Zalosia
Members-
Posts
259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zalosia
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
rozumiem, że ludziom fajnie się ogląda, ale trudno decyduje, pewnikiem nie zdają sobie sprawy co ten psiak przeżywa... do góry mój chłopczyku, martwię się o ciebie [B]Bonsai[/B], a nie macie jakiejś lokalnej gazety, aby psiaka poogłaszać, tak robią dziewczyny w schronisku w Sochaczewie i wiem, że to się sprawdza, poza tym, czy on ma ogłoszenia poza Polską, dużo domków znajduje sie poza granicami, ja mogę potłumaczyć, jakby coś (na ang. i niem.) kurcze, sama już nie wiem -
w takim razie czekam na wieści, im szybciej domek sie znajdzie tym lepiej dla suni, zobacz Sandra jaki problem z Wilkiem ma kamyk, ten psiak u niego jest naprawdę w kiepskiej kondycji psychicznej
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
ja jestem w Wawie, jak temat nie wypali zapraszam do siebie, u mnie wprawdzie piesów sztuk siedem, ale gdyby ryzykowna gra z TZ przyniosła klęskę ja chętnie dam domek mojej królewnie:loveu:, u sąsiadów umiera ich kochana sunia, wiem, że po jej odejściu będą szukali pieska, zawsze biorą ze schroniska, może się uda -
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
po odejściu ukochanego pieska, nigdy się nie jest gotowym na kolejnego, takie osoby stawia sie przed faktem dokonanym, uwierzcie mi znam to z doświadczenia, znalazłam pieska, dla którego szukałam domku, zainteresowała się nim koleżanka koleżanki, ale TZ owej dziewczyny oznajmił, że to nie czas jeszcze, bo niedawno stracił po kilkunastu latach ukochaną sunię. Dziewczyna przyjechała po psa i zawiozła do siebie, teraz mieszkają razem, mają cud dzidziusia i piszą maile pt. dzisiaj nasza kochana sunia zjeżdżała z nami na sankach, albo, że śpi w łóżku z dzidziusiem, ogólnie zwariowali, sorki cioteczki za offa, wiem, że nigdy nie ma dwóch takich samych sytuacji, ale zwyczajnie musiałam to napisać. Cioteczka [B]hala [/B]wie jak wariuję na punkcie Neli i jak bardzo mi zależy na dobrym domku dla niej -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
Zalosia replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
jestem za mało inteligentna by zrozumieć, dlaczego Baron nie ma domu, za głupia jestem dla świata ludzkiej ignorancji -
nie mogę sobie nawet wyobrazić tego co dzieje się w schronisku, przepraszam, ale nigdy w żadnym nie byłam, nie potrafiłam zawieźć tam żadnego znalezionego psa, nienawidzę w życiu iść na łatwiznę, bo tak jest najprościej, pies nie ma domu? Pies zaczyna przeszkadzać? To do schroniska, niech inni się martwią, boli mnie jednak, gdy widzę tych wszystkich "obwieszonych kasą" ludzi, którzy nawet groszem nie wspomogą, kilka dodatkowych kojców, większy teren pod zabudowę, opłacony weterynarz, możliwość leczenia pokaleczonych dusz, więcej ludzi do opieki...ale kogo to obchodzi? Kiedy próbowałam porozmawiać z miejscowym proboszczem na temat okrutnego traktowania zwierząt w okolicy, wiecie co usłyszałam? Zacznij dzieci rodzić, zamiast zajmować się dzikimi bestiami, zwierzęta są głupie, szkoda twojego czasu...oto głos sumienia lokalnej społeczności, gdzie z próżności powstają na posesjach coraz to większe domostwa, dzieciątka robią co chcą (dziś w nocy znów czuwałam, bo piłą chcieli zniszczyć ogrodzenie), rany, przepraszam za offa, ale duszę bym oddała, aby pomóc każdemu psu, a dobija mnie to, że nie mogę, jestem wściekła i bezsilna...a Sułek wciąż bez domu
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
górę mój piesku, proszę o domeczek dla Adagira, błagam na kolanach:placz: -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
Zalosia replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
ja nic nie czuję......ja to po prostu wiem:eviltong: -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
KTO ZAWIEZIE BUDĘ ADAGIROWI????????????????????????????????? KTO DA MU DOMEK?????????????????????????????:placz::placz::placz::placz::placz: -
Fresca, mimo, że jej już nie ma, zrobiła dla mnie teraz bardzo dużo. W kwietniu znalazłam pod moją bramą okropnie chudego, poobijanego psa (dotykanie go oznaczało wycie z bólu), pojechaliśmy do weta, kazał odrobaczyć, zaszczepić i duuuużo karmić. Tak zrobiliśmy, ale piesek mimo tego nie przybierał na wadze, sądziłam, że potrzeba tu czasu, ale ja, która nigdy nie zaglądam do piesków, które odeszły za TM (bo i tak już jestem wrakiem emocjonalnym) przeczytałam smutną historię waszej dziewczynki, niby wszystko w porządku, a tu nagle ból odejścia małego przyjaciela. Pomyślałam od razu o tej mojej bidzie, zabrałam go do weta i powiedziałam, że nie ruszę się dopóki kompletnie nie przebada mojego Marcela, zaparłam się i tak się okazało, że ma owrzodzenie i krwawienia do jamy brzusznej, a nic w jego radosnym samopoczuciu na to nie wskazywało... Fresca, czy musiałaś odejść, abym ja mogła pomóc mojemu psu? Inaczej zwlekałabym z wizytą, bo miał apetyt itd, a tak ruszyłam tyłek i być może ... DZIĘKUJĘ PIĘKNA MOJA
