-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
Łódź-Rusałka wyruszyła w drogę po lepsze jutro :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Zadzwoniła do nas...właścicielka Rusałki. Nata z nią rozmawiała i wściekła się strasznie, bo pani powiedziała, że chce odebrać psa. Podobno poszła do szpitala i zostawiła sunię pod opieką znajomej, a ta nie dopilnowała i Rusałka jej zginęła. Natalia przypomniała jej tę prawdziwą wersję znalezienia psa porzuconego przy Brzezińskiej przez osobę, która chciała wcześniej zostawić sunię w schronisku, ale pani bardzo hardo i niezbyt miło po prostu się wyparła i oświadczyła, że teraz może ją odebrać. Na stwierdzenie Naty, że teraz to ewentualnie po spotkaniu z nią i podpisaniu przez nią umowy możemy się zastanowić nad wyadoptowaniem jej suni, pani powiedziała, że tak to mowy nie ma. Ona ją chce odebrać a nie podpisywać jakieś umowy. Nata się nie zgodziła i na tym rozmowa się skończyła. I co Wy na to? -
Łódź (Brzeziny) ONKA Dhrama już w nowym domku
jola od jadzi replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
My tak wytrwale szukamy domku dla Dharmy a to przeciez powinno byc odwrotnie, to domki powinny się bić o tę cudną sunię... -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Sonica,zbierz troszkę więcej informacji o psiaku, jaki jest w stosunku do innych zwierząt, do dzieci itp. wiesz przecież, co jest najbardziej potrzebne i zrób psiakowi kilka zdjęć, będzie łatwiej znaleźć mu dom -
Małgosiu, z morelką już wszystko dobrze. Doszła do siebie błyskawicznie mimo tak obciążającego dla organizmu zabiegu.Jak zwykle nie chce wychodzić z klatki gdy podchodzi do niej ktoś w fartuchu ale wystarczy, że ta osoba zdejmie fartuch- morelcia jest cała gotowa do wyjścia.Usunięto jej prawie wszystkie sutki podczas operacji,zostały chyba tylko dwa górne, taka była potrzeba...Ale najważniejsze, że juz po i mała wraca do zdrowia.Szukam teraz kontaktu z wolontariuszką ze Śląska, z okolic Bielska-Białej, potrzebujemy kogoś z tych okolic do wizyty przedadopcyjnej, tam właśnie mieszka osoba, która chce zaadoptować Yupisię.
-
[FNiZ] Loluś - odporne na wypadki 7-kilowe maleństwo... ma dom!
jola od jadzi replied to katya's topic in Już w nowym domu
Loluś taki zapomniany...Nikt nie chce przygarnąć malutkiego,milutkiego pieska, co życie osłodzi i wypełni dom radością? -
Jak to uśpić???? Tylko dlatego,że ma padaczkę?:shake:
-
To ja już piszę. Sunia ma się dobrze,leży teraz zwinięta w kłębuszek i śpi,jest cała obolała bo operacja była potężna, jednocześnie sterylka i usunięcie wszystkich guzów, których było bardzo dużo(oprócz tych widocznych). Podobno nie wyglądały na złośliwe... A teraz wielkie podziękowania dla Małgosi-Malagos, która dzielnie przekonywała męża, by zgodził sie dać dom tymczasowy morelce, Małgosiu jesteś wspaniała!!! Po cichutku dodam(oby tylko nie zapeszyć), że może DT nie będzie potrzebny, dziewczyny trzymajcie kciuki!
-
Ciotki w postaci Kai i joli dzisiaj były, zawiozły do lecznicy jedzonko dla psiaków i wyprowadziły morelkę wraz z liskiem na spacer. Trudno to nazwać spacerem bo lisek bardzo jest wycofany, szedł jak już musiał a jak nie musiał to stał taki wyalienowany. Przy głaskach napinał mięśnie ze strachu, nie wiedział, czego może się spodziewać. Biedny jest, wystraszony bardzo ale morelka też taka była a teraz przylepka z niej wielka.Siedzą sobie maluchy obok siebie i czekają na kolejnych gości. Acha, lisek nic nie siknął na spacerze,nawet nogi nie próbował podnieść,biedaczek...
