zabawie mi nie szkodzi, niepokoi mnie to jak gryzie. Klatka jest potrzebna kiedy biegają szczury - w czasie mojej nieobecności zostaje w pokoju, bo nie niszczy, a nie mam jak inaczej go odseparować jak tylko właśnie klatka.. Nie rozumiem czemu uważasz że wymagam aby zachowywał się jak dorosły pies? Nie chce po prostu żeby spory między nami o to co wolno a czego nie wolno załatwiał zębami, jednemu psu odpuściłam i miałam 3latka który nadal uważał że spory załatwiamy zębami.. drugi taki pies mi nie potrzebny..
  19. Czyli jeśli właściciel patrzy i nic nie robi to jego wina? ale jak nie widzi to wszystko jest ok? [URL="http://www.dogomania.members/94418-tabaluga1"][B]tabaluga1[/B][/URL], czepiasz się :P jak to jak? przez furtkę. ew. jeśli to złodziej to po płocie ;) chodzi o sam fakt wtargnięcia na czyjąś posesje.
  20. Szczenie pudla mini, prawie 3 miesięczne, gryzie w zabawie bardzo mocno - podkładanie łapek nic nie daje.. gryzie się piszczy i znów gryzie nas mocno.. dodatkowo kiedy na coś mu nie pozwalamy gryzie, kiedy coś jest nie po jego myśli - gryzie.. słowo "nie" zna.. ale przy gryzieniu tylko go nakręca, zaczyna szczekać skakać i chwytać za wszystko co ma w zasięgu (ręka noga nos, ucho..) Ja wiem że to szczenie, ale boję się że jeśli już teraz wszystkie niejasności chce załatwiać zębami to z biegiem czasu może być tylko gorzej - na razie za karę idzie do klatki, ale nie zawsze jest jak go odseparować, po za tym w klatce zaczyna ujadać.. :shake: nie wiem już co robić - mimo że jest izolowany, wychodzi z klatki i znów gryzie i nie reaguje na "NIE" :/
  21. [URL="http://www.dogomania.members/63441-Erica"][B]Erica[/B][/URL], nie wiem, to rodzina koleżanki.. że zacytuje koleżankę z innego forum : [QUOTE]facet mojej ciotki ma ogromną posesję i 3 owczarki niemieckie które biegają w dzień wolno w obrębie ogrodzonej posesji. ostatnio władowała mu się za płot sąsiadka i psy ją zaatakowały. nic nie zrobiły, ale baba zgłosiła to na policje. policjant powiedział że pies nawet na ogrodzonym terenie, nawet jak jest tablica na bramie musi być na łańcuchu. w przeciwnym przypadku to będzie wina właściciela jak pogryzie kogoś kto nieproszenie tam wparował. troche mi sie w to nie chce wierzyć że takie są przepisy... ktoś coś wie?[/QUOTE] u nas psy przewróciły - nic nam nie zrobili... psy pogryzły - miały kwarantanne, ale babka nie złożyła skargi, więc też nic nam nie zrobili.. ale jednak.. czy ktoś w ogóle słyszał o takim przepisie?
  22. Dziś usłyszałam o dziwnym przepisie i zaczynam się niepokoić, bo mój pies w takiej sytuacji zachowałby się identycznie... Posesja ogrodzona, brama zamknięta, na bramie napis "uwaga zły pies" - na posesje bez zaproszenia wchodzi osoba postronna, nie zaproszona i zostaje zaatakowana przez psa - pies nie gryzie, ale przewraca, obszczekuje, osoba wzywa policję a policja twierdzi że pies nawet na ogrodzonej posesji ma być w kojcu albo na łańcuchu.. Czy ktoś słyszał o takim przepisie? dlaczego mój pies nie może bronić posesji, jeśli tego jest nauczony i od tego jest? Dlaczego trzeba płacić odszkodowania nawet złodziejowi którego zaatakuje nasz pies?
  23. Bura słodki to on jest tylko na zdjęciach :P i jak śpi :P a tak to kawał cholery :P Nie wiem, owczarek niemiecki był grzeczniejszy za szczeniaka, bardziej się pilnował, był po prostu "zrobię dla ciebie WSZYSTKO! powiedz tylko co chcesz" a Lenny to "ok, zrobię, ale czy aby na pewno mi się to opłaca?"
  24. a nam się udało :) siostra dawała serek a ja strzygłam :) pies trochę się wiercił, ale dał się dotknąć działającą maszynką a to już wielki sukces :) serek musiał dostać w w momencie kiedy maszynka dotykała łap - wtedy nie było obiekcji :) jak serek był podawany przed to nie dał się dotknąć, jak po tak samo - a w trakcie pomogło, pierwsze 2 łapy goliłam z asystom podkarmiacza, kolejne dwie i gardło i pysk już bez podkarmiacza, wystarczyło chwalenie :)
  25. [QUOTE](w tym raz przy wsiadaniu ale to siodlo sie obkręcilo nagle)[/QUOTE] hehe też miałam taki upadek :D ale ja jeździłam ostatni raz jak miałam 14lat? teraz bałabym się wsiąść na konia.. mnie raz koń poniósł - ale uprzedzali że to narwany ogier i trzeba uważać - ale kto by ich słuchał :P w pewnym momencie stanął dęba a ja zlatując z niego walnęłam głową o barierki - dwa tygodnie się przekonywałam żeby znów do tego konia podejść i na nim pojechać :P
×
×
  • Create New...