-
Posts
399 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WildH
-
[B]Anndzia[/B], a spaniel bretoński? Lubi być przy człowieku, nie jest leniuchem, może uprawiać psie sporty, chętnie się uczy i jest najmniejszym legawcem. :cool3:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Więc może spaniel bretoński? Potrzebuje dużo ruchu ale nie tyle co bc. Nie sądzę tylko żeby był szczególnie nieufny wobec obcych, ale chyba (chyba!) nie będzie zaczepiał wszystkich przechodniów na chodniku :diabloti:... Jego wygląd nie jest taki znowu udziwniony, jest średniej wielkości, nie potrzebuje praktycznie żadnych zabiegów pielęgnacyjnych. Kocha wolność, ale równie chętnie współpracuje z człowiekiem. "Swojego" zwierzątka typu kot, królik będzie nawet bronił, ale na obce może polować. To moja ulubiona rasa :cool3:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Tego to już nie wiem, nie miałam okazji na dłużej mieć do czynienia z szorstkim psem :shake:. Zapytaj może w dziale dla jamników.
-
Szorstką sierść trymować, a resztę zwyczajnie czesać co drugi dzień :diabloti:.
-
Nie wpada mi do głowy żadna rasa, ale to pewnie dlatego że normalnie jak to czytam to mam przed oczami naszą schroniskową Białą. Nie pasuje tylko do kryteriów wagowych (chyba waży ok. 10 kg) i trzeba by było z nią popracować jeśli chodzi o drugiego psa. Jest dominująca wobec psów (potrafi być grzeczna, z tego co zauważyłam), uwielbia towarzystwo ludzi, jest nieufna wobec obcych. Zadowoli się przeciętną dawką ruchu (yy.. nie pod blokiem :diabloti:). Wygląd pasuje (taki smukły szpic). W schronie spędziła już co najmniej dwa lata i była pierwszym psem jakiego wyprowadzałam. [URL="http://www.schronisko.szu.pl/photogallery.php?photo_id=31"]Schronisko w Gorzowie Wlkp STRONA WOLONTARIUSZY[/URL] :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Napisz tak dużo szczegółów jak to możliwe. Czy suczka kładzie/tuli uszy i podwija ogon między łapy w czasie ataku? Czy szczeka przed atakiem, czy rzuca się od razu kiedy widzi że ktoś wchodzi czy najpierw np. warczy? Podbiega i szarpie czy kąsa (chwyta zębami, puszcza, cofa się, znowu atakuje)?
-
Za jakiś czas prawie na pewno kupię sobie nowy aparat, a wtedy zdjęć będzie więcej ;)
-
Dla nas od środka listopada do środka stycznia straszna katorga :roll:. Puszczają co jakiś czas petardy i jak moja sucz raz usłyszy jednego dnia, to ciężko ją zachęcić/zmusić do pół godzinnego spaceru (!) a o przyjemności mowy nie ma żadnej. Do tego w deszczową pogodę spacery też ograniczają się do załatwienia potrzeb, chyba że na dworze tylko mżawka (w mocniejszy deszcz lub ulewę nie wyjdzie. Muszę ją wynosić, załatwia potrzebę na trawie i zwiewa do domu). Czasem fajnie się na spacerze rozkręcimy i zdarzy mi się ją spuścić kiedy jesteśmy na otwartej przestrzeni, a tu nagle słychać petardę i zaczyna wiać. Na szczęście zatrzymuje się albo chociaż zwalnia na komendę... A wtedy następna petarda strzela i już się nie zatrzyma. :shake: Teraz już jej nie mogę spuszczać ze smyczy.
-
Trudno powiedzieć dlaczego :shake:. Wolontariusze w tych sprawach bez wątpienia się przydają. Pamiętam sytuację w schronisku, kiedy przyjechała do nas telewizja. Akurat wychodziłam z moim ulubieńcem Timem na spacer i poproszono mnie o opowiedzenie czegoś o nim. Więc powiedziałam że lubi ruch, jest przyjazny w stosunku do ludzi, lubi być głaskany, nie boi się wody itd. Aż powiedziałam że jest agresywny w stosunku do innych psów, zwykle samców. Facet przerwał mi, powiedział żeby wszystko powtórzyć ale nie wspominać nic o jego agresji, żeby zareklamować go bardziej. :-o Od razu odpowiedziałam że to jest bardzo ważne, więc tego nie pominę. Być może później wycięli mój tekst o agresji (fragment na początku pewnie pokazali bo zaczepiła mnie potem jakaś dziewczyna na ulicy). Po za tym, psy często zachowują się całkiem inaczej w schronisku niż w warunkach domowych. Mamy suczkę o imieniu Biała. Jest bardzo dominująca i zazdrosna. Kiedy biegała wolno po schronisku po za boksem, atakowała inne psy, a po kilku miesiącach w boksie zmieniła się całkowicie. Zrobiła się cicha i już tak chętnie nie szczerzyła się na psy. Może pracownicy tamtego schroniska niewiele wiedzą o psach którymi się zajmują, a sądząc po ich podejściu do wolontariuszy, pewnie zależy im na tym by szybko pozbyć się zwierząt.