-
[FNiZ] Loluś - odporne na wypadki 7-kilowe maleństwo... ma dom!
jola od jadzi replied to katya's topic in Już w nowym domu
Co wy ciotki oszalałyście? Taka malizna ma sama domku szukać? A jak gdzieś zabłądzi? Dalej ciotki do roboty się bierzcie i same maluszkowi domku szukajcie! -
Wychodziłam dzisiaj od niej i płakac mi się chciało,morelka tak bardzo potrzebuje swojego człowieka...Tylu psom udało nam się znaleźć wspaniałe ciepłe domy, tylu zwierzętom udało nam się pomóc odnaleźć tego właściwego człowieka, a Yupi jest nadal samotna...Obserwuję ją od pierwszego dnia, kiedy zaopiekowałyśmy się nią,od przemiany (nie tylko fizycznej)po ostrzyżeniu z filcu i dredów i olbrzymiej zmiany w zachowaniu. To nie ta sama sunia, jest teraz bardzo ufna, chociaż na obcych nadal szczeka, ładuje się prosto na kolana lub na ręce, chce się przytulać, liże po twarzy, tak bardzo lgnie...Jutro podobno będzie zoperowana, mam nadzieję, że operacja uda się i guzy okażą się łagodnymi zmianami,mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale co potem, co z maleńką, kruchą morelką będzie później...? Tak bardzo się o nią martwię...
-
Owczarkomaniacy POMOCY! Piękny owczarek JUŻ W NOWYM DOMU!!!
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Zafir(Zefir?) to prawdziwy ślicznotek, ma przepiękny pyszczek, w ogóle cały jest śliczny tyle, że trzy duże psy jak na jedną Iwonkę to ciut za dużo. Dharma jest nieustannie molestowana przez psiaka i po prostu się go boi.Cioteczki, pomóżcie znaleźc szybciutko dom dla tego młodzieńca, dom bez kotów!!! -
[FNiZ]Świetnie sytułowani własciciela..Rodzinka w nowych domach!
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
A ten wypasiony dom od działki, na której urodziła sunia, dzieli tylko ogrodzenie z siatki.sunia biega tuż obok prawowitych właścicieli, którzy udają,że jej nie widzą. Ba, nawet sprawili już sobie dwa nowe psy! -
Wczoraj, gdy wychodziłyśmy z Natą ze schroniska, podjechało samochodem dwóch mężczyzn z woj. piotrkowskiego, przyjechali po amstaffa ale schron nieczynny. Starszy z mężczyzn zdenerwował się, że nie może wybrać sobie psa, ale stwierdzil też, że i tak by go nie mógł od razu zabrać, bo nie miał ze sobą przyczepki. Nie wierzyłam własnym uszom więc spytałam, jak wyobraża sobie podróz psa w przyczepce? Powiedział, że normalnie, przykryje go brezentem i pojedzie, przecież do samochodu go nie zabierze bo by mu autko wybrudził...Tak więc cioteczki, uważajcie, bo być może wrócą, z przyczepką...
-
[quote name='hanik']Czy możesz mi napisać w którym miejscu jest napisane, że ta organizacja ma coś wspólnego ze Związkiem Kynologicznym???? Bo ja nigdzie nie zauważyłam :roll: A jeśli nie ma nic wspólnego to prosiłabym o nie mieszanie w to Związku FCI. Chyba, że o jakimś innym Związku mówisz.... Może to jacyś byli zbuntowani członkowie Związku założyli tę organizację. Aha Foksia wrzuciłam na alegro. Zawsze to więcej osób chłopaka zobaczy.[/quote] Hanik,ja Ci mogę napisac a właściwie wkleić fragment maila, który tak, jak Nata dostałam od tej organizacji:Jesteśmy organizacją ekologiczną, której na sercu ( między innymi ) leży dobro psów. Właśnie dlatego założyliśmy podorganizację zrzeszającą grupę osób, dla których psy są sensem życia. Gro z nas jest ,lub było, członkami Polskiego Związku Kynologicznego, są także, raczej już byli, hodowcy
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Wracając dzisiaj ze schroniska z Natą zobaczyłyśmy na Janosika błąkającą się sunię, bardzo chudą i ledwo chodzącą.Zatrzymałyśmy się, była bardzo głodna i bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem. Po kilku minutach podeszli do nas ludzie mieszkający na tej ulicy i co się okazało...Sunia ma właścicieli, mieszkali tuż obok(nie było ich w domu), wypuszczają ją na bardzo ruchliwą ulicę gdy wyjeżdżają do pracy i sunia drepcze czekając na powrót państwa.Może to jeszcze nie byłoby nic dziwnego ale to biedactwo ma 18 lat i jest w naprawdę kiepskim stanie.Sąsiedzi opowiadali, że nierzadko psiak chodzi tak w rzęsistą ulewę czy podczas mroźnej zimy i nie ma gdzie się schować. Mieszka pod schodami a wraz z nią przez cały rok na podwórku przebywa królik miniaturka. Domek jest dość okazały, ludzie mieszkający w nim raczej na biednych nie wyglądają ale na nakarmienie psa czasu ani pieniędzy nie mają...:shake: Mamy zamiar podjechać tam jeszcze i porozmawiac