Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Ale nie ma co podziwiać, do dobermana bym nie weszła. A duże cielaki są zwykle łagodne. Pamiętam jak kiedyś robiłam za pogromcę potworów w schronisku zabierając jednemu takiemu noo nieco tosowatemu smycz na której był do budy wciągany. Bidulek się zwyczajnie szarpać tym chciał bo myślał, ze zabawa. A ze jak szarpnął to latałam po boksie jak balonik na sznureczku to inna sprawa. Opiekun byl już wściekły odbieraniem smyczy, że hmmm no wolałam sama powalczyc. Sprawa była prosta wystarczyło poszeleścić papierkiem i smycz sama wypadła z rozdziawionej ze zdumienia gęby " a cio masz?" Młode to było i niezbyt też lotne, ale silne jak tur. Wyadoptowali sami wprost ze schronu i do tej pory myślę, czy dobrze trafił. Bo takie duże i silne psy to dziwni ludzie biorą. Wczoraj zaś jedna pani powiedziała do Tygrysia - a ty taki duży, a się na kolanka pchasz? A ja do niej Ale on nie wie ze jest duży:-)
  2. Jeee tam. Ale wiesz co? Masz rację oczy mają podobne.......Dlatego mówię, ze kocham takich "bandziorów" Kiedyś weszłam na podwórko gdzie siedziały dwa ogromne dogi tybetańskie. ( zwane też mastiffami). Ja miałam wtedy mastiffkę angielską. Weszłam i do nich "cześć głupy" zagadnęłam. Uczciwie bylo....nie wyglądały na szczególnie mądre:-) Posiedziały z 5 min podumały.........załapały ze to do nich, zaczęły ogonami machać. A ich pani.....ooo to widzę pani lubi duze pieski........bo one takie łagodne, kanapki tylko pracownikom kradną, a jak sie wymkną za bramę to wszysycy uciekają.... Bo się nie znają.......powiedziałam wycierając sie ze śliny jednego głupa:-)
  3. To podobnie jak onegdaj jeden pan z przekąsem mnie zapytał w poczekalni u weta "a co to za rasa?". Suomenlaponkoira odpowiedziałam niewzruszenie. ( jest taka przysięgam) czyli szpic lapoński. Bardzo rzadka. A pan - i pewnie droga? A ja nie.......bo to egzemplarz wyłaczony z hodowli :-) Miał zgryza hihihi.
  4. Doktor Ada z Białobrzeskiej :-)
  5. [quote name='Shuy'] Na razie jak ktoś się za bardzo rozczula nad sunią to mówie, że kupiliśmy ją jako rasowego teriera ale okazało się że rasowa musi mieć 4 białe skarpety, a Aria miała tylko 3, więc ucieliśmy nierasową łapę. Efekt piorunujący, polecam na ckliwych natrętów.[/quote] hihihih :-) dla mnie bomba hihihi. Pozwolisz, ze zapamiętam?:-) i powielę?
  6. Spoko spoko, oba na tymczasie i oba domu szukają - zdjęcie z dt. Nie lękaj się Andzia:-) No dobra a teraz TYGRYS toż to jego wątek przeca. No więc byliśmy u neurologa. Po upojnych 2 h w poczekalni - napatrzeniu się na bidy, nieszczęścia, umierającą na nowotwór suńkę.... weszliśmy. Tygrys rozespany bo z nudów zdrzemnął się nieco. No opowiedziałam wszystko co wiedziałam ze szczegółami. Ludzie co się działo! Fafle mu skubali nożyczkami, w nogi młotakami walili, stopy wyginali, na trzech łapach pchali, na dwóch, w oczy świecili, nawet hmm w pupę wtykali i patrzyli czy zaciska, łeb do góry na maksa, na boki...............No z pól godziny to trwało. Werdykt? A tak na 89 % padaczka Tygrysia wynikiem pobicia jest. Neurologicznie jest bardzo dobrze. Tak na 90% żadnego guza mózgu nie ma Ma lekkie przeczulenie w okolicach kręgosłupa. Obmacano mu bebechy.....wszelakie. Pobrano krew celem kontroli tarczycy - jutro wynik Zalecono usg jamy brzuszenej i rtg klatki piersiowej tak w celu kompleksowego przegladu, a nie z powodu podejrzeń strasznych jakiś. Przy luminalu w dawce takiej jak jest zostajemy - dodatkowo dostał bromek czegoś tam ( lek do zrobienia). I ubożsi o 175 zł wróciliśmy do domu ( się nie skarżę, tylko Rufusowej cennik pokazuję:-) ) Nooo nie wspomnę zachwytów nad pacjentem idealnym:-). Weci wylizani zostali, zeby im smutno nie było. Jedna rzecz.............w tej lecznicy nie dawali smakołyków i Tygrys sie wyraźnie ociągał z wychodzeniem. Wiecie......bez plakietki "pacjent idealny" nie idę.:-) Polecam............badanie neurologiczne zrobiło na mnie wrażenie
  7. No ciotki trudno ustawiać sie w kolejce........ będzie:mad: Mysza nie musi, Andzia też nie......łaskam:-) hihih. A reszta pranie będzie....gdzie tam która woli mieć siniaki. DLACZEGO WAS nie ma na wątku dziewczyny Tygrysa, hę? Noooo macie przechlapane..........
