Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. I to jest właśnie powód dla którego nie trzymam w domu KURDUPLi:-):diabloti: Nooo wiem Bianka wiem, nie do śmiechu Ci, tyle ze znalezienie im domu to będzie niezły wyczyn nie chcę Cię martwić. Podobnie jak z moją persicą. Ona jest dość ładna i to jej jedyna zaleta.....
  2. Zeby więc nie odbiegać od tematu nie będę już komentować odpowiedzi Isadory, bo będziemy ciągnąć i ciągnąć i ciągnąć:-). Zatem powodzenia suni życzę i milknę na tematy poboczne. Aczkolwiek uparcie pozostanę przy moim zdaniu ( jak to ja:-) )
  3. A ja się czasem zastanawiam, co by zrobiła moja mama, gdybym na przykład miała wypadek. Dwójka dzieci, 3 duże psy, 3 koty, papuga, chory królik, 2 świnki, szyszkowiec, 2 wodne żółwie i 3 lądowe, rybki........Jestem sama..więc logicznie powinna się tym wszystkim zająć moja mama. Myślę, ze nie dałaby rady. Chcąc nie chcąc. I czasem mnie takie przerażenie ogarnia na myśl, ze stado by wylądowało w schronie. Dlatego pytam kiedy ktoś psa bierze - czy ma sie kto nim zajać. Po prostu i nie ma w tym niczego złego. Żle jest jeśli osoby samotne mają po klikanaście psów. Już nie raz były akcje - bo ktoś w szpitalu, bo coś tam. Gorzej jak ktoś nie jest z dogo. Taka jest prawda, bez względu jak dalece nie chcemy o niej myśleć i ją wyśmiewamy.
  4. [quote name='luka1']niestety, Eurydyka ma rację.[/quote] Dokładnie tak. I o ile teraz suni można jeszcze znaleźć niejeden fajny domek, a tyle za kilka lat będzie to niezły problem' W każdym schronie kibluje po kilka staruszków.......niedawno widziałam cocer spanielkę odwożoną przez wnuka. Nawet rodowód doniósł.
  5. [quote name='monagrz']Oj bardzo grzeczna i robi się już małym cwaniakiem;) tu udaje że wszystko w porządku, przeciąga się i hop do sypialni między nogami :lol: wczoraj strasznie sie ucieszyła jak wróciłam po pracy i zaczyna się co raz bardziej chętnie bawić z nami:multi: foty będą, tylko rano jak wychodzimy to zazwyczaj zapominamy o aparacie a wieczorem to nie chcę jej błyskać bo oczach ale w weekend na pewno się poprawimy. W piątek zamierzam iść z nią znowu do weterynarza żeby zaszczepić sunie na wścieklice ;) i zaczipować. To tyle doniesień z frontu :evil_lol:[/quote] Jednym słowem się zadomawia:-) Przecież to oczywiste, że wszędzie dobrze, ale w sypialni najlepiej:-). Ja wprawdzie też uparcie nie wpuszczam, ale rozumiem. Nieee - kurde to jest jakaś porażka. Grzeczna, zdrowa, nie demoluje, nie brudzi. Luuuuuuudzie wyście jakiś los na loterii wygrali. A tak a'propos hmm jak kwestie finansowe? I jeszcze jedno umówcie się na szczepienie przeciwko zakaźnym, dooobra? To też ważne jak diabli.
  6. Bianka...........tylko się na mnie nie zezłość proszę. Ale hmm moze ona jest? Mnie kiedyś wsiąkł kot....odchodziłam od zmysłow, szukałam, latałam, ogłoszenia dawałam, tymczasem wlazł za kanapę i gdyby nie mój pies, tobyśmy go fachowo zgnietli. Jeśli w siatce nie ma dziury, nie ma podkopu, no to jak wylazła????
