-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
Kraków-Aria juz zdrowa i szczesliwa w swoim wspanialym domu:):)
Neigh replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie, trzymajcie - wątek sobie przejrzałam. Usiłuje sobie przypomnieć jak sie nazywał ten drugi fajny ortopeda.....co to z Bejem tam jezdziałam. Ona to Degórska, a on kurde mi z głowy wyleciał. Skleroza panie........ Nic to - jutro przyjdę to opowiem:-). Ciocia Bianka, nie chce z 10 kociaczków na podchowanie?hę?.........uśmiechnęła się przymilnie......Misieek ma ze 30......można by wesprzeć dziewczynę -
No to nie ma przebacz....zrzuta na nowego misia:-). A tak w ogóle to mam fajne zabawki, po mojej śp. jamnicy. Moi rekonwalescenci z psychiatryka nie umieją się bawić zabawkami, także chętnie oddam.... Przykładowo : Tolunia się świetnie bawi kawałkami odrywanymi od leżanki z tarasu.....albo wyrwanymi roślinkami:mad: A już drewnianym klockiem kupionym w zoologicznym nie. Patrzy na mnie jak na mordercę połowy jej rodziny.......Żyję wśród czubków - dodała filozoficznie.
-
Ale ślicne dziecko.........jak ja daaaaawno nie miałam psiego dziecka.......w domu. Będzie z 9 lat........ No ale moje stado już jest napęczniałe do granic możliwości:(
-
[quote name='gusia0106']No to trzymamy kciuki. Jakby co to worek karmy dodajemy w prezencie. Tak na serio, nie jak lach ;)[/quote] hihihi dobre, dobre:-) naprawdę mi się podoba!
-
[quote name='rufusowa']ciotki błagam moze Wy dacie rady pomoc tej kobicie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11052499#post11052499[/URL] mowie o Toskanii...trzeba jej jakos pomoc zawiezc sunie w sobote na zabieg pod narkozą bo ma małe dziecko i nie moze go samego zostawic :placz: ja zarobiona na amen jestem...nie dosc ze uczelnia to jeszcze musze sobie okienka robic zeby jezdzic sale oglądac i spotykac sie z ludzmi w sprawie adopcji Milki :placz:[/quote] Odpadam aktualnie choruję, żeby sie wyrobić na sobote do pracy...przykro mi
-
Jak to mawiał p. Piotruś w Kabareciku......"paranoja"..........
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neigh replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Usypia wręcz bym powiedziała....... -
[quote name='mysza 1']Wszystko wiem, ciekawa tylko jestem czy już Ci przeszedł humorek czy też teraz już zawsze będzie dopisywał:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Przeszedl........wprawdzie rozmawiająca ze mną o 18.00 Gusia nie wiedziała z kim gada...... Wiecej tego numeru mam nadzieję nie powtrórzę......wcale fajnie nie było:-) Paros jeszcze jedno - Lisiczkę, tą która była u pani Małgosi ( jest na stronie obok Igora ) można przenieść do psów adoptowowanych. Ona ma już dom Jest też tam suka opisana jako N7 - z namiarami nie wiedziec czemu do Kanzaja:-). Tak czy siak, moim skromnym zdaniem to jest sunia, która była w hoteliku w Zalesiu - jej dom znalazła Jayo:-). Poprawcie jeśli się mylę.....
-
[quote name='paros']Czy to znaczy, że Bryza i Igor mają domy? :lol: A Burka też pakuje się do domku? :lol: Bo właśnie przygotowałam materiały o suni do strony i teraz nie wiem czy umieszczać czy nie :cool3: A Bryzę i Igora to chyba mogę usunąć ze stronki? ;)[/quote] Igora tak. Z Bryzą to się wstrzymaj proszę kilka dni. A co do Burki.......sprawa jest tak odległa, ze spokojnie mozesz ją umieścić. JEŚli pojedzie do nowego domu, to pewnie nie wcześniej niż za 3 tyg. Wiele się jeszcze do tego czasu zdarzyć moze
-
Wiesz co Ido? Przepraszam, że się wtrącę.........ale myślę, ze powinnaś się ZDECYDOWANIE zastanowić czy dobrze robisz. Bo nie może być to decyzja, którą się uzależnia od tego ile się będzie czekać na transport.......chyba oczywiste jest, ze nie zawsze może to trwać moment. Nie można jej także uzależniać od tego co ktoś w jakimś poście napisze.........ani tego o co kto pyta, bo to zrozumiałe ze pyta.... Od pewnego czasu odnoszę wrażenie ( nie obraź się ) że obruszasz się ........a powodów ku temu brak. Jeśli się chcesz wycofać, to normalnie to napisz......nikt się nie obrazi! A dziewczyny będą miały jasną sytuację.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neigh replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gusia mnie nie poznała w okolicach 18 jeszcze...... Prawda jest taka, ze przyćpałam:-) Pomyliły mi się leki i zamiast rutinoscorbinu złapałam luminal Tygrysia. Walnęłam sobie 2 tabletki .......i dopiero w momencie przełykania zorientowałam się, że cuś ten listek rutinoscorbinu krótki taki............efekty zapomnijcie. Oświadczam uroczyście, ze wszelkie informacje na tematu haju są zdecydowanie przereklamowane:-) -
[quote name='ulvhedinn']Od razu deklaruję: WSZELKIE FOTKI moich psów, kotów, innch stworów prosze sobie brać, do filmików, lub innych tego typu przedsięwzięć promujących adopcje :p[/quote] Amen. Podpisuję się pod tym:-)
-
[quote name='mysza 1']Masz jakieś same zbyt optymistyczne wieści dzisiaj;), zupełnie odwrotnie do mojego nastroju.[/quote] Wyczułam Cię:-). A tak naprawdę........to Neris wie czemu tak mam hihihih. Jak Cię interesuje podpytaj hihihihi
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neigh replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hihihi - obawiam się, ze niee...... Dooobra Neris opowiedz im co ja narobiłam........niech mają ciotki trochę radości życiowej hihihihi -
Mówiłam Toskanii o hoteliku........niestety z dt nędza totalna.
