Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. [quote name='filodendron']Nie jestem przekonana, czy obrażenia zadane przez innego psa byłyby podobne[/quote]Nie wiem jakie te konkretnie byly, wiec tak sobie tylko gdybam. Prawda jest taka, ze kazdy pies moze byc niebezpieczny. Jakby yoreczek w oko trafil, to tez by byla tragedia, i co z tego, ze nie 'pies morderca', jak oko wyplynelo psu miedzy zabkami? [quote]ten pies dał się zatrzymać drugiemu nastoletniemu dziecku, które uwiesiło mu się u obroży. Amstafa (i paru innych z pewnością też) by to nie zatrzymalo.[/quote]Zalezy od sily czlowieka i determinacji psa. Moj psiurek jest niewiele lzejszy niz szczupla osoba mojego wzrostu, jak siedzimy kolo siebie to jest ode mnie wyzszy, spokojnie jest w stanie pociagnac 200kg ladunku, zapierajacego sie 120kg faceta... a mnie [80kg] z miejsca nie ruszy :evil_lol: [quote]Po prostu nie da się uciec przed głupimi ludźmi i ich psami. Dlatego nie ma co się aż tak dziwić, że ludzie woleliby, żeby tych psow było mniej w okolicy. Szczególnie, że niektórzy zdają sobie sprawę, że gdzieniegdzie tak właśnie zostało to rozwiązane - w krajach tradycyjnie uznawanych u nas za cywilizacyjnie wyżej postawione. Ja tam w każdym razie nikomu się nie dziwię. Może i to jest niesprawiedliwe, ale nie dziwne.[/quote]IMO lepszym rozwiazaniem by bylo wprowadzic licencje na posiadanie psa. Wtedy zamiast wieszac amstaffy, bulle i pity bysmy mieli swiety spokoj - i z TTB, i z labkami, i yorkami i wszystkimi innymi niewychowanymi psami, bo by trafialy jesli nawet nie w rece prawdziwych psiarzy, to chociaz kompetentnych ludzi. [quote name='Urwis']Tylko że pomiędzy "kłapnął zębami" a rozwalił twarz do zera jest szeroki wachlarz innych możliwości. Ale myślę, że mniej więcej piszemy to samo.[/quote]Oboje jestesmy za tym, zeby niezrownowazone psy usypiac? No, to ok :eviltong: [quote]Pół roku później dzieciak wysłał mamę na operację rogówki bo jej widelcem strzelił w oko, a po operacji jeszcze jej machał nożem przed twarzą (2,5 latek) bo podobno tak ma że wszystko musi złapać więc życie tej dobermanki można sobie myślę wyobrazić.[/quote]Az dziw, ze dziecka nie uspili :roll: [quote]Ale jednak ani mała suka do końca nie użyła zębów, za to użyła wszystkich innych możliwości, ani dobermanka nie zmasakrowała twarzy choć pewnie była doprowadzona do ostateczności plus nadmiernie poczuwała się do opieki nad dzieckiem więc je skarciła jak swoje.[/quote]No wlasnie, bo to jest normalna reakcja. Pies nie powinien sie bez ostrzezenia rzucac... ale jak zostalo juz wielokrotnie powiedziane - ludzie to idioci i ostrzezenia ignoruja. Amstaff z postu filodendron mocno przesadzil, i dlatego powinien zostac uspiony, bo tak powazne rany nie powstaja od skarcenia czy pojedynczego, ostrzegawczego capniecia.
  2. [quote name='Urwis']ale jakie to pocieszenie, że to nie jest normalne zachowanie ttb? Po fakcie to nie ma znaczenia,że nienormalne.[/quote]No ja wiem, tylko ze jesli faktycznie pies nie mial powodu, zeby reakcja byla az tak ostra, to serio powinien dostac zastrzyk. Jezeli dziecko sie na niego rzucilo z widlami, to reakcja ok, ale jesli nic mu nie zrobilo, a pies zaatakowal, to nie wazne, czy to TTB, ON, belg czy york - igla. Taki pies nie jest normalny. A z drugiej strony, jesli chodzi o wielkie zdziwienie i szok, ze no jak to, pies pogryzl, to jednak tez czesto ludzie ignoruja sygnaly, jakie pies wysyla - nie znam tego psa, nie bylem swiadkiem opisanych wydarzen wiec nie wiem, czy ten konkretny pies pokazywal, ze sobie nie zyczy kontaktu czy nie [nawet jesli nie, to sadzac z hasla o zmasakrowanej twarzy, to i tak przegial z obrona wlasna], ale wystarczy wejsc na watek o chamstwie, jak ludzie na tymczasie maja psa z agresja lekowa i nawet mowiac ze pies agresywny, nie przekonuja mamusiek puszczajacych swoje pociechy na przerazonego, wtulajacego sie w nogi psa... :roll: a pozniej wielki wrzask, ze 'to bydle' klapie zebami, uspic sie je powinno itp.