  7. [quote name='gusia0106']A z kim Kanzaj była? Znaczy o psy pytam ;)[/quote] Była z Dupkiem i taką czarną pokraką w typie jej stada. Małe, czarne, stare, siwa morda. To jest sunia, która siedziała wieki temu w boksie razem z taką jedną, co ją Kanzaj wzięła. Nie wiem skąd ją wytrzasnęła.....Wiem, ze to małe obrzydliwe całe życie schronie siedziało, stare jest i ze Kanzaj jej szukała domu - ale lipa. W tv powiedziała, ze jest od 4 dni u niej. Możliwe.......ja sie na Kanzaj ostatnio często gniewam, to nie jestem na bieżąco:-)
  8. No więc tak: Kanzaj była w tv sniadaniowej. Mam uczucia mocno mieszane. Tv odtrzymało od nas kupę zdjęć, ktore miały być wyświetlane na ekranie specjalnym. NIe były.... Potem było dosłownie klika telefonów. Niestety głównie od osób skarzących się na trudną podobną sytuację z psami. Plusy? Ogólnie pozytywne nastawienie - obietnice pomocy, być moze znów się kogoś pokaże za 3 tyg. W sprawie Dupka vel Hektora pokazanego w programie zero telefonów. W sprawie czarnej małej - 2 ponoć zainteresowane, ale sie okaże Co do Brysia - myślę, ze jednak nie pojedzie - w każdym razie ja jestem przeciwna. Pani ma owszem ogrodzony teren, bardzo porządną budę pod zadaszeniem i osłoniętą z 3 strony. Suki jej zadbane ( ale niesterylizowane ) - siedziały w domu. jednak pani ma także kury, nie ma na nie wydzielonego terenu, nie ma też kojca. Uczciwie powiedziała, ze dopóki się Bryś nie przyzwyczai do kur, a jej nie będzie w domu "będzie uwiązany". Czyli łańcuch no bo co innego? A jeśli się nigdy nie przyzwyczai??? Albo zadusi kurę....... Za daleko, zeby go w razie co natychmiast odbierać i płacić za uduszone kury. Ja nie chcę ryzykować. Kanzaj chciała, ale chyba ją przekonałam.
  9. A jutro rano, jakby ktoś byl w domu i miał ochotę sobie krzyczkowe w tv pooglądać........to teges;-)
  10. Proszę bardzo jakie niektórzy mają szczęście:-). Pierwszy tymczasowicz(?) i od razu grzeczny, nie brudzi, nie niszczy....... I jeszcze pobawić jest się z kim;-)
  11. A ja numeru konta jak nie miałam tak nie mam......która temu niedopatrzeniu winna? Hę? Ustawiać się :mad:
  12. O kurcze...................zatkało mnie............
  13. Coś w tym jest. Obecność każdego z moich psów czułam jeszcze przez jakiś czas.....słowo. Nie wiem moze to jakaś taka energia, która po nich zostaje. Pamiętam kiedy kładłam się pod koc, dłuuugo jeszcze bardzo ostrożnie wsuwałam nogi.......jakby Alfa - moja jamnica nadal tam spała zagrzebana. Moze to nasze uczucia się materializują........z czasem jakoś tak to odczucie blakło. Ale to nie znaczy, ze nie pamiętam.
  14. [quote name='BIANKA1']Ratlerki z ogonami ? :evil_lol: Mój telefon 604 116 056 i tak ma go pół Polski :cool3::lol:[/quote] Ja DO TEJ PORY nie miałam:diabloti::evil_lol:
  15. Widać, ze dziewczyna lubi towarzystwo - w końcy długi czas, ten boksiowaty, to było jej całe stado. Ponoć trzymali się w kupie.. Ej tam ludzie to są takie panie popindolone........ Jestem u weta, przede mną ludzie z koszyczkiem w środku dwie taki potwornie zabidzone kudłate dzieciaki....... Wchodzę po nich i mi moja wetka opowiada "dzieciaki nieodozywione, takie maks 7 tyg, śwerzb, pchły i wszoły.....a ludzie je kupili po 500 zł. Sąsiad im powiedział ze niesamowita okazja pól sznaucery pół yorki.....no to wzięli dwa. Stan szczeniaków skomentowali "noo tanio kupiliśmy, to trzeba podleczyć". Z jednej strony dobrze, ze kupili, bo im pewnie życie uratowali........ale z drugiej strony - ten debil, co rozmnożył.....tylko sie upewnił ze warto. Mnie się wyc chce albo gryźć zależy jak kiedy. Stada baranów po ulicach u nas chodzą....... Doddy dzięki:) Mona - witaj w krainie Fragglesów:-)
  16. A nie wydaje Wam się, ze po dziewczynie widać, ze mieszkała w domu? Sygnalizuje potrzeby.......wie co to kanapa. Nie zrobiła demolki, jednym słowem - domowa. Hmm a można dopytać jaka ta kupa? Sorki, ze tak wprost, ale to w sumie ważna sprawa.....
