-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
Łódź (Brzeziny) ONKA Dhrama już w nowym domku
jola od jadzi replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Dharma od wczoraj w domu a więcej informacji może udzieli Helga albo Kaja(jak będzie miała dostęp do internetu) -
Jamniki z łódzkiego schroniska nadal w potrzebie!
jola od jadzi replied to saskia's topic in Już w nowym domu
I w związku z tym...STARUSZKI! DO BOJU O NOWY, LEPSZY DOM!!!! -
Jamniki z łódzkiego schroniska nadal w potrzebie!
jola od jadzi replied to saskia's topic in Już w nowym domu
No właśnie, tak jakby wzięcie szczeniaka było gwarancją jego zdrowia...Nigdy nie wiadomo, jakie genetyczne obciążenia drzemią w szczeniorku, u dorosłego poobserwowanego psa wszystko widać, jak na dłoni. A padaczka u psiaka też jest do opanowania jeśli jest leczony.Mój znaleziony Szkielecio(najpiękniejszy kundelek w kwiecie wieku) ma padaczkę, dostaje leki, jest pod kontrolą weta i żyje jak inne zdrowe zwierzęta. -
Szczęśliwy pieso w dobrym i kochającym domku:-)
jola od jadzi replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
To i ja podniosę, może jeszcze ktos tu zajrzy... -
Jamniki z łódzkiego schroniska nadal w potrzebie!
jola od jadzi replied to saskia's topic in Już w nowym domu
Taaaak, wszyscy szukają szczeniaczka,który gryzie co mu w pyszczek wpadnie, sika w domu bez opamiętania,piszczy w nocy itp... A dorosły pies nie gryzie, swoje potrzeby załatwia na spacerze, kocha tego, co go przygarnie bezgranicznie, nie sprawia kłopotów, same zalety...Plusy i minusy, a większość wybiera minusy. Ludzie, opamiętajcie się, starsze psy są najwspanialsze, najkochańsze, najlepsze i bezproblemowe.Wiem, co piszę, bo mam w domu takie staruszki i nigdy ich nie zamieniłabym na szczeniaka! -
Łódź-Rusałka wyruszyła w drogę po lepsze jutro :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
nadzieja to jest zawsze, tyle, że Rusałką nikt nie jest zainteresowany, nikt o nią nie pyta... -
Baner czeka na poprawienie swojego losu, kiedyś przywiązany do lodówki, teraz do budy...I jakkolwiek nie jest to dobre rozwiązanie dla niego, to w tym przypadku schronisko gwarantuje mu pełną miskę, której nigdy wcześniej nie dostawał. TYlko, że ta pełna miska to dla niego za mało, on jeszcze potrzebuje kogoś, kto go pokocha, komu będzie wierny do końca swoich dni...Baner jest taką wielką przylepą... KTO GO POKOCHA?
-
Dziewczyny wiozą ją do samego domku, do Bielska-Białej.Teraz właśnie odbierają ją z lecznicy...Troszkę się denerwuję, ale cieszę się, tak się bardzo cieszę, że morelcia będzie miała swój pierwszy, prawdziwy dom, gdzie będzie kochana i zadbana. Agnieszka z mężem czekają na nią z niecierpliwością(i z dobrym jedzonkiem, bo Yupisia jedzie prawie na czczo). Dziękuję Wam wszystkim, którzy trzymaliście za morelcię kciuki, teraz trzymajcie jeszcze proszę, by dziewczyny spokojnie dojechały na miejsce i bezpiecznie wróciły.
-
***umierający jamniś***JUż W NOWYM DOMKU
jola od jadzi replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Buniu, kolejny Pan Jamniś pod Twoimi troskliwymi skrzydłami... Jak malutki dziś się czuje? -
Lisek naszczekał bo nie znał Was i nie znał nowego psiaka.Normalnie jest przesympatycznym, łaszącym się słodziakiem. Gdy bierzemy go i morelkę na spacer macha z radości ogonkiem, podskakuje, wdzięczy się. Niechętnie ale grzecznie wraca do klatki po spacerze, a to, że szczeka? Dziewczyny, on siedzi ciągle w klatce, ja i tak podziwiam i jego i morelkę, która jest w lecznicy już trzy tygodnie, za spokój i ufność do ludzi. Po tym, co te psiaki przeszły miałyby wielkie prawo być agresywne, a w nich zero agresji. Nie wiem, co będzie dalej z liskiem, morelka miała to szczęście, że znalazła się wspaniała osoba, która chce jej dać dom. A co z liskiem? On nie może w nieskończonośc siedzieć w klatce, on chce do ludzi, do domu!!!
-
Łódź - to musi być złudzenie - KELVIN za TM
jola od jadzi replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co się stało? Tak nagle? -
Byłyśmy dzisiaj z Natą w lecznicy cm-wet u morelci i liska, wzięłyśmy też na spacer dobcia, jego chudość poraża, na ulicy większość przechodniów się za nim oglądała.I właśnie o dobciu chcę powiedzieć, dr Ania powiedziała, że dobek musi być odżywiony żeby przeżył operację i że trzeba mu dobrej,kalorycznej karmy,musi odzyskać siły i nabrać ciała, wtedy dopiero można będzie go operować.