  3. [quote name='smallpati']może dlatego, ze ja swoim postem odpowiedziałam moon a nie tobie, może właśnie dlatego nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania :diabloti:[/quote]Tak wlasnie myslalem :-( Zostalem zignorowany :-(:eviltong: [quote]No wiesz 10,11 miesięczny pies to nadal szczenie ale już powinien według mnie mieć pojęcie co wolno a co nie (...) fakt nie było to tak perfekcyjne (...) Powtórzę jeszcze raz że praca z psem jest koniecznością! (wybieganie psa tez w to wchodzi) Ja rozumiem że pies może byc nie wybiegany, ze roznosi go energia bo kogos nie było np. w domu przez jakiś czas (sama często wyjeżdżam), bądź z innnych powodów, ale to nie jet wytłumaczenie na dłuższą metę.[/quote]Ale ja nie tlumacze zachowania mojego psa 'na dluzsza mete' niewybieganiem. Paskudnie rozcial sobie lape [3 opuszki, tetnica, odlamek kosci w ranie], a ze lapy w ogole nie oszczedzal, to z chyba 10 szwow ostaly sie tylko wewnetrzne, co przedluzylo caly proces gojenia :shake: wiec ogolnie pies mial absolutny zakaz ganiania, poruszania sie szybciej niz dostojne kroczenie, itp itd. Teraz jest debil, ale dajcie mi czas do czerwca i bedzie lepiej niz bylo :evil_lol: Gdyby porownac tego samego psa ze stycznia i obecnie, to dwa rozne by wyszly. Nigdy nie byl idealnie wychowany i nie chodzil jak w zegarku, ale calkiem niezle ignorowal inne psy [zwlaszcza bedac na smyczy, wiec malo kiedy zdarzalo sie, ze wyrywal mi reke - tuz przed tym wypadkiem chyba osiagnelismy najwiekszy sukces, kiedy w parku podbiegl do niego golden, a ten posadzil tylek na glebie i wpatrywal sie we mnie co ma zrobic], byl odwolywalny nawet z zabawy, reagowal na komendy wlasnie tez kiedy przetaczalo sie po nim stado rozochoconych szczeniat. Teraz mam psa, ktory w domu zna wszystkie komendy [od wypadku nauczyl sie dwoch nowych], a otworzyc mu drzwi - obcy pies. Pracujemy nad tym, ale to wszystko wymaga czasu. Na razie najwazniejsze jest przypomnienie, ze na smyczy sie nie ciagnie nawet jak zobaczy cos ciekawego, i ze przychodzi sie na wolanie. Ale co z tego, skoro znowu moja prace psuja podbiegacze? Pies nadal niewyganiany [frisbee nie rzucam, bo lapac lapie, ale oduczyl sie przynoszenia, a puscic na psiej laczce tez nie moge, bo dalej lape trza oszczedzac, to samo z dlugimi spacerami], wiec na widok innego psa na komendy generalnie gluchnie. Na widok wiecej niz jednego psa - lepiej nie gadac. A jesli psy sie zbliza... no tak, to bardzo zabawne, jak trzymam na wysokosci swojej glowy psa za obroze [bo pies stoi na tylnych lapach i jest wyzszy ode mnie], pies wisi, dusi sie, ogonem zamiata mi po nogach, wszystkimi kopytami wierzga... i nie narzekam na to, ze ciezko mi psa utrzymac, bo nie jest mi ciezko - wiedzialem na co sie decyduje i Pudzianem nie jestem, ale psa umiem w biegu zatrzymac. Po prostu szlag mnie trafia, ze ktos kosztem mojego czasu i mojej pracy sie ma okazje posmiac jaki zabawny piesek, albo mi go 'socjalizuje' na sile.
