-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KrystynaS
-
O, dobrze Zuziu, dobrze. Niech lekarz obejrzy nasze dziewczyny i te ich guzki. Zmartwiłam się tym, no ale trzeba poczekać i być dobrej myśli. Fajnie, że nie musisz Ty jechać tylko lekarz przyjedzie do Was. Balbina nie przepada za jazdą samochodem o ile pamiętam. Zuziu a czy podajesz Karusiowi probiotyk skoro już brał antybiotyki. Żeby się nie wyjałowił, bo po antybiotykoterapii może wyjałowić się przewód pokarmowy i z tego też mogą być biegunki.
-
No tak całe swoje życie były w boksie. Młode już nie są, Tosia jakoś łatwiej akceptuje nowości (spacer na smyczy), ale Balbince potrzeba więcej czasu na takie zmiany. Na prawdę świetny był ten pomysł z zagrodą dla nich :lol: . Nie ma krat tak jak w kojcu. Jest trawa i dużo miejsca. No i Ty Zuziu możesz trochę u nich posiedzieć jak masz czas. Balbinka na dywaniku, na trawce w cieniu :loveu: Masz zdjęcie?? :roll: Bym też zobaczyła.
-
Dobry wieczór :lol: Jak wszyscy żyjecie w te koszmarne upały. No ja to ledwo, ledwo. Dobrze, że w zagrodzie dziewczyny mają kawałek cienia. Czy będziesz je Zuziu pomału wyprowadzać poza zagrodę???? Ciekawe jak będą się zachowywać. Smycz to dla nich novum, zwłaszcza Balbince się nie podoba. [quote]I znow mi dzisiaj wlazla do budki, kiedy sprzatalam w srodku :cool3:. Balam sie, ze sie zaklinujemy i nie damy rady wylezc razem :lol:.....[/quote]To musi bardzo fajnie wyglądać :D Pogłaskaj je czasem trochę od nas też :loveu:
-
A ja myślę, że może Balbina jest rzeczywiście w jakimś procencie mieszańcem nowofundlanda (tak wygląda) i dlatego tak lubi wodę/deszcz. Jako, że nowofundlandy lubią wodę to mają przystosowaną sierść do "chlapania się" (prawie nieprzemakalną) Dawno temu moja koleżanka miała nowofundlanda. Jak tylko poszła z nim do parku i pies zobaczył staw to nie było mowy aby go utrzymać. Miała do wyboru albo puścić psa niech leci do tego stawu, albo wylądować w wodzie razem z nim. Puszczała go a on migiem już był w wodzie. Po paru takich spacerach przestała chodzić do parku. Pewnie dlatego na tą rasę mówi się też wodołazy. :lol:
-
No to niechcący zrobiło nam się troszkę wesoło na wątku :-D. A ja mówiłam to bardzo poważnie :roll: Rany, ta pogoda rzeczywiście jest zabójcza - ja też meteopata. No nie choroba, a żyć z tym trudno przynajmniej mnie. Głowę to mi chce dzisiaj urwać. Zuziu czekamy na dzisiejszą opowieść 'z hoteliku' :p
-
Zuziu to spróbuj proszę Cię bardzo. Dla jej dobra. Uczono mnie, że za otyłość odpowiadają tylko dwie rzeczy : szczęka górna i żuchwa. To nic, że ona lubi jeść, pewnie w schronisku to było jej jedyne zajęcie - zjeść. No i tak robi teraz. Ogranicz jej może ilość jedzenia jakie dostaje na dany posiłek. Tak marudzę o tym odchudzaniu, ale boję się otyłości u psów. Mało brakowało a właśnie nadwaga o mały włos skończyłaby się tragicznie dla mojego psa. Czyżby Tosia odsypiała???? A może one nie śpią tylko się wylegują :lol:, odstresowują się
-
Bardzo lubię czytać posty Zuzi :lol:. Są takie obrazowe, wydaje mi się jakbym tam była z nimi i sama to wszystko widziała. No wyczesać Balbinkę to nie lada zadanie, sierściuch z niej okropny. Ale jak ją Zuziu tak porządnie wyczeszesz to może się okazać, że ona wcale nie jest gruba a z jej futra (wyczesanego) to można zrobić solidną poduchę.
-
Zdrowia, dużo zdrowia dla Atoska i oczywiście powrotu do zdrowia dla Ciebie Oleńka. Tylko żeby Atos jadł. Olu dawaj mu jakiś probiotyk jeśli bierze antybiotyki (tak 3 - 4 godz. po podaniu antybiotyku). Może być zwykły "ludzki" (Lakcid lub inny, doradzą w aptece) żeby nie było wyjałowienia, bo potem dojdą biegunki czy inne powikłania antybiotykoterapii.
-
Wiesz Zuziu, moja suczka jak tylko kucnę to też zaraz przybiega i staje bokiem i opiera się zadkiem o moje ramię. Wywija przy tym zamaszyście kółka ogonem (ogon ma potężny, zresztą mała nie jest). Muszę ją poklepać po zadzie, no szczęśliwa jest wtedy bardzo :loveu:. Myślę, że dziewczyny nie znają zabawek i nie wiedzą do czego służą bo nigdy się nie bawiły. Ale jak załapią to zobaczysz :evil_lol: Wspomniana wyżej moja Sonia też przez pierwsze miesiące nie bawiła się pluszakami, tylko przyglądała się jak Kuba (mój drugi pies) to robi. Ale jak załapała do czego służą pluszaki, to czasem w domu siwy dym co wyprawiają oboje. Ja potem tylko chodzę i zbieram strzępki misiów i "wnętrzności" z pluszaków. No to co, przecież muszą się czymś zająć, prawda.