-
Czytałam gdzieś kiedyś, że ludzie będący panami zwierząt, to błąd w tłumaczeniu (a potem już tak zostało zatwierdzone). Na początku, w oryginalnej wersji (chyba hebrajskiej) biblii ludzie byli "opiekunami". Tylko nie znam nikogo kto znałby się tak dobrze na tych sprawach żeby mi przypomniał szczegóły. Znajdzie się ktoś, kto coś o tym wie? Muszę w końcu przeczytać to Pismo Święte. Ale chyba będę musiała kupić, bo mam problem z wypożyczeniem. Kiedy czytałam na religii początek, umierałam ze śmiechu :shake:. [B][U] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f25/zabijanie-zwierzat-10-przykazan-123373/index17.html#post11261564"] [COLOR=Black]Zabijanie zwierząt a 10 przykazań.[/COLOR][/URL][/U] - to tytuł tego wątku![/B] A my rozmawiamy o tym kto jest wyżej: ludzie czy zwierzęta. Ależ niedorzeczność... :lol:
-
A na jak długo nie ma nikogo w domu? Może spaniel bretoński byłby dobry, tylko że on potrzebuje naprawdę sporo ruchu i zajęcia.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jak zachowac czystośc w domu z większą liczbą psów-porady
WildH replied to oktawia6's topic in Wszystko o psach
[quote name='pepsicola']ja mam kanapę ze skóry ekologicznej i jest niestety podrapana przez oboje, kotkę i psa[/quote] Moja też. Odrapana i w niektórych miejscach popękała (częste przechodzenie po kanapie :oops:). -
Ależ Saba jest piękna :loveu:. Zebra też :lol:
-
Jak przestanie padać to spróbuję z Cziką wybrać się jeszcze i zostawić jakiś kwiatek w tamtym miejscu gdzie leżał ten psiak :shake:. Przerażające. Kotek którego spotkałam na ulicy w drodze do szkoły: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/3391/dsc00191wq4.jpg[/IMG]
-
Pies na pewno widzi różnicę pomiędzy człowiekiem a innym psem i jeszcze innym zwierzęciem. Ludzie żyjący u boku psa/pies u boku ludzi tworzą właściwie stado na zasadach wręcz mieszanych (mowa ciała psa i mowa człowieka. Człowiek wysyła psu często sygnały ludzkiej mowy ciała, a pies człowiekowi psie). Psy zazwyczaj dosyć łatwo przyswajają sobie mowę ciała ludzi (np. kiedy człowiek wskazuje na coś palcem a pies patrzy we wskazane miejsce. Wilk nawet wychowany od szczeniaka rzadko rozumie o co chodzi), więc często rozumieją niektóre sygnały, ale ludzie jak to ludzie, bywa że zachowują się całkiem bez sensu i wtedy jest kłopot (np. kiedy człowiek woła psa wesoło "no chodź mój mały" i nagle zmienia ton na agresywny "bo jak nie to cię dopadnę i uduszę"). Pies nie może wykorzystać ludzkich sygnałów więc używa psich albo "własnych" (kiedy właściciel wie o co psu chodzi podczas gdy ktoś obcy może opacznie zrozumieć jego intencje). Gdyby pies używał różnych sygnałów w tych samych sytuacjach, to w ogóle nikt nie mógł by się z nim dogadać i wtedy wszyscy by mówili że jest asocjalny :eviltong: Albo gdyby chciał używać ludzkich sygnałów: szeroki uśmiech z wyszczerzem. W dawnych czasach w ogóle nikt się nie interesował czy psy coś mówią (chyba że w bajkach jak mówią ludzkim głosem) i dogadywali się nieźle, używając ludzkich sygnałów (machanie palcem psu przed nosem kiedy się mu tłumaczy coś w stylu "tak nie wolno"), a pies psich (podnoszenie łapy, kładzenie uszu i opuszczenie ogona jako "przeprosiny", sygnał uspokajający). Tak więc jest "stado" ale nie do końca psie i nie do końca ludzkie :-P . Bo pies mniej więcej rozumie swojego właściciela a człowiek mniej więcej swojego psa, im lepiej się znają.
-
[quote name='Asti']Dla mnie argumenty typu sikorka jest wyższa od człowieka, bo lata itd. jakoś nie przemawiają. Lata, bo ma takie warunki fizyczne. Człowiek sam wymyślił samolot i nim lata, dał sobie radę, mimo że nie ma warunków fizycznych.[/quote] Sikorka ma dobrze rozwiniętą umiejętność latania której potrzebuje do przeżycia, a człowiek ma dobrze rozwiniętą umiejętność dostosowywania się (nie mam pojęcia jak to nazwać) której też potrzebuje do przeżycia. Każde zwierzę ma "coś" (umiejętność) która jest dla niego przydatna by przetrwać. A że u człowieka akurat jest to rozum, to dla mnie nie czyni go lepszym. Co do tematu duszy - nie wypowiem się, bo nie wiem czy Bóg istnieje. Przypominam że właśnie tworzymy [B]ogromny[/B] off-topic.
