Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Ponadto załóżmy, że jednak pies wyląduje w schronisku- teściowa -właścicielka nie widzi problemu. I jeszcze jest aprobata niektórych dogomaniaków - cóż-bezpieczeństwo dziecka najważniejsze. A czy nikt nie widzi tego, że może się zdarzyć, że pójdzie do schroniska p. Kowalska i zaadoptuje tego psa do domu z dziećmi ? Jest to pies domowy, garnący się do ludzi, w schronisku przygnębiony warunkami, może Kowalska się zlituje. No, ale najważniejsze, że ludzie, którzy mieli go 7 lat, będą mieli problem z głowy. Dupy nie będą musieli więcej ruszyć na spacer, ani wydatków na kojec, ani na behawiorystę, wnusio bezpieczny, "posprzątane" w chacie. Niech się Kowalska męczy - chciała - to ma :diabloti:.
  2. Ja jednak bym postarała się o pomoc behawiorysty w tym przypadku. Rodzina mieszka pod Wrocławiem, więc powinni się znaleźć fachowi w tych okolicach. Oczywiście dziecko jest najważniejsze, ale zwróćcie uwagę, że w domu są 4 osoby dorosłe, z tego 3 bagatelizują problem. I są to te 3 osoby, które psa dobrze znają od szczeniaka. Może dzika kura jednak jest na tyle niedoświadczoną osoba, że źle ocenia sytuację i pies nie jest niebezpieczny. Opisy z pierwszego postu są owszem przerażające, ale w zestawieniu z późniejszymi wypowiedziami typu, cyt.: " [COLOR=#000000]ech, "postaw sprawę jasno", powiem Wam że nie jestem tego typu osobą i trudno mi bronić swojego zdania. Wiem, staram się, ale p prostu nie lubię kwasów. Już i tak jest niefajnie, jak np. pilnuję żeby pies nie podchodził do dziecka i słyszę że przesadzam. No ale przynajmniej takie moje święte matczyne prawo, że nie dam dziecka do bawienia dziadkowi, jak pozwoli by pies dołączał się do zabawy. "[/COLOR] Poza tym, dom może szybko się nie znaleźć. Co więcej, może w ogóle się nie znaleźć. Ja bym nie chciała wziąć odpowiedzialności za wyadoptowanie nieobliczalnego psa, jeśli on taki rzeczywiście jest. Ta rodzina zna psa, a nowi właściciele będą musieli dopiero poznać jego reakcje, zbudować zaufanie. Oczywiście są ludzie, którzy z pewnością dali by radę, znam takich, ale oni mają własne psy. Te zdjęcia co wkleiła Martens są straszne, ale dla mnie to jest nie do pojęcia, żeby pies tak poranił dziecko, z którym mieszka w jednym domu. Owszem są takie zdarzenia, że pies łańcuchowy czy 2 lub kilka psów biegających samopas zaatakuje przypadkowe dziecko, ale pies, który coś takiego by zrobił we własnym domu w stosunku do domownika kwalifikowałby się do eutanazji i miałby coś zdecydowanie z głową. To chyba są marginalne przypadki ??? Co nie znaczy, że nie trzeba uważać i pilnować, ale to się tyczy każdego psa i dziecka ! Dzika kura napisała w pierwszym poście, że nie raz miała zębiska psa przy twarzy, a potem wyjaśnia, że cyt.: [COLOR=#000000][FONT=Verdana]" no akurat zębiska przy twarzy to może dawać niedokładne wyobrażenie, po prostu sytuacje które wyzwalały u psa agresję były wtedy, kiedy ja miałam twarz nisko, bo się nad kimś [ważniejszym?] pochylałam. Byłam przerażona, ale jednocześnie to nei był stricte atak taki jak teraz na dziecko, tylko pies był raczej przestraszony. To i podjęcie szkolenia sprawiło że jako-tako nam się żyło, pod warunkiem, że nie wychodziłam z nim na spacer i nie próbowałam zabiegów higienicznych itd." [/FONT][/COLOR]Ja nic z tego nie rozumiem :roll:. Też kiedyś miałam owczarka, który był histerykiem i przy byle zabiegach typu szczepienie, czyszczenie uszu, kłapał zębami na oślep i musiałam zakładać mu kaganiec. Czy to o takie ataki chodzi ? Bo piszesz, że pies był raczej przestraszony jak Ciebie "atakował" ? Ja uważam, że na forum to się tego nie rozstrzygnie, czy pies jest niebezpieczny dla dziecka, ani tez żadnych rad nikt nie udzieli, bo to jest zbyt poważna sprawa i można źle ocenić sytuację i zaszkodzić.
  3. Co za różnica 150 czy 15, liczy się serce :iloveyou: . No zagiął rzeczywiście wszystkich :diabloti:.
  4. Ewo Marto, bardzo dziękujemy za pomoc :loveu:! A Zachary o 12 w nocy przed poszukiwaniami warszawskimi Destinka, przywiozła 150 wydrukowanych plakatów do Wiosny :loveu:! Destino jest wpisany na szybko do Safe Animal z danymi Stowarzyszenia 4 Dogs i z moim nr telefonu. Kompletny misz- masz. Zmienimy chyba Wiosno na Ciebie, żeby było tak samo jak w identyfikacji.pl ?
  5. Szaleństwo :). Chyba kolacji nie dostał ;).
  6. Dziękuję 14ruda za wyczerpujące informacje.
  7. Tak wystarczy, powinni przyjechać i przynajmniej go pouczyć, a jeśli nie poskutkuje, to następnym razem powinien dostać mandat. Jednak mówię tu o SM, nie wiem czy policja przyjmie takie zgłoszenie. Jeśli nie, to może zadzwoń do najbliższego schroniska i zapytaj co zrobić. Albo do gminy.
  8. Straż Miejska powinna zareagować.
  9. toyota

    Rodowod

    Gratuluję dobrej decyzji :). PS. Moja znajoma z rodziną miała husky i dał jej popalić (ucieczki, pretensje sąsiadów- bynajmniej słuszne- o upolowaną kurę np.), był z nią oczywiście do końca 11 lat, teraz mają akitę już kilka lat i mówi, że wreszcie może żyć spokojnie ;). Także chyba nie taki diabeł straszny ;).
  10. Tino miał czip ze schroniska w Grudziądzu, ale nie miałyśmy pewności czy został już zarejestrowany, bo to schronisko dopełnia tych formalności. Okazało się, że już był w bazie identyfikacja.pl. Na wszelki wypadek dziewczyny z 4 Dogs zarejestrowały go dzisiaj jeszcze do Safe-animal. Tak więc w jednej bazie był, a do drugiej został wpisany po zaginięciu.
  11. [quote name='Isadora7']Wiemy, wiemy i rozglądamy się i rozsyłamy gdzie się da[/QUOTE] [B]Odebrany już z Palucha i jedzie z powrotem do DT do Białegostoku :smile:. Dziękuję !![/B]
  12. Na szczęście Destino miał zarejestrowany czip i Paluch powiadomił prawną właścicielkę (czyli DT). Także polecam czipowanie. Uff !
  13. [quote name='toyota']Chciałam jeszcze napisać, że czip Tinka raczej nie jest zarejestrowany. Nie znam jego nr, żeby to sprawdzić.[/QUOTE] Czip jednak był już w bazie danych. Tino trafił na Paluch i osoba figurująca jako właściciel (a będąca DT) została powiadomiona. Uff ! Warto czipować ! Cieszę się z domku dla Babci !
  14. [quote name='Martens'] Psa trzeba na już wg mnie od dziecka odizolować i tyle. Czy w kojcu, czy u innych właścicieli. Bierzcie też pod uwagę, że nawet jak pies będzie w kojcu czy garażu, trzeba będzie uważać w przyszłości na jego relacje z dzieckiem, spróbować nad nim popracować - bo i przypadkowo mogą mieć kontakt. [/QUOTE] Tak czy siak ktoś będzie musiał uważać i nad nim popracować, bo przecież na bezludnej (bezdzietnej) wyspie nie zamieszka ;).
  15. Olena84, nie wyrzucaj sobie. Dom nie był pewnie zły, ale niestety niektórzy ludzie nie mają doświadczenia z adoptowanymi psami, postępują rutynowo, bo mieli całe życia psa i zdaje im się, że wszystko wiedzą lepiej... Zobaczymy co jutro Ania napisze, ja nie chcę jej zawracać głowy telefonowaniem, bo pewnie jest zmęczona, a może jeszcze w drodze. Jedno co trzeba przyznać- schronisko szybko odławia psy i warto czipować. No i przypuszczam, że mogą być jakieś koszty tego odłowienia, które trzeba było uiścić w schronisku ??
  16. Raczej nie mogą już rodzić, bo 6-cio letnie cziłki po kilku porodach to już cesarki i koszty. Piesek jeszcze jest wystawiony jako reproduktor zapraszający suczki, nie jest na sprzedaż.
  17. Ania wstała dzisiaj o 3 nad ranem i pojechała do Warszawy 200 km :shake:!
  18. [B]Tino absolutnie NIE jest psem agresywnym [/B]ani do ludzi ani do zwierząt. W Warszawie są takie przepisy, że psy można puszczać bez smyczy-w kagańcu. Państwo dostosowali się do przepisów, ale byli głusi na prośby Ani, o nie puszczanie go bez smyczy, bo wiadomo było, że Tino ma z tym problem, że nie przychodzi na zawołanie na otwartej przestrzeni. Trzeba to powiedzieć jasno, że początkowe informacje jakoby się odpiął, nie są wiarygodne. Ania przekazała go z szelkami, obrożą, smyczą (która nigdy się nie odpięła) i adresatką. Tino miał na sobie tylko obrożę (Państwo wyjęli niestety z adresatki nr telefonu Ani i nie włożyli swojego- była ona pusta) i kaganiec.
  19. [quote name='kfiatek19833']chihuahua dolnoslaskie http://tablica.pl/oferty/uzytkownik/UzkD/ Jakie udręczone te psiaki :(. Faktycznie wesoły ten shih tzu :( http://tablica.pl/oferta/shih-tzu-ID4iTGR.html#fbfaaffc99
  20. Kojec czy legowisko w garażu przy własnym domy z ludźmi, których zna od szczeniaka, to jest luksus dla psa- w porównaniu do kojca w schronisku.
  21. Dziewczyny z 4 Dogs wprowadziły go teraz do bazy safe- animal. Dopiero teraz mam dostęp do netu i teraz sprawdziłam, że jednak jest już zarejestrowany w identyfikacja.pl :) !!!! [URL]https://www.identyfikacja.pl/www/?page=szuk[/URL]
  22. Ciocie jamnicze z Warszawy, bardzo proszę o pomoc w rozglądaniu się za uciekinierem. Wczoraj zaginął i nie zna Warszawy :(. Niestety został spuszczony ze smyczy, po kilku dniach w nowym domu, pomimo próśb o nie puszczanie luzem :(: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245899-TINO-zaginął-!WARSZAWA-–BRÓDNO-–Las-Bródnowski-może-się-kręcić-przy-Krasiczyńskiej/page17[/URL] [IMG]https://py26sw.bn1302.livefilestore.com/y2pZh3DdcJt7iuRauAYsgkcvle4rOf6srUMpHwk86HP3RWcjziWoCL4zwn_F1O1zyWRFRB9jr7GSgCb9uGSUc4GeID84PBEuSqgpRxWZ2SMVII/TINO-zaginął na Bródnie-PLAKAT-zrywki-MINI.jpg?psid=1[/IMG] [SIZE=5][B] Odebrany już z Palucha i jedzie z powrotem do DT :). Dziekuję !![/B][/SIZE]
  23. [quote name='kolejna kobietka']chodzi ci o nowych właścicieli tak?[/QUOTE] Niestety, ale w ogóle nie jest raczej wprowadzony do bazy ! To bardzo długo trwa, bo jest z inicjatywy schroniska. Sprawdzałam nieraz jakieś inne psy schroniskowe i dopiero po ponad pół roku pojawiały się w bazie. Nie znamy nr czipa Tinulka.
  24. Chciałam jeszcze napisać, że czip Tinka raczej nie jest zarejestrowany. Nie znam jego nr, żeby to sprawdzić.
  25. [SIZE=4][B]Tino ma czip, ale raczej jeszcze nie zapisany w bazie danych !!!![/B][/SIZE]
×
×
  • Create New...