-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by toyota
-
[quote name='gryf80']nitro albo jakas galerię załóz czy jak?.....:)[/QUOTE] Tosia ma swój wątek na dogo, bowiem jest to moja pierwsza w życiu i w dodatku niezwykle udana adopcja: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/182398-Kochani-dzięki-Wam-porażkę-zmieniliśmy-w-sukces-a-Sarę-w-Tosię-)[/URL] !
-
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj dzwoniła miła pani w sprawie Dżamala, opowiedziałam jej o Destinku, pani się nie zniechęciła jego wiekiem (powiedziałam, że ma 8 lat). Przesłałam pani na maila najładniejsze zdjęcia Tinusia i nr telefonu Ani. Czekamy czy będzie ciąg dalszy ;). Pani niestety jest z centralnej Polski i przeraziła się raczej odległością, ale myślę, że po dobrym sprawdzeniu domku, moglibyśmy zorganizować transport, tak w każdym razie pani powiedziałam ;). Najbardziej istotny dla pani był pozytywny stosunek do kotów. Rozmowa nie była zbyt wnikliwa, bo prowadziłam jak zwykle samochód, więc nie bardzo mogłam się skupić, ale odniosłam pozytywne wrażenie. -
Czy Tosia choruje na cukrzycę ?
-
Jutro pokaże zdjęcie mojej wetce, może coś zasugeruje...W Warszawie są świetni specjaliści, musi ktoś postawić dobrą diagnozę.
-
Pierwszy raz takie coś widzę :shake:.
-
Nie wiem, czy to Ciebie pocieszy, ale mój owczarek podhalański też nie lubił dzieci i reagował na nie agresywnie. Był u nas od szczeniaka, ale z dziećmi nie miał bezpośredniego kontaktu. Był psem wystawowym i był zabierany w różne miejsca. Staraliśmy się go wychować na przyjaznego i rzeczywiście osoby dorosłe tolerował, a na widok dzieci dostawał furii. W końcu sąsiadka mi wyznała, że zdarzył się incydent, że jej kilkuletni syn wraz z kolegami drażnili go zza płota kijami. Pies miał gdzie się oddalić, działka duża, ale drażniony " walczył" z intruzami. Gdy miał 4 lata urodziłam dziecko i w rodzinie padła sugestia, żeby psa gdzieś oddać albo zamknąć na stałe do kojca (mieszkał w domu), co było dla mnie nie do zaakceptowania. Odkąd urodziła się nasza córka pies w miarę jak rosła "odwrażliwił" się na dzieci. Myślę, że w tej chwili raczej ciężko będzie Ci zmienić zachowanie Twojego psa, bo zaufanie buduje się długo. Można oczywiście próbować, żeby dziecko rzucało psu smakołyki na podłogę ( pies mógłby być dla bezpieczeństwa na smyczy), ale z doświadczenia wiem, że to raczej mało skuteczne. Pies zje smakołyki i odskoczy przy próbie głaskania.
-
Dla mnie pies jest jak dziecko - w sensie odpowiedzialności za niego. Jeśli podjęłam decyzje o jego posiadaniu, to nie mogę jej zmienić, bo rozwój zawodowy, raty do spłacenia itp. Nie i już ! Tak samo jak jest oczywiste, że nie oddam dziecka do adopcji, bo mam raty do spłacenia i muszę pracować po 12 godzin dziennie. Trzeba sobie radzić w różnych sytuacjach życiowych. Można chociażby wynająć osobę do wyprowadzania psa.
-
Dramatu nie ma, ale następne mogłabyś kupić większe ;).
-
Igiełka- teraz Lilu- nowe imię, nowe życie :). Już w DS :)))
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Igiełka jaka tłusta się zrobiła :evil_lol:. -
Dzisiaj dostałam potwierdzenie od wetki, że kwota 260 zł wpłynęła na konto lecznicy. Bardzo dziękuję Marudo666 !
-
Ja wiem, że taka jest kolej rzeczy, tylko, że jeden psiak miał 3 lata, a drugi tylko 5 :(.
-
[quote name='Maruda666']Miejscowość Grudziądz, a w temacie mogę napisać ,, za szczenięta i matkę"? Czekamy na odpowiedź Toyoty:) Fajnie byłoby pomóc i Ince.[/QUOTE] W temacie może być Moli + rodzinka (matka ze szczeniakami). Jak najbardziej reszta pieniędzy mogłaby być dla Inki, jeśli nikt nie ma nic przeciwko. Zdjęć na razie nie będę robić i wycofuję się ze wszystkiego aż dojdę do siebie. W piątek odszedł mi kolejny pies za TM. Przez 22 lata umarły mi 2 psy i to jest normalna kolej rzeczy. Ale w tym roku umarły mi 3 psy i tego to ja już nie jestem w stanie przyjąć ze spokojem.
-
Zestawienie od wetki: [IMG]http://imageshack.us/a/img443/8268/c3lc.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img844/4060/oq5p.jpg[/IMG] Razem wychodzi: 50 zł za Moli + 210 zł za rodzinkę, tj. 260 zł trzeba przelać na konto lecznicy.
-
Bardzo dziękuję !
-
Pumba ocalony przed Wojtyszkami i uśpieniem u mnie na BDT
toyota replied to kkasiiiar's topic in Już w nowym domu
Pumba już od końca sierpnia jest w DT w Warszawie pod opieką Stowarzyszenia 4 Dogs. Dziękuję ludwie i Ekianie za pomoc ! -
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Coraz piękniejszy jesteś maluchu !: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/560/p5zt.jpg/"][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/962/p5zt.jpg[/IMG][/URL] -
Chciałabym zgłosić Megi z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243613-Ruda-w-DS-potrzebna-pomoc-na-spłatę-długu-Maggie-w-DT-potrzebuje?p=21376415#post21376415[/URL] Megi będzie sterylizowana w Przychodni Weterynaryjnej Animal-Med, ul. Sienkiewicza 15, 32-020 Wieliczka. Koszt sterylizacji to 330zł + leki przeciwbólowe i antybiotyk po sterylizacji około 30zł. Megi jest dużą suką ponad 30 kg, dlatego koszt nie jest niski :(.
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
toyota replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za dobre słowa. Pomyliłam się z tego wszystkiego - Pestunia żyła 3 lata i 3 miesiące, poprawiłam :(. Coś przebiło jelito i dostała zapalenia otrzewnej. Cała "choroba" trwała 2 dni :placz:. Umarła kilka godzin po operacji. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
toyota replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='yunona'][SIZE=2]W sobotę, odeszła nagle za TM, ukochana jamnisia Isadory[/SIZE], Ruda Fergie [*] :-( QUOTE] Łączę się w bólu i chcę powiedzieć, że w tym samym dniu straciłam swoją ukochaną Pestusię, która żyła tylko 3 lata i 3 miesiące :placz:. Nie mogę dojść do siebie po tej tragedii. Nigdy jeszcze mnie coś takiego nie spotkało :placz:. Pestusia :placz:, nie umiem zmienić na czarno- białe: [IMG]http://imageshack.us/a/img811/6579/dsc0436fg.jpg[/IMG] -
Umarła mi wczoraj moja Pestusia, nie jestem w stanie się teraz niczym zajmować. Miała 3 lata i 3 miesiące, nie chorowała na nic, odeszła nagle :(.
-
[quote name='ostatniaszansa']Hej, mam ogromny problem z pisanie na dogo. Strona zawiesza się praktycznie za każdym razem jak probuje wejść na watek, musze odswiezac kilkanaście razy. No i nie działa ENTER, wiec przepraszam, ze pisze ciagiem. W niedziele placilam faktury: zwrot 300,24zl dla juli88 za sterylizacje suczki Raya, 120zl za sterylizacje suczki Trufla (zglaszajaca Masza44), 160zl za sterylizacje suczki Lusia (od toyota), 185,19zl za steyrlizacje suczki Molly (od toyota), 160zl za sterylizacje suczki Lalunia (od Ulka12), 160zl za sterylizacje suczki Iva (malawaszka), 230zl za sterylizacje suczki Czacza (lacia), 230zl za sterylizacja suczki Misia (Izabela124). Czy faktura za Dafne była wyslana w tym samym czasie co Misi? Uff, nie wiem jak poradzić sobie z problemami z Dogo, bo utrudnia mi to kompletnie informowanie i płatnościach i odpisywanie na posty :(:(:( Jeżeli jest jakas pilna sprawa czy zapytanie, to bardzo proszę na mojego maila wesi@gazeta.pl ,bo wejście na Dogo to ostatnio u mnie wyczyn roku :( /Agnieszka Właśnie dostałam wiadomość z lecznicy Rudy Kot z Grudziądza, że faktura nie została zapłacona. Powyżej jest informacja, że przelew został zrobiony. Chodzi o suczkę Molly. Może wkradł się jakiś błąd i przelew wrócił ? Bardzo proszę o sprawdzenie. W zestawieniu za sierpień już nie ma ujętego przelewu za sterylizację Molly.
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Piękne foty, dziękujemy ! -
TINO ma wymarzony DOM- zostaje u WiosnyA już na ZAWSZE :) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='WiosnaA'] I przypomniałam,że obiecałam toyocie zwrot pieniążków za obróżkę i smyczkę,które musiała kupić na podróż,bo ciocia zachary nie była przygotowana wracając z wczasów. Toyota,napisz ile to kosztowało?[/QUOTE] Nie ma sprawy, niech to będzie ode mnie, nawet już nie pamiętam ile kosztowały ;). Miał szczęście, że opuścił schronisko... Maniak piłeczkowy już taki zostanie na zawsze, miałam kiedyś takiego psa ;).