  4. [quote name='franxtone']Ja swojego psa sprowadziłem na BARFowe tory metodą prób i błędów. Nie było od początku kolorowo...to zatwardzenia, to biegunki, ale w końcu udało mi się ustalić co pies najlepiej toleruje.[/quote]Ale jak to ustalic, jak pies je powiedzmy skrzydelka: jeden dzien jest ok, przychodzi pozniej nastepna pora karmienia skrzydelkami i tez jest ok, a za nastepnym razem - nie, nie wymioty, nie biegunka czy zatwardzenie. Gazy. I to takie, ze pies sie rzuca na wszystko w celu wylizania, popiskuje, a brzuch ma twardy jak decha...? [quote]Najbardziej śmieszą mnie wypowiedzi typu "dałem psu kości cielęce przez 2 dni i wymiotował" Mi się to całkiem normalne wydaje. Gdyby człowiek jadł całe życie "pełnowartościowe chrupki" i dostał np po 2 latach jabłko też by zwymiotował.[/quote]Mi sie wydaje ze raczej chodzi o to, ze jesli pies jeszcze w hodowli nie byl uczony jedzenia kosci, to pozniej po prostu nie umie ich gryzc. Widzialem czym moj rzygal - wielkie kawaly kosci, nawet do 5cm. Dopiero jak dziewczyny mi poradzily, zeby mu po prostu trzymac te kosci zanim nie nauczy sie ich gryzc porzadnie, to mu przeszlo. [quote]żeby BARF dobrze służył psu to trzeba się z nim dobrze [B]zapoznać[/B]. Nie dziwię się jak osoba pierwsza z brzegu zabierze się za to, a potem płacze że pies ma złe wyniki krwi. [/quote]No to sie zdecydujcie, czy BARF jest prosty latwy i przyjemny, czy cholernie trudny, bo juz mnie zaczyna powoli trafiac... I jak barfowac, jak pies podrobow nie, owockow i warzyw nie... jedyne co, to wolowinka, bo kurczaki ostatnio tez przegraly z sucha karma... :roll:
  5. [quote name='filodendron']Kiedy w zaprzyjaźnionej stajni, całkiem sympatyczny i zsocjalizowany z ludźmi i końmi amstaf zaatakował dziecko, to sekund parę i niewiele zostało z jego twarzy. Każdy wtedy pomyślał, że gdyby to był inny pies, o mniejszej sile szczęk a za to większej skłonności do zawracania sobie głowy takimi drobiazgami jak warczenie czy ujadanie, to może coś by z tej twarzy więcej zostało.[/quote]To NIE JEST normalne zachowanie TTB, o ile mi wiadomo. TTB w przeszlosci dostawaly czape za atak na czlowieka. Btw, gdyby to byl ON, czy bernenczyk - podejrzewam, ze tyle samo by zostalo z twarzy dziecka.
  6. Sie narozpisywalyscie dziewczyny, a ja juz przy kompie nie kontaktowalem, wiec dopiero teraz odpisuje. Uwaga, long post! :eviltong: [quote name='wiska']Nie mialam pojecia ,ze wlasciciel sobie tego nie zyczy.[/quote]Jakby sobie tego zyczyl, to by spytal, czy mozna. [quote]Aha, i w gwoli wyjasnienia-moje psy nigdy nie sa nachalne.Zadko podchodza do innych psow(jezeli tak to zwykle do szczeniaka)-obwachuja sie tylko i ida dalej.I zawsze mam nad nimi pelna kontrole.[/quote]Aha, czyli specjalnie ludziom psujesz prace z psami w wieku, w ktorym najszybciej je nauczyc bzdurnych zachowan? Prawdziwa dogomaniaczka :loveu: [quote name='wiska']Ale to chyba moja sprawa ,ze moje psy zostana pogryzione?[/quote]Juz ci dziewczyny chyba wytlumaczyly o co chodzi, ale powtorze, zeby dotarlo - nie, to nie twoja sprawa. Twoje psy zostana pogryzione, a ktos z agresorem, w ktorego wlozyl x lat czy miesiecy pracy bedzie musial od nowa flaki sobie wypruwac na kazdym spacerze, bo jakis debil puscil na niego psy. W ogole masz zarabiaste podejscie w tym zdaniu. Nic sie nie stalo, bo moje psy zostaly pogryzione. Ehhh... [quote]Ech, nie mam sily juz o tym dyskutowac.Pozostaje mi tylko prosba- prosze jak widzicie podchodzacego psa to najpierw poproscie o odwolanie go a potem kopcie.[/quote]Ciekawe jak nastepnym razem ludzie w poczekalni zareaguja, jak stane przed drzwiami wyjsciowymi i rykne na caly glos PROSZE ZABRAC PSY! :evil_lol: [quote]Jak ja mialam agresywnego psa to widzac z daleka podbiegajace zwierze krzyczalam -prosze odwolac psa. Prosilabym o podobne-kulturalne zachowanie.[/quote]Moj nie jest agresywny - jest 4Xkg pluszowym miskiem. I co? Mnie tez obowiazuje kupienie sobie boomboxa [zeby glosu nie meczyc] z nagranym na plycie i zapetlonym PROSZE ODWOLAC PSA PROSZE ODWOLAC PSA PROSZE ODWOLAC PSA, co jakis czas przetknietym MOJ PIES MA OWSIKI, WSZY, TRAD I MALARIE? [quote]Jak mialabym np w weekendy zapinac psy na smycz za kazdym razem jak widze innego to chyba bez sensu byloby ich spuszczanie[/quote]Linka. Naucz sie z niej korzystac. [quote name='wiska']Po 1 to nie bylo lekkie klepniecie tylko zamach glanem(wiecie jak wygladam glan?) z calej sily w bezbronne psy podchodzace do niespelna rocznego labradora.[/quote]Wiemy jak wyglada glan, a ja osobiscie uwazam, ze przesadzasz z tym zamachem. I co ma do tego wiek psa? [quote] A i moje psy na 100% nie byly zagrozeniem dla tego labka[/quote]Oto polski psiarz, prosze panstwa: specjalista od behawioryzmu stawiajacy diagnoze w ulamku sekundy, weterynarz podpiety do karty medycznej kazdego napotkanego psa, i w dodatku rentgen w oczach. [quote][B] shin [/B]akurat z tym chodnikiem to ci sie chyba nie udalo bo we wroclawiu weszly niedawno przepisy ,ze nie zawsze pies musi byc na smyczy i w kagancu. Wiec tu tez nie widze zwiazku.