Jump to content
Dogomania

Zofia.Sasza

Members
  • Posts

    4234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofia.Sasza

  1. [quote name='Zofia.Sasza'][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/1141/kiciar.jpg[/IMG] To maleństwo, wykradzione z Korabiewic, bo zbieraczka Magda Szwarc nie chciała jej i jej braciszków wydać mimo mrozu i nieogrzewanej kociarni umarło u mnie na zapalenie płuc w minioną Wigilię. Niech pani "dziennikarka" z TOZ spojrzy w oczy tej kici i ośmieli się powtórzyć, że w Korabiewicach nie dzieje się nic złego. Ja Magdzie Szwarc tej malutkiej i jej cierpienia NIGDY nie zapomnę i NIGDY nie przebaczę...[/QUOTE] Pani Krawczykiewicz, proszę się przyjrzeć i sypnąć perłami swej wymowy... Kici nie wykończyła Magda Szwarc, tylko... No kto? Pracownicy? Zakład energetyczny? Grad na Hawajach, czy susza w Murmańsku?
  2. [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/1141/kiciar.jpg[/IMG] To maleństwo, wykradzione z Korabiewic, bo zbieraczka Magda Szwarc nie chciała jej i jej braciszków wydać mimo mrozu i nieogrzewanej kociarni umarło u mnie na zapalenie płuc w minioną Wigilię. Niech pani "dziennikarka" z TOZ spojrzy w oczy tej kici i ośmieli się powtórzyć, że w Korabiewicach nie dzieje się nic złego. Ja Magdzie Szwarc tej malutkiej i jej cierpienia NIGDY nie zapomnę i NIGDY nie przebaczę...
  3. [quote name='ostatniaszansa']Problem polega na tym, ze mkrawczykiewicz jest mega niezorientowana w calej sprawie - wie tylko, ze pani Szwarc jest cacy, a reszta robi skok na ziemie... zaraz uslyszymy, ze filmik jest sfabrykowany, a tvn tez chce przejac wielkie wlosci /Agnieszka[/QUOTE] A ja mam cały czas wrażenie, że [I]u mienia jest' deja vu ;)[/I]
  4. [quote name='mkrawczykiewicz']Iika 1771, może oprócz targicznych zdjęć podaj więcej informacji. Np. co się dzialo pomiędzy ostatnim zdjeciem, a trzema początkowymi? Czy uważasz, że pokazana sytuacja to skutek zaniedbań, celowego znęcania się, zobojętnienia? Czy Pani Magda wówczas sama obsługiwała wszystkie zwierzęta? A wolontariusze? pracownicy? Jak być może zdążyłaś przeczytać wcześniej - dla mnie wolontariusz to warunek właściwego funkcjonowania schroniska, zresztą nie tylko schroniska. Wszędzie tam, gdzie jest cierpienie, a cierpiący sami nie mogą się bronić, czy egzystować - np. w domach opieki, powinni być obecni wolontariusze. Nie wiem jak było w przypadku tej psiny, ale jak zapewne wiesz, na skutek fatalnej organizacji giną także ludzie, a odpowiedzialność się rozmywa, no - może niektórzy w ramach samoukarania podają się do dymisji i śmieją się innym w twarz. Nie wiem sprzed jakiego czasu są te zdjęcia, ale uważam, że pracownik odpowiedzialny za ten sektor powinien być wywalony na zbity pysk. Zofia.Sasza - wyznawcy czego lub kogo? Ale z jednej strony masz rację - zawsze piszę to w co wierzę i do czego jestem przekonana. Rzeczywiście wyjątkowo infantylne podejście! A Ty? piszesz co innego, a myślisz inaczej? Nooooo....to Twoje teksty są na pewno bardzo mądre i dojrzałe. Ostatnia szansa - patologiczny zbieracz, być może, ale z wyrachowaniem wykorzystywany przez innych. Nie wiem czy tak jest także w tym momencie, ale przez długi czas pracownicy żyrardowskiego schroniska nie przyjmując zwierząt - odsyłali ludzi spod bramy do Korabiewic. [B]Bardziej Cię porusza patologiczne (wg Ciebie) zbieractwo czy kompletny brak sumienia?