-
Posts
399 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WildH
-
Oby przy okazji wraz ze sobą nie zabił całego świata. Przy dzisiejszej skali szkód które człowiek narobił, zmiana klimatu przychodzi z ogromnym przyśpieszeniem :/ .
-
A jest Pani pewna że mogłaby pani odwołać swojego psa biegającego ze stadem innych, gdyby podbiegły nagle do agresywnego psa który jest na smyczy i niekoniecznie w pobliżu? Jeśli tak, to dla mnie w porządku, dopóki nie podejdzie bez pozwolenia.
-
Zwykle niewiele osób spuszcza agresywne psy, bo nawet gdyby był super posłuszny i nawet nie patrzył na innego psa, to wielka szansa że podbiegnie taki wesoły, łagodny psiak i zabierze agresywnemu piłkę. Pies po prostu nie powinien podbiegać bez pozwolenia, zwłaszcza do obcych i to tyle, skoro ma Pani posłusznego psa, to nie ma problemu żeby go odwołać kiedy widzi pani że się zbliża do kogoś. ;)
-
Może im chociaż dało do myślenia i następne wasze spotkania będą miłe :P ? Życzę wam tego :D .
-
[quote]ale dziewczyny no- nie ma co sie gryźć dalej, Rash napewno to zmieni, nie ma co tego rozprowadzać :eviltong:[/quote] To prawda, ale do ludzi z pewnością lepiej dotrze co ma wiele osób do przekazania, kiedy się szumu narobi. Są ludzie którzy nie lubią kiedy do nich/ich dzieci/ich rzeczy/ich zwierząt podbiega obcy pies, więc bez wyraźnego pozwolenia dopuszczanie do takiej sytuacji puszczając psa to po prostu brak kultury. Ja bym się z pewnością zdenerwowała gdyby ktoś obcy zabrał mi cokolwiek, nawet jeśli nigdy za to nie płaciłam - ale jest moje, to jest moje. Teraz dotrze jak ktoś przeczyta, ni? ;>
-
Moja suczka prowokuje inne psy - nie gryzie, ale szczeka i jeśli pies nie da się zdominować, moja będzie walczyć. Oduczam ją tego od dawna i jest lepiej i lepiej. Zawsze kiedy akurat chcę z nią ćwiczyć posłuszeństwo na polance w parku, zawsze coś podleci. Na szczęście to zwykle znajome kundelki półpańskie - właściciele puszczają i te psy latają gdzie chcą. Moja Czika nie atakuje znajomych psów. Ostatnio ćwiczyłam z Cziką komendy na smyczy, na polance w parku, z boku, ale widać nas było. Nagle zobaczyłam że biegnie do nas szczeniak labradora, z zawieszonym na szyi nylonowym kagańcem, ale bez smyczy. Rozejrzałam się za właścicielką - ta dopiero wchodziła do parku. Szczenior wpadł na moją Czikę, która jest dosyć drobna i zaplątał jej się w smycz :| Dosyć mocno. Odpięłam moją suczkę, żeby nie zraziła się do psów jeszcze bardziej no i żeby jej nie stratował :/ ... Przyleciała dziewczyna mniej więcej w moim wieku, odplątała laba i zaczęła go prowadzić do swojej znajomej z wózkiem. Zero przepraszam, nic, nawet na mnie nie popatrzyła. Takie coś rzadko mi się zdarza, więc na początku nie wiedziałam jak się zachować, zbita z tropu :| . Ale Czika była dzielna, nie zawarczała, nie zaszczekała.
-
Widziałam tę książkę w Tesco, ale nie zainteresowałam się za bardzo. Następnym razem zerknę. [quote]Wychowanie i bycie razem w grupie bez korekt w swiecie psowatych nie istnieje - kwestia jak mocne i jakiego rodzaju musza byc te korekty. Jednemu wystarczy spojrzenie czy mrukniecie, drugiemu nie. Demonizowanie obrozy elektrycznej tez mnie dziwi - bo sa takze obroze dzialajace na odleglosc poprzed delikatną wibrację zwracajaca uwagę na przyklad gluchego zwierzecia bez zadnego szoku bólowego.[/quote] Nie jestem szczególnie doświadczona, ale jedno mogę stwierdzić na pewno: prawie wszyscy ludzie którzy chcą mieć psa bo chcą ("po co szkolenie?! poszczekać nie może? a jeśli mnie denerwuje to oberwie.") - czyli większość których znam - nie potrafią dobrze dopasować kary do psa. A żaden z tych ludzi ani myśli o szkoleniowcu :/ . Zawsze najprościej dla nich jest iść po kolczatkę, albo obrożę elektryczną i naparzać tym psa ile się da. Dlatego sądzę że lepiej jeśli w książce w której pisze jak samodzielnie szkolić psa, zniechęcają do używania takich środków, niż gdyby nie do końca wyjaśniono jak prawidłowo te narzędzia stosować - a chyba nie jest zbyt wielu ludzi którzy po przeczytaniu czegoś w książce od razu dobrze wszystko zrobią.
-
Tim, pies ze schroniska którego bardzo chciałabym mieć, zawsze wpada do wody, jak tylko pojawi się w pobliżu ciągnie i od razu na głęboką. W pobliżu schroniska jest rzeka, więc zawsze się zamoczy ;) .