[/quote]Ciesze sie wiec, ze nie mieszkam we Wroclawiu, skoro jest zalany fala niekontrolowanych podbiegaczy. [quote]Nadal uwazam ,ze powienien najpierw poprosic o odwolanie psow a pod zadnym pozorem nie powinie wykazywac agresji wobec zwierzat...:shake:[/quote]Przetworzenie informacji - prosba - przetworzenie info przez drugiego wlasciciela - olanie - ponowna prosba zaopatrzona w prostytutki - reakcja = dluuuuugo to trwa Wersja optymistyczna: Przetworzenie info - prosba - przetworzenie prosby przez drugiego wlasciciela - reakcja = w momencie jak te psy sa tuz przy moim? Tez za dlugo to trwa. Przetworzenie info - kop = krotko, a i reakcja drugiego wlasciciela sie pojawia z minimalnym opoznieniem :evil_lol: [quote name='zmierzchnica']Moim zdaniem koleś nie radzi sobie z psem, pewnie pies się wyrywa i ciągnie, dyszy do innych psów jak głupi, co kolesia irytuje.[/quote]O, sytuacja ktora opisywalem. Moj dostaje pier... z niewybiegania, a pod gabinetem weta na widok innego psa to szkoda gadac - zrywa bandaze [szurajac lapa po betonie] a ja prosze grzecznie o zabranie - i wdaje sie w x sekundowa pyskowke [bo nie mam jak obejsc pimpusia], w czasie ktorej puszcza kolejny szew :loveu: Naprawde zaluje, ze pimpus nie podlecial na odleglosc kopa, bo bysmy to zalatwili szybciej i z mniejszym stresem. [quote]Jeśli obce dzieci zbiją nam szybę, jest różnica między złapaniem dzieciaka za ramię i zaciągnięcie do rodziców, żeby płacili odszkodowanie itd., a między złapaniem pierwszej lepszej deski i zbiciem dziecka tak, że nie będzie mogło chodzić...[/quote]Ja o szybe sie nie marwie - szybe sie wymieni, z szyba zwiazany emocjonalnie nie jestem, ale jesli obcy bachor wezmie deche i zacznie okladac nia mojego psa, matke, babcie czy kogokolwiek z mojej rodziny, to tez dostanie kopa w dupsko, czy co tam sie nawinie. [quote name='smallpati']Dobrze wychowany pies nie drgnie na komendę, nawet jak coś mu skacze po nodze :razz: (nie mówię tu a ataku bo to inna sprawa), znam psy dobrze wychowane które nic nie ruszy jak powie im się STÓJ. [/quote]Nie bardzo odpowiedzialas swoim postem na moje pytania, bo glupi nie jestem i wiem, ze duzy pies = duza sila i zdawalem sobie z tego sprawe biorac go. Ja nad nim panuje, jak nie slowem czy gestem, to sila. Ale wez te znane ci psy i w myslach odmlodz do wieku tych 10-11 miesiecy i zabron im ruszania sie przez miesiac - nadal beda takie fajnie wychowane? :evil_lol: W sumie to zdziwie sie, jesli powiesz ze nie, ale wydaje mi sie, ze kazdy z nas rozumie co to znaczy miec naprawde mocno nakreconego, energicznego mlodzianina przez miesiac bez spacerow.
  7. [quote name='wiska']Kiedy zobaczylam zachowanie tego czlowieka natychmiast je odwolalam[/quote]No wlasnie, a powinnas je odwolac zanim zobaczylas jego zachowanie. [quote]organicznie nie trawie agresji wobec zwirzat, ktore podchodzily do psa by sie przywitac: machajac ogonami itp a pies tego pana zachowywal sie podobnie(z racji wieku).[/quote]O ile dobrze pamietam, to WŁADCZYNI ma to samo ze swoja Su - psisko sie cieszy jak najete, ze ma okazje... zagryzc innego piesia :diabloti: To, ze pies merda ogonem nie znaczy, ze nie zaatakuje. To mit. [quote]Nie rozumiem niektorych dogomaniakow poniewaz mialam pare bardzo agresywnych psow a i tak nigdy bym sie tak nie zachowala!(kopac psa!!??) Kazdy ma prawo do spokoju od innych psow-zgadzam sie.Ale jaki to ma zwiazek?[/quote]No przeciez juz pisano - ze dla kopanych psow lepiej jest lekko dostac z buta, niz wpasc w szczeki wkurzonego agresora. [quote]Ten czlowiek nie dal mi ani jednego znaku(slownego-jakiegokolwiek!),ze nie chce by moje psy przechodzac powachaly tego szczylka.[/quote]Nie musial. Twoim obowiazkiem bylo prowadzenie ich na smyczy. Musisz dawac specjalne znaki kierowcom, ze nie chcesz byc rozjechana na chodniku, czy ci sie nalezy chodnikowe nierozjezdzanie 'z przydzialu'? [quote]P.S Tez jestem wiele razy w sytulacji gdy nie chce innych psow(np cwicze posluszenstwo).Mimo to nigdy sie tak nie zachowuje. Zawsze prosze wlasciciela o zabranie psa, a jezeli wlasciciela nie ma, to sadzam "trenowanego" psa przy nodze i spokojnie czekamy az znudzony delikwent odejdzie.[/quote]Sprobuj to zrobic z moim, ale ja kosztow leczenia stawow nie pokrywam. [quote]Jeszcze raz powtorze-nigdy w sytulacji jaka mi sie dzisiaj zdazyla nie kopnelabym zadnego psa.Nigdy agresja czlowieka nie powinna byc przekladana na zwierze. Jak popieracie "to" to wam naprawde gratuluje wyczucia.[/quote]No coz... tak to my sobie gdybac mozemy, ale to, ze bede kopac wlasciciela w ogole nie pomoze mojemu gryzionemu wlasnie psu. Kopie to, co jest aktualnie najwiekszym zagrozeniem, a nie to, co powinno byc odpowiedzialne za ow zagrozenie.
