Zalosia
Members-
Posts
259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zalosia
-
specjalistką nie jestem, ale mamy zdaje się typowy przykład przejęcia przywództwa, dla mnie to pies, z którym wszystko jest do naprawienia, przerobiłam to z moim, nikt nie mógł do mnie podejść, dwa miesiące pracy z psem i żadnych kłopotów do dziś dnia, rany, ja myślałam, że przy powitaniu jakoś, czy tak bez powodu rzuciła sie na biednego człowieczynę, a tu machanie łapami, gdy już wcześniej były sygnały, że syn jest pod czujną psią obserwacją, ale jak zaznaczyłam, specjalistką nie jestem
-
Sułek w górę tak sobie myślę, że dla Sułka najlepszy domek byłby u jakiegoś znawcy psiej psyche, szkoda tylko, że każdy, którego znam zapsiony, że hej, za mało dobrych ludzi na świecie Sułeczku, przepraszam, niestety też oglądałam dziś polsatowskie interwencje, doła mam z prawdziwego zdarzenia, koszmar psów nie ma końca
-
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
Zalosia replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
milion wirtualnych pieszczot za uszkiem dla chłopców, Kacperku myślę o tobie -
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
oglądam właśnie polsatowskie interwencje, DRAMAT -
oki, foto wysłane, ach i jeszcze, dziewczyny, nie bierzcie wszystkiego do siebie, podejrzewam, że na forum jest jak w życiu, na dziesięciu ludzi przypada jedna rozsądna osoba, a tu i teraz trzeba pomóc psuni
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
przez te fotki zaczynam wariować, taki pies, jak marzenie, ale problem z dogo, że tu u każdego pies na każdym metrze kwadratowym, zastanawiam sie jak tę stronkę rozpropagować, póki co bombarduje każdego mailami i na gg, nie daj o sobie zapomnieć cesarzowo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
Zalosia replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
ja też tylko z daleka mogę trzymać kciuki, słonko zza chmur wygląda w stronę psiej duszy, powiedzmy, że sie cieszę, nie gniewaj sie Dusje i POWODZENIA -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
trzeba koniecznie, jeśli temat domku ciągnie się latami, to chociaż dajmy mu wytchnąć w miejscu zesłania, wnerwia mnie to, że taka niby zwykła rzecz jak buda i taki problem, po drodze ode mnie do Wawy stoi szereg rezydencji, przy każdej dwie lub trzy budy utrzymane w stylu całego domostwa, i nigdy, ale to nigdy nie widziałam tam żadnego psa, ot buda dla picu, co za świat -
przykro mi Kubusiu, ale w mojej okolicy zaprzestaję poszukiwań domku, odkryłam, że wokół mnie istnieją trzy grupy ludzi, tacy co zapsieni na każdym metrze kwadratowym, tacy, co mają w domu psiego terrorystę, co zaborczą miłością nie dopuszcza możliwości dzielenia życia z innym psem i tacy, którym bym w życiu psa nie dała (przypomnieliby sobie o spacerku i jedzonku, dopiero, gdy bezsilny pies zostawi w domu ogromną kałużę i z głodu nawet nie wstanie, autentycznie), a co do sytuacji na wsi mej krasnej, to jest mi na tyle trudno walczyć z tym okrucieństwem, gdyż jestem tu sama, mój TZ pracuje w Wawie, przyjeżdża dopiero w sobotę po południu i w pon. rankiem wraca, ja musiałam zrezygnować z pracy, nikomu nie życzę takich powrotów do domu: krwawiące pysio psa ze szkłem utkwionym nad okiem(obrzucony butelkami), reszta poprzecinane, krwawiące poduszki, kolejnym razem martwa sarna nafaszerowana trutką na szczury i nieprzytomny pies, znalazłam też kota z rozciętym brzuszkiem, z którego wysypywały sie czerwone granulki, moje powrotu na działkę po pracy kończyły się szalonym rajdem do weta i ratowaniem psów, na szczęście wszystko kończyło sie dobrze, ale ja nie mam zamiaru poświęcać życia psów dla kilku groszy, a policja...jedyne co słyszę za każdym razem, to to,że mam pecha mieszkać w najgorszej okolicy i tyle PODNOSZĘ KUBULKĘ, CZARNĄ JAK HEBAN PSIULKĘ
-
a dziadko mój kochany wspiera wnusię słowami"zeszłaś na psy" i macha ręką, czasem padam na twarz, bo to siedem misek i odkąd jest nowy pies (leżał pod moją bramą wycieńczony i wychudzony) terroryzują mnie trzema porcjami dziennie, właśnie przed chwilą dostały każdy po udku, wiem, wiem, mało pedagogiczne podejście, ale chudą psinę muszę dożywić, a reszta dostaje amoku, że jeden tak, a one nie i tak sobie cichutko żyjemy;) Podnoszę temat Sułka, może ktoś w końca rozsupła węzeł ciasny na sercu i pokocha psią duszę
-
sześciu chłopców i jedna sunia, wszystko duuuże, dlatego mogę tylko wirtualnie wspomagać, nie wiem co się dzieje, ale co rano zaglądam na forum i co rano znajduję tu kolejną tragedię, tak cholernie mi przykro, że wciąż nie wiem dlaczego tak jest i że moja miłość do psiaków nie jest formą choroby zakaźnej, taki mały wirusek przydałby sie niektórym ludziom