  17. Rudy ma właścicieli.....hmm no mieszka w niby budzie na nieogrodzonej posesji.....żywi się sam na tak zwanym "rynku". Dzieci były jego tak na marginesie....bo ona miała szczeniaki. Jego właściciel dostał np. worek karmy dla psów, ale zapomniał ich karmić......za to wypić nie zapomina. Ten bokserowaty to jest taki "bezpański pies tego sąsiada". Rozumiecie?
  18. Ja myśle, ze to był najwyższy czas, żeby zniknęła z ulicy..... Moniaa cześć Ci i chwała:-) Achaś Rufusowa....moze Cię zdziwię, ale na kilkanaście śmierdzieli, które z różnych powodów przyszło mi kąpać......żaden nie ruszył do wanny dziarsko i ochoczo i żaden się nie chciał jakoś pluskać jako ta foczka radosna. Nawet Tygryś miał plany co do szybszego wyjścia z wanny..... A potem to w ogóle nie chciał wejść do łazienki, a kąpany był 2 razy w tygodniu:-)
  19. No tak Gusia się zachowała jak na wzorową członkinię TWA przystało:-). Słuchajcie ja nie wiem dokładnie jak się nazywam, mam Sajgon w pracy. Myślę, że ochłonę koło niedzieli. Pracuję w sobotę do 22........w niedzielę też, ale dziś wieczorem wpadnę zobaczyć co słychać No Guśka Ty już wiesz co;):loveu: I dla Rufusowej radosne hip hip hurrra za znalezienie tymczasu.
  20. Wyslijcie mi numer konta - wprawdzie idzie masakryczny finansowo grudzień, ale coś tam wysłupłam - do stałych wpłat się na razie nie mogę zobowiązać:( + kasę za przeróbkę ubrania Tigera zrobioną przez Taks. Taks kasy wziąć nie chce, powiedziała żeby jej nie wpychać tylko na bidę wpłacić - no to wpłacę. Także to będzie od niej. Przepraszam, ale mam Sajgon w pracy i brak czasu na czytanie całego wątku
  21. [quote name='Neris']To rude to jest kremowe w ogóle i ja to upoluję jak nic! A to bure to szylkretka. Ma gdzieniegdzie złote placki. Wg mnie są to koty które wyprowadzając się zostawili ludzie mieszkający u samej góry. I one całkiem dzikie nie są tylko chyba mocno wystraszone. No ale żeby podleźć pod furtkę domu gdzie jest tyle psów to musiały już być mocno głodne... Dzikie by nie przyszło. Zdesperowane przyszło. Neris........trza klatkę łapkę nam!
  22. Beam wiesz ........moze być problem, bo ja nie mam aparatu. Wiesz co Neris? Może by tak kupić klatkę - łapkę? Z pożyczaniem to zawsze problem. A jak by tak upolowac to Rude.......wiesz ze ja mam słabość.........to moze by byli z tego ludzie? To jest koty? takie więcej domowe? Jak myślisz??? Wyglądają zdrowo i młodo. Fakt kocięta się nie zawsze łatwo oswaja - a takie to już w ogóle masakra.......ale kto mówił, ze ja lubię mieć łatwo, cio? Ze ja nigdy nie miałam takiego ludzkiego rudego faceta........bardzo dekoracyjne jest rude.....bardzo.
  23. Mozecie się pomartwić takim kaukazowatym miśkiem z poderżniętym gardłem natomiast.......
  24. [quote name='gusia0106']Aga...ja wiem... Znaczy pewności nie mam, ale może warto spróbowac sie odezwać jeszcze raz do Pani T coś tam coś tam?:oops:[/quote] Był mail, była próba uzyskanie numeru tel od córki. I cisza.......no to co?
×
×
  • Create New...