  8. [quote name='Isadora7']I to jak :loveu: doczekać się nie mogę. W sobote zrobię przemeblowanie małe żeby mała miała swój kącik. Powyciągałam kocyki, piorę, szykuję.[/quote] Az Ci cholera zazdroszczę, ale za to dziś w Chotomowie widziałam dwa biegające ( razem ) jamniory jeden czarny ( śliczny) drugi brąz (noo bardzo ładny). Hmm za dużo mam na sumieniu........bo aż mnie korciło. Tyle, ze jak znam życie mają pana, tylko sobie tak chodzą, nie? PARANOJA!
  9. A Tygryś to zjada mysie trupy, acha! Pochwaliłam się :eviltong:
  10. Idę dać w .......tym co ich tu jeszcze nie ma!
  11. Andzia no pewnie, ze fajny. To jest wątek towarzyski:-) głownie TWA tu bywa... Wiesz......jak w jakimś miejscu jest tyle bab, to gdzieś musi sobie pogadać, nie? Mam nadzieję, ze sie modzi nie przyczepią. Rufusowa, naturalnie ze będzie. Ale wiesz........jak sie 3 h spędziło u weta, do którego się 1,5 jechało........no to potem się ma dzień "biegiem" nie? Jedno mogę powiedzieć weci zakochani.......pacjent zasnął podczas pobierania krwi.....z nudów:-)
  12. [quote name='auraa']a ja już mam kolejną osobę , chętną na malutką!!!!![/quote] To dzwoń do Asiaf1 ona ma szczeniaki z ulicy!!!!!!!!!! Znaczy nie wiem gdzie ma.......ale ostatnio błagała o pomoc dla matki z dziecmi koczującej przy jezdni.
  13. Wypatrzyć wypatrzy to na bank. Tylko....... Tygrys miał różne wypasione allegra .....matko i córko jakcy ludzie do mnie dzwonili. Wiecie....trzeba niezwykłej ostrożności.....walki psów, branie jako "mięso" do ćwiczeń i takie tam. Jakoś tak sie składa, ze jak ogłaszam kundelka bez oka to dzwonią normalni lub normalniejsi. Jak ogłaszam "w typie" TRAGEDIA Teraz ogłaszam mojego tymczasowego persa.......szok - wyadoptowałam kilka "dachówek" ...a tu z rasowecem problem. Normalni, wolą bidę. Nienormalni szukają okazji. Moze ona Tygrysica, ale hmm nooo u nas w domu sie nie zmieśći. 7 zwierzak nie wchodzi w rachubę. To by była głupota z mojej strony, ze stratą dla wszystkich.
  14. [quote name='asiamm']nie klepiecie? ciekawe :evil_lol: dobra, ratujcie te, które hycel powinien "ratować" i tak trafią w to samo miejsce. ja w sochaczewie ich nie "poratuję" bo auta nie mam. jakbym miała czas na wyręczanie hycla to wolałabym jechać zobaczyć jak się słodko Kiarze na łańcuchu żyje ;)[/quote] Przepraszam..........ale ktoś z dogomaniaków oddał psa na łańcuch?? Niewiarygodne. I wiedział o tym?