-
dziewczynka, hm...ciekawe co by na to powiedziała moja Fajka? Bo co powie TZ to już wiem...że zaczynam zamiast pomagać krzywdzić zwierzaki, kurcze, ale naprawdę martwi mnie los psiuli bez domków [B]Ziuta 23[/B], wierzę, że znajdziesz jej domek, masz do tego dar i tyle dziewczyno
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
windujemy temat, przecież ten pies tam powoli umiera:placz: -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
o boziu, tego się obawiałam...i co teraz, nawet dogomaniacy nie zaglądają tu za często, będę podbijać temat co chwila, on musie mieć dom, po prostu w schronie odejdzie nie zaznawszy nigdy ciepła i miłości:placz:, jestem załamana, co za f......życie -
[B]kaerjot - [/B]pozwalam;), albo raczej, cieszę się ogromnie:multi: [B] wiewiora1 - [/B]u mnie w sercu miejsca pełno, czasu jeszcze więcej, moje psiaki akceptują każdego psa, jest tylko jeden problem, ale z tym walczyć nie mam siły...strzelanie z petard do psów. Dzieje się tak przynajmniej raz w tygodniu, kiedy wzywam policję okazuje się, że w całej okolicy istnieje mur milczenia, wskazuję kto, a rodzina zapewnia, że chłopak cały dzień w domu siedział i się uczył, robię im teraz zdjęcia, sprawa ma trafić do sądu grodzkiego, ale policja już mnie uprzedziła, że czeka mnie umorzenie, ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu, poprosili, bym zamykała psy, gdy słyszę kolejne wystrzały, tak też robię, a następstwem tego było wdarcie się hołoty na posesję i petardy wycelowane w psy śpiące na ganku, i powiedz mi teraz proszę, czy jest na świecie miejsce, gdzie człowiek oprócz miłości może dać psu poczucie bezpieczeństwa? Jak znajdę takie, to od razu przyjadę po Sułeczka
-
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
Zalosia replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
i czwartego na Dogo (czytaj: ja;)), ale na poważnie, trzymam kciuki za prawdziwe piękno na czterch cudnych łapach -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
Zalosia replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
zżera mnie sumienie, że worki czekają, a Oskarkowy pan tak bardzo ich potrzebuje, na razie aktywuje mi się gadaczka w stronę brata, ale namówić go nie jest łatwo, może któraś z cioteczek zna sposób na Wampirzyce uczepioną szyi brata, przed którą uciekają nawet pająki (te kościste kończyny obwieszone bransoletami, brrr...). Mam kołderki, ręczniki, one dotrą jak tylko odzyskamy auto, tak mi przykro dziewczyny -
domku dać nie mogę, bo u mnie psów już sztuk 7, podejrzewam, że każdy kolejny nie będzie się u mnie dobrze czuł, ale moja ostatnia bida, sprzed dwóch miesięcy, była równie wynędzniała, karmę je dopiero od dwóch tygodni, wcześniej podejrzewam nie miał zwyczajnie siły chrupać, na razie gotowane jedzonko wydaje się jedynym wyjściem, wątek przesyłam znajomym, liczę, że w końcu uda mi się kogoś namówić, Maszeńka ma to spojrzenie, którym zdobywa się serce
-
jeśli wszędzie dziś są takie burze, jakie szaleją nad moją głową, to nie wiem, jaki cud by się miał stać, aby udało się psiaka złapać, ale ja posiadłam umiejętność mocnego zaciskania kciuków i cichutkiego powtarzania "uda sie, musie sie udać", Ziuta23...czekam na wiadomości, jakby coś, to na głowie stanę, a postaram się pomóc
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
dziewczynko, marsz do domku, ale już:loveu:, moja piękna (zakochałam sie i tyle) -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
Zalosia replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
Baron na zdjęciach w wodzie rozbraja mnie całkowicie, dziś wszystkie moje psy siedziały w jeziorku, tylko głowy wystawały, od razu pomyślałam o waszym cudnym czworonogu, jeziorko zrobiliśmy specjalnie dla psów, aby mogły się chłodzić w ciepłe dni, i jak tu nie żałować, że nie można dać tej radości na co dzień każdemu psu, eh mój panie Baronie, gdzieś jest jakieś jeziorko, które czeka tylko na ciebie -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Bonsai, co u Adagira? Taki śliczny psiak, aż wierzyć sie nie chce, że nie ma na niego chętnych, póki co pamietam, podnoszę i czekam na jakieś wieści -
dzisiaj rano postanowiłam nie wołać moich psów, które gdzieś zniknęły, tylko poszłam po cichutku sprawdzić co w ciszy znów dewastują...wszystkie siedziały w jeziorku, tylko głowy wystawały, siedem głów, oczka zamknięte, reszta ciałka w wodzie, delektowały się chłodem wody, ile bym dała, aby każdy pies na świecie mógł w ten sposób chronić się przed żarem z nieba, ile bym dała Sułku mój cudny, abyś kiedyś poznał taki stan pełnego odprężenia