Jump to content
Dogomania

Zalosia

Members
  • Posts

    259
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zalosia

  1. pomyśleć, że dopiero wstałam...winni wciągnięcia mnie na wątek azorkowy wystąp:eviltong:, ale na poważnie, wydaje się, że najważniejsze to złapać niuńka, znając chęć i zapał dziewczyn z Azorka, piesek znajdzie domeczek zanim ktokolwiek sie obejrzy, trzymam kciuki i czekam na wieści
  2. napiszcie mi błagam gdzie dokładnie mam wpłacić, szczegóły, ja nie mogę za długo siedzieć przy necie i szukać, bo mi coś tu wszystko ostatnio szwankuje, napiszcie jaka suma potrzebna na już, wyrwę choćby spod ziemii
  3. Jestem, w kooooooooooońcu, myślałam, że dziś oszaleję bez netu, jak dobrze, że pies jest, to znaczy, że dziad, go nie skrzywdził, a wiadomo już czy to chłopak, czy dziewczynka, w schronie czekają go same psie smuteczki, psina musi mieć domek i tyle
  4. Sułek jest już wszędzie ze mną, fajny z niego chłopak, dopinguje mnie do wielu rzeczy, w górę piesku
  5. wciąż nic nie wiadomo:shake:, ale temat podnoszę
  6. tak właśnie, że tyle dramatów, że taka znieczulica, że serce pęka, jak garstka ludzi walczy z głupotą innych, ratując itd. sami wiecie co, bo pisałam o was, a najgorszy obok braku domku jest brak środków na leczenie pieska, bo takiemu choremu trudno o domek, zobaczymy co będzie dalej, czekam, chociaż tyle
  7. proszę, nie śpijcie, pomóżcie!!!!!!!!!
  8. [B][SIZE=3]jutro jedziemy ratować psa z rąk potwora w ludzkiej skórze, pytanie jednak co dalej??????????????? Błagamy, pomóżcie nam znaleźć [U]Domek Tymczasowy [/U]dla cierpiącego psa, porzuconego psa, dla psa, który może z powrotem trafić w ręce swych oprawców. Błagamy o pomoc!!!!!!!!!!!!!!! [/SIZE][/B]
  9. OMFG, jestem, jak mogę pomóc, w mordeczkę dziewczyny, co za piekielny dzień, czy ten pies jest cały czas na posesji tego debila, co katuje zwierzaki? Czy lata gdzieś szukając innych debili, którzy go wywalili?
  10. dzięki za powiedzmy dobre wiadomości, jak coś to piszcie proszę, z daleka, bo z daleka ale zawsze chętnie pomogę (u jednego z moich psów lekarz sądził, że mamy do czynienia z babeszją, okazało się, że to zatrucie trutką na szczury, objawy identyczne, ciekawe co dolega ślicznej psicy:shake:)
  11. teraz Sułek będzie razem ze mną śledził różne psie, mniej lub bardziej smutne wątki
  12. zasada numer 1. zawsze mieć nadzieję zasada numer 2. Sułek nigdy nie może znikać, ja tego przypilnuję zasada numer 3. na 10 paskudnych ludzi, przypada jeden dobry człowiek, taki człowiek, któregoś razu przyjdzie do Was i postanowi Sułkowi dać ciepło i miłość, ja to zwyczajnie czuję w kościach i tyle
  13. ODPISALI, jestem w szoku, oczekują terminu zebrania grupy Public Relations i wtedy sprawa ta zostanie rozpatrzona, będę ich ponaglać
  14. pomyślicie, że jestem wariatką, ale szukam wszelkich sposobów pomocy psom waszym cudnym. Nie mogłam sie powstrzymać i napisałam do Kamisa, tych od przypraw, niech wiedzą, jak cudna jest reklama ich firmy i jak bardzo potrzebuje pomocy
  15. moje piękne psy, co jest nie tak z tymi ludźmi, zbieramy sie z moim TZ na zakup jakiegoś siedliska, więcej miejsca może oznaczać więcej merdających ogonków, ale czy aby na pewno psy w takim stadzie będą szczęśliwe, już mam co dzień siedem brzuszków do wygłaskania, siedem dupek do wyczesania, siedem spacerków, obie ręcę i nogi zaangażowane w pieszczoty psich pysiów, ale co ma być to będzie, Neli musi znaleźć kochający domek i tyle
  16. Pomogę finansowo, błagam, co z psem, napiszcie, mogę wziąć na siebie całe koszty leczenia, tylko ją z tego wyciągnijcie, widziałam kilka psów które odchodziły na babeszję, ten ból w oczach, dajcie znać co i jak
  17. witam pana Adagira dziś serdecznie bardzo, mam nadzieję, że pokocha pana ktoś niedługo mocno, piszę dziś jak potłuczona, ale to efekt niewyspania
  18. wyobrażacie sobie większą wirtualną wariatkę, wydrukowałam foto Neli i łażę z nim wszędzie, pokazując każdemu, kogo tylko spotkam (pierwsza reakcja ludzi, że będzie duuuuużym psem, a ja, że nie, bo będzie i jest pięknym psem, a resztę można zaakceptować itp) czasem mam wrażenie, że ludzie na ulicy myślą, że oszalałam, ale teraz pomyślą, że jest ze mną jeszcze gorzej, bo zamierzam drukować foto Barona, moja mama zrozpaczona, 30letnia córka kompletnie zeszła na psy, sorki za rozpisanie się, ale martwi mnie los tak pięknych psiuli
  19. myślałam że serducho moje już zagospodarowane, a tu dziewczyny jak zwykle wyrywają mi skrawek duszy widokiem pięknego psa i zaczynam wariować, dobrze, że jestem daleko, oj bardzo dobrze
  20. Hala, ja to podciągam pod terror emocjonalny, jak to możliwe, że wokół ciebie tyle pięknych stworzeń, zamawiam jeden hektarek tuż obok i zaczynam nowe życie, moich siedem psów plus wasze cudne duszki
  21. mam nadzieję Sułku, że burze i pogodowe nawałnice omijają cię wielki łukiem
  22. przepraszam, że pytam mało inteligentnie, ale czy Baron to kumpel boskiej Neli, bo jeśli tak, to chyba przeniosę się w wasze okolice, kupię mnóstwo hektarów i zacznę przejmować te wasze boskie stworzenia. A może jest tu ktoś, kto mi wytłumaczy, jak można oddać tak pięknego psa, sam jego widok napawa mnie szczęściem, eh, życie nie jest fair:-(
  23. weszłam, przeczytałam, kolejny dramat, czy jest u was możliwa transfuzja krwi, z doświadczenia wiem, że to stawia psa w takim stanie na nogi, koszty mogę wziąć na siebie, błagam nie pozwólcie jej odejść w takim bólu
×
×
  • Create New...