[/B] Nadal nikt "nie rusza" decyzji SKO. Iika, Ostatniaszansa, Zofia.Sasza - co za wybiórcze (czyt. wygodne) podejście do tematu. Zofia. Sasza - w sprawie Vivy - taka jest moja opinia i przekonanie. Jakbyś była 20 IX w Korabiewicach to podzielałabyś moje racje! Poza tym - jak wiesz, dziennikarstwo nigdy nie jest obiektywne. Obserwator wszystko widzi przez pryzmat własnego doświadczenia, poglądów, emocji. I ja właśnie tak widzę Korabiewice. I po to jest to forum na którym każdy ma prawo do własnego punktu widzenia - ale nie do obrażania, tak jak to próbowali niektórzy robić.[/QUOTE] Bardziej mnie porusza patologiczne zbieractwo. Bo to najgorsze zło, jakie być może. I proszę nie zrzucać odpowiedzialności za okropieństwa dziejące się w Korabiewicach na jakichś anonimowych "pracowników". Za pracowników odpowiada szef - w tym przypadku Magda Szwarc. I to ona kazała w grudniu zeszłego roku, w najgorsze mrozy, wyłączyć ogrzewanie w baraczku kociarni. Ona, a nie jacyś tam "pracownicy". W wyniku jej chorej decyzji koty straciły życie. Ile podobnie obłąkanych decyzji miało miejsce za zamkniętą brama tego przybytku? Ile żyć skończyło się w cierpieniu? Może pani to wie, bo jak rozumiem zna pani to miejsce od podszewki. Proszę przestać nieustannie zwalać winę na schronisko w Żyrardowie. Zdrowo myślący człowiek w przypadku takiego przepełnienia NIE PRZYJMUJE KOLEJNYCH ZWIERZĄT. Czy Magda Szwarc MUSIAŁA przyjmować? Nie. Przyjmowała, bo czuje chory przymus gromadzenia zwierząt. I skoro pani również widzi w zachowaniu Magdy Szwarc objawy zbieractwa, nie mogę pojąć, czemu tak pani zależy, aby nie odsunięto jej od kierowania schroniskiem??? To tak jakby fundowała pani alkoholikowi kolejny kieliszek wódki... Co do dziennikarstwa - cóż, nie będę pani fundowała darmowego wykładu o tym, czym ono jest, a czym nie jest. Tym bardziej że wątpię, aby udało mi się przekonać panią, że mam rację. Krótko - dziennikarstwo to przekazywanie informacji. W pani tekście o wilczycy zabrakło zupełnie podstawowych faktów. Poczynając od nazwy organizacji prozwierzecej, o której pani pisze ;) Przekazywanie własnych poglądów to publicystyka. W każdym szanującym się medium wyraźnie oddzielona od newsowych partii materiału.
  5. [quote name='ostatniaszansa']BYLAM, WIDZIALAM. Skoro uwazasz, ze w Korabiewicach nic zlego sie nie dzialo, to gratuluje bycia "obronca zwierzat" - moze uczciwiej byloby postawic sie po stronie "obroncy zbieraczek", a nie mydlic oczy dookola, ze o zwierzeta tutaj chodzi. /Agnieszka ps. Viva mnie nie mobolizuje do pisania tutaj :):):) na ziemi p.Szwarc (chociaz juz sie gubie czyja ona teraz jest), [B]domu stawiac rowniez nie zamierzam[/B]...[/QUOTE] Domu to nie... Ale lotnisko? Np. dla kaczek ;)
  6. [quote name='mkrawczykiewicz']Widzę, że Viva mobilizuje siły. Obrażanie drugiej strony przed dyskusją merytoryczną jest wyjątkowo prostackim zabiegiem tych, którzy nie mają innych argumentów. Nawiązując - moje dziennikarstwo pozwala mi na funlcjonowanie już czwarty rok. Czy to się przeciwnikom Korabiewic podoba czy nie - jestem najstarszym portalem na terenie naszego Powiatu i z pewnością tym, który ma największą liczbę czytelników.Jeżeli chcesz - jedna z drugą - oceniać moje dziennikarstwo to proponuję "podrzucić" próbkę własnych tekstów, tak bym ja również mogła ocenić "fachowców" od dziennikarstwa. Inaczej - słowa które miały mnie obrazić, nie mają żadnego znaczenia.Ale chyba nie tym miałyście się zajmować, bo to chyba inny wątek?Więc wracając - proponuję pojechać do Korabiewic - ja jadę w piątek - więc zapraszam ze mną, i zamiast pisać głupoty - na własne oczki zobaczyć jak się ma wilczyca.Łatwo wymyślać bzdury ekscytując się teksatami "pseudoobrońców" zwierząt w stylu Agaty.Zaznaczam, że w tym miejscu termin "pseudoobrońca" jest jak najbardziej uzasadniony, gdyż w te dni, kiedy ostatnio Agata była w Korabiewicach - ja byłam również. Wbrew słowom Agaty i innych podobnych, których nie było w Korabiewicach - zwierzęta nie były ani głodzone, ani maltretowane, ani też nikt się nad nimi nie znęcał.Jestem w 100% pewna, że jest to tylko i wyłącznie prymitywna walka o tereny.Dlaczego rzeczniczka Vivy na tym fotum (Agata) nie odpowiedziała na proste pytanie dwóch internautów o to, czy jej organizacja ma jakieś plany zw. z użytkowaniem terenów w Korabiewicacach?W tym momencie po prostu zniknęła z forum.Rozumiem, że osoby, które ostatnio włączyły sie do dyskusji to koledzy Agaty, gdyż dyskusja z normalnej (w miarę) rozmowy merytorycznej zmienia się w potok obelg, a co gorsza - sprawy merytoryczne nie mają już żadnego znaczenia.Dlaczego drodzy forumowicze nie interesujecie się decyzją SKO?Przecież ona zupełnie obnaża sposób działania Agaty, Bielawskiego i innych podobnych. Proponuję o tym porozmawiać.Naprawdę, nie wmówicie mi, że białe jest czarne i na odwrót.Mam tę przewagę, że ja byłam obecna przy wszystkich ostatnich wydarzeniach, widziałam te zwierzęta i tak prawdę mówiąc, mimo niekrótkiego życia, jestem zaskoczona i zbulwersowana, jak dobra materialne mogą przesłonić inne, jak wielkie i słuszne idee mogą stać się przykrywką dla prymitywnych zapędów.Wiem, że wiele spraw w Korabiewicach można rozwiazać lepiej i sprawniej, ale jeszcze raz podkreślam - kilkanaście (już) kontroli potrafiłoby zaburzyć pracę nawet najlepiej zorganizowanej firmy.Viva bardzo skutecznie "rozwala" co się da w Korabiewicach, jątrzy i szykanuje zamiast pomagać. Czy taki ma być rzeczywisty cel ich działań?Ja będę pomagała Korabiewicom dopóki będę mogła i dopóki nie będę widziała złej woli u Pani Magdy. W najbliższych dniach zostanie uruchomiona strona Korabiewic.Mam nadzieję, że wielu z Was tam zajrzy i wesprze choćby rzetelnymi postami.[/QUOTE] Na miejscu Vivy po prostu pozwałabym panią do sądu. Tyle w temacie "ziemi". Co do pani dziennikarstwa, niestety - jest żałosne, a mówię to jako dziennikarz z nie 4-letnim, a dwudziestoletnim stażem (moje teksty mogę przesłać na życzenie). Żałosne, bo nieobiektywne. Pisane z pozycji wyznawcy, a nie obserwatora. Trochę takie "dziennikarstwo zaangażowane" rodem z minionej epoki. Przypominam, że ja MIAŁAM u siebie zwierzęta z Korabiewic i WIEM (oraz mam na to dokumentację medyczną) w jakim stanie przyjechały. Nie widzi pani u Magdy Szwarc złej woli? Być może. Patologiczny zbieracz działa pod przymusem swojego nałogu i o "woli" mówić tu istotnie trudno. Edit: Na stronę naturalnie zajrzę ;)
  7. [url]http://www.zyrpoint.pl/content/view/1178/41/[/url] Dalsze płody umysłu p. Krawczykiewicz
  8. [quote name='mtf zalesie']to jest gorszy schron niz karabiewice ale mniej atrakcyjny teren wiec zainteresowanie organizacji mnniejsze[/QUOTE] Nieprawda. Po prostu nieprawda. Powody dla których Chrcynne jest - pozornie - mniej "oblegane" są zupełnie inne.
  9. [quote name='ostatniaszansa']I Ty te ogromne stoly targalas komunikacja miejska ???/Agnieszka[/QUOTE] Tak. Z powrotem jeszcze wózeczek z antyramkami i torbę ;) Ale kocie.adopcje pomogły!
  10. A ta miła Pani w seledynowej kurtce zastanawia się nad adopcja wirtualną :)
  11. A to stoisko Ostatniej Szansy na sobotnim pikniku w Kafce na Powiślu; [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/8791/img8620ye.jpg[/IMG]
  12. [quote name='rozi']A, czyli wniosek błędny, to przepraszam. Sięgnęłam sporo wstecz i jedyna informacja o pomocy w postaci karmy to jednorazowe nakarmienie wszystkich zwierząt w połowie sierpnia. Nie wiem przez którą organizację.[/QUOTE] Była mowa o karmie z Vivy i wsparciu ze strony Ostatniej Szansy. Niestety każda organizacja ma pod opieka ileś tam zwierząt i trudno wymagać, aby utrzymywały kolekcję Magdy Szwarc.
  13. Czy gdzieś można uzyskać AKTUALNĄ informację o kotach szukających DT/DS? Ludzie na FB pytają, nie wiadomo, co im odpowiadać...
  14. [quote name='rozi']Czy ja dobrze wnioskuję, że żadna organizacja zainteresowana Korabiewicami nie robi nic, żeby psy nie głodowały, po to aby kontrole mogły wykazać skrajne zaniedbanie?[/QUOTE] Skąd taki wniosek? Może doczytaj watek zanim, zaczniesz się wypowiadać?
  15. [quote name='medar']Ajaks ma nową koleżankę, Brendę : Fajnie im! Znam Brendę, będzie z niej superkoleżanka :) Byli na jednej ulotce w końcu (Brenda wprawdzie tylko jako tło dla potomka, ale jednak) ;)
  16. Nakolankowa sunia to NONA. A Moja to ta od Haśków, jasna taka, genialna. Kciuki za Ebony!
  17. [quote name='ostatniaszansa']Cud,że i troszeńke drgnęły w Polsce adopcje, jakby nie bylo w ostatnim czasie domki znalazły ; 5-ka szczeniaków Onków (Shantila, Koria, Diana, sonia i bond ) kolejna trójka w typie Onków; Fix , Max no i nietypowy Czoko, Okruszek, Pszczółka, Mini, Podrzutek i po wielu perypetiach Kropa ( to dzięki Soemie i Ani Milva oraz Paji ) mamy też juz domek dla nowegp boguszka Hery (bokserka), ale musi zostać wysterylizowana, no i Omega i Nero a wcześniej Kacperek kumpel Zezika - Dambo a i ten ma domek u Agnieszki :) w kolejce czekają [B]Misia, Rex, Lilu i Maksi , Osa, Maja, Oskarek .[/B] Gdyby tylko choc ciut więcej bylo kasy juz bysmy cokolwiek utwardzały wybieg P. Jóżefa - jest tam tragicznie jak pada . Jesteśmy tez w trakcie rozmów , być moze zasponsoruja nam materiały na ogrodzenia i jeden boks , troszke zmniejszymy grupy psiaków i może udac się zrobic coś w rodzaju szpitalika. bo nasza salka pooperacyjna malutka a wybieg dla 3 ratlerków. Ewa[/QUOTE] A Zuza? A Haśki? A Moja? A Czoko? A Murzynek? Też czekają - najfajniejsze psy to są!
  18. [quote name='mtf zalesie']jezdze do korabiewic od 11 lat za roznych zarzadow i chcialam podziekowac pani krawczykiewicz za rozsadne podejscie do tematu .[/QUOTE] A ja chciałabym podziękować Magdzie S. za maleńką szylkretkę, która umarła w samą Wigilię, bo Magda S. wyłączyła prąd w "kociarni" i p. Krawczykiwewicz za popieranie takiej osoby. Mtf zalesie - za jakich "różnych zarządów"??? Przecież w schronisku prowadzonym przez zbieraczkę każdy zarząd to dekoracja - decyduje zawsze ona sama. Tak było - do czasu - w Boguszycach i tak jest w Korabiewicach do tej pory :(
  19. [quote name='mkrawczykiewicz']Uważam, że nieoddawanie zwierząt do adopcji było poważnym błędem. Wiem, że ta sytuacja już się poprawia, jak do światełka w tunelu należy podejść do "dni otwartych" w Korabiewicach. I tu mam bardzo dobrą wiadomość - w ostatnią sobotę (dzień otwarty) udało się - wg moich informacji - wyadoptować 10 psiaków. Zwierzętom przede wszystkim należy się pomoc i dlatego powtarzam - dla mnie sprawą priorytetową będzie ocieplenie barakowozu dla kotów. Uważam, że jednej osobie, kim by ona nie była, zawsze będzie ciężko zarządzać tak dużym przedsięwzięciem, które na dodatek dotyczy żywych istot. Kilkuosobowy zarząd jest potrzebny również po to, by eliminować błędy, które prawdopodobnie będą mialy miejsce w przypadku jednoosobowego zarządzania. Jak wiemy, nikt nie jest doskonały.[/QUOTE] Kiedy więc można spodziewać się zmian organizacyjnych? I nie, nie zgadzam się z tym, że jedna osoba nie może zarządzać schronem. Może. O ile ma do tego kwalifikacje i - jakby to sformułować... - kontakt z rzeczywistością. Kierować powinna zawsze jedna osoba. Zarząd może najwyżej kontrolować jej poczynania.
  20. [quote name='mkrawczykiewicz']Do zniechęconych:Przecież to nie Pani Magda Szwarc ani TOZ robią "najazdy" na inne organizacje.Ale też nie rozumiem o co właściwie wy - zniechęceni czytający macie pretensje. Dotąd głównie wypowiadali się ci, którzy chcieli udowodnić, że Korabiewice to umieralnia (jak w tytule), jeżeli ktoś już przyjął taką wersję wydarzeń i nie jest w stanie dopuścić innych argumentów - to jego sprawa. Ja nikogo nie zmuszam do czytania Decyzji Kolegium, ale uważam, że jest to niezbędne jeżeli chce się poznać całą prawdę, która nie wszystkim może mieścić się w głowie. Mam wrażenie, że pewne osoby nie są chętne do żadnej współpracy, a swoje członkowstwo zmieniają jak rękawiczki. Stąd Pan Bielawski raz przyjeżdża z Pogotowiem i Strażą dla zwierząt, a teraz - jako Viva. Może więc kłótnie między organizacjami są powodowane zawsze przez te same osoby?Widocznie niektórych "kręcą" takie spektakularne widowiska jak ostatnio w Korabiewicach, z przeskakiwaniem policjantek przez płot, włącznie.Poza tym - na forach i portalach użytkownicy spełniają rolę sędziów, którzy na podstawie przedstawionego materiału - kształtują nie tylko swoje opinie, ale także opinie innych.Nie traktujcie więc postów bezpośrednich czy nawet pośrednich uczestników wydarzeń jako kłótni, ale jako informacje pozyskane od stron. A teraz w kilku zdaniach opiszę jak wyglądało odbieranie zwierząt w dniu 20.09.2011.Najpierw odbyło się bezprawne, niezgodne nawet ze stronniczym postanowieniem - przeszukanie całego terenu przez policjantów z grodziskiej Komendy Policji.Policjanci dokładnie przeszukali nie tylko teren, na którym było schronisko, ale weszli także do prywatnego domu Pani Magdy Szwarc.Szukali ofiar znęcania jak też zwierząt zaniedbanych wskazanych na dołączonym materiale zdjęciowym.Tu muszę dodać, że zdjecia były następstwem czynu zabronionego, gdyż właścicielka nie wyraziła zgody na ich wykonanie, a tym bardziej na publikację (jedno z nich znalazło się w internecie).W tym czasie pod bramą byłego schroniska czekało ok 10 osób min. Agata (z pewnością nie air), Cezary Wyszyński, Grzegorz Bielawski. Nie wiem, czy wszyscy oni działają jako Viva, czy też może jako jakaś jej odnoga, ale obserwując ich zachowanie nieodparcie nasuwało się porównanie ze stadem hien czekających na padlinę.W tym czasie ci ludzie kontaktowali się zarówno z policjantami będącymi na terenie byłego schroniska jak i z Panem prokuratorem oraz wykonywali dziesiątki telefonów by osiągnąć swój cel, czyli odebrać 12 zwierząt wskazanych na fotkach.Ja sama w tym czasie odebrałam 2 telefony, które były skutkiem ich działań: jeden od Pani M. Nowickiej - szefowej warszawskiego okręgu TOZ, a drugi nawet od Prezesa ZG TOZ.Pani Nowicka próbowała mi w bulwersujący sposób uświadomić kogo bronię, chociaż nie wiem kiedy ona sama była ostatnio w Korabiewicach i czy w ogóle była. Uświadamianie trwało ponad 13 minut. Były to niewątpliwie naciski, które miały spowodować zmianę mojego stanowiska. Prezes TOZ poinformował mnie, że miał 2 telefony w sprawie spowodowania zmiany mojego stanowiska. Po przeszukaniu odbyła się identyfikacja (były kłopoty - jw.) zwierząt zakończona oświadczeniem lekarza z Sochaczewa, że żadne ze zwierząt nie było w sytuacji zagrażającej jego życiu.Mimo to, zwierzęta zostały potraktowane jak dowody w sprawie (wg inf. policjantek) i miały być zabrane.Na teren byłego schroniska weszła dwójka młodych osób ze stada czekającego pod bramą, z pętlami na wysięgnikach, którymi posługują się hycle dla odławiania zwierząt agresywnych, brudnych i nieznanego pochodzenia.Na skutek protestów pracowników schroniska i Pani Magdy Szwarc nie pozwolono, by zwierzęta Pani Magdy (podobnież chore i wycieńczone) były odławiane w ten sposób. Moim udziałem w tej sytuacji była wskazówka, by zrobić zdjecia narybkowi Vivy w pełnym rynsztunku. Po protestach - narybek się wycofał.Zdjęcia zostały zrobione.Policjantki zapytały jak wobec tego można złapać wyznaczone psy?Gdyby miały więcej doświadczenia - wówczas sprawa byłaby oczywista. Nawet na dzisiejszym filmie - reportażu na kanale Planet – czł. organizacji odbierający zwierzęta nie stosowali hyclerskiego sprzętu w takich sytuacjach.Przypominam, że zwierzęta Pani Magdy są bardzo przyjazne, każde wręcz prosi o głaskanie.Ta sytuacja jest jeszcze jednym dowodem, że Panu Bielawskiemu, Wyszyńskiemu i Agacie oraz innym spod bramy, w przypadku Korabiewic - niekoniecznie chodzi o dobro zwierząt.Został więc ustalony inny sposób odbioru zwierząt - taki na który zasługują!Dopiero po tych ustaleniach wyjechałam z Korabiewic.Pod każdy z boksów podjeżdżał policyjny samochód i psy były zwabiane w pobliże klatki. Następnie zakładano im obrożę i wprowadzano do klatki. Wszystkie oczywiscie były sprawne, więc gdyby ktoś nieznajacy sytuacji zaczął w niej uczestniczyć od tego momentu, z pewnością nie przypuszczałby nawet, że te psy są odbierane z .... no właśnie - z jakiego powodu?Nie wiem jak to się stało, że poważna instytucja jaką jest Prokuratura dała się wciągnąć w tą FARSĘ. Wydając postanowienie o odebraniu zwierząt Pan Prokurator podważył działania wieloosobowej Komisji, która dopiero w tym tygodniu zakończy swoje prace.Tu trzeba postawić pytanie - dlaczego to zrobił i na jakiej podstawie?Jak to sie stało, że zdjęcia wyglądające w sposób przedstawiony przeze mnie we wcześniejszych postach, mogły być powodem takiej decyzji?Odnośnie wilczycy, która na szczęście pozostała w schronisku - napiszę w odrębnym poście.Acha! 3 lub 4 zwierzęta z tych odebranych były leczone przez lekarza, który leczy zwierzęta Pani Magdy. Pani Magda przedstawiła stosy faktur za opiekę weterynaryjną.Przypomnijmy, że do Schroniska Pani Magdy trafiają zwierzęta chore, wyrzucone, potrącone i nie każde, nawet po zakończonym leczeniu wygląda tak zdrowo i dorodnie jak np. Agata. Nie można mierzyć wszystkich swoją miarą!Ta dygresja była nieodzowna. Dobranoc.[/QUOTE] Dlaczego popiera pani działalność patologicznej zbieraczki zwierząt? Czy uważa pani, że Magda S. Jest w stanie efektywnie zarządzać schroniskiem?
  21. [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=132755&hilit=Kafce&start=0[/url] Jutro o 12 na Powiślu odbędzie się piknik na którym będą sprzedawane fanty (piękne, oprawione zdjęcia) na Ostatnią Szansę. Nie możesz jechać do Boguszyc? Przyjdź i wspomóż psiaki! :)
  22. [quote name='kasiek.']Oj Czarna Ando ,gdyby nie to ,ze sytuacja jest bardzo nie wesoła ,powiedziałabym ,ze mnie rozśmieszyłaś...,wypisywaniem róznych głupot pod moim adresem na prawde nie wiem jaki masz cel ,chyba taki ,żeby odkrecic całą sprawę i sprawić by ludzie zapomnieli o tej jednak obietnicy ,ze weźmiesz suńki do siebie -jesli tak to moje gratulacje.... kopiuje "Zabieram Sonie I Sare do siebie we wtorek...." itd i tak jak mówiłam dodałam ,ze jest to wyjscie absolutnie awaryjne i nienajlepsze z w/w powodów . o moją inteligencję sie nie martw jest wszystko ok .Niczego nie będę odkręcac napisane to zostało zgodnie z zamieszczonymi informacjami. A jesli chodzi o pomoc finansową dla suczek pisałam juz wielokrotnie ,ze mogę zrobic wyd na FB w tym celu ..pozostało bez echa ,wiec ja zajmę sie ważniejszymi sprawami.[/QUOTE] Moja droga, czy mogłabym na pw uzyskać Twoje imię i nazwisko? Bo może kiedyś natknę się na ciebie w realu, a wolałabym uniknąć w przyszłości współpracy z kimś o tak wysokim poziomie ignorancji i infantylizmu. Kilka osób ci tłumaczy jak chłop krowie na rowie, a ty dalej nie ogarniasz. Czym innym jest TDT w przepsionym domu, czym innym DT w prawdziwie domowych warunkach. A po takich anonsach, jakie byłaś łaskawa - bez konsultacji z nikim - poumieszczać gdzie się da, szanse na takie DT drastycznie spadają. Proste. EOT z moje strony. Zajmij się "ważniejszymi sprawami" (byle z dala ode mnie ;) )
  23. Jak rozumiem wątek dotyczy nie działalności patologicznej zbieraczki Magdy Szwarc w Korabiewicach, lecz Agaty R. Grzegorza B. i Katarzyny Ś-Ł w najrozmaitszych innych miejscach? No to OK - to może ja napiszę słówko o TOZ ;) Z moich obserwacji wynika, że organizacja ta z dziwnym uporem broni osób dotkniętych syndromem patologicznego zbieractwa. Że jej aktywiści te nieszczęsne, zagubione kobiety (bo to w lwiej części kobiety) konsekwentnie - z lekceważeniem wszelkich faktów - traktują jak "psie/kocie" anioły i własną piersią bronią przed próbami interwencji ze strony osób, które widzą krzywdę zwierząt w tych straszliwych kolekcjach. Przykłady? Choćby wieloletnie tolerowanie działalności Izabeli D. w Celestynowie, czy reakcja Moniki N. z warszawskiego TOZ, gdy zwróciliśmy się do niej o pomoc w sprawie pewnej zbieraczki z Serocka (ponad 50 kotów, rozmnażających się między sobą, zdegenerowanych, chorych, zakażonych FIV, żyjących w smrodzie i brudzie). Usłyszeliśmy, że robimy