-
Ja też tak nie uważam, bo to co myśli i co osiągnął dany gatunek nie jest dla mnie tym co decyduje o wyższości lub niższości... Tylko że to już off-top :diabloti:
-
Dziękujemy za odwiedziny i przepraszamy że rzadko zaglądam ;) . Jakiś czas temu Czika znalazła martwego na wpół zakopanego psiaka :-(. Na zdjęciu (robionym komórką) nie widać, ale z ziemi wystaje łapa i głowa kudłacza. [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/8762/dsc00171mn4.jpg[/IMG] A nad nim tabliczka z kawałka jakiejś sklejki: [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/1537/dsc00172to6.jpg[/IMG]
-
Dziękuję. :) Mam tylko takie pytanie z ciekawości: czy ta informacja odnośnie urządzenia czulszego na zapachy niż psi nos jest sprawdzona?
-
Chodziło mi o dokładne powody dlaczego tak myślicie. Ale mam filozoficzne podejście i lubię wiedzieć co Was skłania do takiego a nie innego myślenia.
-
Pod choinkę jakieś psie gryzaki, długi sen w ciepłej pościeli i długi spacer po lesie, najlepiej tam gdzie jeszcze nie byłyśmy :loveu:.
-
[quote name='"Isia & Chester"']]I prawda jest taka że jakbyś chciał to na religi być byś nie musiał.[/quote] Np. moja mama nie pozwala mi nie chodzić na religię. Pomimo tego że mój tata nie jest wierzący, on też (z powodu mamy) nie napisze mi zwolnienia. [quote name='"WŁADCZYNI"']-wierzącym bo będą mieli dobrze prowadzone zajęcia na których wszyscy uczestnicy chcą być, a nie zajmują się gnojeniem pani katechetki/księdza/etc[/quote]U nas dokładnie tak jest :razz:. Teraz w trzeciej klasie siostra się poddała (wcześniej miała podejście psychologiczne i próbowała nas reformować) i na każdej lekcji można usłyszeć jak wzywa imię pana Boga nadaremne :roll: :lol:. [quote name='"Asti"']Mimo wszystko - są.[/quote]Proszę rozwinąć - dlaczego są?
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Istotną informacją jest też to, że zapewne Czika nie wskoczyłaby na ręce nikogo innego poza Twoimi.[/quote] Skacze na moje i osób które tego od niej chciały, przy czym nigdy nie wskoczyła na nikogo dopóki nie wskazałam tej osoby ręką (komendą optyczną).
-
[quote name='"evl"']no ale popatrz na to z innej strony - robota, owszem, można zaprogramować, wciskasz parę guzików i masz efekt. a żeby u psa wypracować jakiś efekt musi on POMYŚLEĆ że istnieje związek przyczynowo-skutkowy i dopiero jak SKOJARZY Twoje słowo czy gest z jakąś czynnością i otrzymywaną za czynność nagrodą - jego odpowiedzią na to będzie wykonanie polecenia. nie wiem, czy dobrze wytłumaczyłam, o co mi chodzi :cool3:[/quote] Do tego pies może odmówić wykonania polecenia, w zależności od różnych czynników. :razz:
-
[quote name='"WŁADCZYNI"']Kombinuje właśnie jak pokazać że psy myślą - macie jakiś pomysł po za kombinatorstwem w stylu '101 zabaw z czymś'[/quote] Mam pomysł jak pokazać że pies myśli, poprzez ukazanie że potrafi [I]zaufać[/I], czyli wybrać między zachowaniem racjonalnym (nie narażaniem się) a zwyczajnym zaufaniem do człowieka. Na przykładzie mojego psa: Czika potrafi wykonać sztuczkę "na ręce" w której skacze na mnie a ja ją muszę złapać. Jeśli mi się udaje, to pies nawet jeśli nie otrzyma właściwie nic (nie zawsze dostaje smaczka i zwykle wie czy smaczek będzie czy nie), to skacze i nic na tym nie traci (chyba że nie lubi tego robić, ale jej to nie dotyczy). Ale jeśli ją upuszczę, to już nie podskoczy, tylko oprze się o mnie przednimi łapami (zwykle to dla mnie sygnał że obawia się skoczyć). Wiadomo że upadek nie jest przyjemny, więc ma wybór - zrobić mi przyjemność i wykonać komendę z narażeniem się na upadek (zagrożenie) albo nie skakać i nie zyskać ani nie narażać się na utratę niczego. Ale jeśli kilka razy ją zachęcę wesołym głosem, w końcu się decyduje. I skacze zawsze, nigdy nie zmuszana siłą (zawsze może odejść jeśli nie chce czegoś zrobić). Dla mnie to jednoznaczne - instynkt nie pozwoliłby psu narażać się w zamian za nic.