-
i nic cisza, podnosimy
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
nie wiem, w takim razie znów optuję temat budy własnej, zadzwonię do jakichś firm kurierskich i popytam, -
na wsi jest tak, że wszyscy wiedzą co, kto, gdzie, z kim i za ile, wysyłasz tam policję, a reszta członków rodziny, przeważnie rodzice gnojka (bo to smarki przejawiają tę paskudną skłonność, tatuśkowie zbyt nachlani, sił już brak) zapewniają, że synuś całą noc spał grzecznie, poza tym to dobre dziecko itd. a ty dowodów innych nie masz, więc sprawa kończy sie pouczeniem. Tu, gdzie mieszkam nie cierpią Warszawiaków i doskonale wiedzą kto jest skąd, dręczone są tylko psy miastowych, jak to tu określają, stąd też zmowa milczenia, ja też wiem kto to, bo raz widziałam jak zasadzał sie na moje psy i co z tego, policja nic nie zrobi, zbirów wynająć mogę, ale czy to zakończy sprawę...naprzeciwko mnie stoi spalona chałupa Warszawiaka co sie "stawiał", jedyne co mogę zrobić, a robię, to szukać innego miejsca do życia (obecnie jestem 40km na wschód od Wawy, nie polecam)
-
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
Zalosia replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
muszę to napisać, bo myślałam, że padnę. mam fantastic dziadka, który odkrywa drugą młodość, przeprowadził sie nad morze, zakochany po uszy itd. pomyślałam, mały pieso, starszy, dziadzio też starszy, czemu nie spróbować, a wtedy w dyskusję tel. wdarła się "dziadkowa", podsłuchiwała na drugiej linii, cwaniura i tak do mnie, ona owszem kocha zwierzęta, szanuje moje życiowe wybory, ale na taką dawkę bakterii ona nie będzie narażać swego cudownego, psia mać, życia. Przecież ja zaraz wsiądę do pociągu, pojadę do Sopotu i :mad:. Przepraszam Kacperku, ale na jednego dobrego człowieka przypada setka debili -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.allegro.pl/item205849352_tania_buda_dla_psa_.html[/url] no i ten koszt to wyjdzie jakieś 200zł górką, pewnie by i ocieplić trzeba, moją też nie ocieplana, ale smarkacze posypiały w niej zeszłą zimę przy -30stopniach, autentic, samam wpanice zaganiałam do domu, a te nic, więc nie wiem, pomyślcie, -
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
Zalosia replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
ciekawa jestem, czy wśród znajomych, sąsiadów Holandii, nie ma kogoś chętnego na małego duszka z kraju nad Wisłą, tylko nie naskakujcie na mnie, bo ja tylko tak na głos myślę, wiem, że póki co trzeba sie skupić na konkretach, ale...w górę Kacperku -
czy jest szansa na fotki, to ważne, bo nakręcam pilnie temat na tymczas, a z ludźmi tak to bywa, że wzrokiem często sie kierują
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
dzień dobry Neli, jesteś tam jeszcze? -
zostało mi tylko pogratulować sobie, że należę do tej "fantastycznej" rasy ludzkiej, co rusz to serce pęka, mam już u siebie siedem psów i każdy z czarną dziurą w życiorysie, co przechodziły, tylko sie domyślam, po tym jak na niektóre sytuacje reagują, w domu nie ma żadnej miotły, grabek, łopat, wszystko olałam i wywaliłam, bo psy z nerwów robiły pod siebie, a strzelanie????? Pół roku temu musiałam wzywać policję, bo gnojki obrzucały moje stado petardami i to wystarczyło, żeby sytuacja zrobiła sie nerwowa, ale były ze mną, miały siebie nawzajem, a psinka wasza samotnie stawiała wszystkiemu czoła, koszmar życia psa na jednej planecie z człowiekiem, windujemy ONeczka w górę
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
zaczynam w necie szukać producenta bud w waszej okolicy, przyrównam ceny i dam znać, może rzeczywiście lepiej, by choć raz w życiu miał coś takiego swojego, tylko i wyłącznie, a nie po innych burkach (czyt.moje stadko), potem pokombinujemy finansowo, u mnie wypłata 26stego, do tego czasu - 5zł w portfelu, eh, gdyby nie pomocna rodzina....drugie i ostatnie auto w rodzinie szanowna ma mamusia wczoraj rozbiła, klątwa jakaś czy co -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
Zalosia replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
najważniejsze, że będzie komu odebrać rzeczy, a mąż dobrze , że pilnuje, w domu, gdzie zapsione serce, potrzeba męskiej racjonalnej głowy, wiem coś o tym, bo gdyby nie trzeźwy osąd mężczyzny u mnie musiałabym sie przekwalifikować w kier. schroniska, każda bida sercu bliska, na razie skupię sie na mojej siódemce, ale zobaczymy co przyszłość przyniesie, leżeć proszę i o zdrowie walczyć, bo mało na tym świecie ludzi o dobrych sercach