-
Dzień dobry!!! witam czarnulki :lol: , wszystkie Ciocie oczywiście też. AlfaLS no rzeczywiście Twoja Tara jest bardzo, bardzo podobna do Balbinki. Musiałam przeczytać post jeszcze raz bo w pierwszej chwili myślałam, że wstawiłaś zdjęcie Balbi :roll: Zuziu a jak tam żerdzie w ogrodzeniu??? Są jeszcze, czy dziewczyny już całkiem objadły??? :mad:
-
A ciotki na to tak [IMG]http://www.topsmileys.net/smilies/happy0199.gif[/IMG] [IMG]http://www.topsmileys.net/smilies/happy0199.gif[/IMG] Gęby im się śmieją od ucha do ucha na takie zdjęcia :loveu:[quote name='zuziaM'] Tak sie zachowuje DZIKUSEK - Balbinka :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/294dda370c3cfd0a.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/146/294dda370c3cfd0amed.jpg[/IMG][/URL][/quote] Ciociu Zuziu - jaki dzikusek!!!!! Duża, kosmata maskotka :loveu:
-
Zuziu jakie miłe wieści nam przekazujesz :multi: To Balbi już też się powoli przełamuje :lol: świetnie. Z tego co pamiętam Dziewczyny pisały, że Balbinka jest bardziej nieufna do ludzi. Co jest z tymi relacjami psy/koty???? Moje psy np. jak zobaczą kota to istny diabeł w nie wstępuje. Nie mogę ich utrzymać na smyczy. A szczekają tak że wszyscy ludzie na ulicy się oglądają. To musi być jakiś wrodzony instynkt antykoci. A inne psy bawią się z kotami w najlepsze.
-
[quote name='zuziaM']....Zeby kocyk ulozyc dobrze, musze wlezc prawie do budki i Tosia wchodzila razem ze mna :lol:.... A jak sie przy tym cieszyla :lol:.... i nawet chyba buziaka raz przy tym dostalam :lol:. A potem zobaczylam jak obie panienki wlaza do jednej budki. No slodkie sa i widac, ze naprawde ze soba potwornie zzyte :shake:... one sie kochaja !.....[/quote]:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Jak dobrze to czytać!!!!! Ta ich buda to nawet nie M5 - to apartament :lol: Zuzia zazdroszczę Ci tych kumkających żab i nocnych ptaków. Ach ......
-
No to wygląda, że psice się powoli przyzwyczajają :p do nowego miejsca. Ojojoj, tylko co ta Tosia z tym ogrodzeniem??? co ona kombinuje???? dokąd chce iść???? Przecież ma tyle miejsca teraz, taką swobodę w porównaniu z tym co miała. A nie jest przyzwyczajona do biegania po jakiś otwartych przestrzeniach. Nie, ona chyba nie chce uciec. No nic, może się uspokoi z tym gryzieniem. A może one z nudów obgryzają te żerdzie??? W nocy cisza, spokój, nic się nie dzieje, no to znalazły sobie zajęcie. No tak kombinuję. Zuzia nie wiem jakie obroże mają dziewczyny, ale jeśli takie z taśmy to można na tych obrożach napisać pisakiem albo markerem wodoodpornym numer telefonu na zewnętrznej stronie, aby był łatwo widoczny w razie co (odpukać). Nie zgubi się jak zawieszka.
-
Bardzo przyjemnie czyta się Twoje relacje Zuziu :lol: Tak, sunie tyle lat spędziły za schroniskowymi kratami i teraz muszą powoli i stopniowo zaznajamiać się z nowymi warunkami życia. Bardzo dobrymi warunkami, no ale nawet do dobrego trzeba się przyzwyczaić. A odchudzić je trzeba!!!!! Znajdziemy sposób :lol: na te żarłoki. Jak przebiega zapoznawanie z pozostałymi psami???? Wiem, nie biegają jeszcze razem, ale czy nie wrzeszczą na siebie gdy się widzą???? Jakie są wobec kotów????
-
[CENTER][SIZE=2]Dzięki Grzecho za relację z podróży[/SIZE] :lol:. Zrobiliście ok. 700 km, to szmat drogi. Ale co to dla wytrawnego kierowcy :lol:. [/CENTER] A Balbinkę to trzeba odchudzić, no zobaczcie [IMG]http://lh5.ggpht.com/_hBJagpdgjDc/SjTevPxMu0I/AAAAAAAAAeE/mrJh08NbSU8/s512/balbinka%203.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/144/b5f04ec28e29b02bmed.jpg[/IMG] Nadwaga jak nic. Aaaa się upasła, miała bardzo mało ruchu w schronisku. Zuzia wprowadź jej dietę odchudzającą, a przy okazji to i Tosię też można trochę odchudzić bo do szczupłych nie należy.
-
O Matko !!!!! :-o No uwierzę, a czemu mam nie uwierzyć. Tak to jest czasem jak się psa w szpilkach wyprowadza (:evil_lol:) [quote] skręciłam nogę i zerwałam torebkę stawową (czy coś takiego). [/quote]Powinnaś pokazać to lekarzowi (!!!!!!). Dobrze robi na "takie coś" smarowanie maścią Arcalen (to dla sportowców przy lekkich urazach) jest bez recepty. PS. I to Ty mikroto (bo zakładam, że Ciebie widziałam na jednym zdjęciu od Grażyny) taszczyłaś tego pół-psa / pół-konia :crazyeye: