Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. To go nie wołaj.......też go olewaj. Kodeks Hammurabiego poczytaj !
  2. Mam wrażenie, że u Tygrysa bylo podobnie. Poradzono mi odstawienie leków i prowadzenie dokładnego zapisu częstotliwości, długości trwania ataków itp..... Tygrys, jak pamiętasz na leki zareagował podobnie. Aktualnie dostaje 2 razy dziennie jedną tabletkę, a zaczynaliśmy od połowki na dobę......a weź pod uwagę, jaki to w porówniu z Malizną kolos jest...
  3. [quote name='paros']Na pewno uda się :lol: To pierwsze miejsce na stronie krzyczkowej w dziale "jeszcze czekają" to chyba jest magiczne ;) Kiedy został umieszczony Focus to niedługo znalazł domek :lol: teraz jest Odi i znalazł domek. Który psiak z wcześniejszych krzyczkowych długo czekających teraz na magiczne miejsce?[/quote] Zdecydowanie RUDZIK. Za długo już mi zajmuje miejsce w podpisie:mad:
  4. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='bonsai_88']No dobra... przyznajcie się, co zrobiliście z Odim i co to za pies na ostatniej fotce :mad:... Bo to przecież niemożliwe, żeby to był ten sam psiak ;)[/quote] To Ty nie wiesz? Oni tam mają tuczarnię.......szkieletory na onkowate przerabiają....kiepski biznes, ale jakoś się kręci:evil_lol:
  5. Może ma podobnie jak miał Tygrys...
  6. Ja tradycyjnie cieszyć się zaczynam, jak pies już w domu i wszyscy zachwyceni sobą...
  7. Dokładnie tak. Tygrys ( krzyczkowy ) jest z nami prawie rok. Bardzo sie zmienił.......oj bardzo. Ale nadal wiem, że nie nie wszystko o nim wiem. Bycie psią mądralą polega także na tym, że umiem się pokornie przyznać do błędu, powiedzieć głośno o problemach........Wiele psów przeszło przez moje ręce i mój dom....a udawało się niektórym mnie zaskoczyć ( np. tej cholerze Kanzajowej, co mnie w łydki szczypie;-) ). Krzyczkowi nie są łatwi....i nie będą. Myślę, ze ludzie, którzy przeszli obozy zagłady....mają tak samo. Można spróbować złagodzić, pomóc wyjść na prostą.........ale nie da sie zapomnieć. Czegoś takiego jak krzyczki się po prostu nie zapomina.......zbyt duży odcisk na psychice.
  8. Gdyby Ktoś sobie życzył maila z warszawskimi, naszymi krzyczkowymi, to chętnie służę......zdjęcia, opisy - tylko słać i domów szukać.. achaś i wymyśliłam nowe hasło z cyklu podrywających "komu kotka komu, bo idę do schronu":diabloti: Neigh tydzien netu nie miała, to se z nudów rymowała.......
  9. [quote name='mysza 1']Oj mam śliczną małą sunieczkę pinczerkowatą, zaraz pokażę.[/quote] Wyślij ją Auraa :-) Ona musi ja dalej komuś tam. Jak Aury nie znasz, to powołaj się na mnie, a ja jej swoją drogą zaraz link do wątku podam:-)
  10. Nie martw się Irenko.......wiem jak to jest, Bryś też wrócił ( po 2 tyg i zdjęciach śpiącego "do góry kołami" na tapczanie)........takie życie. Ludzie biorący psy muszą sobie zdawać sprawę - że oprócz masy radości czeka ich także sporo różnorakich problemów. W końću nikt z nas nie jest w stanie poznać psów będących pod opieką tak "do końca" Serdeczne dzięki za ogłoszenia:-) ps. widzę, że znów "się działo".......dobrze, że wątek jest moderowany, moze uda się utrzymać spokój
  11. I ponoć Max vel Mrówa się szykuje.....także zdecydowanie jego czas
  12. Spanie synchroniczne jest cool. Moje stado moze startować w jedzeniu synchronicznym........albo raczej "kto się prędzej udławi"......takie zawody można organizować.
  13. A ja nadal myślę nad promocją Lucjusza i wymyślę kurrrrrde.
  14. Jakby co, to mamy koteczkę do oddania. Szylkretka z przewagą czarnego. Jeszcze nie widziałam..........Kanzaj ukrywa w łazience:-)
  15. Fakt........dziś do mnie Auraa dzwoniła, ze ma dom, dla czarnego szczeniaka, co nie urośnie większy. Nie masz aby?
  16. Swoją drogą to ciekawe.........jak sie dzwoni do niektórych z dogo, to miast hallo ......mówią "psów nie biorę". Jakaś nowa świecka tradycja, czy jak?
  17. Powoli zaczynam odnosić wrażenie, ze wszyscy mają padaczkę........
  18. Dobrze będzie.......wizualizować mi tu pozytywne obrazki, to pomaga. Neigh ma net:-) A Kanzaj ma nowego kota:-) Se dzisiaj w łazience umieścił:-)hihih
  19. Nooo to intuicja mnie nie myliła.... Jednak TEN DOM:-) Matko i corko jak ja sie cieszę......Odi to niemal symbol. Skoro symbol dom znalazł, to teraz już tylko z górki:-) Marzę o dniu, kiedy ostatni "krzyczkowy" znajdzie dom........I taki dzień nadejdzie - jestem tego pewna. Odiku i Państwo Odikowi super, ze jesteście razem:-)
  20. Bardzo lubię zdejmować psy z podpisu...........tyle Wam powiem
  21. Kapusta kiszona to tony witaminy C, pomidor - fosfor.......moze wiedzą co robią:-). A dla odmiany śp. jamnica Alfa chodziła do ogródka na mirabelki...... Każdy ma jakiegoś mola co mu mózg rąbie. I dobrze - dzięki temu jest różnorodnie:-)
  22. To ja Wam opowiem historyjkę. Onegdaj byłam posiadaczką dwóch dość wyrośniętych legwanów zielonych. Jeden z nich o wdziecznym imieniu Gandalf czasem sobie łaził po domu - zapamiętale wdrapując się ( w końcu jaszczur nadrzewny) na co mu pod łapy podeszło. Mieszkam na wsi.....aktualnie się zabudowującej podobnymi do mnie uciekinierami ze stolicy. Ja byłam hmm prekursorką pomysłu. Panikę wywoływała nawet moja mastiffka angielska. Paaaaaaaaaanie lwa mają!!! noo. I pewnego dnia przyszedł sąsiad zbierać podpisy w sprawie drogi czy jakoś tak. Zaprosiłam grzecznie do środka, zaczęłam czytać, jakoze nei podpisuję bez uprzedniego przeczytania. I nagle sąsiad podrywa się jako ta rącza gazela, bieży do przedpokoju, jakby go ktoś w zadek kujnął...... Wychodzę za nim, lekuchno zdziwiona, wzrok mam taki wiecej pytający..... A tu sąsiad do mnie konfidencjonalnie: aligator, aligator!!!!!!!! gdzie? pytam przytomnie...........odwracam się.......noo a to mój jascurek doszedł do wniosku, ze na kanapie też by się fajnie siedziało i zaczął się na nią od strony ściany wdrapywać.......... Ludzie.........fama poszła po wsi. Listonosz nawet do nas nie wchodzi:-) Cyrk na kółkach.
  23. [quote name='anett']Neigh ja właśnie ustalałam czy napewno WSZYSCY się dobrze rozumiemy i zgadzamy:eviltong::eviltong: A co do jabłek to był taki żarcik;) mój owczarek uwielbia np. kiszoną kapustę i marchewki:lol:[/quote] Wiem:-) Ja w każdym razie zgadzam się i rozumiem:-) Spoko moja Bromba - suomenlaponkoira ( poszukajcie sobie hihihih .........tylko to przypomina) odda życie za pomidora.......
  24. [quote name='anett'][B]Nie rozumiem o co pytasz?? [/B]Bo w pale mi się nie mieści, że sugerujesz, że to Max jest podejrzany bo jakiś skur:angryy::angryy::angryy::angryy: się nad nim znęcał??? To ofiara jest sama sobie winna?? bo prowokowała lub zasłużyła????:angryy::angryy::angryy: Jakby Max był miłym pieskiem to miałby kochający dom??? A ten ktośMaxa "nie zostawił" tylko popełnił przestępstwo i za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem powinien gnić w więzieniu!!! A od przeprowadzki Maxa nie minęły nawet 2 tygodnie!![/quote] No nie sposób się nie podpisać pod tą wypowiedzią. I zostawmy tę cześć historii, bo się zaczniemy spierać o coś w czym się, jak rozumiem, wszyscy zgadzamy., Poprzedni "właściel" Mrówkowatego Maksia to bydlę było. HOWGH
×
×
  • Create New...