-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
Neigh replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Kurna kiedy to jest "koniec tygodnia"?? Skórek juz nie mam - wygryzłam. Kciuki muszę puścić, bo od cholery roboty odłogiem leży..... Odisiu jakby dobre myśli mogły unosić, to być jako ta rakieta parę razy ziemnię okrążył..... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neigh replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Serdecznie zapraszam:-) W końcu nie zapominaj moja droga, ze ja mieszkam na wsi, nad Zalewem......okolica ładna, towarzystwo doborowe:-). Usiądziemy sobie wieczorkiem - w ramach doszkalania poopowiadam Ci jak się malwersuje, wyłudza i takie tam. Czyli przyjemnie z pożytecznym:diabloti: -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neigh replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zalożyłam. Ty nie obrażaj moich kotów........Jak zobaczysz zdjęcia to Ci oko kurde zbieleje....... Etiopka już jest niemal owłosiona, Persona powoli przypomina persa........Kochana dwa tygodnie w spa dziewczyny były.......to wiesz:-) -
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I tu się Kochana rozumiemy, chociaż ja nie ukrywam, ze mam niekontrolowaną słabość do Jamniorów. Uwielbiam trudne przypadki........z jednym zastrzeżeniem ( wyłacznie u psów...:evil_lol:) -
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakoś mi się tak dziś sentymentalnie zebrało.....nie wiem czemu. Moze to efekt uwag mojego TZ - Tygryś się uparcie wpycha na kolanka. Wiecie jego nieustającym marzeniem jest zostać takim malusim nakolankowym piesiem:-). Moj Tz.....hmm to jak to ładnie ująć.....czasem zdaje się być o Tygrysia zazdrosnym:-) hihih A jego to się mizia, obcałowuje i przytula......syczy oskarżycielsko. No i dziś.........Cycuś mamusi się wpychał na kolanka......na co moj Tz.......popatrzył krytycznie i mówi : Ty to powinnaś tuczarnie założyć. Najpierw wyłapujesz takie jakieś szkielety.......a potem normalnie na tuczniki:-). A ja na to spokojnie: tia bo ja wyrażam uczucia w wyrobionych kilogramach:-). A tak poważnie...........jak się nad tym zastanowić - Tygrysia to jest prawie 20 kg wiecej......kawał chłopa z niego....:loveu: Nie wiem czy to widać............ale naprawdę hmm no ważna to jest postać w moim życiu -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neigh replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z moim aparatem też tak było - rzekła złowieszczo........a potem się mu porypało na maksa. Idę chyba moim kotom wątek założę...... -
Pozdrowiłam:-) I poprosiłam o fotkę........jak tylko dostanę, to wstawię:-). NIe ukrywam, ze lubię takie historyjki........ I zawsze mnie bardzo cieszą wieści i maile. Państwo Tipsiowi mi zawsze życzenia na Święta wysłają - miłe, prawda?:)
-
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Weronia'][SIZE=4]Dziękujemy dziewczyny!!!!!![/SIZE] [SIZE=4]aż 250 zł!!!!!![/SIZE] [SIZE=4]Dziękujemy elik i Neigh [/SIZE]:loveu: :multi:[/quote] Bardzo proszę - chociaż mnie się personalnie w żadnym razie podziękowania nie należą. Będę niebawem mieć okazję, więc przekażę komu trzeba:-) -
Założę się, że wszyscy już o tym wątku zapomnieli.......no to Wam przypomnę:-):diabloti: Miła Agnieszko, minął (własciwie minie za parę dni) rok od przyjazdu Findusa do Cieszyna, do naszego domu. Z nim jest zupełnie inaczej, tj.cieplej, śmieszniej, zdrowiej, cudowniej. Findus okazał się być bardzo ułożonym, posłusznym i dobrym psem. Juz po dwóch miesiącach pobytu u nas zaczął chodzić bez smyczy podczas dłuższych spacerów. Nie odstępuje nas na krok. Nie ma z nim po prostu żadnych problemów. Na dodatek wypiękniał i wygląda jak najlepszy sznaucer średni :) Jeszcze raz pragnę podziękować Tobie i wszystkim tym, którzy się włączyli wówczas w akcję za to, co robicie. Findusa życie na pewno teraz jest szczęśliwe, a nasze z nim po prostu szczęśliwsze. pozdrawiam-y Joasia i Tomek i Gucio i FINDUS No i się od razu piękniej na świecie zrobiło, co nie?:-)
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tygryś ostatnio jest w niełasce i dostaje w dziób. Dziś zarwał plastikową tacką przez łeb. To sie nazywa "przemoc w rodzinie". Ja już nie mogę...........on nałogowo kradnie kocie miski....stawiane wysoko na szafkach kuchennych, opróżnia i obgryza... Ostatnio kurde szef kuchni wykrada je razem z plastikowa tacką na której stoją........zarywa po ryju. Dog kanaryjski w ząbek czesany. I jeszcze rekawice kuchenne pożera........a potem jest chory. Gdybym go nei kochała do szaleństwa, to bym go wywiozła......do mojej mamy, bo ona go kocha jeszcze bardziej. A na początku się go panicznie bała:-) -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Poproszę o numer konta, na który trzeba wpłacić pieniądze dla Rudzika. Wiele nie możemy, ale po uzgodnieniach z Kanzaj przelejemy 100zł, ok? -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neigh replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to moim skromnym zdaniem - dobrze, nie? Co ma byc taka zahukana sirotka -
Anonimowej podziękuję :-) Ona ma też krzyczkową Misię.........kurcze szkoda, że do mnie pw nie napisała jak tylko jej coś zaświtało. No ale nic:-) Najważniejsze jest to, że dzisiejszą noc spędzi już w domu a nie na ulicy. Muszę sobie z dzień dać spokoj.......i pogadamy z panią. Moze lepiej Kanzaj:-) ona spokojniejsza....