  8. [quote name='Calmia'] " Dogs falling into level 1 throught 3 demonstrate some level of bite inhibition. Those falling in level 4 either bite several times or they bite [B][COLOR=Black]very taboo areas[/COLOR][/B] (!) such as the abdomen or feet. These dogs demonstrate a lack of bite inhibiotion and are very dengerous. If a wild canid chooses to kill another, which is rare and abnormal, he will often crush his opponent's feet and while the other canid limps around unable to fight back he will move in for the kill."[/quote]Troche inne tlumaczenie, glownie ze wzgledu na strefy tabu - lapy /stopy: Psy mieszczace sie w poziomach 1-3 wykazuja zahamowania w gryzieniu. Te w poziomie 4 albo gryza kilkakrotnie, albo gryza w rejony tabu, jak brzuch czy stopy. Jesli dziki psowaty zdecyduje sie na zabicie innego, co jest rzadkie i nienormalne, czesto miazdzy stopy przeciwnika, a kiedy drugi kulejac nie jest w stanie walczyc, zabija.
  9. [quote name='Vectra']Na kupy ? :diabloti: a co do offa , w sumie możemy dalej pisać jakie te TTB są straszne ..... :cool3:[/quote]...nie no, musialem reaktywowac offa. Swiezo posprzatalem wczoraj caly ogrod, leza tylko dwie kupy - wczorajsza i dzisiejsza, a ty mnie TERAZ na kupny pojedynek chcesz ciagnac? Nie no, z twoimi fabrykami amunicji to przegram... nawet jesli dorzuce kocie kupska i siki :shake: Moze ten pojedynek to zrobimy raczej kto szybciej strzeli focha? Albo kto jest bardziej dresiarski :evil_lol: Mam nowa czapke adidasa, boj sie :evil_lol:
  10. [quote name='Vectra']wiesz co , powinnam się obrazić :shake: :obrazic: :evil_lol:[/quote]No to koniec! Foszek z przytupem, na pietnascie krokow w samo poludnie! Wyzywam cie na pojedynek! :evil_lol::evil_lol: [SIZE=1]Dobra, koncze offa, bo bredzic zaczynam :evil_lol:[/SIZE]
  11. [quote name='Vectra']o Shin , widząc Ciebie , wpadłam na to odpowiedź na pytanie , po co ludziom te amstaffy odpowiedź : bo amstaffy robią ładne kupy :diabloti:[/quote]Pomijajac chcenie amstaffa, bo ladne kupy robi, to nie wiem, czy nie powinienem czuc sie urazony :evil_lol: Dwuznacznie ten text zabrzmial :evil_lol:
  12. [quote name='Vectra']do wycierania kurzu , to są jorki :p[/quote]Aaa, fakt. Pomylilem sie. Dopiero teraz przypomnial mi sie pies znajomej mojej matki - jamnik szorstkowlosy o wdziecznym imieniu Wycior. Drugi byl Lajdak, ale przezywala go szczota klozetowa :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  13. [quote name='Vectra']tzn ? pewno po to samo co jamniki :evilbat: :evil_lol:[/quote]...do wycierania kurzu pod szafa? :evil_lol:
  14. [quote name='zmierzchnica'][B]shin [/B]- próbowałeś straszenia bardzo zakaźną chorobą Twojego psa? Coś w stylu "właśnie wracamy z lecznicy, on bardzo zaraża, ludzi też"? ;)[/quote]Standardowa odpowiedz to 'napraaaawde? A nie wyglada...' i brak reakcji. Albo texty, ze 'ja wiem lepiej'. [B]bonsai_88[/B] - nie wierze, ze spotkalas takiego czlowieka. Po prostu nie. wie. rze. Takich ludzi nie ma w prawdziwym zyciu... a jesli sa... niech on sie przeprowadzi do mnie na wioche :-(