-
Chciałabym spytać czy w tej książce jest opisane jaka "poza" psa i jakie jego zachowanie co oznacza? Nie miałam okazji przeczytać tej książki i mam na oku trochę innych, więc zastanawiam się czy warto ją kupić... W każdym razie potrafię powiedzieć co mój pies ma na myśli prezentując różne zachowania i wiem co oznacza jaka postawa większości psów w schronisku, np. kiedy pies odwraca pysk, patrzy kątem oka, sztywnieje itp. Ale jeśli książka jest naprawdę dobra, to może jednak warto przeczytać. Doradzicie?
-
Gdzieś czytałam, że dobrze jest urządzić nowe mieszkanie/dom podobnie jak był urządzony w poprzednim, tzn. rozmieścić meble podobnie jak były do tej pory. To powinno trochę pomóc psom się zaaklimatyzować. ;)
-
Z tego co widać na filmach dokumentalnych, więźniowie potrafią się skarżyć, że pizza na obiad niedobra :roll: Ciekawe czego się spodziewali w więzieniu... Bo chyba nie kary.
-
Jeszcze pamiętam jak byłam młodsza i do dzisiaj gram w różne gry, horrory oglądam przede wszystkim, ale ostatnią rzeczą jaką kiedykolwiek bym sobie pomyślała, to zranienie zwierzęcia w jakikolwiek sposób...
-
Filmik już widziałam, świetna sunia ^^. Ja też słyszałam o psach które mają tylko dwie łapy :) . Niekoniecznie same tylne. Edit: Suczka ma własną stronkę: [url]http://www.faiththedog.net/[/url]
-
Wiadomo przynajmniej kto napisze petycję? Moim zdaniem całkiem możliwe że ten szczeniak należał do któregoś z tych kretynów albo przynajmniej oni go znali... Psa mojej koleżanki też podpalono :/ .
-
Jeśli nie chcesz go strzyc, to będziesz musiała spędzać bardzo dużo czasu przy długich włosach oraz kupować wiele różnych odżywek, specjalnych szamponów itp. Więc wydatki będą dużo większe, bo to żywiołowe pieski i jak wszystkie teriery chętnie się ubrudzą ;) .
-
[quote]Generalnie to wszystkie psy umią pływać.[/quote]Czytałam gdzieś że nie wszystkie potrafią pływać i nie powiedziałabym żeby mój pies to umiał.. Nazwałabym to raczej umiejętnością utrzymania się na powierzchni :-P . W jakimś psim czasopiśmie pisało że niektóre psy nie potrafią pływać a wtedy to wygląda tak: pies przednimi łapami macha tak mocno że rozchlapuje wodę, pysk stara się trzymać nad wodą a nie na wodzie, ogon trzyma do góry zamiast używać go jako steru. To wszystko sprawia że pies bardziej się męczy. Moja suczka tak robi, kiedyś podobnie jak ktoś wcześniej to opisał brałam ją do wody i trzymałam by pływała w miejscu i rzeczywiście trochę się poprawiło, ale to nie sprawiło że polubiła wodę, a szkoda, bo uwielbiam psy które pływają :) .
-
Można też psa zachęcić przyprowadzając nad wodę innego psa który lubi pływać ;)
-
Ja też myślę że najlepiej zabrać psiaka gdzieś na plażę i wejść do wody razem z nim :) . I nie zmuszać do niczego.
-
Widziałam kilka razy program na discovery. Psycholog przeprowadzał wywiady z przestępcami. Jeden z nich zaczynał od palenia kotów w piecu, potem został płatnym mordercą i z wielkim spokojem opisywał jak ciął ciała ofiar na kawałki, że śmierdziało i że jakieś środki do odświeżania powietrza nie działały więc wykorzystywał to a to.. Większość przestępców z którymi ten psycholog rozmawiał, zaczynało od zwierząt.
-
Pies który atakuje ludzi do walk psów też się nie nadaje. Pies nie może atakować swojego właściciela. Takie były zabijane, tak samo jak te które przegrywały :/ . Nie wiem jak jest teraz, bo takie ogłoszenia jak o tym 15 pit bullu są po prostu głupie a autor udowadnia jaką ma denną wiedzę. Z resztą ten pies też ma zniszczone życie. Pewnie nawet swojemu właścicielowi nie ufa. Całe życie na wszystko się rzucać... :/
-
Z karaniem rodziców to jak z karaniem właściciela psa. Tylko że gdyby pies z powodu wychowania zrobił krzywdę człowiekowi, zostałby zabity. Życzę tym dzieciom wielkich kłopotów :/
-
[quote]Wiesz ile szczeniaczków się "pozbywa" na wsi zaraz po urodzeniu ?[/quote] Chciałam tylko wyrazić podziw, że pani wie nawet to :) . Ja tylko tyle ile udało mi się wyczytać, więc poręczyć że to prawda nie mogę... Kończę swój krótki udział w rozmowie ;) .
-
Wręcz przeciwnie. Ale przecież miała być rozmowa o ratowaniu psów które już są i tych których narodzinom większość próbuje tu zapobiec żądając sterylizacji od przyszłych właścicieli.
-
[quote]No przecież widzisz, że mnie prowokują i zaczepiają cały czas :diabloti:[/quote] Ups, moja wina. Zasłaniam się wiekiem! :diabloti:
-
[quote]Teraz już rodowód nic nie znaczy a psy ze schroniska są super ? Znaczy zaczynamy rozmnażać te ze schroniska i powielać te wspaniałe geny ?[/quote] Ktoś wcześniej wspomniał że psy są w schroniskach sterylizowane ;D ... A według kogo nie było sensu ogłaszać sterylizowanego psa?