Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Nic się nie zmieniło,Baner nadal czeka na kogoś, kto go pokocha...
  2. Tak cichutko przypomnę,że Baner nadal czeka na dom, na kogoś, kto go pokocha czystą bezinteresowną miłością i nie będzie widział w nim tylko starszego nierasowego psa, ale zobaczy, jakim wspaniałym, mądrym,zrównoważonym psiakiem jest Banerek, jak bardzo kocha ludzi, jak wspaniale odnosi się do dzieci, jak przyjacielsko traktuje inne zwierzęta...Banerku, wierzę, że przyjdzie taki dzień...
  3. To prawda...:multi: Teraz Tonik to zupełnie inny pies. Czy Gin też znajdzie taki dom?
  4. Kali, to dobrej nocy Ci życzę a jutro poranku z uśmiechniętym, zadowolonym pycholkiem Vanilki i z jeszcze bardziej uśmiechniętymi buziakami dzieci!
  5. Kasiu, mam nadzieję,że te słupy to po jednej stronie drogi?
  6. A Morii to faktycznie jakiś nowy pies by się przydał,przed godziną miała tylko 7 sztuk w mieszkaniu, nie powiem ile w boksach bo już się pogubiłam...
  7. Patrzcie uważnie,ale na drogę choć czasem też spoglądajcie,dobrze?
  8. Kali, tego octu współczuję, upał straszny a to się nieco będzie ulatniać, ale do jutra wywietrzeje(mam nadzieję)
  9. [quote name='Helga72']Jolu sikanie to drobiazg oznaczyła teren grunt , że dziewczyny szczęśliwie dojechały:multi: A czy Nata pamiętała o życzeniach i prezencie dla Pana Dziadka:loveu:[/quote] Iwonko,dziewczyny nie dojechały jeszcze, myślę, że będą w Łodzi około 1 w nocy.Miały problemy z jazdą bo w Wa-wie była olbrzymia burza, waliły pioruny i z nieba leciała ściana wody(nie to, co u nas na pustyni), przeczekały to jakoś w Jankach i dopiero ruszyły. A życzenia jutro, pomylało mi się, jutro jest Dziadka Janka:oops:
  10. kali04, chyba się nie boisz nocy?;) Ja w kilku słowach opiszę podróż Vanilki, siedziała nawet grzecznie z tyłu tyle,że dziewczyny były prawie całe oplute, to Vanilka przytulała się do nich, jak mogła. No i kali z grzeczności nic nie wspomniała ale malutka Vanilia przyniosła im troszkę wstydu...Po wejściu do domu usadziła się na kanapie, pogrzebała przez chwilę i...nasikała na kanapę bezwstydnica jedna.W nagrodę(?) dostała piękną czerwoną obróżkę i nową smycz,maluchy troszkę się Vanilki boją, chociaż Dominik strachu nic a nic nie okazywał...Będzie dobrze,zobaczysz kali...:multi:
  11. Małgosiu,zazdroszczę Ci tego wyjazdu na Mazury, leżenia do góry brzuchem...ech,mogę tylko sobie pomarzyć.... Jak będziesz miała chwilkę wolną wejdź na [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112090&page=20[/URL] to kolejna historia, która nam się przydarzyła,i ktora miała nieprawdopodobne zakończenie, losy suni podobne do losu morelci,a takiej metamorfozy psychicznej żadna z nas się nie spodziewała...
  12. Tuśka, sama bym chciała choć raz w tygodniu taki dom znajdować;),ale cieszę się, po rozmowie z Panią wiedziałam,że to jest to:multi:. I ciotki drogie,boksy z budami wyglądają tak...profesjonalnie,wreszcie nasze psy będą miały wszystko, co najlepsze!
  13. Bo z niego wielka przylepa...On bardzo potrzebuje kontaktu, zainteresowania, ciepła...Z resztą...czy on jedyny tego potrzebuje? Musi jeszcze troszkę wytrzymać, jeszcze troszkę...
  14. Aniu, jak dobrze,że go zabrałaś na spacer, dzięki wielkie za to.Baner jest naprawdę wspaniałym,grzecznym psem i szlag mnie trafia,że ludzie z którymi rozmawiam na jego temat są bardzo zainteresowani do czasu, gdy powiem,ile ma lat.Tak, jakby każdy starszy pies miał przed sobą tylko czekanie na śmierć, nic więcej:shake:.
  15. [quote name='Martecek']a może są jakieś wieści o Zulusi ? :)[/quote] Wieści to ja mam na bieżąco, tyle,że nie zawsze jest czas na opisanie. Zulusia-Sara ma się świetnie, zapatrzona w Panią, jak w obrazek, chodzi za nią jak cień, wiem już, kiedy Pani wychodzi bo Zula wyje wtedy wniebogłosy i szczeka, jakby ją ktoś obdzierał ze skóry, ogólnie sielanka.Jeśli znajdziemy z Natą troszkę czasu to podjedziemy z sunią do lecznicy bo mała troszkę chrząka, tak, jakby chciała coś odkrztusić, nie wiem, co to jest, oby nie to, czego się boimy... Ale ogólnie sunia jest szczęśliwa bardzo a jej Pani cały czas jej opowiada, jak ją bardzo kocha, zapewnia, że jej nigdy nie zostawi, a Zula słucha i słucha... Być może w ten piątek ukaże się w Expresie wielki artykuł o Zuli, a konkretnie o tym, że starsze, czasem bardzo schorowane psy również potrzebują domu, miłości i spokoju...
  16. Dzisiaj w ogóle sądny dzień.Katya z Natą siedzą jeszcze w lecznicy z Pusią i małym kociakiem,czekają już od ponad godziny i coś brzydko mamroczą pod nosem:evil_lol:, ja zdążyłam wrócić z dozorów z Bałut, weszłam do domu i zadzwoniła Pani z prośbą o natychmiastową interwencję właśnie na Bałutach, i to na tej ulicy z której wróciłam, co miałam zrobić, pojechałam znowu, moje psy i koty rozniosły dom, bo nudziło im się samotnie siedziec przez tyle godzin, ja teraz też usiadłam i zastanawiam się,kto zlituje się nade mną i wyjdzie z psami(pada deszcz).Niech ten dzień się wreszcie skończy!
  17. Nikt nie zagląda do Zuli? Wszyscy już zapomnieli?
  18. Ja wiem, o czym Natalia zapomniała, o imieninach Dziadka
  19. Małgosiu,morelce żyje się świetnie, wreszcie u schyłku wieku ma to, czego nie zaznała przez wszystkie swoje lata.Pani Agnieszka obiecała,że sama wszystko opisze, tyle,że ma problemy z netem i coś jej nie wychodzi. Zadzwonię może jutro do niej i poproszę o wiadomości z ostatniej chwili, wszystko wtedy opiszę. A przy okazji, miło Cię Małgosiu widzieć na forum po zdaje się dłuższej nieobecności, jakoś długo mi się wydawało,że Cię nie ma.
  20. Haniu,nie skomentuję tego,przypomnę Ci tylko,że sytuacja miała miejsce pod Twoim blokiem, wczesnym rankiem, gdy przywiozłyśmy z Natalią Amelkę.
  21. Czy mogę dołączyć do Was, dziewczyny z pytaniem?
×
×
  • Create New...