-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Ale jaki owocny... -
Asiu,bardzo dziękuję, oczywiście,że chcę, zadzwonię do Ciebie i umówimy się, jak mogłabym Ci je podać. Mamy plany co do Banera ale pewnie do sierpnia nie uda się ich urzeczywistnić.Z podawaniem witamin nie będziesz miała problemu bo on je zjada bez niczego,chrupie prosto z ręki. A Hania naprawdę odmówiła.
-
bernardyn i bernardynica z łodzi z Kosodrzewiny szukaja domu
jola od jadzi replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
Jakie cudne! Podnoszę! Może jeszcze ktoś zajrzy! -
Asiu, cioteczki by chciały i to jak, tyle,że na razie czasu nie starcza na nic.Ja do Banera wybieram się od dłuższego czasu i ciągle mi coś wypada nowego po drodze.Mam nadzieję, że uda mi się wziąć kilka dni urlopu, wtedy przyjadę ze szczotką i wyczeszę Banerka.Mam też dla niego witaminy, które kupiłam już dawno temu, zapłaciłam za nie straszne pieniądze i niestety leżą, czekają w domu. Prosiłam kiedyś Hanię, by podawała mu będąc w pracy ale nie zgodziła sie, a ja pracując zupełnie gdzie indziej nie mam takiej możliwości,by codziennie podjeżdżać. Dziękuję, że chociaż Ty do niego zaglądasz i pomiziasz go czasem.
-
Dzis do domu poszedl [B]BREJK[/B]. wczoraj zobaczyl go pan w schronisku, spodobal mu sie tak bardzo, ze dzis zadzwonil do Ani, czy moglby pojsc z nia na wspolny spacer z Brejkiem. Przyjechal z ciorka i jej chlopakiem. Ania dzwonila ze Brejk jedzie do domu. Pan bedzie z nami w kontakcie i jest bardzo sympatyczny ... Asiu, bardzo się cieszę, że Brejkowi się udało...Dobrze,że nie dogadałam się z tym facetem, który chciał dwa owczarkowate,dobrze, że Brejk był dla niego za wiekowy, dobrze, że tak się wszystko skończyło...
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
A Zuzia już w nowym domu!:multi: -
[B]Niniejszym informujemy, że w dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie przedstawicieli Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt z prawnikiem reprezentującym jej interesy. Po przedstawieniu zaistniałej sytuacji ustalono, iż nie ma podstawy prawnej do przekazania majątku Fundacji lub jakiejkolwiek jego części osobom trzecim. Działanie takie byłoby niezgodne z prawem oraz statutem Fundacji. [/B] [B]Ponadto informujemy, iż na stronie [URL="http://www.dogomania.pl/forum/../forum"]www.dogomania.pl/forum[/URL] ukazują się nieprawdziwe informacje dotyczące Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt, noszące znamiona pomówienia i zniesławienia, podpisane przez użytkowników: hanka456, Niewiasta_21, ewatonieja, olgaj.[/B] [B]Jednocześnie podajemy do publicznej wiadomości, iż ustalono z prawnikiem reprezentującym Fundację, że w przypadku dalszego zamieszczania informacji o podobnym charakterze, zostaną podjęte działania zmierzające do skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego wobec osób dopuszczających się w/w pomówień i zniesławień.[/B] [B]Jarosław Miszczak[/B] [B]Karolina Grabowska[/B] [B]Jolanta Łukaszewicz[/B] [B]Katarzyna Dworakowska[/B] [B]Natalia Łukaszewicz Magdalena Rudzińska[/B]
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[B]Niniejszym informujemy, że w dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie przedstawicieli Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt z prawnikiem reprezentującym jej interesy. Po przedstawieniu zaistniałej sytuacji ustalono, iż nie ma podstawy prawnej do przekazania majątku Fundacji lub jakiejkolwiek jego części osobom trzecim. Działanie takie byłoby niezgodne z prawem oraz statutem Fundacji. [/B] [B]Ponadto informujemy, iż na stronie [URL="http://www.dogomania.pl/forum/../forum"]www.dogomania.pl/forum[/URL] ukazują się nieprawdziwe informacje dotyczące Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt, noszące znamiona pomówienia i zniesławienia, podpisane przez użytkowników: hanka456, Niewiasta_21, ewatonieja, olgaj.[/B] [B]Jednocześnie podajemy do publicznej wiadomości, iż ustalono z prawnikiem reprezentującym Fundację, że w przypadku dalszego zamieszczania informacji o podobnym charakterze, zostaną podjęte działania zmierzające do skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego wobec osób dopuszczających się w/w pomówień i zniesławień.[/B] [B]Jarosław Miszczak[/B] [B]Karolina Grabowska[/B] [B]Jolanta Łukaszewicz[/B] [B]Katarzyna Dworakowska[/B] [B]Natalia Łukaszewicz Magdalena Rudzińska [/B] -
[quote name='olgaj']A coz dziwnego, że sie o was odsuneły? Wzajemna klika i nic wiecej, natalka- ewatonieja tez zostala przez was wykleta, nie pozwolilyscie jej nawet podpisac umowy :) No poprostu Świete w niebowiete. Mam nadzieje ze to dopiero poczatek wyciagania brudów, dobrze sie stalo ze w koncu Ania odwazyla sie napisac prawde. Załuje tylko, ze tak delikatnie to ujeła. :)[/quote] Olgaj, nie będę więcej wdawała się z Wami w te czcze dyskusje bo to jest po prostu obrzydliwe, powiem jedno, na pewno specjalistką od wyciągania brudów jesteś Ty, szkoda tylko,że robisz to nieumiejętnie i stojąc za czyimiś plecami.