krzywdę wspaniałemu człowiekowi. Któremu trzeba pomóc, a nie rzucać kłody pod nogi. Tyle że każda pomoc schronisku prowadzonemu przez zbieraczkę prowadzi tylko do jednego - do powiększenia zbioru. Jedyny znany mi przypadek gdy udało się przełamać impas w takiej sprawie to Boguszyce czyli Ostatnia Szansa. Udało się TYLKO dlatego, że od zarządzania odsunięto Bożenę W. Tak, było ostro. Tak, bolało. I to - wbrew pozorom - obie strony. Ale było warto. Dziś to zupełnie inne miejsce. Oczywiście nie kurort, bo schron w naszych warunkach kurortem być nie może, ale miejsce nieskończenie różne od "łagru", który tam zastaliśmy 2.5 roku temu. Co więcej, sama Bożena W. - choć oczywiście ma wielkie poczucie krzywdy - ma się nieporównanie lepiej niż wtedy. Ma dom, a nie psiarnię, wróciła do malowania... Brutalne odcięcie od zbierackiego nałogu także jej przyniosło korzyści. Warto aby także nad tym zastanowili się gorliwi "obrońcy" Magdy S., Izabeli D. i innych zbieraczek. To Wy w gruncie rzeczy działacie na ich szkodę. Popychacie je ku coraz głębszemu pogrążaniu się w nałogu. Pomyślcie o tym, dobrzy ludzie z TOZ.
  24. [quote name='kasiek.']Czarna ando ,ja zrozumiałam ,ze Ty bierzesz obie suńki do siebie ...bo tak pisałas ,może cos sie zmieniło ,ale to info poszło juz na FB na wszystkie grupy pomocowe i teraz cieżko będzie odkrecic ... Ja pisałam moge im zrobic wyd na FB ,jak bedą fotki ,jak nie to wezmę tą co tu jest i onto fundacji i jakis teks o nich ,bo nie wiem jakie one sa ,jak nie ma konta ,to mozna zrobic wydarzenie adopcyjne.....ale to wiadomo długo trwa zanim sie dom znajdzie .[/QUOTE] Nawet jeśli Czarna Anda zdecydowała się wziąć suki na DT, to raczej nieroztropne było trąbienie o tym wszem i wobec. Nie sądzę, aby przyjęcie kolejnych psów było jej cichym marzeniem. Ma sporo zwierzaków pod opieką i DT u niej to chyba rozwiązanie awaryjne. A zapodanie na FB info, że jest DT raczej nie zachęca do składania innych ofert. [SIZE=1] Nie obraź się Iwona, jeśli nadinterpretuję, ale sama wiesz jak jest. Najłatwiej wtrynić psa/kota przeposionemu/przekoconemu, bo "co to za różnica jeden więcej"[/SIZE] ;)
  25. [quote name='bea100']Witam, ja spoza wszystkiego. Właśnie skończył się wątek cegiełkowy, pozbierałam na jedzenie wśród znajomych. Mam od "swoich" zrzutkowiczów spoza dogo pytania. Psy są z sukami w boxach, czy nie można by choć oddzielić by się nie mnożyły nawzajem? Nie ma prądu. Dlaczego? Przepraszam ale nie znalazłam odp na tym wątku, nie wiem co mam mówić dobrym ludziom. Czy ktoś zorientowany mógłby mi odpowiedzieć?[/QUOTE] Prądu nie ma, bo nie ma kasy. Co do suk, to mozna domniemywać, że mieszanie płci w boksach zmniejsza liczbę pogryzień i zagryzień.
×
×
  • Create New...