-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
[quote name='tripti']wysyłajcie ludziom narazie to co jest poza schroniskiem, narazie nie ma adopcji, więc jak już oficjalnie będzie zgoda na adopcje psa z tego miejsca to wtedy będzie się wysyłać psy ze schroniska, [B]poza tym właściciel musi przyjechać do psa najlepiej kilka razy, pobyć z nim, poznać.[/B] Jak to będzie wyglądało przekonamy się pewnie niebawem. [...] [/QUOTE] Jeśli to prawda, to marnie widzę te adopcje :( Bo choć jak najbardziej popieram ostrożność przy wydawaniu psów, to trzeba wziąć pod uwagę, że Korabiewice leżą - [I]pardonnez moi[/I] - na totalnym zadupiu. W najbliższych miastach są przecież schroniska - w Łodzi dwa, w Warszawie kilka, w Żyrardowie. Nie licząc prywatnych i fundacyjnych w okolicy. W większości z tych schronisk o ile wiem obowiązuje najwyżej wizyta przedadopcyjna. Czy naprawdę ktoś wierzy, że ludzie będą się tłukli kilkadziesiąt kilometrów kilka razy, skoro pod nosem mają psów skolko ugodno? :roll:
-
[quote name='"Tomasz Matkowski"']jest taki wet na przychodne, niestety. nie wiedziałem - i nic ten wet nie mówił, że odrobaczanie przed odpchleniem nie ma sensu. bardzo dziękuję za tę informację, oczywiście podzielę się nią natychmiast z kierownikikem schroniska. proszę o więcej takich - konkretnych i pomocnych - postów. szukamy dobrego weta na stałe. o ile w ogóle jest coś stałego na tym świecie. pierwsze słyszę abyśmy tam prowadzili ekstensywny rozród. jestem za sterylizacją zwierząt, sterylkami aborcyjnymi, natomiast [B]usypianie ślepych miotów budzi mój sprzeciw, bo wprawdzie z jednej strony jakie życie będą miały te maleństwa? - ale z drugiej czy można zrobić straszniejszą rzecz matce niż zabrać jej nowo narodzone dzieci? przecież ona oprócz tych maleństw nie ma nic. jeśli widzieliście spojrzenie suki której zamordowano małe - a ja widziałem - to wiecie ile jest smutku w jej oczach.[/B] tak ze reasumując: nalezy zrobic wszystko, aby nie dopuscic do porodów. sterylki aborcyjne są jak najbardziej potrzebne. no i sterylki w ogóle.[/quote] O jeju... nicolaczek, może trochę grzeczniej? Jak mnie wpuszczą, to będę pomagać w kociarni. Nie mam natomiast zamiaru tłuc się półtorej godziny, żeby postać pod bramą. Do tej pory spotykałam się raczej z grożeniem siekierą, niż z zaproszeniem do współpracy.
-
[quote name='"Tomasz Matkowski"']oczywiście, każdy kto przyjedzie zostanie wpuszczony na teren i może pracować, adoptować zwierzęta, fotografować aby potem umieszczać w internecie czy wysyłać zdjęcia znajomym, i w ogóle robić wszystko co przyniesie pożytek zwierzętom. Oczywiście w weekend też. Można pracować również przy kotach, bardzo potrzebne, uprzedzam tylko że większość kotów jest teraz leczona na świerzb, który ponoć przenosi się też na ludzi więc żeby potem nie było... wyekwipować się należy w grube ciepłe ubranie i buty takie żeby można bylo chodzić po kostki w błocie i kupach. rekawice robocze. ew. maseczki na twarz - siano strasznie pyli. no i najlepiej takie rzeczy mieć na sobie które można potem łatwo uprać, żeby nie przenieść zarazków czy larw na zwierzęta w domu. co do adopcji, pierwsze słyszę zeby były zawieszone. osobiście obfotografowałem prawie wszystkie zwierzęta i teraz robimy bazę adopcyjną która za kilka dni powinna być dostępna na stronie lepszedni.pl tymczasem można adoptować i będziemy przeszczęśliwi jeśli znajdą się domy. prawie wszystkie psy są tak przyjazne i prostu tak marzą o kontakcie z człowiekiem, że po prostu aż żal od nich wychodzić. Koty też są wspaniałe. Są przepiękne konie, a nawet byk którego bardzo lubię, chociaż kiedyś porozrzucał mi rzeczy z otwartego bagażnika:) Są niedźwiedzie których bardzo mi żal - jest jednak dla nich jakaś nadzieja bo zgłosił się ktoś kto mógłby ewentualnie załatwić dla nich budowę wybiegu z prawdziwego zdarzenia - otoczonego fosą. pozyjemy, zobaczymy. oczywiscie adopcja kota czy psa wiąże się z umową adopcyjną, to chyba zrozumiałe. na życzenie mogę podesłać każdemu kto ciekaw. ogólnie rzecz biorąc chodzi o zabezpieczenie praw zwierzęcia i unikanie adopcji nieodpowiedzialnych. Nikt jednak nie zamierza trzymać siłą zwierząt w Korabiewicach. Ideałem byłoby, żeby wszystkie znajdujące się tam zwierzęta znalazły domy.