Zalosia
Members-
Posts
259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zalosia
-
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
Zalosia replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
ale farcioszek z tego Pana Barona, widać, że trafił do cudownego domku, to łatwo zauważyć, po dotyku, spojrzeniu nowych właścicieli, bardzo się cieszę, bardzo -
dziewczyny moje kochane cudowne jesteście, dzięki wielkie, ale kto powiedział, że w życiu zawsze z górki, ja jestem twardziel na polskiej wsi,taką mam przynajmniej nadzieję (pobecze sobie potem w poduszkę) zostawiam telefon 660408915, (Kasia) lekarzy na Gagarina znam wszystkich, w recepcji wystarczy wspomnieć o pani od Kaczyńskich (imiona dwóch moich psów), nie wiem jak z pieniędzmi, czy wpłacic na konto, czy opłacić w lecznicy
-
jestem już, tak total zdenerwowana, że brak słów, najważniejsze, ze moja mama żyje, choć nie chcieli o tym mnie poinformować, a psy zamknęłam w domku i są teraz bezpieczne koło mnie, już nie dzwonię do szpitala, więc mam wolną sieć i jestem znów tu z wami, mam 400 zl dla Fioneczki i 10% znizki w klinice
-
rany jaki śliczniuchy pies, taki w moim typie:loveu:, widać, że młodziuchny, te łapki, to pysio, cudny, mam nadzieję, że kiedy już będę w Azorku to psina będzie grzać pupcię w nowym domku, wtedy i rany szybciej się goją
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
Zalosia replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
byłam dziś u Oskarka, między pierwszą a drugą, zostawiłam worek z różnymi rzeczami, mam nadzieję, że przydadzą się maleństwu, pan doktor przemiły człowiek, zaczął wszystko opowiadać, tłumaczyć itd. psiak nie mógł oderwać od pana doktora oczu, myślałam, że to wskutek uwielbienia, ale pan doktor powiedział, że jest wręcz przeciwnie, bo musiał maluchowi dać zastrzyk, a tych Oskarek chyba nie lubi, ale jest coś co muszę napisać, coś co sprawiło, że dopiero teraz mogę usiąść przy komputerze, po kilkugodzinnym beczeniu, nie mogłam być dłużej u Oskara, bo w samochodzie czekały na mnie dwa chore psiaki, pięć pozostałych czekało w domu, ale mimo przygarniania tych wszystkich porzucanych bidul i ich ogromnej miłości, jedno muszę przyznać - [B]nigdy w życiu żaden psiak tak się we mnie nie wtulił, całym swym mięciutkim kochanym psim ciałkiem jak zrobił to dziś Oskar, każdy kto mieszka w Warszawie powinien się z nim spotkać, poznać go i dotknąć go, [/B]przepraszam, nie daje rady pisać, piękny i kochany, [B]Asiu[/B], on znajdzie domek -
ciekawa jestem Aga, czy Atos tak jak moja ostatnia bida ma tak, ze jak już sie nakręci to nie wie kiedy przestać, też ma powolne reakcje, ale gdy już próbuje biec, to zapomina, że trzeba sie także zatrzymać, dziś znów wylądował na drzwiach, przy okazji podnoszę temat fajniuchnego psiaka
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Zalosia replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[B]Dea[/B], świetnie rozumiem, co masz na myśli, mówiąc, że w okolicy schroniska nie każdemu dałabyś psa, ja przeniosłam się pod Wawę ( siedem psów własnych wykończyłoby się w mieście), i tu na wsi, gdzie teraz jestem, nikomu bym psa nie dała, a wręcz zabrałabym te, które już tu są, mentalność ludzi w takich miejscach jest porażająca, ale nie o tym, bo tak narzekać można zawsze, dlatego zabieram się za poszukiwania jakiegoś specjalisty, bo te psiaki potrzebują go dosyć pilnie -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
Zalosia replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
jutro zawiozę Oskarowi do kliniki kołderki, ręczniki, jeden worek tego wystarczy? -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
Zalosia replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
trzymam się cioteczko, ja twarda sztuka jestem, szkoda tylko, że weci mnie nie oszczędzają, a spacerku z panem Baronem to ci zazdroszczę, ej taki pies, jak marzenie (i ta moja Neli) -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Zalosia replied to Dea's topic in Już w nowym domu
sorry za głupie pytanie, ale ja wciąż powtarzam, że jestem geograficznym osłem, coś kojarzę, ale nie do końca...wiem z doświadczenia innych schronisk, że naprawdę dużo daje ogłaszanie psów w gazetach lokalnych, ciekawe czy macie dostęp do takich gazet u naszych sąsiadów, domki zagranicą znajdują się często, a sprawa Tusi wymaga natychmiastowego kontaktu z behawiorystą, trzeba wypytać na dogo, kto jest tam najbliżej, by mógł podjechać, takiego stanu u psiaka jak żyję nie widziałam, co ona musiała przejść:placz: