Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Dharma od wczoraj w domu a więcej informacji może udzieli Helga albo Kaja(jak będzie miała dostęp do internetu)
  2. Morelka jest już na miejscu, w Bielsku-Białej! Więcej napiszę, jak dziewczyny będą wracały...
  3. Lisek jest mały, śliczny i bardzo przyjacielski. Jest wykastrowany i zdrowy,posiada wszystkie cechy domowego, kanapowego psiaka, tylko domku nie posiada... Kto przytuli małego,cudem ocalonego liska?
  4. Czy trzy lata nie jest wystarczającym czasem dla tej biednej suni? Świat jej się zawalił a ona powoli umiera ze smutku...Nikt nie znajdzie odrobiny miejsca dla niej? Czy jest już skazana?:-(
  5. I w związku z tym...STARUSZKI! DO BOJU O NOWY, LEPSZY DOM!!!!
  6. No właśnie, tak jakby wzięcie szczeniaka było gwarancją jego zdrowia...Nigdy nie wiadomo, jakie genetyczne obciążenia drzemią w szczeniorku, u dorosłego poobserwowanego psa wszystko widać, jak na dłoni. A padaczka u psiaka też jest do opanowania jeśli jest leczony.Mój znaleziony Szkielecio(najpiękniejszy kundelek w kwiecie wieku) ma padaczkę, dostaje leki, jest pod kontrolą weta i żyje jak inne zdrowe zwierzęta.
  7. Banerku, wędruj na górę, nadal jesteś zapomniany...
  8. Ginuś wonieje nadal? A nie ma tam raczej możliwości, żeby go wykąpać?
  9. To i ja podniosę, może jeszcze ktos tu zajrzy...
  10. Taaaak, wszyscy szukają szczeniaczka,który gryzie co mu w pyszczek wpadnie, sika w domu bez opamiętania,piszczy w nocy itp... A dorosły pies nie gryzie, swoje potrzeby załatwia na spacerze, kocha tego, co go przygarnie bezgranicznie, nie sprawia kłopotów, same zalety...Plusy i minusy, a większość wybiera minusy. Ludzie, opamiętajcie się, starsze psy są najwspanialsze, najkochańsze, najlepsze i bezproblemowe.Wiem, co piszę, bo mam w domu takie staruszki i nigdy ich nie zamieniłabym na szczeniaka!
  11. nadzieja to jest zawsze, tyle, że Rusałką nikt nie jest zainteresowany, nikt o nią nie pyta...
  12. A lisek osamotniony, morelcia go opuściła i pojechała do domku... CZy lisek też będzie miał takie szczęście i znajdzie się ktoś, kto go pokocha?
  13. Baner czeka na poprawienie swojego losu, kiedyś przywiązany do lodówki, teraz do budy...I jakkolwiek nie jest to dobre rozwiązanie dla niego, to w tym przypadku schronisko gwarantuje mu pełną miskę, której nigdy wcześniej nie dostawał. TYlko, że ta pełna miska to dla niego za mało, on jeszcze potrzebuje kogoś, kto go pokocha, komu będzie wierny do końca swoich dni...Baner jest taką wielką przylepą... KTO GO POKOCHA?
  14. Dziewczyny wiozą ją do samego domku, do Bielska-Białej.Teraz właśnie odbierają ją z lecznicy...Troszkę się denerwuję, ale cieszę się, tak się bardzo cieszę, że morelcia będzie miała swój pierwszy, prawdziwy dom, gdzie będzie kochana i zadbana. Agnieszka z mężem czekają na nią z niecierpliwością(i z dobrym jedzonkiem, bo Yupisia jedzie prawie na czczo). Dziękuję Wam wszystkim, którzy trzymaliście za morelcię kciuki, teraz trzymajcie jeszcze proszę, by dziewczyny spokojnie dojechały na miejsce i bezpiecznie wróciły.
  15. Buniu, kolejny Pan Jamniś pod Twoimi troskliwymi skrzydłami... Jak malutki dziś się czuje?
  16. Magija, wczoraj nie mogłam, miałam dyżur w sądzie i wróciłam wieczorem padnięta. Czy Ty masz jakiś pomysł w związku z tą sunią? Przypuśćmy, że udałoby nam się ją złapać na sedalin(czego boję się bardzo bo może odbiec i ukryć się gdzieś), co dalej?
  17. Morelka jutro jedzie do domu, do Bielska- Białej, razem sobie jakoś radziły, teraz lisiątko zostanie zupełnie samo,a jak długo lecznica zgodzi się go przetrzymywać?
  18. Lisek naszczekał bo nie znał Was i nie znał nowego psiaka.Normalnie jest przesympatycznym, łaszącym się słodziakiem. Gdy bierzemy go i morelkę na spacer macha z radości ogonkiem, podskakuje, wdzięczy się. Niechętnie ale grzecznie wraca do klatki po spacerze, a to, że szczeka? Dziewczyny, on siedzi ciągle w klatce, ja i tak podziwiam i jego i morelkę, która jest w lecznicy już trzy tygodnie, za spokój i ufność do ludzi. Po tym, co te psiaki przeszły miałyby wielkie prawo być agresywne, a w nich zero agresji. Nie wiem, co będzie dalej z liskiem, morelka miała to szczęście, że znalazła się wspaniała osoba, która chce jej dać dom. A co z liskiem? On nie może w nieskończonośc siedzieć w klatce, on chce do ludzi, do domu!!!
  19. Dziewczyny, Gin pięknieje z dnia na dzień, on już ma nawet zupełnie inny wyraz pyszczka, w jego oczach nie czai się przerażenie,to zupełnie inny pies... Czy Wy podmieniłyście Gina?
  20. [quote name='malagos']a ja i tak kiedyś będę miała taką pudliczkę, zobaczycie :placz:[/quote] I tego Ci życzę Małgosiu... A morelka ma już zdjęte szwy...:multi:
  21. Byłyśmy dzisiaj z Natą w lecznicy cm-wet u morelci i liska, wzięłyśmy też na spacer dobcia, jego chudość poraża, na ulicy większość przechodniów się za nim oglądała.I właśnie o dobciu chcę powiedzieć, dr Ania powiedziała, że dobek musi być odżywiony żeby przeżył operację i że trzeba mu dobrej,kalorycznej karmy,musi odzyskać siły i nabrać ciała, wtedy dopiero można będzie go operować.
  22. Kasiu, z ogrodzonego terenu to tam tylko cmentarz pozostaje,klatka łapka być może byłaby lepsza ale pod warunkiem,że ktoś będzie z daleka czuwał i pilnował
×
×
  • Create New...