[/quote] To z miau. Zamierzam osobiście sprawdzić, czy te deklaracje mają pokrycie w rzeczywistości. No i - co ważne - nareszcie wiem, jak się ubrać na wizytę w schronie :evil_lol:
-
[quote name='gagata']Kahoona, moja wypowiedz dotyczyła wyłącznie technik manipulowania odbiorcami.. [B]W Korabiewicach nie byłam i dlatego nie zabieram głosu w sprawie panujacych tam warunków.[/B] Bywałam natomiast w wielu innych schronach i jestem w stanie ocenić na chłodno wciskany mi materiał. Kahoona, wszyscy wiedzą, że na psach robi sie pieniadze, od najprymitywniejszego hycla przez wszystkie hoteliki i DT po szefów sztandarowych lecznic. Pytaniem kluczowym jest - Na co ida te pieniadze? Na leczenie? Poprawę bytu zwierzat? Jesli tak, to ok. Popatrz na Wojtyszki - tam psom karmy z pewnościa nie brakuje ale gdybym była psem, [B]po stokroć wolałabym Korabiewice...[/B] I rzeczywiście, nie uwierzyłam, że wszystko zmieniło się z dnia na dzień , dlatego mam podstawy przypuszczać, że materiał w "Uwadze" był {przynajmniej częściowo} zmanipulowany - a to mi się nie podoba, bo odbiera organizacjom prozwierzęcym wiarygodnośc...[/QUOTE] Widzę tu lekką sprzeczność ;)
-
[quote name='Balbina12']Między innymi dzięki takim tolerancyjnym ludziom mamy tak świetną sytuację w kraju. Gej jest osobą w jakimś stopniu zaburzoną, jego zachowanie odbiega od tego co się przyjęło za normalne więc nie wiem po co tworzyć parady całujących się facetów,naprawdę.Ja nie chcę tego oglądać a muszę. W dodatku pół miasta zablokowane bo muszą paradować i wszystkim wokół oznajmiać ,że są gejami. A kogo to obchodzi? Mi nie przeszkadza gej tylko parady gejów a to różnica ;)[/QUOTE] Dzięki gejom i mnie mamy kryzys??? A jakimże to sposobem udało nam się do tego przykrego faktu doprowadzić? Co do definicji tego, co normalne, a co nie to twoja wybitnie się różni od tej jaką proponuje np. Światowa Organizacja Zdrowia.
-
[quote name='Balbina12']Wchodzę tu w podobnym celu w jakim się wchodzi na większość tematów na forum-żeby wypowiedzieć swoje zdanie.Tematy na tym demokratycznym forum są po to aby każda osoba mogła przedstawić swoje poglądy, a nie tylko te które się ze sobą zgadzają. Nie chodzi mi o to czy psu to bez różnicy(farba jest bez różnicy dla psiej skóry?!?)ale o samo traktowanie psa - przedmiotowe traktowanie. Nie,ludziom nie zwracam uwagi bo to oni podejmują decyzję o tym co mają na głowie-a pies nie.Jest uzależniony od właściciela. Nie podciągam tego pod znęcanie się ale pod przedmiotowe traktowanie zwierzaka-tak.Bo co ma na celu farbowanie? Zabawę właściciela? Bo fajnie się pośmiać z psa-pandy? Chyba w takim razie ktoś nie dorósł do posiadania psa jeśli celem jest jego zabawa. Bo to jest żywa istota a nie obiekt żartów. Do psa tak jak do dziecka trzeba dorosnąć i zdać sobie sprawę po co się to robi. A ktoś kto bierze psiaka , farbuje go, robi sobie z tego jeden wielki fun zachowuje się w moim odczuciu dziecinnie. P.S- efekty radosnej tolerancji w naszym kraju już są widoczne ;) Parady homoseksualistów, krzyż w środku miasta, 13 latki w ciąży- oby tak dalej a będzie świetnie. Aby to całe wariactwo nie dosięgło psiej populacji- bo ludzie sobie poradzą a zwierzaki są uzależnione od człowieka.[/QUOTE] A co ci geje przeszkadzają?