  15. [quote name='Vectra']asty wpadły , onki broniły = zrobiło się piekło gdyby onki siedziały cicho , to asty by olały i odwrotnie [/quote]To dosc normalne zachowanie, ze stroz obwieszcza wszem i wobec, ze na jego teren ktos wparowal :cool1: [quote]Ciekawe jak by te wybitne ONki wyleciały samopas , czy by się schowały w ciasny kąt czy szukały guza ... gdyby ONki wpadły do astów , też by zginęły i też by było , że TTB złe , a ONki chciały tylko popatrzeć :) i zwiedzić cudze podwórko.A TTB urwały się tylko po to by zabić.[/quote]A ja bym wtedy byl za tym, zeby wlasciciele ONow jeszcze zaplacili facetowi od ASTow konkretna sumke, ze ich psy naruszyly mir domowy, spowodowaly szkody mniej lub bardziej materialne [ew. szycie psow, czy chociazby w psychice/szkolenie astow poszlo w las], itp itd :evil_lol:
  16. [quote name='Saite']I jeszcze jedno, uważam, że to nie jakiś człowiek ma prosić o zabranie psów, bo sobie z jakiegoś względu nie życzy kontaktu obcych zwierząt ze swoim psem, to powinno iść w drugą stronę, to ci, którzy puszczają swoje psy powinni zwracać uwagę czy ktoś nie nadchodzi z psem i swoje psy przywoływać, a później ewentualnie zapytać takiego człowieka czy psy się mogą zapoznać.[/quote]Popieram w 200%!
  17. [quote name='smallpati']nie muszę się zastanawiać bo to wiem, mam 7 kg psa, ale prowadziłam psy o wadze 40, 60kg, laby, dogi, ciągnące i nie ciągnące, ale jakie ma to znaczenie? pies ma być wychowany, ma nie ciągnąc, a jeśli ciągnie to wina leży wyłącznie po stronie właściciela.[/quote]Powiedz mi, czy w moim przypadku to tez moja wina? Pies nie ma nawet roku. Mlody, energia go rozpiera, chce biegac, bawic sie, wyszalec, a od polowy lutego mial zakaz wychodzenia z domu na dluzej niz na spacerek fizjologiczny. Komendy wyuczone na dworzu praktycznie poszly w zapomnienie, bo wszystko jest dla niego 'nowe' i fascynujace. Na pierwszym spacerze byl tak zdziwiony, ze grzeczniutki byl, ale nastepnego dnia - wariat. W zasadzie po tym miesiacu przerwy ladnych kilka miesiecy pracy poszlo na marne - nie wiem, moze jak sie wygania przez pare dni, to mu sie przypomni, moze nie. Trudno mi to ocenic, za to w chwili obecnej mimo choroby tylko i wylacznie ja z psem wychodze, bo tylko ja jestem w stanie go opanowac - jak nie slownie, to fizycznie. A pomijajac ta sytuacje, to powiedz mi jeszcze, jak mam psa wychowac zeby olewal podbiegaczy, jesli drugi pies jest dla niego fajniejszy niz zarcie? Moze go uczyc wyciszania sie przy psach, stopniowo zmniejszajac odleglosc cwiczen od innych zwierzat? No fajnie - tylko jak mam to zrobic, jak na mojego psa puszczaja mi ciagle jakies, bo 'on chce sie tylko pobawic' czy 'on nic nie zrobi'? [B]zmierzchnica - [/B]mnie juz wlasciciele innych psow oduczyli proszenia. Proszenie zwykle konczy sie pyskowka [w czasie ktorej moj pies jest nadal atakowany], bluzganiem, albo uswiadamianiem, jakiego mam biednego psa, bo go nie chce socjalizowac. Wole zaryzykowac i raz trafic na tego jednego, ktory pozniej tu wpadnie i sie wyzali, jak to dresiarz mu psa kopnal, niz 99 razy dac psu wejsc w niechciany kontakt.
  18. [quote name='moon_light']a czy ktos sie zastanawial kiedys,... jak ciezko utrzymac na smyczy 40 kg labka, ktory zachecany przez inne psy też chce pobrykać ?[/quote]No wlasnie. Moj pies dawno nie wychodzil z powodu urazu - lapa nadal wrazliwa, a przy okazji dostaje pier... na widok innych psow, bo od ponad miesiaca nie mial okazji pobratymcow widziec. Czemu ja mam sie uzerac z moim prawie podchodzacym juz pod 50kg mlodzikiem? Bo ktos postanowil mi psa socjalizowac na sile? Dzieki, on jest swietnie zsocjalizowany, a ruch mu trzeba dawkowac teraz bardzo powoli. Na smycz juz nie licze, od razu lapie za obroze, rycze SIAD! i wzrokiem mordercy patrze na podbiegacza - nawet nie probuje prosic o zabranie. Ostatnim razem, jak wychodzilem z kliniki - pies w bandazach, a rzucal sie do podbiegacza jak poryty - na prosbe o zabranie psa uslyszalem, ze takie bydleta to powinno sie na smyczy i w kagancu. Szlag mnie trafil i bardzo grzecznie pani powiedzialem, co sadze o niej, jej psie, jej matce, matce jej matki i za ile w markecie budowlanym moze kupic sobie sznurek, zeby jej Dzeki, Niunius czy inne Kudlate G... nie pakowalo sie ludziom pod nogi. W pelni rozumiem tamtego goscia, jesli po raz X musial na tym spacerze walczyc, zeby pies mu reki nie wyrwal. Btw, zauwazcie, ze facet zaczal ja wyzywac dopiero, jak ona go ochrzanila. Odpowiedzial atakiem na atak. Co do tego, czy labek chcial sie pobawic - sorry, ale to przewodnik psa zna najlepiej. Znam psy, ktore do innych ciesza sie tak, ze omal sie nie zleja ze szczescia - a pozniej tragedia, bo taaaak sie chcial bawic, a pogryzl :roll:
  19. [quote name='wiska']Dzisiaj np ide sobie spokojnie, zza zakretu wychodzi napakowany facet w skorze [B]prowadzacy na krotkiej smyczy[/B] otylego,niewybieganego i dyszacego okolo rocznego labradora.[B]Psy [/B](...) [B]oczywiscie podbiegaja[/B] zeby sie przywitac.[/quote] [quote]Bo sa ludzie i taborety[/quote]Niech to bedzie podsumowanie twojego posta :evil_lol:
  20. kahoona, dostalas moze PW od Bamboo?
  21. [quote name='gagata']I znalazła sie pyskata Emir, która swa kwiecista mowa wstrząsnęła dogowym światkiem....a takich sie nie lubi.[/quote]Nie czytalem zadnego watku Emir, a przynajmniej nie rzucila mi sie w oczy nigdzie, ale jest roznica miedzy pyskowaniem, a najzwyklejszym w swiecie chamstwem, ktore nawet tu niektorzy przytaczali. [quote][FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana]Nie otrzymałeś odpowiedzi na zadane pytania i na żadno tej odpowiedzi nie otrzymasz, bo nie mam zamiaru tobie ich udzielic. Jasne?? no![/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]EMIR [/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/quote][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black]To jest pyskata Emir? Jesli tak, to ciesze sie, ze jej nie spotkalem.[/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT] [quote]Znalazła sie tez okazja - Emir uśpił [B]dwa[/B] agresywne psy piekarza z Milanówka -morderczyni!!!! ( Przy okazji mieszańce z owczarkami to nie zawsze ONki,moga byc np kaukazy ..)Nareszcie jest okazja się odegrac za niegrzeczne ale prawdziwe słowa...[/quote]Po pierwsze: JA bylem jedna z osob broniacych Emira, zeby ludzie sie uspokoili, przestali wysnuwac domysly i wyzywac od mordercow, skoro nic nie wiadomo, tylko zamkneli paszcze i cierpliwie czekali, nie zadajac sugestywnych pytan, typu to slynne pytanko o premie dla weterynarza i zdaje sie kierowniczki schroniska. A co ty robisz? Takie same pytania zadajesz. Po drugie: nie musisz mnie pouczac o rasach, znam sie na nich. Blednie zasugerowalem sie zdjeciem tego faceta z jakims ONowatym, zamieszczonym w gazecie. Przy okazji - zakladajac 'wine' obu organizacji, to Emir jest ok, bo PiSdZ 'zgubil' wiecej psow? Faszyzm jest ok, bo komunizm ubil wiecej ludzi? [quote]A moje pytania o te zwierzęta to propaganda, bo mam łapę Emira w podpisie...Bo forma ważniejsza niz treśc...[B]I kto tu kocha psy ???? Tu nie ma na nie miejsca....:shake:[/B][/quote]Mam sie przez to zle poczuc? Ma mi moje malutkie serduszko zaczac pekac i plakac krwawymi lzami? Przepraszam, nie ten adres. Tego typu zal-tekstow sie naogladalem juz cala mase i nie wzruszaja mnie ani odrobine. [quote]A przeciez moje pytanie jest proste: Gdzie sa te psy? Czy są leczone?Sterylizowane? Czy jest im dobrze? Pod czyją sa teraz opieką?[/quote]Twoje pytanie nie brzmialo jak neutralne 'gdzie sa psy', tylko jak atak. Tak samo jak pytania o premie za usypianie psow, w zamknietym watku. [quote name='ARKA']No widac, ze masz gorączke( w podpisie masz)[/quote]A przeciez ad personam argumenty sa fe... hipokryzja? :evil_lol: [quote]nie ja stwierdzilam,ze moge pisac co chce tylko Chandler na co ja dalam jej odpowedz, ze tez moge pisac co chce i tyle.[/quote]E, nie? Chandler napisala, ze moze pisac co chce - ale nie obrazila ciebie, a ty ja i owszem. [quote]No i sam sie jak widze posuwasz zadaleko..... z Hitlerem....[/quote]Slyszalas o [I]argumentum ad hitlerum[/I]? Bylem ciekaw, czy tez go wytoczysz, bo wygladalo na to, ze dyskusja w tym wlasnie kierunku zmierza. [quote]no a co do niekastrowanych to racja, ze moze byc potencjalnym pseudo...[/quote]No to ja uwazam, ze jestes potencjalna zlodziejka i morderczynia. Rece masz? No to jestes. Dalsza rozmowa z toba niestety nie ma sensu, bo poziom tej rozmowy by byl ciut nie ten i nie chce robic dalszego offa.