  15. Podrzucaj, ja się na Kanzaj gniewam:obrazic:
  16. onże, onże......hihi. Powiem Ci przez tel. Tu się boooojam:-)
  17. Ty mi lepiej powiedz kiedy będzisz jechać koło mnie:diabloti: ciągle pamiętam o tej kawie......nie myśl, ze się wykręcisz.....
  18. Oj wita, wita:-) Ale o nich nie ma co gadać. W Trójmieście ciotków jak mrówków, zapewne chętnie którać wizytę przedadopcyjną złoży. Cudownie by bylo, gdyby się psu udało, co tu duzo gadać.....Na razie sie nie cieszę, na razie zamieram ... I jeszcze jedno Zbójnii ale mam nadzieję, jesteś w stanie zaakceptować fakt, ze środowisko naturalne wiekszości jamników np. to jest pod kołdrą?:evil_lol:
  19. [quote name='gusia0106']To kombinuj, bo Neigh z Bandytą będzie tam koło 10:)[/quote] No od 8 - 14 jutro. Kombinuj, ja ruszę o 8 z Legionowa, jak dojadę to będę:-). Ale zakładam ze tak 9.30.........przez Centrrrum się muszę przebić.
  20. [quote name='luka1']no i sie spózniłam - Ziutka była szybsza. Mnie to wyglada na ucieczke w cieczce. Chude toto jak szkielet , agdyby ktos wyrzucił to choc troszkę mieska na kosteczkach by było. Chyba dam ogłoszenie w radio Fama[/quote] To samo pomyślałam, ze dała dyla...bo się zakochała np. Nie sądzę, żeby ktoś wywalil taką nakolankową piękność. Fakt z ludzmi róznie bywa.......ale wiadać, ze ani ona zalękniona ani nic. Możliwe, ze niedopilnowana, ale to insza inszość
  21. [quote name='Ziutka']I dlatego posłałam właśnie zdjęcia Korze ;) Mam nadzieje, że jeśli się zgubiła to właściciele się odnajdą a jeśli wyrzucona to trafi do wspaniałego domu.[/quote] Spoko spoko - ładna jest, a jamniory nadal chętnie przez ludzi brane:-) I to nawet fajnych ludzi....
  22. Ja jutro jadę z moją "padaczką" do dr Ady, moze się zabierzesz ze mną? Tej wiesz na Białobrzeską.
  23. [quote name='Ziutka']Hej Aguś :loveu: Cholerka wie czy się nie zgubiła :roll: znalazłyśmy ją w lesie gdzie w obrębie ładnych kilometrów mało co jest domów :cool1: a raczej sama nam się napatoczyła :cool3: chude to jak nie wiem co, tylko brzuszek większy bo na 100% jest w ciąży.[/quote] Wiesz to o niczym nie świadczy.....tą pierwszą "moja" diablicę to znaleziono w Wieliszewie w szczerym polu..........jakieś 12 km od jej domu...no moze 10. Różnie być moglo. Sprawa słynnego Cyklona - w autobus wsiadł..... Trzeba by usg zrobić....hmm. Bo jak w kiepskiej kondycji, to trochę jej stach aborcyjną fundowac. Nie wiem jak schronisko na to patrzy. Jakby co to Neris ma wszak słynną tuczarnie hihihi - zabije mnie:-) A tak przy okazji, wiecie ze Neris mi zapisała niemal wszystkie swoje jamniki ( poza jedną ). ?:) Wracając........ja bym jej właścicieli jednak poszukała. Nie mozna zakładać ze jest wywalona. Mogła sie zgubić.
  24. To tak podsumujmy - przygruba kanaryjka, do sterylizacji!!!!, wiek ok. 4 lat, łagodna do psów, lękliwa nieco. Czyli wygodna kanapa i trening by się przydał. Schronisko w okolicach Łodzi, tak? Przydałoby się jeszcze sprawdzić jak na koty reaguje........to moze być ważne. No rzecz jasna jak sie da. A jak z prostymi komendami, zna czy nie bardzo? Chipa ani tatuażu nie ma...
  25. No mnie nikt nie zaprosi........bo po co......sama sie bidna muszę odnaleźć. Ale spoko duża jestem to sobie poradzę .........chlip, chlip...... A nie zgubiło się TOTO aby? Bo ładne. Trzeba by do Kory zdjęcia wysłać......moze ktoś gdzieś tam za nią płacze. Moje dwa tymczasowe jamniki domy znalazły
×
×
  • Create New...