-
[quote name='ciapuś']Woli sprostowania pożegnałyście trzy osoby bo mimo że nie składałam nigdzie rezygnacji zostałam usunięta[/quote] Gwoli wyjaśnienia, Agnieszko,skąd zostałaś usunięta? Podpisałaś umowę na wolontariat i nigdy nie zostałaś usunięta ,aczkolwiek od dłuższego już czasu kompletnie się nie interesujesz tym, co się dzieje w fundacji.
-
[quote name='ewatonieja']Banerku chyba nie ma dla Ciebie miejsca aniw pamięci ani na "ranchO" FNIZ :-([/quote] Natalia, z przykrością(nie po raz pierwszy) czytam to, co napisałaś powyżej i zastanawiam się co powoduje, że Twoje złośliwości,prowokowanie do niesnasek nie mają końca? Jeśli czegoś nie wiesz na pewno a tylko przypuszczasz, to nie pisz, nie mąć, bo to tylko o Tobie źle świadczy. Baner nie jest zapomniany,na dzień dzisiejszy ma się dobrze i jest pod opieką pani dyr. Skowrońskiej.Kiedy będzie możliwość by był na naszym "rancho"(jak pięknie nazwałaś azyl), to na pewno tam się zjawi. Na razie mamy na miejscu 10 psów, konia i króliki i opiekuje się nimi tylko jedna osoba, a to troszkę za mało, jak na tyle zwierząt.Zależy nam, by psy będące pod naszą opieką były socjalizowane i zadbane, przy większej ilości zwierzaków będzie to nieosiągalne, a Baner trafiłby po prostu z jednego schroniska do drugiego, jemu nic by się nie zmieniło. Reasumując, droga Natalio, jeśli masz ochotę popracować przy zwierzętach na rancho-zapraszam, kolejna para rąk do pomocy przy zwierzętach na pewno się przyda, a i Baner byłby wtedy właściwie "zaopiekowany" przez Ciebie, no i może Twój sarkazm umarłby śmiercią naturalną, ze zmęczenia pracą fizyczną.
-
Zulka trafiła do domu,który dzieli z sześcioma kotami i wspaniałym, łagodnym i spolegliwym owczarkowatym Kazanem. Czy pamiętacie wielką akcję szukania domu dla 13 kotów i dwóch psów od zmarłej właścicielki? Jeden z tych kotów a właściwie kotka, Femka została przygarnięta przez obecnych właścicieli Zuli,była wtedy czwartym ich kotem. Po jakimś czasie znalazłam dwa wyrzucone kociaki,u mnie w domu były już dwa psy i dwa koty( w tym sławetny dzikusek Achilles-Lesio), jak myslicie, kto otworzył dla nich serce? No i państwo zostali z szóstką kotów i psem.Przyznaję, że miałam wyrzuty sumienia,gdy prosiłam ich o przygarnięcie Zuli, ale wiedziałam, że tylko natychmiastowy dom i miłośc sprawi, że Zulka uwierzy,że nie wszyscy ludzie są źli. I stało się, przyjęli małą do siebie, traktują ją z wyjątkową czułością,mają świadomość, że sunia jest po przejściach, że może być śmiertelnie chora, że wszystko może się jeszcze wydarzyć...A Zula, teraz Sara,wpatrzona jest w nich jak w obrazek, chodzi za nimi wszędzie, i tuli się, ciągle się tuli... Dzisiaj Pani opowiadała mi, że gdy wracają ze spaceru, już na schodach prowadzących do domku mała zaczyna dziki taniec szczęścia, cieszy się, że wraca, że nikt jej znowu nie zostawi, cieszy się, że nadal ma dokąd wrócić... Zula, Zulka, Zulunia...W tym małym ciałku tyle jest emocji, od lęku przed kolejnym porzuceniem do olbrzymiej radości z samego istnienia i posiadania swoich ludzi...A mówi się, że to tylko pies...
-
oj,cioteczki...Chyba szczęście usmiechnęło się wreszcie do Zuli...:multi: Myślałam, myślałam...i wymyśliłam.Zulka jest tuż obok,naprzeciwko, widzę ją z okna.Ma brata owczarka takiego olbrzymiego i sześcioro innego rodzeństwa w postaci kotków.Resztę może napisze Nata bo mnie siłka z tego wszystkiego się skończyła.:oops: Magija, cieszysz się?
-
[quote name='Moriaaa']Zulka na stronie: [URL]http://www.niechcianeizapomniane.org/pies.php?id=225[/URL] Sprawdźcie czy dobre foty wybrałam, czy może jakieś inne wrzucić. Jola_od_Jadzi...jak Ty jakoś tak oficjalnie do mnie. Znów podpadłam?:roll::placz:[/quote] eee tam. jeszcze nie podpadłaś, ale wiesz, jak masz do mnie mówic? A jeśli chodzi o tekst Naty, jest dobry ale ciut za mocny, to określenie tykająca (czy zegarowa) bomba odstrasza.I Zula nie umrze za tydzień, na pewno nie! A małą trzeba rzeczywiście już zabrać z lecznicy, tylko czy na pewno do DT musimy?A później znowu do nowych ludzi? Wszyscy tak ją kochamy i ona tak wszystkich (nas)kocha,może ktoś się zlituje?