-
Pies mieszkał w okolicach Janek ( jak ktoś ciekawy to niech sobie wejdzie na stronę [URL="http://www.besthorses.pl"]www.besthorses.pl[/URL] - to jego właściele ). Kierował się więc prawidłowo, wracał do domu. Gdyby skręcił w Baletową, to niewykluczone, że by trafił:-). Prześledziłam jego trasę. Niesamowicie to musi być madry zwierzak, skoro tyle dni tak świetnie dawał sobie radę. Bardzo się cieszę, że Neris zajrzała, skojarzyła i mnie zaalarmowała. Tyle ludzi dobrej woli......najważniejsze - ze jest, Chyba Was nie muszę przekonywać co myślę o nie zawiadomieniu Palucha,nas, braku obroży z identyfikatorem..... Gdyby nie Kora, gdyby nie ktoś kto go skojarzył z Krzyczkami, gdyby nie Neris.........to by się dalej błąkał. Chylę czoła dziewczyny i zdecydowanie czekoladki:-) - Nerisie dla Ciebie też oczywiście:-)
-
W-wa Krzyczkowy psiak oddany do adopcji, blaka sie i co dalej? ma dom
Neigh replied to Kora's topic in Już w nowym domu
MAJĄ PSA!!!!!!!!!!!!!!!!!Już jest w aucie. Pani się ponoć strasznie zryczała. BARDZO WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJE. Pojechała od razu...........jezdziła pytała ludzi, jakiś chłopczyk ją dogonił i pokazał gdzie pies był. Psiak początkowo uciekał, ale wołany przez panią przyszedł. Wyraźnie poczuł ulgę na jej widok. Jest podobno zmaltretowany psychicznie. Nooo hmm ale obroży z identyfikatorem nie miał.......o co osobiście ochrzanię jak ochłonę. KORA masz u mnie prywatnie duże czekoladki (chyba ze wolisz procenty). Zawsze chyliłam czoło, przed Twoim darem.............bo to jest dar. Jeszcze raz bardzo proszę, gdyby kiedykolwiek, gdziekolwiek wypłynął jakiś pies "krzyczkowy" dawajcie znać bezpośrednio mnie lub Kanzaj ( moze to jakaś nasza adopcja, albo chociaż byłyśmy przy tym.....). Gdybym wiedziała od razu pies 28.08 już by był w domu. Przy okazji przypominam ze nadal nie ma sznaucerkowatej suczki z Krzyczek, która zaginęła na Żoliborzu. -
W-wa Krzyczkowy psiak oddany do adopcji, blaka sie i co dalej? ma dom
Neigh replied to Kora's topic in Już w nowym domu
To jest pies którego adoptowała p.Ewa - nie raczyła nikogo zawiadomić, że pies zginął. Nie będę tego komentować. Pies podchodzi ( podobno ) wyłącznie do niej. Telefony do właścicielki psa ( usunęłam już niepotrzebne:-) ) Przed chwilą dosłownie udało się do niej dodzwonić, ponoć pojechała go szukać. O całej sprawie zawiadomiła mnie dziś rano Neris - przypadkiem zajrzała na wątek Krzyczkowski..... Bardzo proszę na przyszłość. Gdyby gdziekolwiek wypłynął pies "krzyczkowy" kontaktujcie sie też ze mną. -
Pies został "adoptowany" czy raczej zabrany bezpośrednio od chłopa. Owszem wzięłyśmy ( na szczęście ) namiary do tej pani. NIe raczyła nas zawiadomić, że pies zaginał ...."sądziła, że pobiegł za cieczką i za parę dni wróci...". Jak rozumiem na Paluch ani nigdzie indziej info też nie zgłosiła? Pies podchodzi wyłącznie do niej - prosiła o opublikowanie jej numeru tel - gdyby ktokolwiek psa zobaczył prosi o NATYCHMIASTOWĄ informację do niej. ( usunęłam numery bo już niepotrzebne)
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja i uczciwość.....wszak powszechnienie wiadomo, kim ja jestem... A teraz to mam dwa pólprodukty - bo jeden wyjechał do Malagos. Słuchajcie ogłaszam konkurs na imiona dla kocic. Jeden półprodukt będzie persowaty, jak mu kołtuny wytnę, zeby nowe wstawię, świerzba usunę i takie tam. Drugi natomiast będzie nieco orientalnym burasowatym szylkretem jak porośnie włosem:-) I jak te dwie laski nazwać? Może Thelma i Louise?...........ale one źle skonczyły. Brak mi wyraźnie weny. -
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja mam w domu 5 kotów.......i się nawet specjalnie nie chwalę........ale to nie jest kociarania.....chyba?:-) -
I jak tu nie wierzyć w cuda?