-
[quote name='nicolaczek']No to chyba na jedno wychodzi? Pan Marek nie jest bowiem ani funadacją VIVA, ani pogotowiem dla zwierząt. Co więcej, jak wynika z mojej wiedzy, jest osobą związaną z panią Magdą, a więc moje pytanie postawione na początku pozostaje aktualne. Dla przypomnienia moje pytanie brzmiało: Czyli co: [B]VIVA formalnie przejmuje schronisko i będzie nim zawiadywać mimo, że ziemia, na której jest ono położone należy do kogo innego[/B]?[/QUOTE] Ostatnia Szansa na ziemi należącej do Bożeny Wahl zrobiła z umieralni normalny schron i ograniczyła liczbę psów o połowę, a kotów do zera. I to bez nakazu prokuratury. Więc sądzę, że to możliwe. A właściciel ziemi zawsze może zmienić zdanie - zwłaszcza jak ma bat nad głową w postaci postępowania karnego przeciwko swojej "stronniczce" ;)
-
[quote name='ASIA54']Mnie interesuje jedna sprawa-kto wybiera do wladz TOZ-ow takie panie jak ta Krawczykiewicz.To jakas porazka !Czy decyduja o tym radni?Szkoda ze nikt tego nie kontroluje czy taka osoba nadaje sie do tak odpowiedzialnej roli.Tu trzeba duzo wrazliwosci,milosci serca dla zwierzat a ta pani tego nie ma.Jak moze wystepowac pod szyldem opiekunki zwierzat?Kto na to pozwala.Nie moge tego zrozumiec.U kogo mozna INTERWENIOWAC?[/QUOTE] TOZ to organizacja pożytku publicznego (chyba na prawie o stowarzyszeniach?). Taka sama jak inne fundacje i stowarzyszenia prozwierzece. Panią K. wybrali członkowie TOZ z jej regionu jak mniemam.
-
[quote name='Vutz']OK - czy mogę liczyć na panią ? sądziłam, że na podstawie poprzednich wizyt wolontariuszy można było zrobić jakieś ustalenia... co z tymi budami ... ? znajdzie się jakiś transport ?[/QUOTE] Myslę, że Agata Air na pewno dowie się, co trzeba o konikach. Ja tam jestem kociara... A skąd te budy by jechały?
-
[quote name='Vutz']MAM DO ODDANIA DWIE BUDY - jedną małą a drugą większą. Trzeba je odebrać, a ja nie mam transportu... na zwykły samochód nie wejdą, trzeba by IVECO albo jakieś auto z otwartą paką... mam też sporo różnych kołder i kocy i ręczników dla psiaków - wstępnie umówiłam się z malvaaa na odbiór. czy ktoś może mi zebrać i podać jakieś informacje o koniach tam przebywających? mam osobę, która ma różne kontakty w stajniach... trzeba by zrobić plakat i powiesić, albo popytać ludzi - może chcieliby konia... tylko co im mówić skoro nic nie wiadomo o konach...?[/QUOTE] Jeśli będzie możliwe swobodne wejście na teren, to będą informacje. Miejmy nadzieję, że tak się stanie.
-
[url]http://www.dogomania.pl/threads/211596-Pomocowy.PILNIE-potrzeba-og%C5%82osze%C5%84-transportu-jedzenia-pieni%C4%99dzy-nowe-zdj-str1?highlight=tripti+KOrabiewice&p=18057970#post18057970[/url] Przypominam, że na forum jest watek korabiewickiego wolontariatu. Jeśli ktoś chciałby pomóc, dziewczyny na pewno podpowiedzą jak.
-
[quote name='nicolaczek']No dobra, ale z tego materiału (w uwadze) to w ogóle nie wynikało. Wręcz przeciwnie: tekst na końcu o czekaniu na "porozumienie", które ma nastąpić do jutra sugeruje, że status quo zostanie utrzymany i nic się nie zmieni (jakoś nie wierzę w dogadanie się pani Sz. z pracownikami pogotowia i VIVA...)[/QUOTE] Właścicielem ziemi NIE JEST Magda Szwarc.
-
[quote name='ostatniaszansa']No i ladnie - a [B]opor ze strony wlascicielki [/B]- ale wlascicielki CZEGO? Zwierzat juz nie, bo zostaly jej odebrane (wreszcie), ziemi rowniez nie, bo co chwile czytam kogo ta ziemia nie jest, nie bedzie itp itd. Pani Szwarc na pewno odbiera tel od mkrawczykiewicz, wiec moze ona sie wypowie do gazety... albo sama cos stworzy... z takim talentem az dziwne, ze jeszcze nic nie ma, a moze jest tylko nie zauwazylismy ;)/Agnieszka[/QUOTE] Mogę podjechać i pomóc :cool3:
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ostatniaszansa']Przez kilka miesiecy przyjezdzal do nas Fajny Pies :) A teraz szkola psiaki wolontariuszki, korzystajac z nabytego wczesniej doswiadczenia :) A Jozefom trzeba koleczka dokrecic, zeby lepiej chodzily :)/Agnieszka[/QUOTE] Oglądałaś hotel New Hampshire? Tam był pies Smutek. Tak mi się skojarzyło... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Piękne [url]http://img5.imageshack.us/img5/8613/siostry3.jpg[/url] :) Ale byłby lansik z takimi pięknościami na spacerze :D[/QUOTE] Pod warunkiem żer zechcą przemieszczać się po zapięciu smyczy. Na razie stoją jak wmurowane ;)