Zalosia
Members-
Posts
259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zalosia
-
pomyśleć, że dopiero wstałam...winni wciągnięcia mnie na wątek azorkowy wystąp:eviltong:, ale na poważnie, wydaje się, że najważniejsze to złapać niuńka, znając chęć i zapał dziewczyn z Azorka, piesek znajdzie domeczek zanim ktokolwiek sie obejrzy, trzymam kciuki i czekam na wieści
-
Jestem, w kooooooooooońcu, myślałam, że dziś oszaleję bez netu, jak dobrze, że pies jest, to znaczy, że dziad, go nie skrzywdził, a wiadomo już czy to chłopak, czy dziewczynka, w schronie czekają go same psie smuteczki, psina musi mieć domek i tyle
-
wciąż nic nie wiadomo:shake:, ale temat podnoszę
-
tak właśnie, że tyle dramatów, że taka znieczulica, że serce pęka, jak garstka ludzi walczy z głupotą innych, ratując itd. sami wiecie co, bo pisałam o was, a najgorszy obok braku domku jest brak środków na leczenie pieska, bo takiemu choremu trudno o domek, zobaczymy co będzie dalej, czekam, chociaż tyle
-
proszę, nie śpijcie, pomóżcie!!!!!!!!!
-
[B][SIZE=3]jutro jedziemy ratować psa z rąk potwora w ludzkiej skórze, pytanie jednak co dalej??????????????? Błagamy, pomóżcie nam znaleźć [U]Domek Tymczasowy [/U]dla cierpiącego psa, porzuconego psa, dla psa, który może z powrotem trafić w ręce swych oprawców. Błagamy o pomoc!!!!!!!!!!!!!!! [/SIZE][/B]
-
OMFG, jestem, jak mogę pomóc, w mordeczkę dziewczyny, co za piekielny dzień, czy ten pies jest cały czas na posesji tego debila, co katuje zwierzaki? Czy lata gdzieś szukając innych debili, którzy go wywalili?
-
zasada numer 1. zawsze mieć nadzieję zasada numer 2. Sułek nigdy nie może znikać, ja tego przypilnuję zasada numer 3. na 10 paskudnych ludzi, przypada jeden dobry człowiek, taki człowiek, któregoś razu przyjdzie do Was i postanowi Sułkowi dać ciepło i miłość, ja to zwyczajnie czuję w kościach i tyle
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
moje piękne psy, co jest nie tak z tymi ludźmi, zbieramy sie z moim TZ na zakup jakiegoś siedliska, więcej miejsca może oznaczać więcej merdających ogonków, ale czy aby na pewno psy w takim stadzie będą szczęśliwe, już mam co dzień siedem brzuszków do wygłaskania, siedem dupek do wyczesania, siedem spacerków, obie ręcę i nogi zaangażowane w pieszczoty psich pysiów, ale co ma być to będzie, Neli musi znaleźć kochający domek i tyle -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Zalosia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
witam pana Adagira dziś serdecznie bardzo, mam nadzieję, że pokocha pana ktoś niedługo mocno, piszę dziś jak potłuczona, ale to efekt niewyspania -
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
wyobrażacie sobie większą wirtualną wariatkę, wydrukowałam foto Neli i łażę z nim wszędzie, pokazując każdemu, kogo tylko spotkam (pierwsza reakcja ludzi, że będzie duuuuużym psem, a ja, że nie, bo będzie i jest pięknym psem, a resztę można zaakceptować itp) czasem mam wrażenie, że ludzie na ulicy myślą, że oszalałam, ale teraz pomyślą, że jest ze mną jeszcze gorzej, bo zamierzam drukować foto Barona, moja mama zrozpaczona, 30letnia córka kompletnie zeszła na psy, sorki za rozpisanie się, ale martwi mnie los tak pięknych psiuli -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
Zalosia replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
myślałam że serducho moje już zagospodarowane, a tu dziewczyny jak zwykle wyrywają mi skrawek duszy widokiem pięknego psa i zaczynam wariować, dobrze, że jestem daleko, oj bardzo dobrze -
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
Zalosia replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Hala, ja to podciągam pod terror emocjonalny, jak to możliwe, że wokół ciebie tyle pięknych stworzeń, zamawiam jeden hektarek tuż obok i zaczynam nowe życie, moich siedem psów plus wasze cudne duszki -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
Zalosia replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
przepraszam, że pytam mało inteligentnie, ale czy Baron to kumpel boskiej Neli, bo jeśli tak, to chyba przeniosę się w wasze okolice, kupię mnóstwo hektarów i zacznę przejmować te wasze boskie stworzenia. A może jest tu ktoś, kto mi wytłumaczy, jak można oddać tak pięknego psa, sam jego widok napawa mnie szczęściem, eh, życie nie jest fair:-(