-
To moze umieść tu listę psów......i niech osoby, które robiły zdjęcia się szybciutko wypowiedzą. A na przyszlość apel do wszystkich umieszczających tu zdjęcia - dopisujcie na końcu "wyrazam zgodę na publikację zdjęć" - znaczenie to ułatwi Jenny pracę:-).
-
To Wam jeszcze wkleję.......( wiem ze nie można jednego posta pod drugim.........o łaskawość moda proszę) Hej definitywnie wykreślaj Igora z listy Duzo sie u nas działo. w skrócie : napadło na mnie2drecholi jak byłam z psami.poturbowali mnie ciut(miałam lepioną łąkotke w kolanie) Igor rzucił się na gości,Burak biegał wokół i szczekał. Igor skakał im do szyi.Jednego napoczął :) i uciekli. niestety po tej akcji nie mogłam przez3tyg. wychodzic z psami.najczesciej przychodził do nich mój ojciec przychodził,wychodził,karmił,czesał,przytulał i ogólnie rozpieszczał obrońce swojej "małej córeczki" -jestem jego jedynym dzieckiem koniec jest taki,ze mimo,ze pomiędzy moimi psiskami jest rozejm Igor z ojcem żyć bez siebie nie mogą.wiem kiedy ma przyjsc,bo igor czeka pod drzwiami15min wczesniej,jak idzie do domu to skomli.nie pisze co wyprawiają jak sie witają ojciec "pozycza"go na coraz dłuzej.chodzi z nim do roboty itd.myśle,ze jeszcze w tym miesiącu mi go ukradnie. na poczatku bylam wsciekle zazdrosna,ze Igor tak łatwo zmienił obiekt swoich uczuc.teraz nawet sie ciesze.ojciec był samotny,mieszka sam,pracuje niewiele..myśle,ze Igora czeka dłuuuga,luksusowa emerytura :) buziaki Mam nadzieję, ze się Kaśka nie obrazi za publikację jej prywatnej poczty do mnie. A Igor to taki z rozklapcianą morduchą:-). Kurde..........o ile mnie pamięc nie myli, to go Gusia wiozła:-). Pojechał do ds, potem były problemy, bo się łomotali z Burakiem ( rezydent). Ale Kaśka twardo walczyła.....
-
Spoko, spoko........adopcyjne zabierzemy WIESZ GDZIE. Bryza tam się nie nadawała, Burka też nie.......bo by zwariowały. Burkę zamierzamy przerzucić do hoteliku na miejsce Bryzy - trzeba ją wreszcie wysterlizować itp. Raczej trudno to robić wożąc psa w klatce do weta. A tak się to zrobi na miejscu. Czekałyśmy, aż się Bryza wyadoptuje ( bo finanse wiadomo)....ech nie będę komentować, chociaż mnie tak palce świerzbią.......... TAM to pojedzie Przylepa, Bryś i moze Dupcio (?) czyli najbardziej socjalni:-) oraz zdjęcia Krakowa i Poznania. Achaś byłam u Dingusia:-) To ten co też byl u p. Małgosi - zabrany jako jeden z pierwszych - nie wstawał kłopoty z poruszaniem. No i hmm brzdkie toto, ledwo łazi - a Pani: Dinguś to, Dinguś tamto. Noo wystartował do sąsiada, ale ja go też nie lubię:-) I takie tam. Czasem to tak się jakoś faaaaaaajnie dzieje:-)
-
No dobra powiem, bo pęknę......... Dnia 12.10.2008 Bryza pojechała do nowego domu. Pierwszy raz nie wymiotowała i hmm no całej reszty tez nie było w samochodzie. Ma Troje Państwa. Panią i jej dzieci 21 letnie Bliźnięta. Pan początkowo strasznie się boczył, bo sunia wzięta przez jego Mamę "po kryjomu" i na siłę. Niedawno stracili, własną sunie.......no i Pan "nigdy wiecej psa"znacie? Efekt - Bryza zasnęła mu na kolanach. A przecież ona się facetów boi.... Ja wstrzymuję oddech na jakieś 2 tygodnie........ale Kanzaj uparcie twierdzi, ze to TEN DOM. Ja nic nie mówię, zeby nie zapeszyc.... Dzwoniła też Pani w sprawie.........BURKI! Szokujące, co? Wszystko dzięki artykułowi w pewnej gazecie ( nasze psiaki mają zdjęcia na pól strony). Się przyznałam wyjątkowo, chociaż zwykle tego nie robię:eviltong:
-
A mi jest przykro, że usunięto resztę filmików.....znajome piesy tam były i mój własny tyż.
-
Owczarek niemiecki -MAX- MRÓWKI ZJADAŁY GO ŻYWCEM!!! Max ma dom.
Neigh replied to akcja_proanimal's topic in Już w nowym domu
Tych championów to hmm jak przygotowywałeś? Uczyłeś stać w odpowiedniej pozycji i poruszać się po ringu?