  22. [quote name='ARKA']:evil_lol: wiedzialam, ze tylko na to cie stać! "Zamykanie ludziom gęby" to najprostsza metoda, zreszta, malo skuteczna.... No Chandler gdzie sa te psy co wymienilam chociazby? Stajac jako "adwokat' chyba wiesz?:p[/quote]Arko, to zalosne co napisalas. Chandler poczula sie obrazona twoja wypowiedzia, i wcale jej sie nie dziwie, a ty oczywiscie wezmiesz to jako atak, ze to walka z toba, czy z jakas organizacja. Jestes prawie jak Kosciol Katolicki - skrytykowac ksiedza, ze ministrantow klepie po tylkach, to to atak na Kosciol :roll: [quote]Wycieczki ad persona sa "niskiego lotu"[/quote]Moze sama w takim razie przestaniesz nimi sypac? Kiedys mi radzilas, zeby zaczynac od siebie - zastosuj swoja rade. A obrazilas stwierdzeniem, ze skoro mozesz pisac co chcesz, to Chandler uczestniczy w procederze znikania psow, a w dalszych wypowiedziach 'sugestia', ze Saint nie mysli i twierdzenie, ze Chandler tylko ludziom geby potrafi zamykac. Czekam tylko, az kogos porownasz do Hitlera, albo nazwiesz pseudohodowca, bo ma niekastrowane zwierzeta.
  23. [quote name='ARKA']Ja tez: [B]uczestniszysz w procederze znikania psow i tyle!!![/B][/quote]Ja mam prosbe: widze, ze niektore organizacje sie czuja ah i oh, swiete krowy bo pomagaja zwierzetom, ale [B]zastanow sie, czy[/B] [B]obrazanie innych uzytkownikow i w konsekwencji ewentualny ban dla ciebie sie przysluzy jakiemukolwiek psu? [/B]Chcesz miec wypowiedzi moderowane [B]wszedzie[/B], na PWP tez? Zastanow sie, czy to pomoze psom, czy im zaszkodzi.
  24. [quote name='Vectra']Znaczy moja bluza była bez szans bo ona jedna , a napastników trzech. W końcu udało mi sie uciec.[/quote]Jak rozumiem bluza nie przezyla spotkania z tymi potworami? ['] bluza :-(
  25. [quote name='gagata']I nie owczarki,Saint..cos zarzucasz ale nawet tamtego wątku dobrze nie przeczytałeś...[/quote]Mieszance owczarkow. Z husky i labradorem. Podejrzewam, ze Saint uzyl skrotu myslowego - skoro oba byly czesciowo ONami - wiadomo, o co chodzi. [quote]Stanowisko fundacji zostało tam przedstawione i wyjaśnione,nawet prawnicy nieprzychylni Emirowi zamilkli na nim....[/quote]Nie zostalo. Owszem, ktos zacytowal rzecznika wypowiadajacego sie w innym watku, ze wyjasnienia czy uzasadnienie wyroku [nie pamietam] pozniej, jak sie wyrok uprawomocni. A pozniej szambo sie zrobilo :eviltong: Nadal czekamy na uzasadnienie wyroku, w ktorym to zapewne znajdzie sie tez odpowiedz na pytanie dlaczego psy zostaly uspione. [quote]Ja nie wiem,co to są propagandowe wypowiedzi[/quote]Moze 'propaganda' to zle slowo, ale przeczytaj sobie jeszcze raz to: [quote]Nic prostszego jak najechać na jakąś hodowlę czy pseudohodowlę,wyrwać stamtąd gotowe, odchowane pieski i szybko je sprzedać,najlepiej drogo a więc za euro...[/quote]No, czy trzeba cos jeszcze na ten temat? :evil_lol: [SIZE=1] Pomijam, ze pseudohodowca z idealnie zdrowymi i odchowanymi w dobrych warunkach szczeniakami by je bardzo chetnie oddal za nic, a ktokolwiek mialby jakiekolwiek prawo je zabrac :roll: Tak w ogole to sie nie unos, jaka super jestes, bo jeszcze ci ktos balonik przekluje i co bedzie? ;) [/SIZE]
×
×
  • Create New...